Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mój Bingo tez miał wodobrzusze, woda zbierała mu się w płucach, zaczął przyjmować furosemidin w wieku 10 lat i bardzo mu się poprawiło, przestał kaszleć, woda ładnie zeszła z płuc, zrobił się bardziej żywiołowy, brał już go do końca życia czyli jeszcze przez 7 kolejnych lat :-(
Sarunia dużo zdrówka życzę :loveu:

Posted

marysia55 napisał(a):
Jestem , jestem i witam nocną zmianę.Z tym że raczej nie posiedzę długo. Jakos tak mi ciężko. Mam ostatnio cięzkie dni, i w domu, i wpracy ... eeeehhhh


Marysia,witaj w klubie.

Posted

Czyzby dopadla was dziewczynki depresja sezonowa? Polecam lampki naswietlajace, przy depresji sezonowej jak znalazl. Oczywiscie sa bardziej radykalne sposoby, ale po co od razu drastycznie? W kazdym razie przejdzie na pewno, trzymajcie sie i piszcie!

Magda, dzwonilas moze do mosii?

Posted

KrystynaS napisał(a):
Ano pomału dzień za dniem :lol:. A co u Ciebie Cantadorra????


Czas plynie coraz szybciej, nie nadazam, mam wrazenie, ze przezywam zycie "po lepkach". W dziecinstwie i mlodosci bylo jakos inaczej. Czytam duzo ciekawych rzeczy, dlaczego ludzie zachowuja sie tak lub tak, jakie sa uwarunkowania, badania itp. Ale..... moj rozum nie jest w stanie wielu rzeczy pojąć. Nie mieszcza się i już. Staralam sie malo filozofowac. Mam nadzieje, ze wyszlo! :)

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z Mosii.Furosemid to lek,który działa silnie,odwadnia i osłabia organizm.Sara bierze Enarenal-lek który działa również odwadniająco,ale nie tak silnie jak Furosemid.Mosii pojedzie z Sarą w przyszłym tygodniu do weta.Na ogólny przegląd,porozmawiać,zrobić badanie krwi i rtg.
Jednak z tego co mi wiadomo nie ma leku hamującego dolegliwości Sary.To są zaniedbania powstałe na przełomie całego jej życia.Złe odżywianie,brak ruchu.Wynikają także z budowy ONków.Zanim zawiozłam Sarę do Mosii zrobiłam jej "przegląd" u weterynarza.Miała zrobione podstawowe badania.Badanie krwi wyszło dobrze.Natomiast stan kręgosłupa był już w zaawansowanym zwapnieniu.Wtedy wet powiedział,że niestety będzie to postępować i nie ma na to lekarstwa.Nie ma lekarstwa na starość.
Ufam Mosii.Nie zawiozłabym Sary w gorsze warunki niż te z których ją wzięłam i nie oddałabym jej w nieodpowiednie ręce.Wierzę,że jest otoczona jak najlepszą opieką.

Posted

Ja nie wątpię, że tak jest. Na pewno robi wszystko, co może.
Nam się to wydaje przerażające bo nie widzimy Sary na co dzień i zmiany nam się wydają ogromne.
Ale każdy kto miał schorowanego psiego staruszka, zwłaszcza ONka, bądź ONkowatego, wie, że to naturalny stan rzeczy.
I na zdjęciach wygląda dużo gorzej niż jest w rzeczywistości.

Ja miałam. I wiem.

Nie martw się Magda...:calus:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Ja nie wątpię, że tak jest. Na pewno robi wszystko, co może.
Nam się to wydaje przerażające bo nie widzimy Sary na co dzień i zmiany nam się wydają ogromne.
Ale każdy kto miał schorowanego psiego staruszka, zwłaszcza ONka, bądź ONkowatego, wie, że to naturalny stan rzeczy.
I na zdjęciach wygląda dużo gorzej niż jest w rzeczywistości.

Ja miałam. I wiem.

Nie martw się Magda...:calus:


Dzięki kochana :)

Nie chciałabym,żeby Sara była niepotrzebnie faszerowana jakimiś lekami,które niewiele zmienią na dobre a odbiją się np.na sercu,wątrobie,żołądku...

Posted

Cantadorra napisał(a):
Czyzby dopadla was dziewczynki depresja sezonowa? .....
Taaa, mnie to dopadła dziś depresja po wyjściu z warsztatu samochodowego jak dotarło do mnie jaki rachunek zapłaciłam :placz:. Oj i będzie mnie trzymać, oj będzie przez jakiś czas.

magda222 napisał(a):
......Mosii pojedzie z Sarą w przyszłym tygodniu do weta.Na ogólny przegląd,porozmawiać,zrobić badanie krwi i rtg.......Nie ma lekarstwa na starość....

Dobrze, niech pojedzie. Przecież my nie jesteśmy lekarzami.
Wiemy, że nie ma leku na starość bo gdyby był nie byłoby starości i problemów z tym związanych.
Nam tylko chodzi aby Sara miała komfort życia na starość, niech choć teraz pożyje bez cierpienia.
magda222 napisał(a):
.....Nie chciałabym,żeby Sara była niepotrzebnie faszerowana jakimiś lekami,które niewiele zmienią na dobre a odbiją się np.na sercu,wątrobie,żołądku...
No i właśnie po to jest wizyta u lekarza aby ocenił stan Sary i przepisał ewentualnie leki, które by pomogły Sarze, a nie o to aby jej podawać jakieś tabletki tylko dlatego że innemu psu pomogły

Posted

Jak dziewczynki macie się dzisiaj? U nas w trojmiescie piekne sloneczko bylo caly dzien. A jak u was? Jak nastroje?

Sarunia, jak ty sie masz kochana psinko? Jesien nie jest przyjazną porą roku dla pieskow.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...