Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nawet boję sie pomyśleć , co sunia teraz przeżywa:-(
Czy w schronisku zadbaja o to ,żeby sunia coś zjadła?Jak nie to boję sie ,że do lipca nie dotrwa:placz:
Czy ktoś ma DT na już dla Ami??

Posted

Tak jak mówiłam ,zajrze do niej .Nie obiecuje ,ze to dzisiaj ale zrobię to .Jestem sama w pracy ,mam zero możliwości ruchu w teren .A po pracy lepiej nie mówić .Do schronu sama nie moge jechać bo na wszystko muszę mieć świadka bo ostatnio kiero wyganiał mnie zw schronu i chodził krok w krok .Póżniej sie wszystkiego wypiera ,dlatego jest to utrudnienie ze musze z kimś tam być .....

Amisia jest cały czas w mojej głowie ,wiem ze to nie wystarcza ale naprawdę w tej chwili tylko to mogę ...

Wczoraj znalazłąm kotka w stanie agonalnym ,jest u mojej mamy nawet nie wiem czy on przeżyje ....Mama zaznaczyła tylko na czas leczenia ,juz sie boję co z nim będzie ,gdzie ja go wsadzę ......

Posted

Pojawiło sie światełko w tunelu...
Wczoraj zadzwoniła do mnie Pani w sprawie adopcji Wilusia.
Powiedziałam, ze Wilus właściwie ma juz dom.
Pani na to, ze moze byc inny nieduzy piesek lub sunia, ale wysterylizowana.
Mam na oku malenkiego pieska z zamojskiego schroniska - Gucia, ale tak pomyslałam, ze Ami jet teraaz w wiekszej potrzebie...
Pani mieszka 40 km d Warszawy, ma domek z ogródkiem i zapewnia mnie, ze zadnej budki nie ma na posesji:cool3:
Zostali z męzem sami i bardzo chc.a przygarnąc nieduzego piesia.
Myslę, ze ze sprawdzeniem domu jakos dalibysmy radę.
Tylko co ze sterylizacją ?
Co o tym myslicie?

Posted

Dobrze ,by było dla Ami.Ale czy coś więcej o suni wiadomo?
Jak Ami się zachowa w nowym domku i czy Państwo sobie z nią poradzą?
Żeby psinka nie zwiała albo nie trafiła do schronu.
Ale super by było wreszcie ją na wolność wyciągnąć.

Posted

jesli jutro koleżanka zgodzi się pojechać ze mną do schronu to porobie jej zdjecia . Jeśli patafian nie bedzie robil wstrętów i pozwoli do niej się zbliżyć:roll:

Posted

Randa napisał(a):
I jak kotek?


dzięki za zainteresowanie ;)Nie jest wesoło ,jutro wrzuce wam zdjęcia to zobaczycie ,chociaz nie oddaja zupełnie stanu faktycznego .Nic nie je ani nie pije .Ma wywichnieta nóżke wisi mu bezwładnie ,z oczu wyłazi mu juz nawet nie ropa tylko budyń przez który nie moze otworzyc oczek .Po przemyciu jest lepiej tylko na chwilę .Cały czas spi ,ożywia sie lekko na widok psa mojej mamy ,który bardzo go polubił.Mama mówi ,ze kot traktuje go jak matke bo pełza w kierunku psa i pragnie jego obecności .Nie wiem czy przeżyje ,jest maleńki ma moze 4 tyg.jest przerazliwie chudy .

Posted

No właśnie co ze sterylizacją, jeśli ci państwo zdecydują się na Ami? Ja tam do końca nieznanym domom bym nie wierzyła. Może wysterylizować ją przed oddaniem i na czas zabiegu do zdjęcia szwów umieścić - jeśli nie ma u kogo- w lecznicy.

Posted

Oj to super by było jak Ami miała domek i swoich kochających opiekunów, będę trzymać kciuki żeby się udało:lol:,trochę się martwię bo dawno jej nie widziałam:shake:

Posted

Rozmawialam dzisiaj z Panią - zgadza sie na sprawdzenie domu tylko jednozcesnie zalezy jej bardzo na jak najszybszym przybyciu pieska.
A Ami nie ejst wysterylizowana i na razie nie wiadomo jak to by sie odbylo...

Posted

Randa napisał(a):
A byłaś z kotkiem u weterynarza?


Jasne ,a jak bym mogła nie !!

Dzisiaj juz lepiej .Ale nadal nic nie je .Spi z mamy psem ,bardzo się pokochali .

Posted

Jeśli mój małżonek nie będzie miał akcji w nocy ,to jutro rano walimy z Tolą do schronu i wypatrzymy Amisie dokładnie ,trzymajta kcuki ;)

Posted

Trzymam i to mocno zaciśnięte.Aż się boję jutro wchodzić na wątek.
Tak długo nikt nie widział Ami,że mam złe przeczucia :-(.
Ale na pewno się mylę,a wiadomości MUSZĄ BYĆ DOBRE!!
Powodzenia w jaskini lwa:cool3:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...