Jump to content
Dogomania

Agat - psiak o którym wiemy bardzo niewiele, a który bardzo potrzebuje pomocy.


elik

Recommended Posts

Dnia 1.10.2022 o 17:13, agat21 napisał:

Czy żadna lecznica w promieniu kilkudziesięciu kilometrów (bo wiem, że w Zamościu nie ma), nie może na parę dni przyjąć psa, zbadać, zdiagnozować, zrobić ten test jeśli trzeba - i potem pies do hotelu, jeśli test na parwo ujemny? A przy okazji będzie od razu wiadomo co psu dolega, dlaczego chodzi wygięty w pałąk i chudy.

O takim rozwiązaniu rozmawiałam z Martusią, ale powiedziała, że w Zamościu żaden gabinet nie ma tak dużej klatki, żeby mógł go przyjąć. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 16:40, elik napisał:

rozi, a czy Ty czytasz poprzednie posty zanim coś napiszesz?

 

Dnia 1.10.2022 o 12:27, elik napisał:

Rzecz w tym, że nie chodzi o test zrobiony w schronie, pani chce zaświadczenie od weta z poza schroniska.

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 17:19, elik napisał:

O takim rozwiązaniu rozmawiałam z Martusią, ale powiedziała, że w Zamościu żaden gabinet nie ma tak dużej klatki, żeby mógł go przyjąć. 

To wiadomo już, ale Lublin na przykład? Wiadomo, że to kawałek drogi, ale tam jest więcej lecznic ze szpitalikami i może bardziej prawdopodobne, że większa klatka będzie. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 17:16, elik napisał:

Aniu, pytałam we wszystkich znanych nam hotelikach we tym także Dexterki. Nikt nie ma wolnych miejsc.

Jeszcze mi się przypomniało może przypomnisz sobie.Kiedyś z długowłosym psiakiem były problemy behawiorystyczne i psiak pojechał do hoteliku dla trudnych psów,to też chyba było k/Opola.Był wątek i zdjęcia z tego hotelu jak psiak wychodzi na prostą,pamiętam był prowadzany na smyczy łańcuszkowej (to taki szczegół)

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 17:32, Anula napisał:

Jeszcze mi się przypomniało może przypomnisz sobie.Kiedyś z długowłosym psiakiem były problemy behawiorystyczne i psiak pojechał do hoteliku dla trudnych psów,to też chyba było k/Opola.Był wątek i zdjęcia z tego hotelu jak psiak wychodzi na prostą,pamiętam był prowadzany na smyczy łańcuszkowej (to taki szczegół)

Nie kojarzę o którym psiaku mówisz. Nie pamiętasz jego imienia? Można byłoby odszukać wątek  po imieniu psiaka.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 12:38, elik napisał:

Martusiu, jakie widzisz wyjście z tej sytuacji?
Skąd bierze się Twoja obawa, jakiej nigdy dotychczas nie słyszałam "
może zadziać się wiele innych rzeczy, które  uniemożliwią przyjęcie go do tego hotelu".
Może wiesz coś, o czym ja nie wiem?

Czy naprawdę tylko ja mam obawy w tej zaistniałej sytuacji ? Zawsze jest tak, że z zamojskiego schroniska psy jadą od razu do hoteliku, wysiadają w bezpiecznym miejscu, na ogrodzonym terenie. Teraz,  na życzenie hoteliku, mam zabrać ze schroniska do lecznicy psa, który do tej pory w boksie ogólnym zachowuje się nietypowo; wcześniej pracownicy nie zgodzili się na zabranie go do boksu wolontariackiego ze względu na niepewne zachowanie. Żeby zrobić test,  psa trzeba zabrać ze  schroniska. Co będzie, jak w lecznicy nie uda się tego testu zrobić, bo trzeba być przygotowanym i na taką ewentualność? Co mam wtedy  zrobić z psem, bo przecież  hotelik nie przyjmie go bez testu, to takie pytanie na wszelki wypadek. Moja  wątpliwość dotyczy też hoteliku, który jest podobno domowy. I tu mam pytanie - czy właścicielka  wie, jak zachowuje się pies w boksie, czy jest przygotowana na być może nadpobudliwego psa w grupie? Pytałam o to elik, bo to jest chyba ważna kwestia po historii z Cudnym; od bardzo dawna to pierwszy pies z dogo  w tym hotelu i  nie mamy informacji o psach tam przebywających, stąd moje pytanie  o ewentualną możliwość hotelowania u p. Kasi.  Oczywiście można założyć, że wszystko będzie ok, ale trzeba też być przygotowanym na ten gorszy scenariusz.

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 12:02, elik napisał:

Mam dyskutować z panią o celowości robienia testu?

Ja zapytałabym z czystej ciekawości. I dlaczego od weta schroniskowego się nie liczy? Do mnie psy przyjeżdżają po szczepieniu nie bez powodu i dla ich zabezpieczenia. Moje wszystkie są maksymalnie poszczepione. Nie robiłabym natomiast testu. Nie wiem, czy wiesz ale test może wyjść dodatnio po kontakcie psa z wydzielinami innego, zaszczepionego psa. Nie jest wykluczone, że któryś w boksie byl szczepiony w przeciągu kilku tygodni i wydala wirus. Wtedy wirus nie daje objawów chorobowych, pies będzie zdrowy, ale test  wyjdzie dodatni. I co, Tola sobie go wsadzi wtedy do bloku?

Osobiście mam w domu duże psy, ale takiego młodego, nadpobudliwego psa nie wzięłabym do swoich. Rzeczywiście, cos może być nie tak i co wtedy? Po Cudnym/Faflu chyba każdy zastanawia się dwa razy nad tym, co będzie, gdyby coś poszło nie tak.

Tez chcialabym, żeby pies jak najszybciej wyjechal i od miesiecy go obserwuję na zdjeciach, ale trzeba to zrobić rozważnie.

 

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 20:46, Jaaga napisał:

Ja zapytałabym z czystej ciekawości. I dlaczego od weta schroniskowego się nie liczy? Do mnie psy przyjeżdżają po szczepieniu nie bez powodu i dla ich zabezpieczenia. Moje wszystkie są maksymalnie poszczepione. Nie robiłabym natomiast testu. Nie wiem, czy wiesz ale test może wyjść dodatnio po kontakcie psa z wydzielinami innego, zaszczepionego psa. Nie jest wykluczone, że któryś w boksie byl szczepiony w przeciągu kilku tygodni i wydala wirus. Wtedy wirus nie daje objawów chorobowych, pies będzie zdrowy, ale test  wyjdzie dodatni. I co, Tola sobie go wsadzi wtedy do bloku?

Jaga, przecież to nie ja życzę sobie tego testu więc tłumaczenie mi, że nie ma on sensu nic nie daje, zwłaszcza, że nie upieram się przy jego zrobieniu. W ogóle przy niczym się nie upieram. Przedstawiłam tylko stanowisko hoteliku i mówiłam jak ewentualnie można go zrobić. Nie jest możliwe takie rozwiązanie, to już zostało ustalone i nie ma co dalej wałkować tego tematu.    

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 18:33, Tola napisał:

Czy naprawdę tylko ja mam obawy w tej zaistniałej sytuacji ? Zawsze jest tak, że z zamojskiego schroniska psy jadą od razu do hoteliku, wysiadają w bezpiecznym miejscu, na ogrodzonym terenie. Teraz,  na życzenie hoteliku, mam zabrać ze schroniska do lecznicy psa, który do tej pory w boksie ogólnym zachowuje się nietypowo; wcześniej pracownicy nie zgodzili się na zabranie go do boksu wolontariackiego ze względu na niepewne zachowanie. Żeby zrobić test,  psa trzeba zabrać ze  schroniska. Co będzie, jak w lecznicy nie uda się tego testu zrobić, bo trzeba być przygotowanym i na taką ewentualność? Co mam wtedy  zrobić z psem, bo przecież  hotelik nie przyjmie go bez testu, to takie pytanie na wszelki wypadek. Moja  wątpliwość dotyczy też hoteliku, który jest podobno domowy. I tu mam pytanie - czy właścicielka  wie, jak zachowuje się pies w boksie, czy jest przygotowana na być może nadpobudliwego psa w grupie? Pytałam o to elik, bo to jest chyba ważna kwestia po historii z Cudnym; od bardzo dawna to pierwszy pies z dogo  w tym hotelu i  nie mamy informacji o psach tam przebywających, stąd moje pytanie  o ewentualną możliwość hotelowania u p. Kasi.  Oczywiście można założyć, że wszystko będzie ok, ale trzeba też być przygotowanym na ten gorszy scenariusz.

Czemu tak wałkowany jest ten test, skoro już zostało wyjaśnione, że nie da się go przeprowadzić.

Zacytuję mój post sprzed 5 godzin.

Dnia 1.10.2022 o 19:13, elik napisał:

Martusiu, ja się zgadzam z wszelkimi wątpliwościami, bo co innego mogę zrobić  🙂  Co w takim razie Martusiu proponujesz?

Zamiast odpowiedzi  post nie wnoszący niczego nowego. Nie posuwamy się do przodu, a wszystkim nam zależy żeby pies opuścił schronisko.

Piszesz, że  "trzeba też być przygotowanym na ten gorszy scenariusz."   Jak to rozumieć? Czy to znaczy, że trzeba mieć w zapasie miejsce w drugim hoteliku, czy masz może na myśli jakieś inne wyjście?
Co mam zrobić, żeby pies mógł opuścić schronisko? Czy widzisz jakiś sposób?

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 20:46, Jaaga napisał:

Tez chcialabym, żeby pies jak najszybciej wyjechal i od miesiecy go obserwuję na zdjeciach, ale trzeba to zrobić rozważnie.

Rozważnie, czyli konkretnie jak? 
Żaden ze znanych nam hotelików nie przyjmie psiaka, bo nie mają miejsc. Każdy nowy hotelik będzie budził takie same wątpliwości. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji dobre dla psa?

Link to comment
Share on other sites

Ja bym go nie wyciągała.

Z opisu zachowania wynika, że adopcja jest praktycznie wykluczona, a i hotel może po tygodniu zażądać zabrania psa, bo sobie nie poradzi.

Z pewnością trzeba go odrobaczyć, co można zrobić na miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 2.10.2022 o 09:12, rozi napisał:

Ja bym go nie wyciągała.

Z opisu zachowania wynika, że adopcja jest praktycznie wykluczona, a i hotel może po tygodniu zażądać zabrania psa, bo sobie nie poradzi.

Z pewnością trzeba go odrobaczyć, co można zrobić na miejscu.

Rozi, nikt w schronisku nie będzie u niego leczyc lamblii.  Pies jest mlody, a może być fajny na wolności. Bieganiem może odreagowywać stres.

 

Dnia 2.10.2022 o 01:08, elik napisał:

Rozważnie, czyli konkretnie jak? 

Mieć zapewnioną jakąkolwiek opcję na wszelki wypadek. Chyba nie byłaś ostatnio na wątku Cudnego. Moze zaglądnij. To nie jest zniechęcanie, co piszemy. Po prostu mysle, ze jesli ma trafić do hotelu, to dość ryzykowne jest łączenie go z innymi psami. I na wszelki wypadek warto, żeby hotel dysponował kojcem. Nie wiadomo, jak pies sie zachowa w domu. Moj Jimmi np po wprowadzeniu do domu rzucał się na wszystkie lustra i okna, wygryzał plastikowe klamki i ramy okienne. Ja wytrzymam wiele, ale nie każdy. 

Pytałaś tam, gdzie jest Michu? Wiem, ze pisałaś, że on nie jest do kojca. Jednak i tak jest na zewnątrz i jak nic się nie znajdzie, to tak pozostanie, a tak miałby swoja ciepła bude, miske i co najważniejsze leczenie. Jak pies dojdzie do siebie i się go pozna, to można coś dalej myśleć i dostosować. 

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 2.10.2022 o 09:48, Jaaga napisał:

Rozi, nikt w schronisku nie będzie u niego leczyc lamblii.  Pies jest mlody, a może być fajny na wolności. Bieganiem może odreagowywać stres.

 

Jaaga, Ty się potrafisz ubrać w trudne psy, a jednak tego byś nie wzięła, co też o czymś świadczy.

No w każdym razie ewentualny hotel musi podjąć decyzję przy założeniu, że pies się nie zmieni.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 2.10.2022 o 10:17, rozi napisał:

Jaaga, Ty się potrafisz ubrać w trudne psy, a jednak tego byś nie wzięła, co też o czymś świadczy.

No w każdym razie ewentualny hotel musi podjąć decyzję przy założeniu, że pies się nie zmieni.

Wzielabym pewnie, gdybym tylu wlasnie trudnych nie miała. Jednak zaczęłabym od kojca. Oczywiście, nie mam możliwości oraz warunków na takiego psa. I osobiście nie przepadam za młodymi, dużymi bardzo aktywnymi psami. Moje stado tez nie. Kiedy omylkowo trafił do nas szalony Solar, zamiast podobnego starszego psa, to byliśmy nim naprawdę zmęczeni wszyscy. Psy tez byly nerwowe, pobudzone, starsze widac było, że unikały, jak mogły. Dlatego obawiałam się teraz dla tego chudzielca miejsca domowego, chyba ze hotel ma kojec na wszelki wypadek, jakby w domu szalał. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Agat ma zarezerwowane miejsce w Hotelu dla Psów w Hełmie oddalonym od Zamościa około 65 km. Boks z ocieploną budą, koszt 500,00 zł/m-c z wyżywieniem. Hotel uprzedzony o sporej aktywności Agata, o dużej chudości, zarobaczeniu z dużym prawdopodobieństwem lamblii. Agat w pierwszym etapie pobytu będzie izolowany do czasu odrobaczenia. Potem psy mogą przebywać wspólnie na ogólnym wybiegu. Jest możliwość pobytu w ogrzewanym pawilonie z którego psy mają możliwość wychodzenia, gdy mają na to ochotę.
Pani uprzedzona o konieczności lepszego odżywiania. Na moją propozycję, że na początku możemy dopłacać do wyżywienia, żeby psiak dostawał odpowiednio dużo dobrej karmy powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Jeśli pies jest bardzo wychudzony, to karmi go i 6 razy dziennie, a w miarę jak przybiera na wadze, zmniejsza częstotliwość karmienia. Pani nie traktuje hotelu stricte zarobkowo. Utrzymuje się z pracy, a za hotel pobiera tyle, żeby nie musiała do niego dokładać. W hotelu pomagają wolontariusze. Hotel organizuje różne imprezy, także zarobkowe, w których uczestniczą również psy.

Pytałam Panią Edytę o możliwość transportu Agata. Pani Edyta pracuje i sama nie mogłaby przyjechać po Agata, ale zorientuje się czy któryś z wolontariuszy mógłby to zrobić, oczywiście za odpłatnością.

Proszę o wypowiedzi czy do tego hotelu Agat może jechać.

Link to comment
Share on other sites

  • elik changed the title to Agat - psiak o którym wiemy bardzo niewiele, a który bardzo potrzebuje pomocy.

Elik, w hotelu o którym piszesz był mój Max. Tutaj jego wątek

Max ma dom!!! Zamieszkał w Lublinie! MAX od 01.01.2022r w hoteliku DIVIA. Dramat Maxa..Znaleziony jako szczeniak z wrośniętą kolczatką a teraz groźba śmierci głodowej na łańcuchu!!Pomocy!!! - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania

Osobiście z Tolą byłyśmy w tym hotelu. Warunki są świetne. Psy maja kojce, jest budynek ogrzewany, maluchy w domu. Była tam też Sara od Toli. 

Wszystko jest dobrze, jak pies jest bezproblemowy....

Max wystartował z zębami do właścicielskiego psa. Trudno mi powiedzieć z czyjej winy, nie byłam, nie widziałam. Dostałam telefon, ze mam NATYCHMIAST zabierać psa!! Na pytanie dokąd, pani odpowiedziała, że nie może sobie pozwolić na trzymanie agresywnych psów, bo straci klientów.  Maxa przyjęła p. Viola z hoteliku Divio, gdzie nie potwierdziła się opinia p. Edyty. Zresztą, Max ma dom, zamieszkał z dwoma kotami...Nie mam żadnych info, ze chociażby raz wystartował z zębami..

Ja popełniłam błąd. Nie podpisałam umowy z p. Edytą, co w przypadku kiedy pies będzie problematyczny. Ile czasu dostanie do znalezienia kolejnego miejsca. 

Podobną sytuację przeżyła pani z jednego z zamojskich stowarzyszeń. Tez dostała informację, że ma natychmiast zabierać suczkę, bo niszczy. Sunia z domu trafiła do kojca..

Tam jest też pies od Ala123. Może ją też zapytaj o zdanie. 

Sara od Toli była w hoteliku do chwili znalezienia domu.

Jeszcze raz podkreślam. Warunki hotelowe są bardzo dobre!! Byłam widziałam. 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 2.10.2022 o 16:11, Alaskan malamutte napisał:

Elik, w hotelu o którym piszesz był mój Max. Tutaj jego wątek

Max ma dom!!! Zamieszkał w Lublinie! MAX od 01.01.2022r w hoteliku DIVIA. Dramat Maxa..Znaleziony jako szczeniak z wrośniętą kolczatką a teraz groźba śmierci głodowej na łańcuchu!!Pomocy!!! - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania

Osobiście z Tolą byłyśmy w tym hotelu. Warunki są świetne. Psy maja kojce, jest budynek ogrzewany, maluchy w domu. Była tam też Sara od Toli. 

Wszystko jest dobrze, jak pies jest bezproblemowy....

Max wystartował z zębami do właścicielskiego psa. Trudno mi powiedzieć z czyjej winy, nie byłam, nie widziałam. Dostałam telefon, ze mam NATYCHMIAST zabierać psa!! Na pytanie dokąd, pani odpowiedziała, że nie może sobie pozwolić na trzymanie agresywnych psów, bo straci klientów.  Maxa przyjęła p. Viola z hoteliku Divio, gdzie nie potwierdziła się opinia p. Edyty. Zresztą, Max ma dom, zamieszkał z dwoma kotami...Nie mam żadnych info, ze chociażby raz wystartował z zębami..

Ja popełniłam błąd. Nie podpisałam umowy z p. Edytą, co w przypadku kiedy pies będzie problematyczny. Ile czasu dostanie do znalezienia kolejnego miejsca. 

Podobną sytuację przeżyła pani z jednego z zamojskich stowarzyszeń. Tez dostała informację, że ma natychmiast zabierać suczkę, bo niszczy. Sunia z domu trafiła do kojca..

Tam jest też pies od Ala123. Może ją też zapytaj o zdanie. 

Sara od Toli była w hoteliku do chwili znalezienia domu.

Jeszcze raz podkreślam. Warunki hotelowe są bardzo dobre!! Byłam widziałam.

Bardzo dziękuję za opinię  🙂   Zapytam Ala123 co sądzi o tym hotelu.  

Warunki, jakie przedstawiła właścicielka hotelu też wydają mi się bardzo dobre.      

Link to comment
Share on other sites

Bardzo proszę deklarowiczów o wypowiedzi na temat umieszczenia Agata w tym hoteliku.

Jeśli chodzi i konieczność zabrania Maxa po ugryzieniu psa właścicielskiego, przypomnę tylko, że i w hotelikach, które tu znamy i uznajemy za dobre też były przypadki, że trzeba było zabrać psa i umieścić go w innym hotelu. 

Link to comment
Share on other sites

Elik, moja niewielka deklaracja  jest aktualna, niezależnie od tego gdzie trafi pies. Nie da się ocenić na niewidzianego jak takie schorowane psie nieszczęście zachowa się w nowych warunkach. A na widzianego - też nie, nawet wolontariusze zabierający często jakiegoś psa na spacer mogą bardzo mylić się w ocenie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Moja opinia pokrywa się z opinią Sowy. Mimo, że zadeklarowałam tylko jednorazową deklarację, to będę się cieszyć z każdej decyzji, która pomoże psu opuścić schron. Tam nie ma żadnych szans na zdrowie i życie. A wszystkiego i tak się nie da przewidzieć i zaplanować. Po to tu jesteśmy, żeby reagować i wspierać osobę wyciągającą psa ze schronu w różnych sytuacjach, także tych trudnych. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...