kasiapsiaki Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 acha rozumiem:) a Tobie kochana życzę głosu,bo jak będziesz do psiaków gadała:P dużo dużo zdrówka:) Quote
danka4u1 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Dopiero teraz wpadłam do Was. Głos mam sprawny, gorzej z resztą...dobrze, ze jesteście tutaj na bieżąco i nasz koordynator bezgłosowy trzyma rękę na pulsie. Z Meggi chyba będzie wszystko dobrze. Zastanawiające jest to, że nie chce wychodzić z panem na spacer, ale jak wiemy, przyczyn może być kilka. U Ciebie Ula- z tego co pisałaś- nie było takich problemów z akceptacją osobników płci męskiej... Temat behawiorysty Państwo pewnie muszą przemysleć, bo pewnie nie są za bardzo zorientowani, co to takiego i czemu słuzy. Nic dziwnego, nie wszyscy siedzą tak głęboko w psim temacie, jak ludzie na Dogo. A sprawę ewentualnego domu dla Peggi odkładamy do czasu odzyskania głosu przez Koordynatora!!! Quote
Olena84 Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 Doszły wpłaty: - winter - 40zł (05.01.11) - winter - 200zł (09.01.) - Madzik34 - 50zł (10.01.) - Mama oleny - 50zł (11.01.) - Anna Z. - 20zł (13.0.1) - Funky - 20zł (16.01) Ciotki co robimy z deklaracjami??? skoro Meggi zostaje, mam jakos trzymac te pelne za styczen, kazda ciotka pomniejsza w przyszlym miesiacu, czy jak;)? Quote
kasiapsiaki Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Małgosiu czy odezwali się Ci Państwo od Megan?? Quote
ULKA12 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Coś więcej o Peegy napisze jutro lub w niedzielę, nie mam czasu aby siąść i jakoś to sensownie napisać. Quote
ULKA12 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Peegy to pies bardzo nieufny. Raczej do obcego nie podejdzie, chociaż teraz i tak już jest lepiej bo na początku się po prostu chowała teraz trzyma się w pobliżu. Absolutnie nie można jej spuszczać ze smyczy w otwartym terenie, natomiast po terenie zamkniętym może biegać luzem ale z długą smyczą przypiętą do obroży (gdy była Megan, mogła biegać bez smyczy, ponieważ jak Megan wracała to ona też) . Boi się wszelkich huków i zmian. Gdy zmienię ustawienie mebli w psim pokoju nie bardzo na początku chce tam wchodzić. Zabrana do mieszkania zachowuje się grzecznie, nie widać paniki, ale po takiej akcji przez jakiś czas trzyma się ode mnie z daleka, a przynajmniej próbuje. Da się z nią pracować "na jedzenie", lubi głaskanie ale natychmiast się wycofuje gdy ją coś zaniepokoi lub podejdzie inny pies. Do jakiego domu się nadaje. Dom spokojny i cichy, na pewno nie może byc małych dzieci, które chcą ją bez przerwy głaskać i się tulić. Pegy krzywdy im nie zrobi ale będzie to dla niej męczące. MOże być blok lub dom z ogródkiem, jednak lepszy byłby dom z ogródkiem ze względu na potencjalną możliwość ucieczki, na podwórku nawet jak się wyrwie to jest ograniczona płotem, gdy się wyrwie na wolnym terenie może być kłopot, bo jak Peegy się wystraszy to ucieka na oślep. Na pewno spacery na smyczy. Nie ma tendencji do ucieczek, tzn nie robi podkopów, nie wspina się na siatki itp. Nie wiem co jeszcze napisać jak coś to pytajcie. Quote
danka4u1 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Czytam o Peggi, czekam na jakies wiadomości o Meggi i chyba dopadł mnie ...syndrom pustego gniazda.:shake: Psiaki znam tylko wirtualnie, ale martwię się o Meggi i jej samopoczucie w nowym miejscu, martwię sie tym, ze nie martwię się o Peggi, która jest na swom znanym jej tetrenie i ze znaną osobą, zadbana i bezpieczna..... Czytając charakterystykę Peggi, dochodzę do wniosku, że ten autystyczny psiak jest tylko dla ludzi spokojnych, opanowanych, którzy zrozumieją i zaakceptują te psie lęki....:shake: Quote
ULKA12 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Jeśli ktoś oczekuje otwartego radosnego psiaka, który cieszy się na widok człowieka to zdecydowanie nie jest dom dla Peegy. Ale jeśli ktoś szuka towarzysza do długich spokojnych spacerów, psa lubiącego przebywać w domu i spać, lub po prostu najwierniejszego i najbardziej kochającego przyjaciela to to będzie dom dla Peegy. Quote
kasiapsiaki Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 lubiącego spać- to pies dla mnie:) tylko szkoda,że nie można wziąć wszystkich:( Quote
malawaszka Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 ja ciagle wierzę, że jakby Peggy była jedynym psem i jak uwaga będzie poświęcana tylko jej to ona się bardziej otworzy, potrzeba na to czasu, ale myślę, że ona może być całkiem fajnym i normalnym psem - tylko dobrze jakby zamieszkała w domku z ogródkiem bo spacery po mieście to dla niej stres duży Quote
moni12 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 20.01.12 wysłałam stałą jak zawsze za grudzień , mam nadzieję , ze nie pokreciłam adresów. Trzymam kciuki za obydwie dziewczyny. Quote
danka4u1 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Pusto i głucho u naszej zwierzyny...:shake: Jesli Meggi ma zostać w tym domu- chyba nic się nie zmieniło na gorsze...:shake::shake:, a moze jest lepiej - to nalezałoby chyba zmienić tytuł watku, zrobic banerek dla Peggi i zacząć ją ogłaszać. Ciotki, na wątek szeregiem marsz:multi::mad::multi: Quote
Kocurek Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Przybylam goscinnie,caly czas zagladam i mam nadzieje,ze Meggi poczuje sie wreszcie dobrze w swoim domku.Tylko gdzie domek dla Peggi...? Quote
danka4u1 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Kocurku, witaj znowu. :loveu: Zaczynamy chyba znowu wprowadzać rezim na wątku i sprawdzać listę obecności...:angryy:co Wy na to kochane cioteczki rozproszone po Dogo???:evil_lol: Quote
Czorcik Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 danka4u1 napisał(a):Kocurku, witaj znowu. :loveu: Zaczynamy chyba znowu wprowadzać rezim na wątku i sprawdzać listę obecności...:angryy:co Wy na to kochane cioteczki rozproszone po Dogo???:evil_lol: skoro sprawdzasz listę obecności to ja się melduję , jestem tu codziennie , rzadko pisze , ale sprawdzam co tam słychac u dwupacka :) Quote
danka4u1 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Wita nr2 :multi:Danka melduje się. Są jakieś wieści o Meggi? Quote
margaret Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 napiszę jutro jak sie upewnię co i jak , wszystko wskazuje na to że jednak Meggi się odmelduje z domu w łazach i to raczej na dniach, pozwólcie że poczekam z wyjasnieniami do jutra Quote
danka4u1 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Nie wiem, czy wytrzymam..? Co się dzieje???? Quote
malawaszka Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 o rany :mdleje: co się dzieje??!! margaret plizz :modla: Quote
jola_li Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 margaret napisał(a):napiszę jutro jak sie upewnię co i jak , wszystko wskazuje na to że jednak Meggi się odmelduje z domu w łazach i to raczej na dniach, pozwólcie że poczekam z wyjasnieniami do jutra :-( Jeśli to ma szybko nastąpić, to - jeśli Pani z Katowic jest nadal zainteresowana - ktoś mógłby zrobić tam szybko wizytę?... Quote
danka4u1 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 jola_li napisał(a)::-( Jeśli to ma szybko nastąpić, to - jeśli Pani z Katowic jest nadal zainteresowana - ktoś mógłby zrobić tam szybko wizytę?... Jolu, szukałyśmy cały czas kogoś do wizyty, ale nie znalazłyśmy. Bjuta była chętna nam pomóc, ale teraz na nawał pracy. Moze Ty kogos znasz? Pomóz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.