andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 mrs.ka napisał(a):andzia,dlaczego te zdjęcia mi tak ucina??? Ucina ci bo są za duże!;) max rozmiar to 640 x 480 ale ta mała w końcu jedzie do tego domu??? czy szukamy domu - bo nie wiem:cool3: no i czekam na zdjęcia matki tej "małej" bo dziewczyny wrzuciły je na forum cc-tów ale z tymi ...zdjęciami z komórki - więc nie za piknymi:p no i na kogo mają mieć ogłoszenia? bo na razie podałam swoje namiary, żeby były jakiekolwiek Quote
andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 furciaczek napisał(a):Sie melduje na razkaz Andzi:loveu: dzięki:loveu::loveu::loveu: to będziemy we dwie truc Mrs.ką o zdjęcia matki "malucha":) Quote
furciaczek Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 No w tym to ja dobra jestem, upierdliwa potrafie byc:diabloti::evil_lol::evil_lol: Quote
andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 furciaczek napisał(a):No w tym to ja dobra jestem, upierdliwa potrafie byc:diabloti::evil_lol::evil_lol: no to dobrze! to jest nas dwie!:):) Quote
furciaczek Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 andzia69 napisał(a):no to dobrze! to jest nas dwie!:):) To co...czekamy na zdiecia:mad::diabloti: Quote
mrs.ka Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 dzięki,dzięki spróbuję wyjaśnić sytuację,jak zwykle beznadziejną facet z radia Kielce,który zgłosił,że konieczna jest interwencja ,wyraził też gotowośc adopcji suki-szczeniaka czyli Kairy. Kiedy Kaira już była u mnie i czekała na zabieg pozwoliłam sobie na dokładniejsze prześwietlenie jego zamiarów i ...tutaj zwliło mnie z nóg. Ten człowiek chciał psa dla swoich rodziców czyli osób koło 60-tki,w dodatku bez ich wiedzy ,a co najgorsze nie mających kompletnie pojęcia o prowadzeniu psa tego typu. Nie muszę chyba pisać,że uznałam to za fatalny pomysł ale stwierdziłam,że ewentualnie może tam jechać na tymczas po zabiegu bo umnie tak jakby nie ma za dobrych warunków(8 psów,saren i koza) tym bardziej,że Kaira jest chorobliwie zazdrosna o mnie. Niestety dzień po zabiegu facet zadzwonił,że ktoś mu tam umarł i w tej sytuacji nie może się zajmować sprawami psa i jej nie odbierze ! Chyba się domyślacie co odemnie usłyszał ! Następny DOOOPEK! I tym sposobem Kaira nadal szuka DS Quote
andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Fur - to wrzucaj małą na stronki skoro szuka domciu;) Mrs.ka - dawaj te insze zdjęcia bo oberwiesz!:mad: Quote
furciaczek Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Kolejna mama i corka ktore szukaja domu....no nic ide wiec wrzucic i Kaire gdzie sie da. Sa na watku informacje o zachowaniu dziewczynki?? Quote
andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 no to musi Mrs.ka wszystko jak na spowiedzi opowiedzieć - od początku do końca:) Quote
mrs.ka Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 fotki już wstawiam,nie są rewelacyjne gdyż robione wtedy kiedy kazałam wypuścić suki z klatek (bo kojce to na pewno nie były) i one tak szalały z radości,że nawet mój szybki aparat nie nadążył je wyłapać :) to jest matka,ok.dwuletnia tutaj już wypuszczone obie Quote
furciaczek Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Laski juz maja watek na Fm, sa na NK i na corsiakowej stronie adopcyjnej. Moge zalzyc osobny watek dla nich?? Latwiej mi bedzie sie zorganizowac z pomoca i poukladac wszystkie informacje :) Edit: Mozecie mnie zabic ale zalozylam:oops: http://www.dogomania.pl/threads/182123-CANE-CORSO-mama-i-corka-szukaja-domu?p=14322455#post14322455 Czekam na dokladne info o zachowaniu i historii dziewczyn:p Quote
furciaczek Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Trzeba mi wiecej zdiec mamuski corsiakowatej, sa pierwsi wstepnie zainteresowani :) Quote
mrs.ka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 furciaczek napisał(a):Trzeba mi wiecej zdiec mamuski corsiakowatej, sa pierwsi wstepnie zainteresowani :) więcej zdjęć nie mam ,a narazie się tam nie wybieram ,to jest za Nową Słupią. Matka tam pozostała,bo po pierwsze nie mieliśmy gdzie jej zabrać,po drugie właściciele bez problemu oddali Kaire,natomiast co do dużej suki chcieli ją zostawić ,zgodzili się wysterylizować. Na pewno trzeba tam jechać jeszcze raz i konkretnie się rozmówić ale ja naprawdę nie mam możliwości i dużego pola działania,nie dam rady więcej teraz zrobić . Jestem bardzo wdzięczna za dotychczasową pomoc ale jak macie jeszcze jakiś pomysł jak rozwiązać problem z matką corsiakową to by było super. Quote
furciaczek Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Zobacze czy znam kogos z tamtych okolic i czy mialby jakis pomysl jak to rozwiazac :) Quote
mrs.ka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 no to wielkie dzięki :) a teraz opis Kairy: sunia bardzo spontaniczna,zrobi wszystko ,zeby być tą pierwszą i...jedną przy człowieku. Po za tym jest ugodowo nastawiona do psów i suk (u mnie 4 suki i 3 psy różnej wielkości i usposobienia) generalnie chce się bawić,bo jest najmłodsza ale kompletnie nie ma respektu do hierarhii i swoje potrzeby stawia ponad wszstko. Starego dobermana wywaliła z łóżka bo ona chciała też tam spać,a dziecinne łóżko z ikei nie wytrzymało tego tłoku bo Masza też tam spała z Braxem,w rezultacie boki się rozleciały ,a Brax obrażony poszedł do stodoły. Buda też się jej spodobała i takie wariacje tam urządzała zwłaszcza z Maszką,że się bałam,e też się rozleci. Ale np. potrafi jeść z jednej miski bez warczenia. O dziwo jest poztywnie nastawiona również do mojego Jasia(sarna) i do kozy. Niestety jej dobroć się kończy kiedy ja jestem w pobliżu i ktokolwiek chce się zbliżyć,startuje wtedy z zębami i to na poważnie. Skarcona na chwilę się uspakaja i za chwile to samo. Generalnie bardzo boi się krzyku,a gdy się nachylam nad nią to się rozpłaszcza na ziemi ze strachu. Na spacerze chyba nigdy nie była bo jak ją zabrałam po za mój ogrodzony teren to przestrzeń ją przerażała i też się rozpłąszczała na ziemi. Ale dzięki temu chodzi grzecznie przy nodze ,nie oddala się ,reaguje na przywołanie.Nie wiem jak reagowałaby na obce psy lub człowieka napotkane na spacerze bo takowych nie spotkaliśmy. (jednak dobrze wybrałam sobie lokalizację:) narazie tyle obserwacji. Quote
ewab Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Ciotki prośba o zwrócenie uwagi. W rejonie ulicy Iłżeckiej zaginął bokser pręgowany. Pies jest drobnej postury, ma kopiowany ogon i naturalne uszy. Na szyi miał obróżkę. Wiek ok. 5-6 lat. Umaszczenie podobne do boksera z mojego podpisu (no może odrobinę ciemniejszy). Gdybyście miały jakiej info, proszę o kontakt na mnie. 600 047392. Quote
andzia69 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Mrs.ka - co do matki cc-towej - to ludzie ja oddadzą? bo Furciaczek ma jakiś dt chyba dla suni...więc moze ...gdyby co...;) Quote
furciaczek Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 No wlasnie, mam DT dla CC ale nie mam CC zadnego. Z tym ze DT nie ma mega doswiadczenia, jest to mieszkanie w bloku wiec tez nie kazdego moge tam poslac. Quote
mrs.ka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 ewab-kiedy on zginął ,bo cholerka chyba w piątek "cóś takiego" widziałam !!! ale oczywiście będę wypatrywać bo kilka razy dziennie jeżdżę Iłżecką andzia69 -kilka postów w dół napisałam jaka jest sytuacja matki,ja sama nie dam rady tego wziąść na siebie w najbliższym czasie bo mam sterylke Maszy i transport Rubina (osobisty) w tym tygodniu Quote
mrs.ka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 furciaczek napisał(a):No wlasnie, mam DT dla CC ale nie mam CC zadnego. Z tym ze DT nie ma mega doswiadczenia, jest to mieszkanie w bloku wiec tez nie kazdego moge tam poslac. to może Kaire tam posłać,nie dla tego,że się chce jej pozbyć ale ja naprawdę mam mało czasu tylko dla niej ,a z nią trzeba trochę popracować i przyzwyczjać do "cywilizowanych" warunków, u mnie tylko podwórko i las :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.