funia Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Chyba ja muszę przyjechać i zrobię jej ten fryz ,trudno zamknę zakład na jeden dzień:lol: Quote
halcia Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 A czy to jeszcze nie za szybko,jak sunia bojąca?Choć czasem nie da sie przewidziec,na pewno by potem odczuła ulge.... Quote
Murka Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 No teraz na pewno nie będziemy fryzować, bo to byłby za duży stres dla suni, znowu jakaś wywózka itp. Ale poczesać spróbuję. Na razie dam sobie spokój z przyzwyczajaniem jej do smyczy póki nie ośmieli się do człowieka. Do TZa wychodzi już z budy do ręki. Quote
Tola Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Murka napisał(a):No teraz na pewno nie będziemy fryzować, bo to byłby za duży stres dla suni, znowu jakaś wywózka itp. Ale poczesać spróbuję. Na razie dam sobie spokój z przyzwyczajaniem jej do smyczy póki nie ośmieli się do człowieka. Do TZa wychodzi już z budy do ręki. Czyli czas i jeszcze raz czas. I wiem ze niedługo doczekamy sie tej wspaniałej wiadomosci, ze Kama wyszła z boksu bez starchu:lol: I zdjęc ze spacerku. Tak przy okazji kamy myslę o naszym schronie:roll: Ilu psom teraz nie bĘdziemy mogli pomóc... Na decyzji dyr ZOO stacą te najbiedniejsze, najbardziej przerazone; najbardziej potrzebujące:-( Ale kogo to w schronie obchodzi. Quote
halcia Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Nie poddawajcie sie dziewczyny....Kamusia,co tam u ciebie? Quote
Murka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 U Kamy na razie bez większych zmian. Postępy są, ale bardzo drobne. Czekam na tą chwilę, jak pozwoli się wyprowadzić na smyczy... Przyszło 50 zł od Jo37 ;) Quote
Murka Posted May 20, 2009 Author Posted May 20, 2009 Dzisiaj w ramach oswajania się z człowiekiem wyczesałam pół Kamy (drugie pół uparcie ugniatało linoleum w boksie i nie chciałam psicy stresować próbą przekładania jej, zwłaszcza, że okazała anielską cierpliwość przy moich zabiegach). Sierść Kama ma FANTASTYCZNĄ. Było troszkę kołtunów i zdredziałej sierści, ale wszystko udało się rozczesać. Teraz ma takie mięciuchne futerko :loveu: Ogonek pięknie się zagoił i zad porósł już czarnym meszkiem :cool3: Quote
halcia Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Jest moze szansa,ze czasem kładzie sie na drugim boczku?:eviltong: Quote
Torusia Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 tak tak czekamy na zdjęcia,bez czesania wyglądała ślicznie to ciekawe jak teraz wygląda? :lol: Quote
Jo37 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 W hoteliku ruch to na zdjęcia musimy trochę poczekać. Quote
halcia Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Murka by wysłała,ale czeka az mała sie troche osmieli.Teraz zdjecie było by pewnie podobne do poprzedniego,a mała pewnie aparat stresuje dodatkowo.Jej trzeba dac czas...,ale wiem jak sie czeka na zdjecia....;) Quote
Murka Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 To fakt, Kama trochę boi sie aparatu. Zdjęcia będą, teraz mamy trochę zamieszania w hoteliku i wyjazdy codziennie. Na weekendzie znów spróbuję wyprowadzić Kamę z boksu. Może wtedy uda mi się wyczesać drugą połówkę :lol: Chciałabym Wam zrobić zdjęcie całej sylwetki, ale nie wiem czy mi się to uda, bo Kama boi się przestrzeni i woli być wcisnięta w jakiś kąt, byle ścianę itp. Ona jest bardzo odważna w boksie, a zwłaszcza w swojej budzie. Jak zobaczy psa, to nawet obecność człowieka jej nie przeszkadza: odważnie wyskakuje z budy i szczeka. Obecność człowieka ją coraz mniej krępuje, ale jeszcze dużo pracy przed nami. Quote
Jo37 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 To dla niej jedyna szansa na dom . Mam nadzieję ,że ją wykorzysta . Następne psinki czekają w kolejce . Quote
funia Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 moja Kamusiu odważaj sie ,bo jak pójdziesz do ludzi taka dzika :roll: Quote
Jo37 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Murka napisał(a):Mam pytanko: czy robić Kamie wirusówki?? Oczywiście TAK . Quote
Murka Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 Ok, to dziś będzie malutka zaszczepiona ;) Myślę, że teraz nie ma co stresować ją sterylizacją, poczekamy ok 3-4 tygodnie od szczepienia aż się nieco oswoi z ludźmi i wtedy bedziemy ciachać. Kamcia już wychodzi na spacerki. Tzn. spacerki to może za dużo powiedziane, w każdym razie wietrzy futro na świeżym powietrzu, a co najwazniejsze uczy się, że smycz to nic strasznego. O chodzeniu na smyczy jako takim jeszcze nie ma mowy, ale nie ma już totalnego paraliżu, nie ma też paniki jak na początku, gryzienia smyczy itp. Wyrywa się jeszcze trochę i boi się, ale jest duża poprawa i myślę, że z dnia na dzień (teraz zamierzam ją wyprowadzać regularnie) będzie lepiej. Dzisiaj już całkiem ładnie weszła do boksu (ona stale szuka miejsca by się schować) i pozwoliła sobie odpiąć smycz. A tak wygląda ogonek Kamy Wyczesana połówka Kamy Niewyczesana połówka Kamy Kama i kupa futra z obu połówek :lol: Kama miała masę martwego podszerstka, wszystko dało się pięknie rozczesać. Za uszkami i na łapkach ma trochę dredzików, ale to wytnę jej przy innej okazji. W każdym razie psica super cieprliwie znosi wszelkie zabiegi przy sobie, bez lęku i uciekania. Jedyne co powoduje u niej strach i chęć ucieczki to napięcie smyczy. Ale już jest coraz lepiej i jakoś się przemieszczamy powoli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.