Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jesteśmy :loveu: z ostrożnym optymizmem tak to nazwę, chociaż mnie spadł kamień z serca tak ogromny, że nie wiem co, ale jeszcze wszystko przed nami - dzisiaj Luncię dr zbadał - echo serca (ma niedomykalność zastawki mitralnej, ma powiększony jeden przedsionek zdaje się - nie pamiętam czy na pewno przedsionek, ale dostanę opis to będę wiedzieć) - ale nie jest to przeciwwskazaniem do operacji; pooglądał endoskopem, potem rękę jej prawie do żołądka wkładał - wymacał to wszystko i za tydzień usuwamy - guz jest duży - większy niż napisał dr we Wro - taka wydłużona śliwka a nie wiśnia, dr wygolił jej szyję i guz jest z zewnątrz też namacalny. No jakoś dokładniej, skrupulatniej mi się to wydaje. No i usuwane będzie od zewnątrz z boku szyi, endoskopowo nie ma dojścia bo nawet żeby to oglądać było trudno, musiała mieć założoną rurkę, no cuda wianki i przy wszystkim byłam, i RTG zrobione; pobrali biopsje z gardła i z dwóch nowych na boku i pod pachą - te dwa to tłuszczaki, ale w gardle raczej nie z tego co pod mikroskopem oglądali więc ten będziemy wysyłać na his-pat. Chaos w tym co napisałam, ale chaos mam w głowie straszny... Drogę tam mam świetną - prawie od domu autostrada do samej kliniki :) godzinka i na miejscu jestem.
a padam na twarz jakbym na piechotę tam szła...
Teraz tydzień stresu :shake: oby się wszystko udało bez niespodzianek

Posted

Uff, uff, czekaliśmy na takie właśnie wiadomości, na konkretne plany co z Luną będzie dalej, jakie leczenie, czy operacja itd. No i dobrze, że od zewnątrz da się dojść do tego. Za tydzień to już kciuki nam odpadną chyba, jak będzie to usuwane.

Posted

no oby było z operacją tak fajnie jak byśmy chcieli
a w czwartek mam Lunę zawieźć tam na 8-9 i zostawić, operacje mają cały dzień i nie wiadomo która będzie operowana Luna - info o tym, ze mogę ją odebrać dostanę smsem - chyba będę miała dzień zwiedzania Czech bo przeciez do domu nie wrócę bo oszalałabym :mdleje:

Posted

agaga21 napisał(a):
kurcze, osiwiejesz przez ten czas, jak ona zostanie...


będę negocjować ;) ja się łatwo nie poddaję z zostawianiem psa w lecznicy - mówili, że jak nie mogę jej rano przywieść to mogę wieczorem w środę to się obśmiałam bo w ogóle takiej opcji nie ma, jedynie kiedy zostawiłabym psa w szpitalu to jakby to miało ratować jego życie tak jak np zostawialiśmy Julkę w namiocie tlenowym, a dla własnej wygody - nigdy

Posted

[quote name='malawaszka']będę negocjować ;) ja się łatwo nie poddaję z zostawianiem psa w lecznicy - mówili, że jak nie mogę jej rano przywieść to mogę wieczorem w środę to się obśmiałam bo w ogóle takiej opcji nie ma, jedynie kiedy zostawiłabym psa w szpitalu to jakby to miało ratować jego życie tak jak np zostawialiśmy Julkę w namiocie tlenowym, a dla własnej wygody - nigdy

Posted

nie wiem czy dam radę się ruszyć spod kliniki w ogóle :shake:

a tymczasem chwalę się nową peruką :evil_lol:


cholerka wyszło że akurat mi Jarek zrobił foty na naszych cudownych schodach :errrr:




oświeceni :evil_lol:


a dupa nic nie widać :lol:

Posted

[quote name='malawaszka']nie wiem czy dam radę się ruszyć spod kliniki w ogóle :shake:

Błagam, ratuj mnie :eviltong:

Fryz fajny i foty fajne :cool3:
[quote name='agaga21']http://img.photobucket.com/albums/v457/malawaszka/Bru20maj2014/DSC_0275.jpg
świetne to zdjęcie! kurcze, muszę zmusić karola, by też mi foty z psami porobił, bo praktycznie nie mam wcale.
Ja to nie mam ani z psami, ani z dzieckiem, ani sama. Te chłopy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...