Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Goldenku, dziękuję ci bardzo za ten tekst edukacyjno-krzepiący, zaraz wyślę go mailem do państwa,

z tym posikiwaniem - moje obie poschroniskowe suczki posterylkowe po kilku dniach pobytu w domu "pokrapiały" trwało to od tygodnia do kilku tygodni i przeszło, nie wracając więcej, obie miały też po kilku dniach kłopoty skórne - wypadanie sierści
weci wskazywali na zmianę temperatur z jednej strony - one obie przeszły z kilku lat pobytu na dworze do ciepłego mieszkania, ale z drugiej na stres, wszystko minęło

mam nadzieję że państwu starczy cierpliwości, tę nutę rozczarowania też wyczułam, i podobnie jak ULKA jestem zaniepokojona i apeluję o wstrzymanie się z wycofywaniem deklaracji na Meggi, ja w każdym razie wpłacę porcję podwójną czyli jak do tej pory,
niepokoi mnie też to że na mojego maila nie dostałam odpowiedzi, wygląda to tak jakby pańswto się wahali może co zrobić, osobiście nie wywierałabym presji typu "wzięliście psa to bądźcie odpowiedzialni i wytrwali", jak to rozczarowanie miałoby się powiększać to lepiej wycofać adopcję Megan, tak ja myślę, nic na siłę, ale może coś się tam przełamie i uda im się nawiązać więź z nowym domownikiem, która dla obu stron będzie satysfakcjonująca

przepraszam, za nikłą obecnośc ostatnimi dniami, mam urwanie głowy ale jestem i będę,

i mam jeszcze taką myśl odnośnie duetu Meggi-Peggi - przyrównałam to do związków ludzkich gdzie jeden partner dominuje, drugi jest uległy, jak się rozpadają to o dziwo własnie temu dominującemu dotąd trudniej jest się zaadoptować do nowych warunków, paradoksalnie, może u psiaków jest podobnie, fajnie że Peggi tak sobie świetnie radzi ,
malawaszko - dziękujemy za fotoreportaż:)

Posted

Margaret.... dokładnie myślę, że jest tak jak piszesz. Jeśli Państwo po przeczytaniu tego naprawdę fajnego tekstu Gałuszki, nie dadzą psiakowi szansy to będzie oznaczać, ze to nie jest ten dom.... Czasami tak bywa, mimo dokładania wszelkich starań, aby wybrać dobry dom. Jest to wliczone w naszą pracę pomocy psiakom i nie należy doszukiwać się niczyjej winy. Po prostu będziemy szukali dalej :)

Posted

tak dostałam dzis odpowiedz od młodej pani: Witam. Dziękuje za artykuł, za informacje. ;) Meegi jest kochanym psiakiem, wszystkim nam zapadła w serce, ale nadal jest taka jaka była. Całymi dniami leży i na nic nie reaguje, zapatrzona w jeden punkt. Ma bardzo smutne oczka. Lubi kiedy ją głaskamy i przytulamy. Od razu podaje łapkę. Jedynie kiedy się cieszy to wtedy kiedy jest ze mną na spacerze, i kiedy spuszczę ją ze smyczy. ;) Jest jedna rzecz, która bardzo mnie nie pokoi, to to , że boi się mojego taty, i za nic nie chce z nim wyjść na dwór ( tata nic jej nie zrobił, wykąpał ją, daje jej jeść, przytula ją i głaszcze, mówi do niej , a mimo to boi się go. ) . Jest jeszcze jeden problem - Meegi popuszcza mocz, co w domu nie jest najlepsze bo mamy panele, w Internecie wyszukałam informacje, że to zdarza się po sterylizacji. Pani Ula zaleciła nam tabletki dla niej. Dajemy jej, zobaczymy czy to pomoże, jeżeli nie to będzie problem. ;] Teraz też leży koło mnie i śpi. ;) Cały czas mamy wrażenie, że ona jednak bardzo tęskni za Peegi, nie jedna osoba już nam powiedziała, że nie powinny być rozdzielone. ;( Na razie będziemy ją obserwować, i zobaczymy jak będzie się dalej zachowywać. ;) Póki co mam wyrzuty sumienia, że rozdzieliłam ją z przyjaciółką. ;( W Internecie obejrzałam mase psów i wybrałam ją z myślą , że dam jej szczęśliwy i kochający dom, a mam wrażenie, że tylko jej zaszkodziłam. ;( W domu jest, a zarazem jej nie ma, ja nie dam rady z nią być cały czas na dworze, a ona tylko tam zdaje się być szczęśliwa i to tylko jak jest ze mną. Jeszcze nie słyszeliśmy, aby zaszczekała czy wydała jakikolwiek odgłos. ;) Nie reaguje jeżeli ktoś przyjdzie, nic ją to nie obchodzi. Czy to jest normalne? Nie chce, aby była nieszczęśliwa.

Posted

co do posikiwania sądzę że minie, wiem że to jak hazard :) ale obstawiam że minie, jak minie stres, więc i nastrój może się poprawić, wydaje mi się że jeśli w państwu jest niepewność to pies może ją wyczuwać psim instynktem, więc robi się błędne koło, nie wiem jak na mężczyzn reagowała Meggi u ciebie Ulka ale to raczej częsta reakcja u poschroniskowców, sama to widziałam i to przeszło, cały problem jak dla mnie tkwi w wewnętrznym przekonaniu tych ludzi czy to pies którego chcą mieć, jeśli nie mają tego w sobie bo ich rozczarowało, bo nie tak miało być -to będą mieć wyostrzoną uwagę na wszystko co odbiega od normy a Meggi nie znajdzie w nich oparcia jakiego potrzebuje, to że wysłuchują opinii -zakładam pseudoekspertów - na temat rodzielenia Meggi od Peggi też pokazuje tę ich niepeewność, łatwo kupują bzdety bo demonstrują ludziom swoją ambiwalencję i ludzie od razu z mądralizmami odpowiadają, jak to ludzie....

Posted

Megan nie miała uprzedzeń do mężczyzn, uwielbia każdego kto jej poświęci uwagę. Nie wiem skąd ta zmiana, raczej nie podejrzewam pana o coś złego, może np przestraszyło ją coś jak była z nim na spacerze i tak jej się teraz kojarzy.

Posted

margaret napisał(a):
jeśli w państwu jest niepewność to pies może ją wyczuwać psim instynktem, ........ cały problem jak dla mnie tkwi w wewnętrznym przekonaniu tych ludzi czy to pies którego chcą mieć, jeśli nie mają tego w sobie bo ich rozczarowało, bo nie tak miało być -to będą mieć wyostrzoną uwagę na wszystko co odbiega od normy a Meggi nie znajdzie w nich oparcia jakiego potrzebuje..

Smutne to bardzo. A najważniejsze, co margaret napisałaś, pozwoliłam sobie zacytować, ale cóż...my to wiemy, ci państwo pewnie też, ale zastosować w praktyce to inna, trudniejsza sprawa.
To tylko parę dni, gdy Meggi zmieniła miejsce pobytu. Oczekiwania wobec Meggi były inne, rzeczywistość - jak to zwykle- okazała się inna.
Jak była Meggi u Ciebie Ula po przyjeździe ze schroniska? Tez izolowała się w smutku, obojętności i depresji?

Posted

A ja rozpadłam się, czytająć, że Meggi leży cichutko w kąciku i podaje karnie łapkę, gdy ktoś zbliży się do niej...taki sierocy odruch dziecka, które stara się dobrze wypaść, bo :" moze zabiorą mnie do domu ze sobą"....stara się zasłuzyć na miłość. Kochamy nie za coś...

Posted

margaret napisał(a):
Jedynie kiedy się cieszy to wtedy kiedy jest ze mną na spacerze, i kiedy spuszczę ją ze smyczy. ;)

Mam nadzieję, że nie jest spuszczana ze smyczy na spacerze - z tego zdania to nie wynika, ale wolę się upewnić.
Biedna psinka... Może pomóc jej jakimiś łagodnymi kropelkami uspokajającymi?...

Posted

jola_li napisał(a):
Mam nadzieję, że nie jest spuszczana ze smyczy na spacerze - z tego zdania to nie wynika, ale wolę się upewnić.
Biedna psinka... Może pomóc jej jakimiś łagodnymi kropelkami uspokajającymi?...

Kropelki uspakajajce? jakie masz na mysli?
Sa ziolowe globulki ,ale nie podawac chemi.
jezeli nie bala sie mezczyzn tzn.cos musialo zaistniec ,w tym domu ,ze pies sie wystraszyl.Poniewaz czworonogi maja wspaniala pamiec stad teraz moga byc problemy w kontaktach pies -mezczyzna.Teraz to meska strona rodziny powinna wychodzic na spacery tzn wychodzi wpierw kobieta i w polowie drogi przekazuje smycz mezczyznie.mezczyzna powinien podawac pokarm jak i smakolyki ale nic na sile.bez glaskania .Wszystkie czynnosci powinny byc wykonywane na poziomie psa,nie na stojaco,gdyz ja bym sie tez bala patrzac na twarze meskiej strony rodziny,a co dopiero pies.
Moze zaprosic do domu sasiadke z psem,albo razem z innymi psami chodzic na spacery
Peggi nie powinna byc zwalniana z linki ,dobra jest linka 25 m.Co bedzie jak sie przestraszy?
Z tym posiusianiem tzn jak czesto to robi ,i czy czyni tez na dworze? Czy krew jest w moczu?jezeli nie ma i nie ma zapalenia pecherza,mozna wnioskowac ,poniewaz byla mala dominanka w stosunku do Meggi to chce teraz oznaczyc swoj rewir.Ale jest duzo pytan i watpliwosci.
wazne jest tez ile godzin pies pozostaje sam w domu,i ile razy na dzien wychodzi na spacery?Gdyz wczesniej bylo tak ,ze drzwi sie otwieralo i psy byly na dworze .Nie wiem ,czy np.o godzinoe 8,13,20 Ula wychodzila na spacery

Posted (edited)

jola_li napisał(a):
Mam nadzieję, że nie jest spuszczana ze smyczy na spacerze - z tego zdania to nie wynika, ale wolę się upewnić.
Biedna psinka... Może pomóc jej jakimiś łagodnymi kropelkami uspokajającymi?...

jezeli pies ma depresje to po co mu podawac sr.uspakajajace
Z opisu nie wynika ,ze musialby brac srodki na uspokojenie.

Edited by xxxx52
Posted (edited)

czy suczka zjada swoje posilki?
Wazne jest zeby opiekunowie dali szanse psu na przezwyciezenie stresu.jezeli nie maja doswiadczenia z psami i nie maja cierpliwosci ,tylko reaguja nieprawidlowo,negatywnie na zestreowanego psa ,to lepiej dziewczyne zabrac spowrotem .zaznaczam ,ze przydalaby sie kontrola i dokladne przyjzenie sie jak zachowuje sie pies i opiekunowie.?
jezeli zachowuja sie opiekunowie oprawidlowo ,i pies czyni postepy to nalezy min 2 tygodnie poczekac Wazne jest odpowiedz na pytania zwiazane z moczeniem sie psa,strachem przed opiekunem,lek wychodzenia na dwor.
Nie bylam nie widzialam ,ale Ula moglaby cos nie cos wyjasnic.
ps sama nie wiem czy ta rodziny jest odpowiednia?
Czy ta rodzina promienuje spokojem ,czy drzwi sa ciagle otwarte przed odwiedzajacymi?

Edited by xxxx52
Posted

Powiem tak dajmy im jeszcze szansę, mam nadzieję, że czas pomoże. Jeśli nie to nie ma sensu męczyć psa ani ludzi. Ja tam nie pojadę ponieważ mogło by to tylko pogorszyć sytuację.

Posted

margaret napisał(a):
a pani z Katowic pisze że nadal byłaby chetna zaadaoptować Meggi....

Czy dobrze pamiętam, że u tej Pani jest drugi (pierwszy...) pies i Meggi nie byłaby sama?

Posted

tak jola-Li u pani jest labradorka, pani proosi by pamiętać że jest gotowa wziąć Megan gdyby cos poszło nie tak, bo wie o adopcji, deklaruje że wstrzyma się z szukaniem kolejnego psa, być może pani nas podczuytuje, tego nie wiem:)
Ula no na pewno nie warto żebyś ty tam jechała, sama nie wiem czy wizyta poadopcyjna dodałabym nam teraz jakiś nowych ważnych informacji?

Posted

A Pani mieszka domu jednorodzinnym czy w bloku?


I jeszcze - bardzo proszę, powiedzcie państwu Meggi, żeby jej nie spuszczali ze smyczy.... Tyle teraz informacji o zaginionych psach, że wpadłam w panikę :-(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...