ariss Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 http://img56.imageshack.us/img56/5338/dsc0084.jpg ona tu wyszła jak zając:crazyeye: Quote
malawaszka Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 [quote name='Alicja']http://img222.imageshack.us/img222/3756/dsc0094.jpg :roflt: wygląda jak zając :razz::razz: Dlaczemu Klockowa ma siedzieć w pieluchach :razz::razz: czy ja o czymś nie wiem :hmmmm: ...kłopoty ze zwieraczami :razz::razz:czy cós ?? będzie dopiero miała - za kilka miesięcy :eviltong: a Figa to jest mały zając więc jak niby miałaby wyglądać :p Quote
AnkaG Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 :lol: Ale wesołe foteczki Wasiu długi ogon to fajna rzecz. Nuka jak merda wesoło od boku do boku to wiadomo się cieszy. Jak stoi, ogon opuszczony i merda tylko końcowka - to co .... no sioo lub koo. :mad: To znaczy: no nie chciałam ale nie wytrzymałam. Quote
madziamn Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Moniczko nie będę oryginalna ale na tej fotce naprawdę mała wygląda jak rasowy szaraczek:evil_lol: Quote
LeCoyotte Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 http://img222.imageshack.us/img222/3756/dsc0094.jpg ja bym powiedział, że chaos jest cały czas nie tylko na początku:lol: Quote
Doginka Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 AnkaG napisał(a)::lol: Ale wesołe foteczki Wasiu długi ogon to fajna rzecz. Nuka jak merda wesoło od boku do boku to wiadomo się cieszy. Jak stoi, ogon opuszczony i merda tylko końcowka - to co .... no sioo lub koo. :mad: To znaczy: no nie chciałam ale nie wytrzymałam. U Rapera ogon jest wykładnią jego samopoczucia - jak jest opuszczony, to już wiem, że źle z nim. W swoim życiu miał opuszczony ogon dopiero 2 razy - jak był baardzo chory:razz: Monia, widziałam zająca:evil_lol::loveu: Quote
furciaczek Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Patrze i sie zastanawiam jak zajacowi obrozke zalozyli:evil_lol::evil_lol: http://img56.imageshack.us/img56/5338/dsc0084.jpg Wasiu:loveu::loveu: Quote
Tekla64 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Witam i serdecznie jeszcze raz dzieki za linka, inaczej bym nie wpadla na ta galerie, obejrzalam bardzo pobieznie bo za duzo na jeden dzien , ale sukcesywnie sobie to nadrobie. no i mam nastepna galerie gdzie mnie zazdrosc bedzie zzerala za te zdjecia, jak ja wam zazdroszcze ze macie ten dar, ja ze swoim to moge tylko pstrykac ale nie narzekam i jak sie nie ma co sie lubi... bardzo pikne psice i nie tylko masz i moze jednak zastanow sie nad tymi ptakami???hihihi piekne zdjecia Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Tekla zapraszamy częściej ;) a teraz UWAGA!!!! :eek2::flaming: PEPA MA CHYBA CIECZKĘ!!! jest u mnie półtora roku, spacjalnie na USG u dra Atamaniuka prosiłam o szukanie macicy i jajników i nie znaleziono więc spokojna, a z drugiej strony zszokowana, że znalazłam wysterylizowaną sukę i to w moim mieście, nie martwiłam się tym, żeby ją sterylizować, a od wczoraj chodzę po domu i szukam kto mi tu krwawi bo kilka kropek zauważyłam, macam łapy, kota oglądam, do pysków zaglądam, przykładałam Pepie do psioszki husteczkę i czysto więc się uspokoiłam, aż tu teraz wzięłam ją na przytulanki na łóżko, patrzę została kropka, no to dawaj macać i sprawdzać i kurka wodna to z pioszki, problemy z układem moczowym chyba wykluczam bo w zeszłym tygodniu robiłam badanie moczu kontrolne jej i było wszystko w porządku, żadne zapalenie się nie mogło zrobić bo na problemy ze skórą bierze antybiotyk więc... chyba, że macie jakieś propozycje? mam z nią iść do weta? :oops: i mnie wyśmieje, że z cieczką do weta lece? :evil_lol: aaaaaa nienawidzę cieczek :placz: i tych napalonych burków :placz: Quote
Pysia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 malawaszka napisał(a):Tekla zapraszamy częściej ;) a teraz UWAGA!!!! :eek2::flaming: PEPA MA CHYBA CIECZKĘ!!! jest u mnie półtora roku, spacjalnie na USG u dra Atamaniuka prosiłam o szukanie macicy i jajników i nie znaleziono więc spokojna, a z drugiej strony zszokowana, że znalazłam wysterylizowaną sukę i to w moim mieście, nie martwiłam się tym, żeby ją sterylizować, a od wczoraj chodzę po domu i szukam kto mi tu krwawi bo kilka kropek zauważyłam, macam łapy, kota oglądam, do pysków zaglądam, przykładałam Pepie do psioszki husteczkę i czysto więc się uspokoiłam, aż tu teraz wzięłam ją na przytulanki na łóżko, patrzę została kropka, no to dawaj macać i sprawdzać i kurka wodna to z pioszki, problemy z układem moczowym chyba wykluczam bo w zeszłym tygodniu robiłam badanie moczu kontrolne jej i było wszystko w porządku, żadne zapalenie się nie mogło zrobić bo na problemy ze skórą bierze antybiotyk więc... chyba, że macie jakieś propozycje? mam z nią iść do weta? :oops: i mnie wyśmieje, że z cieczką do weta lece? :evil_lol: aaaaaa nienawidzę cieczek :placz: i tych napalonych burków :placz: Nie dramatyzuj babo. Cieczka to nie choroba. Jak ma mieć raz na półtora roku to niech se ma. Nie umrzesz od tego. Ja tysiac razy wolę mieć sukę z cieczką niż napalonego na ta cieczke burka :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 no ja niby wiem, ze nie choroba, ALE miało nie być cieczki już nigdy noo i wpadłam w panikę :oops: Quote
Vectra Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 wiesz co , ona mogła nie mieć cieczki , przez tą chorobę .. może teraz orgiazm wraca do równowagi i hormony zaczęły prawidłowo działać ... do weta to może nie , ale obserwować na pewno warto ... Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Vectra napisał(a):wiesz co , ona mogła nie mieć cieczki , przez tą chorobę .. może teraz orgiazm wraca do równowagi i hormony zaczęły prawidłowo działać ... do weta to może nie , ale obserwować na pewno warto ... i tak pewnie było bo przy tej chorobie może być zaburzony cykl, ale po tym USG u kurna naprawdę znanego i cenionego speca z Akademii we Wrocku, jak nie znalazł macicy i jajników, ale nie znalazł też samego trzony macicy jaki zostaje po wycięciu, no byłam pewna, że cieczki nie muszę się już obawiac a tu klops :placz: na szczęście ona się dobrze czuje, no i w ogóle te ostatnie problemy skórne pewnie też z tym powiązane bo spadek odpornosci... ehhh dla spokojnosci zadzwonię chyba jutro do naszego weta, tylko nie wiem jak mam zacząć rozmowę, żeby nie umarł ze śmiechu :lol: Quote
Vectra Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 skoro potwierdzony jest brak narządów ... to może być taka heca , zwana przez niektórych , trzecim jajnikiem .. a serio to jest nie do końca wycięty jajnik ... który potrafi sobie cieczki sprawić .... zdarza się to dość rzadko , ale zdarza ... ja nie umiem tego fachowo opisać , ale rozmawiałam o tym z moim wetem kiedyś , jak Lale sterylizowałam ..... czasem sucz jest tak tam w środku dziwacznie zbudowana , że ten jajnik jakoś się chowa i nie da się go wyciąć , bo nie widać .. lub wet partacz i nie wszystko wytnie ... No i nie da się z tym nic zrobić :) To było lat kilka temu , jak zaciągałam języka .. medycyna poszła na pewno na przód .. więc może warto to z wetem skonsultować .... Jak zacząć rozmowę , no normalnie , bez paniki ... powiedz że masz potwierdzone że ona jest wysterylizowana , a ma teraz krwawienie jak przy cieczce , to nie jest nic wstydliwego .... Quote
Doginka Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Ja też bym wpadła w panikę, wiedząć, że sucz wysterylizowana cieczkuje:crazyeye: Lepiej to sprawdzić u veta:razz: Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Vectra napisał(a):skoro potwierdzony jest brak narządów ... to może być taka heca , zwana przez niektórych , trzecim jajnikiem .. a serio to jest nie do końca wycięty jajnik ... który potrafi sobie cieczki sprawić .... zdarza się to dość rzadko , ale zdarza ... ja nie umiem tego fachowo opisać , ale rozmawiałam o tym z moim wetem kiedyś , jak Lale sterylizowałam ..... czasem sucz jest tak tam w środku dziwacznie zbudowana , że ten jajnik jakoś się chowa i nie da się go wyciąć , bo nie widać .. lub wet partacz i nie wszystko wytnie ... No i nie da się z tym nic zrobić :) To było lat kilka temu , jak zaciągałam języka .. medycyna poszła na pewno na przód .. więc może warto to z wetem skonsultować .... Jak zacząć rozmowę , no normalnie , bez paniki ... powiedz że masz potwierdzone że ona jest wysterylizowana , a ma teraz krwawienie jak przy cieczce , to nie jest nic wstydliwego .... no wiem o tym możliwym trzecim albo szczątkowym jajniku, ale z tym potwierdzeniem, że ona jest wysterylizowana to też nie jest na 100% bo zdrowej macicy nawet na dopplerze może nie być widać i ten wet co robił USG nie chciał mi powiedzieć że na 100% nie ma - on nie znalazł i tyle :roll: a ja jak to ja uczepiłam się tej wersji wygodniejszej i jej się do dzisiaj trzymałam opowiadając wszem i wobec, ze jaki to cud znalazłam na ulicy wysterylizowaną sukę :oops::evil_lol: Quote
Vectra Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 ehhh .... wróżką ani jasnowidzem nie jesteś , opierałaś się na tym co było .. więc ja nie widzę problemu ... ona była wrakiem psa , dobrze wiesz , postawiłaś ją na łapy , odmłodniała ... By nie domniemać , to trzeba do weta uderzyć , obserwować tą cieczkę , szczególnie , że Pepulcia młoda nie jest , a jej zdrowie , no sama wiesz - tyle leków itd. Na pewno nie ma co panikować :buzi: Może nawet warto się cieszyć , że ona wróciła w pełni do zdrowia a konsultacja w szczególnie w jej przypadku , wskazana ... Bo pisałaś o tym leku sporo i z tych opisów , to on mi tak na dość ostry wyglądał .. a zaraz , te leki to nie były hormonalne czasem ? zadzwoń do weta i zagadka się rozwikła , my tu możemy tylko gdybać sobie. Ale skoro ona się świetnie czuje , czyli nic złego się nie dzieje ... Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Ten lek to nie hormon - on blokuje wydzielanie hormonu nadnerczy - kortyzolu, ale sam w sobie hormonem nie jest, a teraz wyczytałam, że za duże stęzenie kortyzolu zaburza cieczkowanie, a Pepa właśnie miała za duże - kilka dni temu zauważyłam w ogóle, że pięknie obrasta całkiem nowymi i mocnymi włosami, więc pewnie dopiero teraz osiągamy stan jak u zdrowego psa :loveu: tak sobie to wytłumaczyłam, a teraz biorę baseballa i idę na spacer :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 nie było żadnych burków :lol: udało się :evil_lol: ale tak sobie chodziłam pilnowawszy Pepy i myslałam :cool3: że to pewnie dlatego Pepa dokuczała Soni staruszce J i szczerze się uśmiechała do Cayi, a Figę szczyla i Bendżiego tolerowała - alez to wszystko powiązane Quote
tangerine74 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Szok! Cuda jakieś się u Was dzieją. :cool3: Teoria całkiem zmyslna - wszystko wyjasnia :cool3: Ja tam bym się cieszyła, że Pepa w lepszej kondycji i tyle. :p Konsultacja weta się przyda. Jesli idzie o teorię psich zachowań usiłuję rozgryźć taką zagadkę. Gimli drze się na wszystkie psy wieksze od siebie. Potrafi najlepszemu kumplowi z daleka jazde zrobic. Suczki w tym zakresie maja ciut luzu - nie kazdej sie oberwie. Nie dotyczy jednak to bokserków :crazyeye: Bokser może zblizać sie szybko, stać albo oddalać. Bokser moze pojawic sie nagle po ciemku. Bokser nie jest groźny ze wzgledu na płeć. Po prostu bokserom nie robi sie jazdy paszczą. Do bokserów w kazdych okolicznosciach merda się ogonkiem z uwielbieniem :loveu: Nie rozumiem tego zupełnie. Nawet sznaucerom się obrywa często i proporcjonalnie do wielkości, a bokserom nie. Ostatnio juz testuję Gimlsowe zachowania na bokserach - celowo go na nie "naprowadzam", ale obserwacje tylko potwierdzają ów fenomen :crazyeye: Teraz czas na dobrą poranną kawę :p Quote
Alicja Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 :razz::razz: ja pierdziu ...ty to masz zawsze atrakcje :shake::evil_lol: a tak swoją drogą dziwne ze na USG nie było ...ale fakt moze być jak Vectra pisze ...są suki cieczkujące po sterylce ....a po 2 gie jeśli nie wycieta by była ... z tym że po wyregulowaniu hormonów organizm zaczyna działać jak sie należy ....u ludziów też tak jest .....doznałam na sobie :roll: ha ha ...moja suka spanielka jak miała cieczke zeżarła by z paznokciami wszystkie samce ....jadowita jędza byla :loveu:...ale jeden kundel co przychodził pod balkon ...w kolorze wątróbki ... mógłby wszystko :diabloti: Quote
weszka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 O kurcze ale niespodzianka! Myślę że nie ma co panikować skoro przecież nie ma 100% pewności że Pepa wycięta. Do weta możesz podjechać i powiedzieć jak sie sprawy mają, może zajrzy wziernikiem, ew. zrobi USG żeby potwierdzić lub zaprzeczyć :razz: Suki różnie cieczkują, może rzeczywiście przez tą dziwną chorobę ją przytrzymało, a teraz odżyła :roll: A może to ten "dziwny" jajnik. No cóż w każdym razie towarzystwo dba zebyś się nie nudziła :cool3: Quote
malawaszka Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 tangerine74 napisał(a): Jesli idzie o teorię psich zachowań usiłuję rozgryźć taką zagadkę. Gimli drze się na wszystkie psy wieksze od siebie. Potrafi najlepszemu kumplowi z daleka jazde zrobic. Suczki w tym zakresie maja ciut luzu - nie kazdej sie oberwie. Nie dotyczy jednak to bokserków :crazyeye: Bokser może zblizać sie szybko, stać albo oddalać. Bokser moze pojawic sie nagle po ciemku. Bokser nie jest groźny ze wzgledu na płeć. Po prostu bokserom nie robi sie jazdy paszczą. Do bokserów w kazdych okolicznosciach merda się ogonkiem z uwielbieniem :loveu: Nie rozumiem tego zupełnie. Nawet sznaucerom się obrywa często i proporcjonalnie do wielkości, a bokserom nie. Ostatnio juz testuję Gimlsowe zachowania na bokserach - celowo go na nie "naprowadzam", ale obserwacje tylko potwierdzają ów fenomen :crazyeye: hahahaha to Luneta ma tak, że nienawidzi bokserów wszystkich - bo kiedyś ją taka starsza bokserka chciała poustawiać no i poustawiała jej w głowie, że boksie są BE! za to w szoku jestem jak lubi husky :lol: własnie na podobnej zasadzie jak piszesz, że Gimli lubi boksie tak moja Luneta panikara lubi husky :lol: a Pepa normalnie Dama pełną gębą - jak zawsze wszystkie psy były jej obojętne albo były gonione jak dokuczały Lunie to teraz normalnie Dama - temu damy, tamtemu damy :evil_lol: jeszcze się nie nadstawia, ale kocha ich wszystkich i merda ogonem i znaczy teren - szok normalnie :lol: Quote
Vectra Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='malawaszka'] a Pepa normalnie Dama pełną gębą - jak zawsze wszystkie psy były jej obojętne albo były gonione jak dokuczały Lunie to teraz normalnie Dama - temu damy, tamtemu damy :evil_lol: jeszcze się nie nadstawia, ale kocha ich wszystkich i merda ogonem i znaczy teren - szok normalnie :lol: :roflt::roflt::roflt: dobrze że wchodząc na dogo miałam przestudzoną kawę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ajda daje tylko Lalce przez kojec :evil_lol: tak jak normalnie olewa psy które czasem pojawiają się na horyzoncie .. to w czasie cieczki , ma mord w oczach A Luna nic ? :razz: bo sterylizowane suki są zboczone bardzo :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.