Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobrze, że chwilowo jest bezpieczny i opatrzony...wrzuciłam info o nim na wątek 3-łapków...choć nei wiem czy to w czymkolwiek pomoże:( moze jakiś osobny watek? boshe...nie wiem:(

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dobrze, że chwilowo jest bezpieczny i opatrzony...wrzuciłam info o nim na wątek 3-łapków...choć nei wiem czy to w czymkolwiek pomoże:( moze jakiś osobny watek? boshe...nie wiem:(

Posted

andzia69 napisał(a):
dobrze, że chwilowo jest bezpieczny i opatrzony...wrzuciłam info o nim na wątek 3-łapków...choć nie wiem czy to w czymkolwiek pomoże:( moze jakiś osobny watek? boshe...nie wiem:(

I jak, andziu sama wiesz, dotychczas często sprzątanie po nieodpowiedzialnych osobach, z którymi czasami nie miałam nawet do czynienia, de facto pozostaje na mojej, mojego TZ, moich współpracowników oraz mrs.ka i Jej Rodziny, głowach (to samo dotyczy kotów).

Dzięki za wrzucenie na wątek 3-łapków Jutro psiak będzie miał prawdopodobnie sesję zdjęciową.



Fakt jest faktem - PIES JEST U MNIE! (Że też ludzie nie mają wstydu, sami przed sobą!)


Szkoda mrs.ka, że odpowiedziałaś na mój poprzedni post, bo byłam zainteresowana odpowiedzią Esiag, choć nadal moje zainteresowanie pozostaje aktualne, oczywiście!
(Beznadziejnym wydaje się być pisanie takich rzeczy na forum publicznym, kiedy sobie powinno się mieć do zarzucenia wiele)
Esiag przyjmij do wiadomości, że:
1. Dla mnie argumenty Twoje SĄ BEZNADZIEJNE, a w finale pies jest u mnie po kolejnej tułaczce ulicznej, a nie u Ciebie ESIUG. I dziś mogę już napisać, że przez ułamek sekundy nie próbował uciec, a ogrodzenie w monitorowanym kojcu, w którym przebywa ucieczkom sprzyja bardziej, niż Twoje. Vide → Bera, Drucik, Pimpek i kilkanaście innych. Więcej napiszę – „przypiął się” do budy i podwórka – i JUŻ broni jak tylko umie! (z daleka, bo w bezpośrednim kontakcie jest bezkonfliktowy)
2. Próba wywołania wojny między nami, czyli mną i mrs.ka spełzną na niczym, bo jak my dyskutujemy (często bardzo ostro) – to wiemy o czym, a napewno o o wiele poważniejszych sprawach, a nie o takiej sytuacji, bo tu jesteśmy zgodne i ............ jakoś żyjemy – potrafimy się wściekać na siebie, ale nie pozabijałyśmy się, dogadujemy się i, jak widzisz, mimo Twojej próby, .......... skutecznie!
3. Zapamiętaj PRZEDE WSZYSTKIM raz na zawsze, że raz biorąc odpowiedzialność za danego psa bierzesz odpowiedzialność na całe jego życie!
NIE ROZUMIEM TYLKO CZEMU, finalnie, to JA I MÓJ TZ MAMY BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA CIEBIE I TWOJE DECYZJE?


PS. Sprawa Gabi. Tak poważnych spraw nie pozostawiam samopas, nawet „nie mając się kiedy podrapać tu i ówdzie” (choć to prawda, że obecnie nie mam czasu na nic). I tu mrs.ka się trochę rozpędziła. Od dawna mam informacje na temat psa na H. Bossaka. ale to chyba nie moją rolą jest dodzwanianie się do ciebie po raz kolejny. Nie odbierasz „nr prywatnego” – nie miej pretensji. Poza tym w moim profilu jest mój adres mailowy - jakoś nie skorzystałaś. I umówmy się – jakby Ci naprawdę zależało, to wiesz jak mnie znaleźć, bo dopiero co chciałaś rzucać nazwiskami

Posted

andzia69 napisał(a):
dobrze, że chwilowo jest bezpieczny i opatrzony...wrzuciłam info o nim na wątek 3-łapków...choć nie wiem czy to w czymkolwiek pomoże:( moze jakiś osobny watek? boshe...nie wiem:(

I jak, andziu sama wiesz, dotychczas często sprzątanie po nieodpowiedzialnych osobach, z którymi czasami nie miałam nawet do czynienia, de facto pozostaje na mojej, mojego TZ, moich współpracowników oraz mrs.ka i Jej Rodziny, głowach (to samo dotyczy kotów).

Dzięki za wrzucenie na wątek 3-łapków Jutro psiak będzie miał prawdopodobnie sesję zdjęciową.



Fakt jest faktem - PIES JEST U MNIE! (Że też ludzie nie mają wstydu, sami przed sobą!)


Szkoda mrs.ka, że odpowiedziałaś na mój poprzedni post, bo byłam zainteresowana odpowiedzią Esiag, choć nadal moje zainteresowanie pozostaje aktualne, oczywiście!
(Beznadziejnym wydaje się być pisanie takich rzeczy na forum publicznym, kiedy sobie powinno się mieć do zarzucenia wiele)
Esiag przyjmij do wiadomości, że:
1. Dla mnie argumenty Twoje SĄ BEZNADZIEJNE, a w finale pies jest u mnie po kolejnej tułaczce ulicznej, a nie u Ciebie ESIUG. I dziś mogę już napisać, że przez ułamek sekundy nie próbował uciec, a ogrodzenie w monitorowanym kojcu, w którym przebywa ucieczkom sprzyja bardziej, niż Twoje. Vide → Bera, Drucik, Pimpek i kilkanaście innych. Więcej napiszę – „przypiął się” do budy i podwórka – i JUŻ broni jak tylko umie! (z daleka, bo w bezpośrednim kontakcie jest bezkonfliktowy)
2. Próba wywołania wojny między nami, czyli mną i mrs.ka spełzną na niczym, bo jak my dyskutujemy (często bardzo ostro) – to wiemy o czym, a napewno o o wiele poważniejszych sprawach, a nie o takiej sytuacji, bo tu jesteśmy zgodne i ............ jakoś żyjemy – potrafimy się wściekać na siebie, ale nie pozabijałyśmy się, dogadujemy się i, jak widzisz, mimo Twojej próby, .......... skutecznie!
3. Zapamiętaj PRZEDE WSZYSTKIM raz na zawsze, że raz biorąc odpowiedzialność za danego psa bierzesz odpowiedzialność na całe jego życie!
NIE ROZUMIEM TYLKO CZEMU, finalnie, to JA I MÓJ TZ MAMY BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA CIEBIE I TWOJE DECYZJE?


PS. Sprawa Gabi. Tak poważnych spraw nie pozostawiam samopas, nawet „nie mając się kiedy podrapać tu i ówdzie” (choć to prawda, że obecnie nie mam czasu na nic). I tu mrs.ka się trochę rozpędziła. Od dawna mam informacje na temat psa na H. Bossaka. ale to chyba nie moją rolą jest dodzwanianie się do ciebie po raz kolejny. Nie odbierasz „nr prywatnego” – nie miej pretensji. Poza tym w moim profilu jest mój adres mailowy - jakoś nie skorzystałaś. I umówmy się – jakby Ci naprawdę zależało, to wiesz jak mnie znaleźć, bo dopiero co chciałaś rzucać nazwiskami

Posted

ja to już nawet nie mam siły komentować,po prostu następna osoba jest na czarnej liście jeśli chodzi o sprawy dotyczące psów. Zachowanie Rubina dodatkowo potwierdza ,że komuś zabrakło minimum chęci i zaangażowania w opiece nad nim.
Ten pies nie przejawia żadnych zamiarów to pieszych wycieczek,spędziłam trochę czasu z nim i pomimo ,że porusza się sprawnie to chodzi pomału i bardzo ostrożnie. Nie wyobrażam sobie jego ucieczki z domu Esig do Starachowic ,w tempie jakim się porusza zajęłoby mu to chyba kilka dni,a nie kilka godzin. Po za tym nie przejawia jakiegoś lęku przed ludźmi,macha ogonem,ma apetyt,polubił swoją współlokatorke(z wzajemnością zresztą).Mimo,że jest u Majaa w kojcu(dzięki wielkie) to będę regularnie go doglądać ,obserwować i pod tym kątem szukać mu domku. A zaraz wkleje fotki ,które z Majaa w sobotę robiłyśmy.











Posted

jakiś promyczek "Nadzieji" pojawił się dla Rubinka :)
jest DS dla niego u Wet-siostry,świetne warunki jak dla niego,jestem pewna ,że tam będzie mu dobrze tylko musimy załatwić transport ale to już jest pikuś(Pan Pikuś) :)

Posted

Mam "nadzieję",że adopcja się uda.Czekam na Małego.
Jesteście pewne,że on nie skacze przez płoty??? ;-)
I tak sobie pomyślałam...
W poście 587 tego wątku piszecie o jeszcze jednym Trójłapku,którym nikt się nie interesuje.
Może mogłabym pomóc???

Posted

andzia69 napisał(a):
ufff - no to odetchnęłam:) i sie nawet na cos przydałam;)



Twoja pomoc jest nieoceniona :) tym bardziej,że wiadomo ,że jeśli chodzi o psy to nie masz czasu się nudzić.

Co do Rubina to psiak mimo,ze ma kontakt ze mną tylko raz dziennie przez jakieś 15-20 minut to bardzo się cieszy jak mnie widzi,chodzi ze mną bez smyczy,nie ma zamiaru nigdzie uciekać, co prawda niechętnie wraca do kojca ale wcale mu się nie dziwię. Widać,że bardzo lgnie do człowieka,któremu zaufa i chciałabym żeby jak najszybciej mógł trafić do Wet-siostry bo jest mu potrzebny prawdziwy dom ,a nie kojec.

Posted

U mnie będzie mieszkał w mieszkaniu,czyli spanie na łóżku ma zapewnione... ;-) (kocyk też jest,ale z doświadczenia wiem,że psiaki wolą łóżko).
Pytałam o ten płot,bo mieszkam blisko ulicy i gdyby Rubin przejawiał zdolności akrobatyczne to mógłby być problem...Ale jeśli nawet sobie skacze,to na podwórko będzie wypuszczany tylko pod moją obecność i pod nadzorem,z wiadomych względów.
Na spacery chodzimy nad San lub na działkę,gdzie psy biegają luzem.

Posted

andzia69 napisał(a):
Mrs.ka...życzę z całego serca, zeby Rubinek znalazł domek...choć mam czarne wizje niestety:-( od dłuzszego czasu szukamy domku dla małej, niekłopotliwej suni...bez łapki...bezskutecznie:-( nawet pół sms ni meila o nia nie było:-(:-(






Jeśli się zgodzicie,to przygarnę również tą Małą...:oops:
Mam dwa psy,Rubin będzie trzeci,ale miejsce się znajdzie.Był czas,że mieliśmy cztery psy.Jest to maksimum , więcej mieć nie możemy,bo trzeba myśleć o tym,by każdemu psiakowi zapewnić jak najlepsze warunki.:p
Cztery psy to góra.
Czy mała ma wątek?Poczytałabym sobie o niej...
Tymczasem podnoszę.

Posted

[quote name='andzia69']ja poproszę zdjęcia suni corsiakowej;)

i zapraszam na bazarek dla kieleckich bid:

http://www.dogomania.pl/threads/181847-Figurkowo-pluszakowy-na-Kielce-I-cos-jeszcze-Do-1-04-10-ZAPRASZAM

:oops:aż mi wstyd,że musisz się dopominać
sunia ma na imię Kaira(ok.6-8 miesięcy),faktycznie matka w typie CaneCorso,ojciec NN;).
Kaira jest już po operacji powiek i ma się świetnie, jest strasznie zaborcza tzn.uwielbia wpychać się na kolana po czym nie dopuszcza żadnego stworzenia do mnie ,i to tak całkiem serio.Wymaga mnóstwooo pracy i doświadczonego właściciela. Po za tym jest ciudo:loveu:

Kaira jeszcze przed operacją



jak widać z Maszką nawet z jednej miski jedzą



słodziak,nie?





tak sobie teren kontroluję


:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...