Jump to content
Dogomania

Przerażona, pogryziona KAMA w typie PONa. Ogonek amputowany. KAMA W SWOIM DOMU!!!


Recommended Posts

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

bOŻE JAKA ONA PIEKNA ,A JESZCZE MAM W PAMIĘCI OBRAZ JEJ ODGRYZINEGO OGONKA I KIEROWNIKA SCHRONU ,KTÓRY NIESIE JA PRZERAZONA NA KIJU HYCLOWSKIM ,tRAGICZZNE TO BYŁO ;

kAMUSIU BADZ SZCZEŚLIWA PEREŁKO

Posted

Kama będzie sterylizowana w tym tygodniu w Centrum Małych Zwierząt "Argos" w Stalowej Woli. Tam jest drożej niż u naszej wetki, ale p.Beata ma zaufanie do Centrum i tam chodziła i chodzi ze wszystkimi swoimi zwierzakami.
P.Beata obiecała, że w tym tygodniu się z tym uporają.

Posted

Torusia napisał(a):
A ja mam w pamięci jak funiu siedziałaś nad nią w szpitaliku i ją głaskałaś a suczynka ze strachu cała się trzęsła


ale chyba nie z powodu mojej osoby co?

Posted

Oj ,szczęśliwa chyba jest nasza Lonia,to nie ta sama suczka co kilka dni temu.Bawi się ,skacze ,szaleje, gryzie kapcie :))I jest wielką pieszczochą.Już wykąpana,czyściutka i pachnąca pojedzie na zabieg do pana doktora.A teraz leży tu obok i zaczepia łapką żeby ją głaskać :)))

Posted

Napisał Torusia
A ja mam w pamięci jak funiu siedziałaś nad nią w szpitaliku i ją głaskałaś a suczynka ze strachu cała się trzęsła

''ale chyba nie z powodu mojej osoby co?''
Oczywiście że nie,chyba wiadomo z jakiego powodu się trzęsła i była wystraszona,ale jak zwykle muszę coś nie tak napisać,przepraszam,jak źle to odebrałaś

Posted

Teraz juz nasza Lonia sie nie trzęsie,no chyba że z radości;) Szaleje,jak wychodzi do ogródka to biega,ściga się z Kłopotem ale on już dziadunio więc nie ma siły i odpuszcza:p,czuje się przy domownikach już coraz swobodniej.Jeszcze bidulka jak ktoś obcy przyjdzie to ucieka na swój fotel ale powolutku się przyzwyczaja.Jest bardzo przywiązana do mamy,nie odstępuje jej na krok,razem oglądaja tv :eviltong:,tzn. Lonia ogląda a mama ją głaska:lol:Drugiej takiej pieszczochy jak ona to chyba nie ma.

Posted

Ja też mam nadzieję, że sterylka będzie. A może już była? Bo chyba odwiedziny w "naszej" lecznicy były? :eviltong:
Dziękujemy za 10 kg karmy!!!
Przekazuję je na konto psów zamojskich; z tych 100 kg przywiezione przez EMIR to już ponad połowa została pożarta :cool3:

Posted

Dzwoniłam dzisiaj do domku Kamowego i wszystko jak najbardziej ok. Kamcia uwielbia przebywać w ogródku i szaleje tam razem z Kłopotem i piłeczką ;) W domu czuje się mniej pewnie, ale jest coraz lepiej. Boi się trochę Pana Domu (znów ten strach do mężczyzn psów zamojskich :roll:) oraz gości, ale też już się przełamuje. Zdarza się jej nasiusiać na dywan :oops: ale nikt z tego tragedii nie robi, poza tym robi to coraz rzadziej.
P.Beata nie może wyrazić tego jaki to cudowny, wesoły i pocieszny psiak :cool3:

Sterylki jeszcze nie było z tego względu, że wet, u którego byli z Kamą poradził im trochę odczekać aż się sunia zaklimatyzuje, żeby nie narażać jej na kolejny stres i zbyt duży spadek odporności po zabiegu.
Zabieg planowany jest na dniach.

Jak wszystko dobrze pójdzie, to jutro Kamcię odwiedzi jogi :cool3:

Posted

Kolejna zamojska sunia:placz: Potrzebna pomoc
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-jej-7-szczeniakow-wyrzucone-z-auta-potrzebna-pomoc-141069/#post12537275[/URL]

Posted

Ciocia jogi nie była u Kamci, bo... córcia jej wrzuciła telefon do miski z wodą :evil_lol: i nie doinformowałyśmy się...

A oto wieści od Kamci

Ponieważ w piątek wyjeżdżam,nie będzie mnie miesiąc więc wysyłam kilka
aktualnych fotek naszej Loni.
Na zdjęciach jest w swoim żywiole,chyba najbardziej lubi przebywać na
podwórku i w łóżku z mamą :)))Ulubione też miejsce to balkon i schody,takie
jej małe obserwatorium,ze schodów widzi co się dzieje na osiedlu:))śmieszna
jest wtedy bo doopką siedzi zawsze o schodek wyżej bo ma takie długie
łapy:))).Z naszym staruszkiem Kłopotem chciałaby się bawić ,on niestety z
racji wieku nie zawsze ma na to ochotę ale na zabawy z piłką w ogródku
jeszcze daje się namówić :))
Szkoda mi jej czasami bo jeszcze się wielu rzeczy boi.Jeśli przychodzi do
domu ktos obcy ucieka do kąta miedzy kwiatki,i sobie szczeka,zawsze wtedy
ktoś z domowników głaska ją dużo i wtedy dopiero zaczyna czuć się
bezpiecznie.
Jeszcze nie próbujemy zapinać jej na smycz.Wczoraj mama z Kłopotem chciała
wyjść na smyczkę i Lonia(ponieważ asystuje przy wszystkich czynnościach mamy
i nie odstepuje jej na krok)niefortunnie zaplątała się w zapiętą juz do
Kłopota smycz,bardzo się przestarszyła,reaguje wtedy bardzo nerwowo:(musi
mieć bardzo złe wspomnienia .Dlatego na razie jej nie chcemy
stresować,powoli się wszystkiego uczy a my się nie spieszymy .Po za tym jak
mam idzie z Kłopotkiem na spacer(bo on nie załatwi się na podwórku tylko
musi obwąchać całe osiedle :)))to Lonia płacze za mamą,bardzo się
przywiązała,do mnie już kilka dni z rzędu przychodzi rano do łóżka jak
rodzice pojadą do pracy i wtedy chce się bawić.Pisze o tym dlatego ,że
jeszcze nie dawno bała się wejść na poddasze ,do mojej sypialni a teraz bez
problmu przychodzi i wskakuje do łóżka.










Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...