margaret Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 ULKA12 napisał(a):Mam pytanie. Megan przyjechała w pięknej turkusowej obroży, u mnie w niej nie chodziła bo psom zakładam swoje, więc obroża jest jak nowa. Dzisiaj jak dzwonił DS Megan to pytał jaką obrożę ma kupić, ja zupełnie zapomniałam, że ona już ma obroże i prawdopodobnie państwo już aKUPILI OBROŻE DLA NIEJ. nATOMIAST pEGY PRZYJECHAŁA W STAREJ wysłużonej OBROŻY, KTÓRą PO PROSTU WYRZUCIŁAM. i TERAZ MOJE PYTANIE CZY MOŻE BYĆ TAK, ŻE TA TURKUSOWA Obroża będzie na wyprawkę dla Pegy? nie widzę przeciwskazań:) zostanie Peguni chociaż zapach Megi na obróżce mam obiecaną relecję jutro wieczorem z pierwszych chwil pobytu Megi w nowym domu Quote
danka4u1 Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 [quote name='margaret']nie widzę przeciwskazań:) zostanie Peguni chociaż zapach Megi na obróżce mam obiecaną relecję jutro wieczorem z pierwszych chwil pobytu Megi w nowym domu Cieszę sie niewymownie, że Meggi jutro będzie w swoim domu, gdzie przygotowane jest dla nie wszystko, ale tak mi jakoś żałośnie i zal Peggi, której nagle zniknie Meggi..:shake::shake:.Mam nadzieję, że Peggi nie bedzie widziała procesu zabierania swojej przyjaciółki, bo nie wiem, jak ona to zniesie....:shake::shake::shake:Obrózka -oczywiście dla Peggi!!! Margaret, czekamy na relację z domu Meggi i mam nadzieję, że nowa pani psinki zaloguje się na dogo, żeby zdawać nam relacje bezpośrednio o Meggi. Nigdy, przenigdy nie mogłabym być DT, bo nie przeżyłabym rozstania z psiakiem, którego doprowadziłam do stanu uzywalności po schronowym życiu...:shake: Quote
margaret Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 no właśnie - Angel i Ulce należą się szczególne wyrazy wsparcia - obie sie rostaja z psiakami, z którymi zawiązują więzi szacun wielki Quote
danka4u1 Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 margaret napisał(a):no właśnie - Angel i Ulce należą się szczególne wyrazy wsparcia - obie sie rostaja z psiakami, z którymi zawiązują więzi szacun wielki Wszem i wobec głoszę pochwały na temat Uli i Angel na dogo, czy się komus to podoba, czy nie.:loveu::loveu: Quote
Olena84 Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 margaret napisał(a):a jeszcze chciałam podzielić się tym, jak niezwykle miłą osobą jest Pani ze schroniska w Obornikach, , To pewnie rozmawiałaś z p. Olą M.;). Meggi trzymam kciuki!!! Quote
Diora Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Ja też wpadłam zobaczyć co i jak z Megi :) Quote
ULKA12 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Pojechali, psice jakby coś przeczuwały i od samego rana trzymały się razem. Potem Pegi została w psim pokoju a Megan czekała na swoich nowych opiekunów. Przyjechali całą rodzinką i zabrali Megan. To jest zawsze najgorszy moment, niby rozum mówi, że tak trzeba, ale serce cóż, tym bardziej jak psiak był tak długo. Teraz w psim pokoju trwają gorzkie żale, została Pegi i Horka i na zmianę wyją i szczekają. No cóż tak trzeba, teraz tylko Pegy ogłaszać i może też ją ktoś wypatrzy. A tutaj Megan ze swoją nową rodzinką "" rel="external nofollow noopener"> Quote
Bjuta Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Powodzenia Megan!! To bardzo fajne, że przyjechali po nią w komplecie! :) Pegi - czas na ciebie! :) Quote
Olena84 Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Trzymam kciuki! Biedna Peggi!:( Quote
jola_li Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 1/2 porcji szczęścia dla duetu już się zdarzyła, teraz pora na drugą połówkę :-). Niech się szczęści Meggi i oby Peggunia nie musiała długo czekać na swoją kolej! Quote
Agnieszka103 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Również bardzo się cieszę, że Meggi już ma swój dom :) Natomiast serce troszkę boli jak myślę o Peggi... pamiętam kiedy pierwszy raz przeczytałam o naszych dziewczynach i zobaczyłam ich zdjęcia - to było ok.6 lat temu...Pamiętam, że od samego początku Peggi była tą, która sama bez Meggi nie bardzo sobie radziła... Gdzie była Meggi tam od razu była Peggi... Jejku, żeby Peggi w miarę "bezboleśnie" przeżyła to rozstanie Quote
danka4u1 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 piove napisał(a):Mimo, że Meggi znalazła swój domek, to we mnie smutek, że musiały się rozstać....Ech wiem, że tak powinno być, bo za długo czekały na wspólny domek, ale rozdzielenie jest takie bolesne:( Chociaż, żeby Meggi odnalazła się w nowym miejscu. Ech, szczęście w nieszczęściu:/ Tak właśnie....:multi: :shake: :multi: :shake: Biedna Peggi:shake: Szczęśliwa- mam nadzieję - będzie Meggi. Czy ta dziewczyna, która trzyma Meggi, to wlaśnie Kinga? Muszę opanować rózne emocje, jakie mną teraz miotają.......tyle czekały psiny na ten moment i my z nimi, a teraz martwię sie o Peggi. Ula, napisz, co z Peggi??? Quote
Madzik34 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Witajcie, słyszałam ze schroniska, że Meggi znalazła domek - bardzo się cieszę, Peggi będzie dzielna - da sobie radę i pewnie niebawem znajdzie swoje miejsce na ziemi - tego jej z całego serca w 2012 roku życzę! Quote
Madzik34 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Olena84 napisał(a):To pewnie rozmawiałaś z p. Olą M.;). Meggi trzymam kciuki!!! W schronisku jest nowa p. Kierownik - Pani Iwona, Pani Ola to w obornickim Tozie działa, w schronisku pomaga i ma swój DT. Quote
jola_li Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Peggi jest taka śliczna! Trzeba wybrać najlepsze zdjęcia i - oby kogoś szybko urzekła... Quote
margaret Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jestem bardzo ciekawa też jak Meggi poszła z nową rodzinką - weszła z nimi do auta spokojnie, radośnie? jak rozstawała się z Tobą Ula? przecież dla niej od pewnego czasu stałaś się jej ukochanym człowiekiem - widziałam na zdjęciach jej spojrzenia głęboko w oczy pełne uwielbienia :) Quote
Diora Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Biedna Pegi... Ale Megi życzę wszystkiego co najlepsze w nowym domeczku!! Mam nadzieję na relację od Państwa Megusi Quote
ULKA12 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Megan przy rozstaniu była zdezorientowana, niezbyt chętnie weszła do samochodu, ale wierzę, że szybko się zaaklimatyzuje. Peggy dzisiaj miała ciekawy dzień, pod tytułem "sprzątamy w stodole" tzn ja sprzątałam a ona, HOrka, szafranek, tola i bafi wąchali, szukali i buszowali w starej słomie. Radości miały z tego co niemiara. Teraz Pegy trzyma się z Horka i mam wrażenie, że to Pegy dowodzi w tej parze. Quote
margaret Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 a ja mam krótką relację od Kingi: Witam! Meegi już z nami. ;) Bardzo się cieszymy z tego powodu. ;) Na początku była trochę przestraszona, nie chciała wejść po schodach, ale daliśmy radę. ;) Od razu znalazła sobie miejsce wypoczynku. ;) Na spacerze była bardzo grzeczna, nie ciągła się na smyczy. ;) Mamy nadzieje, że szybko się przyzwyczaji do nowego miejsca. ;) Wysyłam Pani narazie tylko jedno zdjęcie, ale jutro wyśle więcej. ;) Szczęśliwego nowego roku, życzymy wszyscy. ;) a tutaj fotka: Quote
ULKA12 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jak się pięknie komponuje z tą zielenią :-) Do mnie też dzwonili, czy można ja wykąpać, bo jednak czują respekt przed nią :-) Poradziłam aby z kąpielą wstrzymali się do jutra ale nie przewiduję problemów. Quote
margaret Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 bardzo mi sie podoba ze przyjechali całą rodziną bo to też pokazuje jaką nadaja rangę psu w swoim życiu ze dzwonia i dopytują o rozne rzeczy - bardzo fajnie Teraz Pegy trzyma się z Horka i mam wrażenie, że to Pegy dowodzi w tej parze. Peggi w roli Dominy? no no :evil_lol: Quote
mestudio Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Piękna suczka z niej, zrobiłaś z niej super sunię Ula, fantastycznie, że przyjęłaś te dwie dziewczyny:-). Quote
danka4u1 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 [quote name='mestudio']Piękna suczka z niej, zrobiłaś z niej super sunię Ula, fantastycznie, że przyjęłaś te dwie dziewczyny:-). :loveu:Ula, wielkie, ogromne dzięki za tyle pracy, jaką włożyłaś w cywilizowanie schronowych przyjaciółek.:loveu: Meggi na swoim posłanku- ileż to czekaliśmy na takie zdjęcie!- prezentuje się jak wystawowy pies rasy mixberry, ta powaga i dostojeństwo. Nie dziwię się, ze nowi państwo czują przed nią respekt. Ja zresztą też mam takie odczucia- wirtualne- wobec Megan.. Wielkie sprzątanie" w stodole" pewnie troche pomogło Peggi dojść do równowagi, gdy zniknęła Meggi z jej pola widzenia. To był bardzo dobry pomysł, by odwrócić jej uwagę od tego, co się stało. :loveu:Buziaki i podziękowania wszystkim w tym łańcuchu ludzi dobrej woli, którzy przyczynili sie do szczęśliwego doprowadzenia Meggi do swojego domu i człowieka.:loveu: Margaret za notoryczny dyzur przy telefonie i komputerze, dziewczynom, które przygotowane były do przeprowadzenia wizyty p/a, wszystkim kibicującym Meggi na wątku, odwiedzającym ten wątek i śledzącym, jak psina jest coraz bliższa DS. I wreszcie buziaki dla Angel, która odnalazła Dwupak w schronie, załozyła wątek i tak to wszystko się zaczęło... Buziaki dla wszystkich za serce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.