Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no,to zapraszam na oględziny Izy.Akurat fotka robiona po wizycie u weta,więc Iza zbyt szczęśliwa nie jest,a i fotograf się nie wczuwał ;) (mam nadzieję,ze tego nie przeczyta;),no,ale sami zobaczcie.Iza po latach głodzenia ma pod dostatkiem jedzenia!!!!!!!!









zwróćcie uwage jaka ma piękna adresatkę;)

Posted

No, no, no, Izunia sie odpasla. Zadbana, wypielegnowana. Trafilo sie laluni. Super zdjecia, oko cieszy i serce, ze sunia w koncu ma dobre zycie. A taka biedniutka byla! Fajnie, ze ma taki domek!:multi:

  • 3 months later...
Posted

O matko,nieeee, redpit nie zasmucaj tak okrutnie, może nie....No cóż, okrutne traktowanie Izy przez byłych "właścicieli" zostawiło ślad na jej obecnej kondycji zdrowotnej....

Posted

:candle::candle::candle: :-( Izunia odeszła 19.02.2010 po 21.20 :-(

Pod koniec grudnia zaczęła słabnąć i trafiła do domu. Była leczona na skórę (alergia pokarmowa) i dostawała zastrzyki na łapę - zaczęła kuleć na przednią lewą łapę. Zmiana karmy, kuracja i zaczęła skóra wracać do ładnego wyglądu, ale z łapą się nie poprawiało. Na początku tygodnia zaczęła jej puchnąć a sama mimo jedzenia tak samo - chudła :( Skierowano więc Izę na RTG - ale już przed zrobieniem zdjęcia, po obejrzeniu łapy wet stwierdził, że to najprawdopodonie nowotwór i fotka to potwierdziła (także lekarz leczący ją na skórę). Jadła już nie tak łapczywie i wstawała tylko jak chciała na dwór - jedzenie i picie dostawała pod "nos" by jej nie męczyć. Wczoraj miała odejść, ale była u mnie na DT i to nie moja decyzja, poza tym domownicy chcieli ją pożegnać. Wieczorem zadzwoniła p. Ewa (założycielka wątku Izy) i dała Izie jeszcze szansę (może operacja), a mi nadzieję - niestety los bywa okrutny... przez moją nieuwagę w zlewie (jest głęboki) została kość prostokąt z 5x10. Iza sama nie miałaby siły podejść i wyciągnąć - ledwie wstawała, ciężko jej było chodzić po panelach i kafelkach a tym bardziej się wspiąć na tylnych łapach. Nie było mnie w domu, córka po powrocie zadzwoniła, że ma jakąś kość i nie chce jej oddać - nawet warknęła. Skoro mało jej zostało czasu i nie chciała oddać (prawie już była kość pożarta) - dokończyła jeść. Jedynie kot musiał wyciągnąć tę kość ze zlewu, zrzucić a Iza wyczuła i tyle podeszła... po 20.30 zaczęła wymiotować, wyszliśmy na dwór, pomagaliśmy jej chodzić i zauważyłem że ma nabrzmiały brzuch, telefon do p. Ewy i po chwili jechaliśmy do weta - niestety po obejrzeniu Izuni i dodatkowo jej chorobie nowotworowej, a także jej wieku - podjęto decyzję :-( - diagnoza: skręt żołądka. Miała Jestem PRZECIWNIKIEM eutanazji - była to pierwsza na moich oczach i mam nadzieję, że ostatnia... - ale Iza umierała na naszych oczach. Ciężko było podjąć tą decyzję mi i p. Ewie. Głupia kość zabrała szansę paru, parunastu dni, może tygodni życia i to, że zostawiłem ją w tym zlewie :mad: - uważam, że to moja wina nawet 99.99% - ale ten 0.01% zostawiam byłym właścicielom Izy - pewnie dzięki temu głodowaniu jak się dorwała do kości - to ją szybko zjadła. Dziękuję za czas spędzony z Izą i nigdy tej kochanej psiny nie zapomnimy - naprawdę była kochana, pomimo tego co przeszła... Bądź tam już zdrowa, szczęśliwa Izuniu i czekaj na nas... :-( :painting: sobie jeszcze ...
Przepraszam za tę kość... :placz:

Posted

Nie zadreczaj się. Iza odchodziła.I to nie przez kość...tylko "opieka" poprzednich właścicieli skróciła Izie zycie. Spędziła u Ciebie przepiękny czas,pewnie najpiekniejszy w całym jej zyciu, bo w końcu ktos ja lubił i komus na niej zależało.

Rzadko kiedy psy dają nam ten przywilej,że umieraja we snie, z reguły jesteśmy świadkami odejscia. I nam przypada decyzja o tym,aby nasz przyjaciel nie trwał w bólu i cierpieniu.Eutanazja psa jest potwornym przeżyciem. Zawsze pozostaja pytania;a co by było gdyby...gdybym inaczej leczył,gdybym szybciej,później,gdyby... a to nie tak. Zwykle po prostu nadchodzi kres psiej drogi.

Trzymaj sie.

Dokładnie ta strona Nieba jest zwana Tęczowym Mostem. Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce, które dla nas pozostających tutaj jest niedostępne.

Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół, więc mogą razem bawić się i biegać. Jest mnóstwo jedzenia, wody i słońca- nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i stare zostaje przywrócone zdrowie i wigor; ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, dokładnie takie, jakie pozostały w naszych wspomnieniach i w snach z dni minionych.

Są tam szczęśliwe i zadowolone, z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym, za kimś kto pozostał. Razem bawią się i biegają, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego błyszczące oczy patrzą uważnie; jego ciało zaczyna drżeć. Raptem oddziela się od innych, leci przez zieloną trawę, szybciej i szybciej... Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia- nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce tulą ukochaną głowę, znów patrzysz w te ufne oczy, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale na zawsze pozostały w sercu... Razem przechodzicie przez Tęczowy Most...

Posted

Redpit, zawsze po odejsciu przyjaciela pojawia sie pytanie, czy moglem cos zrobic, a moze zrobilem za malo. A w zyciu jest inaczej. Odchodzi psiak, bo jego organizm juz odmawia posluszenstwa. Zycie Izy odbilo sie na jej zdrowiu. Redpit dziekuje, ze ja pokochales. Izunia, pamietamy!

Posted

Do dupy :(

Redpit, dałeś jej wszystko to, czego nie miała wcześniej. Nie masz za co przepraszać - to nie kość ją zabiła tylko lata zaniedbań. Nie możesz mówić, że kość odebrała jej szansę - bo szansę na co? Być może tylko na kilka tygodni niepotrzebnych cierpień. Ktoś tam u góry wiedział więcej niż Ty...


Siada Pan Bóg wieczorem

Siada Pan Bóg wieczorem przy kominku, zmęczony
W wysiedzianym fotelu, wreszcie w starych kapciach
Wzdycha ciężko i smutno, potrząsając głową
Ciężko być Panem Bogiem w takich trudnych czasach
Panie... z pyskiem na Bożej nodze mruczy Boży Pies
Ten Azor, ten z wioski pod lasem, ma za krótki łańcuch
Widzę, że jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest...
I, Panie Boże, ta Bella, co oszczeniła się w lesie
Umarła wczoraj. Z głodu. Anioł duszę już niesie.
Ale wzięliśmy mamę, a dzieci zostały same...
I w lesie psa ktoś przywiązał, bo miał już jego dość
Daj żeby jeszcze dzisiaj szedł lasem inny ktoś
Pomyśl o psach, które tęsknią, i wszystkich tych, co są głodne
I o tych, które są bite, i wielu tych, co samotne
I przejechanych na drogach – żeby trafiły do Boga...
Panie... jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest
One mnie proszą o ciebie, mruczy do Boga pies
- dobrze już, dobrze, piesku, zrobimy wszystko w lot -
z boku, na cichych łapach, skrada się Boży Kot...
/Barbara Borzymowska/


Izuniu, na zawsze zostaniesz w mojej pamięci...

Posted

Redpit lacze sie z Toba w bolu :-(
w piatek o 17.30 odeszla na moich rekach moja sunia bobtailica 14letnia, ktora szesc lat temu uwolnilam z pewnej piwnicy gdzie spedzila poltora roku a wczesniej robila za maszynke do rodzenia szczeniat.
Do ostatniej chwili kochana, tulona, w objeciach czlowieka - tak jak Iza.
Nielatwo jest przejsc przez nieuchronnosc smierci, ale gdyby nie my-one przechodzilyby to samotnie, w bolu i strachu duzo wiekszym.
Moja przyjaciolka powiedziala godzine pozniej- kobieto, mnostwo ludzi nie ma szansy w takich warunkach zyc i -odchodzic, jak twoje psy...
co i Ciebie Redpit, i wielu tutaj, dotyczy.
Izuniu [']

Posted

Dziękuję i przykro mi z powodu odejścia Twojej suczki - :( los bywa okrutny, ale jest tak jak piszesz... tyle, że zwierzętom należy się to co im dajemy - są dużo lepsze niż wielu "ludzi"
Bobtailica <*> :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...