Maga100 Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 koty są the best. Ale nie, dziękuję, nie pakuj :p Quote
malawaszka Posted March 28, 2010 Author Posted March 28, 2010 wyszłam wczoraj na nocny spacer... jak zawsze... jak często tu bywa - była mgła... poszłam za dom, w kierunku łąki, księżyc dość fajnie świecił więc mega ciemno nie było... nagle kilka m ode mnie słyszę... :mdleje: tupot małych stóp... wielu... dość wielu :eek2: i to bylo w trawie obok i było tak: tup tup tup tup tup drobniutkie kroczki i stop na chewilkę i znowu kroczki kroczki i stop:shocked!: na smyczy miałam tylko Dropsa... umarłam ze strachu najpierw, a potem narobiłam hałasu wołając Lunę, że niby do super zabawy biegniemy w kierunku domu - o dziwo psy usłyszały też te kroczki i wcale nie chciały tam biec, walczyć o moje bezpieczeństwo tylko spylały razem ze mną :painting: bardzo się z nimi bezpiecznie czuję.... bardzo :diabloti: stwierdziłam, ze to nie mogło być nic innego niż małe dziki.... a w pobliżu dzika mama :crazyeye: zające by spylały w długich susach, a nie drobnych kroczkach, sarny to samo, kota byśmy nie usłyszeli, do psa by moje psy podeszły albo on by podszedł zresztą tego było wiecej niż jeden i więcej niż dwa... :chaos: Quote
Alicja Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 No to żyjesz za pan brat z przyrodą :diabloti: Quote
malawaszka Posted March 28, 2010 Author Posted March 28, 2010 wolałabym żyć za pan płot :shock: Quote
Alicja Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 [quote name='malawaszka']wolałabym żyć za pan płot :shock: no płot byłby wskazany Quote
Maga100 Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 [quote name='malawaszka']stwierdziłam, ze to nie mogło być nic innego niż małe dziki.... a w pobliżu dzika mama :crazyeye: zające by spylały w długich susach, a nie drobnych kroczkach, sarny to samo, kota byśmy nie usłyszeli, do psa by moje psy podeszły albo on by podszedł zresztą tego było wiecej niż jeden i więcej niż dwa... :chaos: hahaha i masz te swoje nocne spacery :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja po zmroku boję się wyprowadzać Leona nawet tuż za brame :stupid: ale ja mam obsesję, tak :shake: I tak teraz wraz z wiosną małe dziczki się pojawiają :loveu::diabloti: A skąd wiesz, ze dzika mama by nie przywitała się z tobą przyjaźnie? :evil_lol: Quote
weszka Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Buaahahahha :D Wiem, że ci nie było do śmiechu ale opis nocnej przygody przepiękny :D Quote
anetta Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Nie źle:crazyeye: Trzeba było nie ucikać, wziąć na DT takiego maluszka :loveu::evil_lol: Przybysze z Matplanety, ooo łaaaa, pamiętam i oglądałam, ale chyba to było dla mnie jeszcze za mundre :evil_lol: Quote
Cola Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 malawaszka napisał(a):wyszłam wczoraj na nocny spacer... sory, ale musiałam...nie wytrzymałam :turn-l: Quote
agbar Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Tupot malych stop???To dziki maja stopy??Taki tupot to slyszalam dawno,dawno temu jak za duzo wypilam na drugi dzien rano :diabloti:...a teraz jakos choliera nie pije nic...bo mi sie glowa slaba zrobila,po lampce wina bredze...Maz mi podpowiada bo podzczytuje,ze bez wina tez bredze....chyba se strzele focha.... Quote
madziamn Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 niezłą miałas przygodę dobrze ze u mnie tylko koty i psy sie wałęsają co to ludziska ich upilnowac nie umieja Quote
Medorowa Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Ja ostatnio widziałam taką fajną gromadkę małych dziczków:loveu: Tylko, że ja byłam w samochodzie:diabloti: Quote
malawaszka Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 ja norrmalnie tutaj chyba oszaleję, albo wrócę do miasta prędzej niż myślałam :mdleje: dziś sobie grabiłam trawkę, podlewałam truskaweczki coby zaczęły rosnąć, pieski sobie biegały i nagle sruuuuu we trzy w długą... za... zającem :mdleje: oczywista Pepa odpadła szybko, ale Luna i Drops dwa zające pognały za zającem na łąki a ja stutonowy zając za nimi :mdleje: drąc sie wniebogłosy, że chyba bocianom gody przerwałam.... debile tak zawzięcie goniły, że dopadły szaraka! ale jako mieszczuchy na szczęscie nie wiedziały co począć i zając im zwiał :mdleje: to nie na moje nerwy... :shock: tylko czekać kiedy mi zaczną dziki do domu znosić.... Quote
lolka75 Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 przerzucita sie na dziczyzne:diabloti:....zdrowiej ponoc:roll: a sznaucery to do czego stworzona rasa? bo ja zupelnie nie znam historii tych psowe i doorne te boork:shake:i....przeca pasztet z zajaca na swieta idealny...a nie moglas ty sie rzucic na szaraka i przegryzc szyje?:niewiem: :diabloti: Quote
malawaszka Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 sznupy do polowania na szczury, co do mojego polowania to nie wypowiem się :lol: pograbiłam troszkę i chyba będę miała zakwasy - taką mam kondycję o! Quote
dbsst Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='malawaszka']ja norrmalnie tutaj chyba oszaleję, albo wrócę do miasta prędzej niż myślałam :mdleje: dziś sobie grabiłam trawkę, podlewałam truskaweczki coby zaczęły rosnąć, pieski sobie biegały i nagle sruuuuu we trzy w długą... za... zającem :mdleje: oczywista Pepa odpadła szybko, ale Luna i Drops dwa zające pognały za zającem na łąki a ja stutonowy zając za nimi :mdleje: drąc sie wniebogłosy, że chyba bocianom gody przerwałam.... debile tak zawzięcie goniły, że dopadły szaraka! ale jako mieszczuchy na szczęscie nie wiedziały co począć i zając im zwiał :mdleje: to nie na moje nerwy... :shock: tylko czekać kiedy mi zaczną dziki do domu znosić.... [quote name='Alicja']Szkoda że J. nie robił zdjęć ;) hahahhahahahhahahahhaha OgródWaszko moja wyobraźnia zadziałała :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='malawaszka']ja norrmalnie tutaj chyba oszaleję, albo wrócę do miasta prędzej niż myślałam :mdleje: dziś sobie grabiłam trawkę, podlewałam truskaweczki coby zaczęły rosnąć, pieski sobie biegały i nagle sruuuuu we trzy w długą... za... zającem :mdleje: oczywista Pepa odpadła szybko, ale Luna i Drops dwa zające pognały za zającem na łąki a ja stutonowy zając za nimi :mdleje: drąc sie wniebogłosy, że chyba bocianom gody przerwałam.... debile tak zawzięcie goniły, że dopadły szaraka! ale jako mieszczuchy na szczęscie nie wiedziały co począć i zając im zwiał :mdleje: to nie na moje nerwy... :shock: tylko czekać kiedy mi zaczną dziki do domu znosić.... łącze się w bólu , temu moje mają zakaz chodzenia na pola !!! póki dzikie zwierzęta zmądrzeją :diabloti: eee to ja mam kondycje , przekopałam , zagrabiłam i zero nawet odcisku :) Quote
Vectra Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='weszka']Przygody mieszczucha na wsi ;)[/QUOTE] ciekawe jak jest odwrotnie :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 ne ne ne ne ne :turn-l: Prima Aprilis :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 :hmmmm: a podobno koty to takie czyste stworzenia... Quote
malawaszka Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Joga i młoda wreszcie mogą wychodzić na dwór - szwy pozdejmowane i siooooo :) teraz mam przegwizdane - kazda chce wychodzić w innym momencie i wracać po różnym czasie :lol: 3 koty kursują :lol: pierwsze chwile na dworze - jaka radoszka :) widać która jest pierwszy raz na dworze co? :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.