Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale super foty skaczącej Luny i Figi:loveu:
A z fot wynika, że Twój J uwielbia bawić się z dziećmi, więc poproś bociana, żeby się pospieszył z przesyłką:diabloti::evil_lol:

Posted

ponieważ Figa nie będzie jeszcze sterylizowana bo jest za mała, to jutro odwożę ją do nowego domku, nie ma na co czekać bo jeszcze chwila i jej nie oddam :placz::placz::placz: właśnie sobie spi na moim łózku na pleckach i o niczym nie wie :placz: szkoda, że nie można sobie ich wszystkich zostawić :oops:

Posted

modliszka84 napisał(a):
a gdzie domek? będą fotki? napisz cos wiecej :oops:


będą fotki, będzie sterylka, ale jak mała będzie po cieczce - tak mi dziś poradził wet, któremu ufam i tak będzie zrobione, domek jest w Kobiórze k/Tychów - przez tel bardzo mili ludzie - rodzina + dwie córki 20 i 11 lat więc męczycieli nie ma :) mieli już psy, mówiłam o wszystkim, że sika w domu, że szczeka, że trzeba z nią popracować żeby nie była rozwrzeszczaną paskudką, ale nie zraziło ich to i czekają na nią niecierpliwie - dom z ogrodem - dobrze ogrodzony :lol: wszystko fajnie, a mnie i tak kłuje w dołku :oops: cienias jestem, ale ten skarbek jest taki słodki, że najchętniej to bym jej nie oddawała, ale tu musi wygrać rozsądek :roll: no i domek polecony przez pana, który już ponad rok temu za pośrednictwem mojej strony znalazł sznupcię dla siebie z chorzowskiego schroniska i od tego czasu jesteśmy w stałym kontakcie - są przeszczęsliwi, że mają Bajeczkę i robią reklamę schroniskowym sznupkom :loveu:

Posted

aaa no to ten pan kilka dni wcześniej, zanim maluch do Ciebie dojechał, pisał maila do schroniska...
nie wiem w sumie po co :evil_lol: bo mała już miała jechać do Ciebie, ale pisał że właście sie dowiedział od pani z Dąbrowy G. że w schronisku jest taka sunia.
Musiał być chyba mocno zdesperowany :evil_lol:

Posted

modliszka84 napisał(a):
aaa no to ten pan kilka dni wcześniej, zanim maluch do Ciebie dojechał, pisał maila do schroniska...
nie wiem w sumie po co :evil_lol: bo mała już miała jechać do Ciebie, ale pisał że właście sie dowiedział od pani z Dąbrowy G. że w schronisku jest taka sunia.
Musiał być chyba mocno zdesperowany :evil_lol:


hahaha no bo on już jakiś czas temu pisał mi, że jego znajomi chcą sznupcię a wtedy akurat nie było, więc jak mu napisałam o tej to chciał szybko :-) pewnie napisał do schroniska zanim ja mu napisałam, że mała przyjeżdża do mnie

Posted

ja oczywiście rozważałam miliony razy czy Figa nie powinna jednak z nami zostać :oops: średnio co 5 sekund zmieniam z powinna na nie powinna :oops: głupia jestem ehhhh :roll: ale decyduje to, że Figulec ma charrakterrek i jak dorośnie to mogłaby się z Lunetą nie zgadzać bo teraz już jak Luna ją opierniczy to ona sobie nic z tego nie robi tylko zaczepia i podkurza Lunę dalej :lol: a poza tym to ja nigdy nei chciałam mieć pieprzaka NO! nie nie nie :oops::placz:

Posted

przed chwilą bym straciła Lunę na zawsze :placz: cała się trzęsę... latam dziś po lekarzach boście mi wykrakały nawroty bólu pęcherza :shake: w przerwie między jednym i drugim przyszłam z psami wyjść bo Figa to lejek i srajek domowy, wyszłam jak zawsze - Figa na flexi, reszta luzem, Figa się wysikała więc zaczęłam ją chwalić nagle patrzę a Luna na środku głównej drogi przez miasto i autobus :-(:-(:-( dobrze, że zachamował, a ona królewna ledwo raczyła się odsunąć i to na środek trzypasmówki się odsunęła :placz: dobrze, że jest taka pora jaka jest bo później nie miałaby szans na tej drodze na środku bo ona uważa, że samochody mają ją omijać a nie ona się odsuwać bo samochodami to się jeździ a nie ich boi :shake: nie mam pojęcia po co ona wylazła na tą drogę! nigdy tego nie robiła, ale jak widać nawet 7 letni pies chodzący codziennie tamtędy na spacer czasem dostaje małpiego rozumu :shake::placz: muszę iść do innego lekarza teraz, a cała sie trzęsę i łzy mi ciekną tak sie wystraszyłam, na chwilę straciłam ją z oczu jak ten autobus przejeżdżał i nie widziałam co tam sie dzieje... urwa mać! zdecydowanie nie mogę mieć więcej psów jak nad trójką nie potrafię zapanować

Posted

Ojojoj :(
Niestety to znam. Gimloń do koteczka na drugiej stronie ulicy poleciał:angryy: Prosto pod koła ciężarówki :angryy: Zaczęłam skakać jak glupia i wyskoczyłam na ulicę - tylko dzieki temu facet zahamował. Dostałam trzęsiawki i... straszny opieprz od goscia :-( Ale uratowałam głuptasa...

Biedna jesteś z tym pecherzem... :(

Posted

tangerine74 napisał(a):
Ojojoj :(
Niestety to znam. Gimloń do koteczka na drugiej stronie ulicy poleciał:angryy: Prosto pod koła ciężarówki :angryy: Zaczęłam skakać jak glupia i wyskoczyłam na ulicę - tylko dzieki temu facet zahamował. Dostałam trzęsiawki i... straszny opieprz od goscia :-( Ale uratowałam głuptasa...


a ja nie zdążyłabym nawet kiwnąć palcem jakby ten autobus nie zahamował :shake: i zupełnie nie wiem po co ona na tą ulicę wyszła głupota jedna! nic tam nie było a ona tam stała jakby chciała popełnić samobójstwo :roll: przez to wszystko nie zawiozłam dzisiaj Figi - lekarze, ta historia i mam dość wychodzenia z domu :shake:

Posted

Ja jestem niereformowarna w tym względzie - nie uznaję chodzenia po ulicach z psem który nie jest na smyczy. :cool3: Za dużo znam nieszczęśliwych przypadków ...

Szczęście, że nic sie nie stało.:lol:

Posted

AnkaG napisał(a):
Ja jestem niereformowarna w tym względzie - nie uznaję chodzenia po ulicach z psem który nie jest na smyczy. :cool3: Za dużo znam nieszczęśliwych przypadków ...

Szczęście, że nic sie nie stało.:lol:


ja też jak przechodzę przez ulicę biorę psy na smycz zanim zbliżę siędo ulicy, a tu szłam z psami trawnikiem, potem jest chodnik, wąski trawnik i dopiero ulica więc nie tak blisko, ale już nie będę tam z nimi chodzić - a w ogóle to już chcę się wyprowadzić bo mam dośc :roll: broń boże się nie tłumaczę bo zdecydowanie wina po mojej stronie lezy...

Posted

mas cekoladki , poprawia odrobinę nastrój


Wiem co czujesz :glaszcze: nie zazdroszczę .... ale nie obwiniaj siebie ... nie jesteśmy przewidzieć wszystkiego .... jedynie uczyć się i nie powielać błędów ....
Ja mam mega schizy jeśli chodzi o psy i ulicę .... ehh aż wstyd się przyznać nieraz , moje psy jeśli idą koło ulicy , to zawsze mam je na szelkach i w obrożach , i to i to zapięte do smyczy .. idąc mam czarne wizje , że zaraz się urwie i wpadnie mi na ulicę .....
tak mam i nie umiem tego zmienić , to już coś więcej niż fobia :oops:

Posted

Smycz to podstawa koło ulicy:razz:

Współczuję Ci tego zapalenia pęcherza:calus:
Mnie dopadła angina ropna i straszn ból gardła. Niby zwykła angina, ale jednak jest inaczej niż zwykle. Ja anginy mam często i zawsze przechodzę je tak samo, a teraz oprócz bólu gardła doszedł straszny ból węzłów chłonnych:placz:Nie mogę ruszać głową:shake::placz:I mam 39*C gorączki:placz:

Posted

O Boże współczuję Moniczko ja po przeczytaniu cała się trzese a co dopiero Ty, zaraz mi się moja Fioneczka
[*] przypomniała (tu i smycz nic nie dała- człowiek nie jest w stanie przewidziec niektórych sytuacji) dobrze że Lunetce nic się nie stało. Uściskaj ją od nas:glaszcze:. Vectra ja też mam teraz taką fobię nawet jak Duśka jest na smyczy to się o nią boję tym bardziej że u mnie na osiedlu wariaci mają zwyczaj jeżdżenia po chodnikach bo tak wygodniej:angryy:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...