danka4u1 Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Nie jest to oczywiście decydujący głos, ale moim skromnym zdaniem, radziłabym poczekac jeszcze na decyzję pani z Katowic, gdyż ta opcja wydaje mi się najlepsza sądząć po relacji margaret. Rodzina niepracująca, zawsze ktoś jest w domu, psiolubna, przygotowujaca się naukowo do adopcji, tradycje psie, w domu też jest pies i zawsze były zwierzaki, dom z ogródkiem i możliwość wyjazdów z psami na działkę czy jak tam to zostało nazwane. To są wg mnie argumenty przemawiające za domkiem nr2, jesli mamy pozostać przy numeracji margaret. Domek z Łaz niech sobie obrjrzy Meggi; decyzja o adopcji nie musi byc podjęta natychmiast. Piszesz Ula, że od Ciebie do Łaz blisko, więc pani nie rozwieje nam się we mgle i można bedzie nawiązać z nią kontakt w razie czego. Decyzję podejmujemy wspólnie- oczywiście Ty masz głos decydujący jako opiekunka Meggi i znająca ją najlepiej- ale na to potrzeba kilka dni. Pani powinna zrozumieć, jesli chce dostać Meggi. Pytałam wcześniej w moim poście, czy państwo wiedzą, że pies nie mieszkał nigdy w bloku tzn w mieszkaniu ,tylko miał często dostęp do wybiegu/ogrodu; czy nie będzie siedział sam w mieszkaniu, gdy skończą się święta...że może nie jest nauczony zachowywć czystość jak psy blokowe i może niszczyć..... Domek nr2 czyli Katowice zapewnia Meggi całodobową opiekę, wyjazdy w plener, towarzystwo człowieka.. Tyle na ten temat moim zdaniem. Wiem, nie jest łatwo... Quote
jola_li Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 ULKA12 napisał(a):Dziewczyny jutro mają przyjechać państwo z Łaz co mam im powiedzieć, czekam na instrukcje. :-) Może po prostu że (kolektywna) decyzja zostanie podjęta po Świętach :-). Quote
margaret Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 państwo z łaz wiedzą że jest jeszcze rodzina z katowic chętna, umawialiśmy się przez telefon że jadą obejrzeć a nie wziąć, to jest różnica jak dla mnie pisałam im też że chcę by każdy był zadowolony i mówiłam że są inne psy, m.in. Horka, ale przecież nie tylko, nie poddawałabym sie presji, jeśli myślą poważnie o adopcji wytrzymają, jeśli nie myślą poważnie a emocjami to się wyeliminują sami - lepiej przed niż po, ja bym dziś nie wydawała psa, jakby co ULKA - spławiaj do mnie na telefon, a najlepiej poprezentuj im pieski, ich córce podobały sie wszystkie zaprezentowane, nie jest uparta co do Meggi koniecznie, poza tym jest jeszcze umowa adopcyjna do podpisania, zawsze można powiedzieć że nie zdążyliśmy sie zorganizować kolektywnie jak to jola_li mówi :) Quote
Bjuta Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 W Katowicach umówiłam się z panią na 19.30 Przez telefon robi wrażenie naprawdę b. dobre! Quote
margaret Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 fajnie Bjuta, no to dziś będzie troche wieści nowiutkich na wątku - zajrzyjcie do nas koniecznie wszyscy fani Dwupaku :) Quote
Diora Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Cudnie :) Faktycznie, dom z Katowic proponuje najlepsze warunki, ale ja ciągle obawiam się, że suczki mogą się nie polubić... Jeżeli Państwo z Łaz są przygotowani jedynie na oglądanie psa, to dobrze. Z drugiej strony, nie dziwie im się, że chcieli mieć już psiaka na święta ;)I nie chodzi tu jedynie o kierowanie się emocjami w wyborze Megi... Pożyjemy, zobaczymy! Quote
xxxx52 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Spotkanie ze suczkami musi sie odbyc na neutralnym terenie ,celem zapoznania sie,gdyz w przeciwnym razie moze to spotkanie byc burzliwe.moze byc ,a le nie musi.Z suczkami to roznie bywa.Czy ta druga jest kastrowana? Duzo tez zalezy od cierpliwosci i doswiadczenia opiekunow. Quote
ULKA12 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Byli państwo z Łaz oglądac Megan, i są po prostu zakochani. Poznali też Horkę i Pegy jednak zarówno mnie jak i im wydaje się, że do nich i ich trybu życia najlepiej będzie pasować Megan. Megi rozdawała buziaki podawała łapkę i zaprezentowała skoki przez przeszkody. Państwo nie wykluczają adopcji Horki jeśli Megan trafi do innego domu, co według mnie świadczy również na ich korzyść. Są odpowiedzialni i zdecydowani. Quote
margaret Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 o jak dobrze to czytać!! rozumiem że nie naciskali i rozumieją że jeszcze dajemy sobie czas na decyzję? Megan jest urocza :) Quote
ULKA12 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Tak czekają na decyzję ale mają ogromną nadzieję, że to oni będą mogli adoptować Megan. Quote
danka4u1 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 margaret napisał(a):o jak dobrze to czytać!! rozumiem że nie naciskali i rozumieją że jeszcze dajemy sobie czas na decyzję? Megan jest urocza :) Jak dobrze czytać takie wiadomości. Megan jest urocza, a Wy wszystkie kochane. Tyle robicie dla suniek, ktore znają tylko schron i dopiero niedawno poczuły u Uli, co to znaczy dom i człowiek prawie na wyłączność.. Czekamy na wizytę Bjuty w Katowicach..trzymamy kciuki. Quote
margaret Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 dostałam maila od 14-latki z Łaz: Witam. Byliśmy zobaczyć psiaki. Meegi bardzo nam przypadła do gustu i my jej chyba też. ;)) Horka i Peegi też są bardzo ładne. ;) Bardzo byśmy chcieli, aby Meegi była z nami. ;) Horka jest strasznie przerażona, ale dała się pogłaskać, Peegi też. ;) Miłego dnia życzę. ;) Serdeczne pozdrowienia. ;) myślę że Meggi już niedługo będzie w swoim domu , teraz tylko sie okaże w którym, czekamy na dalsze wieści z frontu Quote
Angel Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 aż mi łzy w oczach stanęły.. wzruszyłam sie i zawsze na święta przychodzą takie rozkminki. Może tu na dogo zaniedbałam sprawy dwupaku.. ale zawsze serduchem z nimi jestem. Pamiętam moje spacery z nimi i tak bardzo za tym tęsknie.. nie wiem ale odkąd dwupak w domu to schronisko nie jest tym samym. Mam podopiecznych ale one były wyjątkowe.. bywam rzadziej w schronisku ale od nowego roku zmieniam to i wiele innych rzeczy. Chchiałabym wszystkim podziękować za okazanie serca tym księżniczką i z całego serca wam dziękuje za wszystko co już dla nich zrobiliście.. Quote
Madzik34 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Witajcie, super czytać dobre wieści, trzymam kciuki za Meggi - za inne psiaki także. W imieniu swoim oraz pozostałych Wolontariuszek i Pracowników Azorka dziękujemy za dotychczasową pomoc i życzymy wszystkim Cioteczkom radosnych i rodzinnych Świąt Bożonarodzeniowych i abyśmy po Świętach miały jak najmniej nowych tematów na naszym forum Quote
Bjuta Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Pani z Katowic przełożyła wizytę na wtorek. Jej sunia wczoraj zaczęła kuleć i poszły na badania chorób pokleszczowych no i dziś zadzwoniła pani wet, że już są wyniki i mają przyjechać, więc pani musiała rzucić robotę i poprzestawiać sobie plany, więc już nie dało rady. Quote
dara9 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 czytam czytam, i czekam na wieści z wizyty w katowicach Quote
danka4u1 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Czytam, podglądam nasze sunie i pewne jest, że po świętach Meggi będzie w swoim domku. Jesli nie Katowice- bo jakoś dziwnie to zaczyna wyglądać- to Łazy. Najwazniejsze, ze tej zimy Meggi i Peggi nie spedzą w schronisku. Za to dziękujemy Uli, wszystkim darczyńcom i sympatykom Dwupaku. :loveu:Pogodnych Świąt, ludzkiej życzliwości, psiej miłości, odpoczynku i wszelakiej pomyślności :loveu: Quote
margaret Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 to ja czekam na wieści od pani Ewy z katowic , obiecała dać mi znać co to za diagnoza, bo to też ważne w kontekście ewentualej adopcji szkoda że jej psiakowi takie rzeczy się przytrafiły, to że rzuca wszystko i jedzie do weta na cito to dobrze o niej świadczy, a rodzina z Łaz cały czas do mnie pisze że zakochali się w Meggi i mnie zaraz głowa rozboli, bo chyba trzeba by tą Wspaniałą Megan sklonować :) ale po co jak tyle jest bidek czekających domów, napisała do mnie Pani nr 1 z zyczeniami i że przekonuje rodzinę do psa, ale to już chyba nie do Meggi, fajnie że są ludzie, którzy czekają na nasze bezdomniaki, to bardzo optymistyczny wniosek z ostatnich dni, na końcówce roku, oby w przyszłym było nam dane znajdywac takich ludzi jeszcze więcej kochani - radosnych świąt - pełnym spokoju, lenistwa, ciepłej bliskości z ludźmi i z psimi przyjaciółmi :) i nie przejadajcie się zanadto bo za dni parę trzeba znów do roboty dla bezzdomniaków ruszyć tyłki :diabloti: Quote
Bjuta Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 No właśnie - mnie się też wydaje, że fajnie, że pani z Katowic działa. No i w sumie pani mnie tylko zapytała, czy to byłby kłopot - zmienić termin - ja się zgodziłam - no bo to bez sensu spotykać się gdy wszyscy mają tak mało czasu. To trzeba siąść, pogadać ... Oby tej suni nic poważnego nie było. Quote
danka4u1 Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 :loveu:Dla Was wszystkich, moi przyjaciele:loveu:. Poddajmy się magii tych świątecznych chwil i spróbujmy jednak uwierzyć, że w człowieku jest więcej dobra niż zła. http://www.youtube.com/v/uOwOaEK1B1M...dded&version=3 Quote
margaret Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 halo halo i już po świętach, to teraz Dwupakowa Ekipo meldujcie się na wątku :) koniec obżarstwa, do pracy rodacy! Quote
danka4u1 Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 Ufff, jak ciężko....a jak błogo wyrwać się z objęć " jęczących stołów". Zagladałam, zaglądałam, ale ekipa nadal świętowała. Czułam sie samotna na wątku i witam Cię milutko margaret. Jutro wizyta PA w Katowicach i mam nadzieję, że sprawa nabierze rumieńców. Czy nadal jesteś margaret zasypywana mailami od 14-latki w sprawie Meggi? A moze znowu ktoś zgłosił sie na castinng w sprawie adopcji naszej ślicznotki? Quote
margaret Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 no Danko - na Ciebie zawsze można liczyc - i to jak szybko! święta to czas głuchego telefonu i maila, aż mi dziwnie, niesamowite jak na co dzień jestem molestowana różnymi wiadomościami a potem jak to zamrze to tak sie robi pusto :) dziewczyna nie pisała przed wigilią złożyłyśmy sobie życzenia i obiecałyśmy sobie kontakt po świętach, tak więc ja niecierpliwie czekam co tam w katowicach się urodzi Quote
danka4u1 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 A ja cieszę się, że Meggi moze miec swój dom, ale cichutko niepokoję się losem Peggi, która przyzwyczajona jest do tego, że zawsze w poblizu jest duza przyjaciółka. Wiem, u Uli ma domowe warunki, ale psia przyjaźń i to wieloletnia, jednak staje się drugą naturą i przyzwyczajeniem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.