Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
nic nie zdziałałam bo nie odbiera tel :mad: jeszcze się nie denerwuję bo jakby co to i tak go znajdę :diabloti:



ja to już bym dawno wyszła z siebie:roll:

Posted

ariss napisał(a):
ja to już bym dawno wyszła z siebie:roll:


ja wczoraj i przedwczoraj wychodziłam z siebie, dziś jestem zdeterminowana załatwić to tak jak trzeba, ciśnienie mam 500/800, ale jestem spokojna, jestem spokojna, jestem spokojna :evil_lol:

Posted

nie mogę nawrzucać bo chcę to załatwić po ludzku, jak się nie uda to wtedy mu nawrzucam... zobaczymy jutro - ma przyjechać to zobaczyć, podbić gwarancję, potem serwis ma przyjechać i napisać orzeczenie że to tak nie powinno być i dopiero wtedy sprzedawca powinien wziąć mi to i wymienić - póki co mam taki scenariusz ułożony - jak będą próbowali się migać to przestanę być miła, to dla mnie za dużo pieniędzy żeby odpuścić :roll:

Posted

Oj ja to nie znosze jak się na coś nastawię, a to nie działa albo nie ma albo coś jest nie tak jak się już napaliłam :angryy:
Powodzenia! Jak nie urok to lodówka albo cieczka Pepy :eviltong:

Posted

Ja to jestem cięta jak wesz. :eviltong:
Kiedyś kupiłam sokowirówkę z wystawy i się okazało, że uszkodzona. Miesiąc przepychanek ze sklepem - jeździła do serwisu, coś wymieniali, dalej ciekło. Powoływali się na jakieś przepisy, ja na inne. Kolejne pisma i telefony - jak mnie Wielka Pani w sklepie zaczęła pouczać jak się pisma pisze i dalej kombinowali (nowej nie proponowali na wymianę) to takiej koorwi... dostałam, że napisałam dłuuugie pismo do zarządu spółki - właściciela sieci. Na końcu napisałam, że to się do gazety nadaje ...
Szybciutko mi oddali pieniądze z przeprosinami.:evil_lol:

Walcz dzielnie i się nie dawaj. :lol:

Posted

Ja kiedys kupilam telefon w uzywany w komisie i dali mi 3 m-ce gwarncji:cool3:, po 3 m-cah i 3 dniach telefon padl:angryy:, jak sie wqrwilam, zanisolam facetowi powiedzialam zeby sobie go ....... wsadzil i mi kase oddal, a jak mi odmowi to nasle na nich policje bo wiekszosc telefonow maja kradzionych, a nie spisuja umow, wiec zrobie im kociolek:cool3::diabloti:. Dostalam lepszy model:razz:, prawie niesmigany:cool3: i dzialal 2 lata:loveu:.

Posted

Doginka napisał(a):
Hej:multi:Wróciłam:p

Mi jak przywieźli praleczkę i na drugi dzień zauważyłam malutką ryskę na wyświetlaczu, to kazałam zabrać i przywieźć nową, bo mam takie prawo:cool3:
I przywieźli bez żadnego sprzeciwu:crazyeye:

Walcz o lodóweczkę;)



no tylko u mnie minął miesiąc od kupna, a ta wymiana to zdaje się 2 tygodnie :roll:


mam nadzieję, że nie okażę się znowu naiwna wierząc że da sie to załatwić po ludzku :roll:

Posted

Hej:multi:Wróciłam:p

Mi jak przywieźli praleczkę i na drugi dzień zauważyłam malutką ryskę na wyświetlaczu, to kazałam zabrać i przywieźć nową, bo mam takie prawo:cool3:
I przywieźli bez żadnego sprzeciwu:crazyeye:

Walcz o lodóweczkę;)

Posted

malawaszka napisał(a):
znalazłam na naszej łące martwą żmiję zygzakowatą :mdleje: kilka lat temu też znalazłam i teraz znowu będę się bała o psy i dzieci kurcze no....


:cool3: no bo jest o co się bać

Posted

nooo skarby moje kochane :loveu:

Luna jest nieźle zeschizowana :lol: jak jest na dworze wiatr i w domu przeciąg to ona się chowa :-o do spiżarki, do kibelka, wciska się pod biurko :-o no szok, i najchętniej by wtedy nie wchodziła do domu :roll: cudak jeden i zastanawiam się czemu takie kuku jej się zrobiło - może wystraszyła się kiedyś jak drzwi trzasnęły :niewiem: bo pomijam fakt, że kilka razy wbiegła rozpędzona w zamknięte drzwi tarasowe i zonk :question: chyba, że wtedy zrobiło jej się kuku w główce...


Nooo i mam już za sobą wizytę sprzedawcy lodówki, pooglądał i kazał wezwać serwis bo też mu się to nie podoba za bardzo i jak mi serwis napisze orzeczenie, że to do wymiany to on zabiera lodówkę i wymieni - jutro lub pojutrze ma przyjechać serwisant i kurna mam nadzieję, że nie będzie robił problemów :modla: może jednak uda się to załatwić po ludzku jak w cywilizowanym świecie przysało i bez awantury :kciuki:

Posted

Kciukamy za serwisanta lodówkowego:p

Jesli o wiatr chodzi, to Gimli nie chodzi pod wiatr:mad: Staje jak osioł i "nieś mnie do domu albo bedę tu stał do końca swiata". Jednak zmieniło mu sie pozytywnie po zeszłorocznym plazowaniu nad morzem :p Zaczął się uczyć latać na podmuchach wiatru :loveu: Tak własnie kombinuje, gdzie by tu pojechać w wakacje pocwiczyć psioloty :p

Posted

czasami Pepa odmawia spaceru :lol: my idziemy ona patrzy, idzie, ale patrzy mi w oczy, zagląda, zwalnia i czeka - jak jej powiem "no to zostań w domu" to wraca do domu, a jak wołam żeby szła to idzie :loveu: a jak już bardzo jej się nie chce iść bo np jest za gorąco dla niej to robi bunt:lol::


za to Oliwia nigdy nie odmawia spaceru :lol:






Posted

czy ktoś wie co to jest? co się z nich "wykluje/przepoczwarzy"? pełno tego na łąkach - siedzą w takich jakby kokonach, niektóre umarły - wymarły całe gniazda - pewnie wyschły bo same wiórki zostały w kokonach


chciałam powstawiać więcej fotek, ale images strajkuje :angryy:








Posted

Jak się budowaliśmy, z racji tego, że byłam głównym zaopatrzeniowcem budowy i wykonawcą wielu prac wykończeniowych korzystałam znieocenionego furum Muratora. Po wybudowaniu, jak przyszła kolej na ogródek, tamże czytałam dział "pamiętajcie o ogrodach", a w nim wątek poniższy, w którym wszystkie pytania o żyjątka i roślinki doczekiwały się szybkiej i kompetentnej odpowiedzi - skarbnica rozjaśniająca umysł laikowi przyrodniczemu:
MIREK - PYTANIA - OGRODNICZE POGOTOWIE - Zobacz temat :: Murator

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...