sonikowa Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 irenaka napisał(a):JMoże ktoś jeszcze mnie w tych telefonach wspomoże? Przyszedł mi jeszcze jeden pomysł do głowy, aby jakoś zatrzymać tą decyzję o operacji. Irenko, wiesz ze ja czasem za grzeczna jestem, chyba ze sie wkurzę :razz: Mogę dzwonić, tylko musisz mi powiedzieć na jakim jestes etapie. Quote
agata51 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Śliczny jest! Nie wygląda na takiego staruszka. Czy on chodzi? Bo zdjęcia tylko "leżące". Quote
majka50 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Piekny pies:loveu: Irenko ja też mogę dzwonić. Gazzy piękne zdjęcia. A co z banerkiem?????? czy koleżanka wyrazila chęć zrobienia?????? Quote
sonikowa Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Albert wygląda pięknie, zupełnie nie jak pies, który chce umrzeć lub się poddać. Trzeba go koniecznie zabrać!! Może jednak do jakiegoś hoteliku, na pewno nie będzie miał gorzej niż w schronie, nawet jeśli tylko będzie dostawal leki. Albert jest sam w boksie? Quote
majka50 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Sonikowa kochana Albert ma załatwiony hotelik ale dopiero od lipca. Wszystkie na watku podjęłyśmy decyzję o tym aby go nie operować tylko leczyć w schronisku ze względu na wiek , cierpienie po operacji oraz to ,że choroba ma tendencje nawrotowe. Ale pan wet nie wyraża zgody na leczenie tylko chce go operować. Chce zrobić z psiny krolika doświadczalnego. Irenaka próbuje wstrzymać operację ale czy będzie w stanie przekonać pana profesora. Módlmy się o to oby się udało . Quote
taks Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Albercik ma jakąs sporawą zmianę na tylnej łapie w okolicy stawu skokowego. Na zdjęciu wygląda to na modzel ale oczywiście jako, że widzę tylko zdjęcie głowy nie dam. Czy w ramach odwiedzin dałoby się to ( i ew. inne miejsca z podobnymi zmianami) smarować . Ideałem byłby balsam Szostakowskiego ale ostatecznie juz dobrze jak będzie to jakakolwiek maśc z dużą zawartością vit. A ( np tranowa, witaminowa ochronna - sa do kupienia w każdej aptece za niewielkie pieniądze ). Modzele same w sobie nie są specjalnie groźne ale jesli tak jak w tym wypadku widać "różowe" ( czyli są widoczne ubytki skóry)łatwo może dojśc do zapaprania i infekcji więc trzeba tego pilnowac. I druga sprawa to wyciek z prawego oka - byc może chwilowy ale też warto na to zwrócic uwagę przy odwiedzinach bo może to jakiś stan zapalny i będa potrzebne kropelki aby nie dopuścic do pogorszenia Quote
majka50 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Gazzy kochana. Ty jesteś często u Alberta. Taks pisze o zauważonych modzelach i ropiejącym oczku. Czy możesz się tym zająć. Jeżeli nie to popros kogoś ze starszych wolontariuszy. Jeżeli trzeba to ja te leki kupię i Ci poślę???? Tylko napisz czy jest taka potrzeba. Kurcze denerwuje się bo Irenka nic nie pisze:shake:, a miała dzisiaj dzwonic do schroniska w sprawie Alberta.Oby nie były to zle wiadomości:-( Quote
irenaka Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 majka50 napisał(a): Kurcze denerwuje się bo Irenka nic nie pisze:shake:, a miała dzisiaj dzwonic do schroniska w sprawie Alberta.Oby nie były to zle wiadomości:-( Są złe wiadomości. Alberta nie możemy zabrać do czasu zakończenia leczenia przez lekarza. Oznacza to tyle, że będzie miał operację i później proszę bardzo, droga wolna. Wobec tego jedynym wyjściem jest moim zdaniem interwencja w Urzędzie Miasta i skierowanie do nich pisma w tej sprawie. Myślałam, żeby ubłagać Ewunię. Muszą się tam znaleźć argumenty medyczne i etyczne oraz deklaracja utrzymania Alberta dożywotnio w hotelu. Nie widzę innego wyjścia. Każda z nas skopiuje to pismo, prześle na mail do Urzędu i zaczynamy po tym piśmie upierdliwie do nich dzwonić. Może choć bedzie im się chciało skonsultować " przypadek" Alberta z innym wetem z czysto finansowego interesu. Może kopię tego pisma wysłać do Lekarza Powiatowego? Jeżeli to nie wypali, to nie wiem jakie może być inne rozwiązanie. Quote
gazzy Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Albert siedzi w boksie z innymi psami. Tą łapę miał smarowaną , a co do oczka to się dopytam kierowniczki. Może irenaka jeszcze nie miała czasu , aby dać znać ? Albert chodzi tylko tyle chodził , że się położył. W czwartek spróbuję zrobić mu fotki na stojąco. Quote
sonikowa Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 irenaka napisał(a): Alberta nie możemy zabrać do czasu zakończenia leczenia przez lekarza. Oznacza to tyle, że będzie miał operację i później proszę bardzo, droga wolna. No to chyba potwierdzają sie nasze najgorsze przypuszczenia... Myślę, ze jeszcze można zaalarmować organizacja walczące o prawa zwierząt. I napisać do dziekana uczelni. Quote
basia bonnie Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Gazzy, obiecałam Ci banerki dla Alberta... ;) proszę bardzo pozdrawiam i trzymam kciuki za Alberta! Quote
taks Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 A jaki jest stosunek do całej sprawy Kierowniczki schroniska? zastrzeżenia w zakresie "działalności" lekarza wet. składa się w okregowej izbie lekarsko-weterynaryjnej tu chyba ta: Warmi�sko-Mazurska Izba Lekarsko-Weterynaryjna i u pracodawcy czyli jeśli schron jest miejski to w Urzędzie Miasta oczywiście jesli ma to odnieść skutek to tylko pisemnie... gdyby takie pismo podpisała jakas organizacja to byłoby super czy jest w miescie jakis oddział TOZ? dziekana odradzam - znam układy w uczelniach i taka "naukowa" działalnośc profesorska ma małe szanse tu natrafić na opór:shake: pamietajcie choćby o tym, że władze są kadencyjne... tu fragment z kodeksu etyki lekarsko-wet na którego przekroczenie mozna sie powołać ( uzasadniajac że mamy do czynienia z eksperymentem): Art. 22 1. Lekarzowi weterynarii przysługuje swoboda wyboru metod rozpoznawczych, leczenia i profilaktyki, jeśli przepisy nie stanowią inaczej. 2. Lekarz weterynarii w swej pracy zawodowej stosuje naukowo uznane metody rozpoznawcze i lecznicze. 3. Lekarz weterynarii powinien ograniczyć swoje postępowanie wobec zwierząt do czynności niezbędnych. Zasada ta nie dotyczy przeprowadzania eksperymentów. 4. W razie zamiaru zastosowania nowych, niesprawdzonych metod postępowania, lekarz weterynarii powinien poinformować o tym właściciela lub opiekuna zwierzęcia i uzyskać jego zgodę. w tym wypadku opiekunem jest własciciel schroniska mysle że warto tez poinformować: Stowarzyszenie na Rzecz Odpowiedzialnej Opieki nad Zwierzetami Domowymi ale centralę w W-wie - ta organizacja jest sponsorem schroniska i ma prawdopodobnie oddział na Uczelni Pana Doktora więc powinna wiedzieć co się szykuje... Quote
agata51 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Może coś przegapiłam, ale skąd ta nieufność do weta? Poza tym, o ile pamiętam, wątek zaczął się od zbierania kasy na operację. Większość cioteczek była za. Oświećcie mnie, bo się pogubiłam. Quote
majka50 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Irenko ja jestem jak najbardziej za. Jeżeli możesz to popros Ewe o napisanie takiego pisma. Przeslemy je gdzie bedzie trzeba. I bedziemy dzwonic ile sie da. musimy zrobic to szybko bo czas ucieka. Agata odpowiadam na Twoje pytanie. Prosze Cie przeczytaj wypowiedzi Ewy36 i Taks ktore wypowiadaja sie na temat leczenia schorzenia ktore ma Albert. Operacja nic nie da a pies bedzie cierpiał/Dlatego zrezygnowałyśmy z tego pomyslu i chcemy go zabrac ale wet chce go zooperować czyniąc z niego krolika doswiadczalnego. Quote
Lionees Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 majka50 napisał(a):Sonikowa kochana Albert ma załatwiony hotelik ale dopiero od lipca. Kurcze a mamy w całości uzbierane na ten hotelik??,bo deklaracji comiesięcznych jest tylko 170zł,a hotelik ile będzie kosztował? Quote
sonikowa Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Ja wiem, ze miejsce u mariamc dopiero od lipca, ale wlasnie dlatego mysle, ze sytuacja jest krytyczna i trzeba na ten czas przejsciowy COS znalezc.. Tylko nie wiem co :shake: Quote
gazzy Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Poczekajmy do weekendu. Spróbuję porozmawiać z kierowniczką. Oddział TOZ-u jest w Szczytnie. Quote
agata51 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Czy wpłacać już pieniądze? Jeśli tak, to poproszę o numer konta. Quote
Lu_Gosiak Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 przeczytałam wątek....jak najbardziej popieram Ewe i widze tylko jedno rozwiazanie....Albert musi byc natychmiast wyadoptowany, wtedy może uda sie nie robic mu operacji w schronie....jest super hotelik w Radomsku, prowadzi go dwóch wetów ojciec z synem, miałam tam jednego psa strasznie wyniszczonego -sati- teraz mamy drugiego, dzieki Leyli:loveu:, psy tam odżywają, zreszta była tam tez Tesla ta z poderżnietym gardłem super podleczona, dzieki Nim, .....w każdym, razie chyba jest miejsce wolne tam moge zadzwonic jutro...koszt za dobe od dużego psa 20zł razem z karma a karmią tam Royalem....psy maja wybiegi...niewiem ale dla mnie do lipca Albercik mógłby tam przeczekać, myśle, że na 2 miesiace sie kasy uzbiera.... Quote
mariamc Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Jak najszybciej musicie go zabrac, zanim nie będzie za póżno. Nie mogę pomóc kasą ale lipiec będzie miał u mnie w promocji ,za darmo;) Quote
sonikowa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 dziewczyny, to jest plan i szansa! Teraz Albert do hoteliku zalatwionego przez Lu Gosiak (dzięki :loveu:), na dwa miesiące pieniądze zbierzemy na pewno.. A potem do mariamc (dzięki za promocję ;)).. A w międzyczasie zobaczymy co z jego kręgosłupem. Tylko trzeba go wyciągnąć ze schronu! nie wiem czy to się da na siłę, bo do hoteliku mogą odmówić. Gazzy, kochana jesteś, ale boję się, że rozmowa na razie da niewiele, poczekajmy na dokładniejszy plan może.. Na razie wymiziaj albertka :loveu: Quote
mariamc Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Nie mówcie,że do hotelu. Niech go ktoś adoptuje. Quote
sonikowa Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 mariamc napisał(a):Nie mówcie,że do hotelu. Niech go ktoś adoptuje. Trzeba to przemyśleć... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.