beka Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Cudo, jeszcze bedziemy przebierać w domkach.... W jutro bedę w banku to wyślę pieniązki dla Kamci:) Quote
stokrotka.af Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 ogonek biedny:placz: Kamusia też:placz:, a taki z niej słodziak:loveu: Quote
funia Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Kamusia jesteś jedyna w swoim rodzaju ,Po prostu pięknota !!! Kasia ja mam chęc przyjechac i zobaczyć ten cały zwierzyniec od kuchni ,moze przy okazji zabierania Maniusia:cool3: Quote
stonka1125 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 a taką piękną kitę miała ,biedna myszka,ale i tak przecudna! Quote
Murka Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 Kuchnię to my akurat mamy totalnie do remontu, więc nic ciekawego... :oops: Kama już zaszczepiona na wirusówki (koszt 20 zł). Quote
Jo37 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Bardzo dobrze . Mówię oczywiście o szczepieniu a nie o remoncie . Quote
Ra_dunia Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Po wyczesaniu mieliście 2 Kamy :razz: Ponoć są ludzie, którzy potrafią z wyczesanej sierści pupila swetry robić - przy tylu psiakach to może być niezły pomysł na biznes :evil_lol: Quote
Tola Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Piękna dziewczynka z naszej Kamci :loveu: Opłacimy koszt szczepienia, proszę o fakturę. Quote
Murka Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Przyszło 100 zł od beka ;) Kama robi minimalne postępy w poruszaniu się na smyczy. Coraz częściej siada a nie kładzie się :razz: I merda ogonkiem, cieszy się kiedy do niej mówię lub podchodzę by pogłaskać (na razie więcej głaskania/mówienia/czekania niż chodzenia na smyczy :lol:). Pięknie wywala brzunio do głasiania :cool3: dzięki czemu wiem, że mam jeszcze troche roboty z czesaniem. Quote
halcia Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Malenstwo,juz zaczyna ufac,ale niepewnosć jeszcze przewaza.... Quote
Murka Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 Może niedługo uda mi się zrobić zdjęcie Kamy w całej krasie, coraz lepiej nam idzie chodzenie na smyczy :razz: Broni się jeszcze trochę, ale pęka powoli. Co najważniejsze nie ucieka przed człowiekiem i pozwala się głaskać. Choć sama jeszcze nie podejdzie, ale ogonkiem macha. Tylko tej smyczy tak się boi, coraz częściej sama idzie, ale jeszcze nieśmiało i na ugiętych łapkach i tylko do momentu napięcia smyczy (wówczas się wyrywa, ale już coraz słabiej). Staram się ją odprowadzać jak najdalej od boksu, żeby zachęcić ją do chodzenia i zwiedzania nowego terenu. Po przy swoim boksie wciąż chce wracać do siebie. I w ten sposób obeszliśmy dzisiaj cały budynek z boksami dookoła ;) Kama wygląda cudnie kiedy siedzi sobie jak posążek i się rozgląda :loveu: Quote
Diuna B. Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Niecierpliwie czekamy na zdjęcia wyczesanej piękności. Quote
Murka Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 U nas od kilku dni leje i pada na zmianę z małymi przerwami, więc nie zabieram aparatu. Zrobiłam dziś Kamie zdjęcie telefonem i wysłałam funi ;) Dziś też żeśmy się czesali i znów wyczesaliśmy drugą Kamę :razz: uporaliśmy się też z dredzikami za uszami, które okazały się dredziskami i mordowałam się z nimi razem z teściową prawie godzinę. Strach było ciąć, nie wiadomo było co skóra, co sierść, trzeba było powolutku i ostrożnie. A Kama wszystko znosiła z anielską cierplwiścią :loveu: Chyba się jej podobało, wyobrażam sobie jak musiały ją te zlepy sierści ciagnąć za skórę. Zostały jeszcze łapki do wyporządzenia. Quote
beka Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Tola napisał(a):Wczoraj TZ dzwonil do Rodzinki Wilusia; wszystko dobrze, Wilus ma apetyt, ładnie załatwia sie na spacerach. Jedynie co Panią troche niepokoi to siusianie - Wilus robi to bardzo rzadko. Byc moze trzeba bedzie zrobic badanie moczu. Cieszę się bardzo; Wilus przezył te dwa dni w drodze bardzo dobrze jak na starszego pana:cool3: Wiluś też ma dom? to super. A może myślałąś o ZIbim?? Quote
Murka Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 A Kama dzisiaj do mnie wyszła sama z budy :sweetCyb: Wczoraj caly dzień się nie widziałyśmy (byłam w rozjazdach, TZ zajmował się psami) i chyba się stęskniła :razz: Jak tylko mnie usłyszała wyszła z budy, doopka w ruch i przez kraty zaczęła mi wąchać rękę... A potem jak przyszedł czas spacerku wyszła zawołana z budy :crazyeye: Rozczuliłam się i wyściskałam ją, bo do tej pory musiałam stukać w budę lub podnosić dach, aby skłonić ją do wyjścia. Czasem nawet musiałam ją na rękach z budy wyjmować. Głaski uwielbia, brzuchol w górę i proszę mnie głasiać :p Quote
Ulka18 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 A Kama dzisiaj do mnie wyszła sama z budy Brawo Kamuniu :klacz: Wielkie brawa dla Murki za socjalizacje suni :fadein: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.