Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Właśnie będę kupował psa rasy Husky i znalazłem ofertę z szczeniakiem Husky w dobrej cenie (1000zł) ale bez rodowodu i jaką mam pewność że jest to Husky ? Wygląda jak Husky, sprzedawca nawet pozwolił przyjechać zobaczyć szczeniaka, nawet ojca i matkę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadnej pewności nie masz. Za to pomożesz swoimi pieniędzmi utrzymać rozmnażalnię psów.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że to jest pierwszy miot matki tego szczeniaka,i że musiała mieć szczeniaki dla jej zdrowia i że wyśle dziś więcej zdjęć szczeniaka, matki i ojca (ojciec jest psem jego kolegi) i że jest szczepiony, odrobaczony .itd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Matka posiada chyba rodów, szczeniaka mam odebrać na początku maja, do tego czasu się do pytam jak z rodowodem rodziców...

Share this post


Link to post
Share on other sites

I co z tego? Kundelek to kundelek, bezdyskusyjna sprawa niestety (lub stety). Do legalnej hodowli psów oprócz rodowodu FCI obydwu rodziców szczeniaków konieczne sa jeszcze uprawnienia hodowlane. Prawie-Huskych jest w schronach masa (byłam, widziałam, nie ma na nie wielu chętnych, po co je jeszcze mnożyć?).

 

SUKA NIE MUSI MIEĆ SZCZENIAKÓW DLA ZDROWIA. Nie. Po prostu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zresztą skąd niby wiadomo, że to będzie jedyny miot? A może już było ich 5? A może teraz będzie co cieczkę bo jednak się opłaca? Ludzie biorą to się produkuje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może poszukaj szczeniaka czy młodego psa podobnego do husky w jakimś azylu właśnie? Bo te niesprzedane kilkumiesięczne szczeniaki  z rozmnażalni trafiają do schronisk.  I takiego szczeniaka możesz mieć za darmo.

Tak na logikę - gdyby matka szczeniaków miała rodowód i była bez wad wrodzonych, to właściciel uzyskałby uprawnienia hodowlane w Związku Kynologicznym w Polsce, i gdyby chciał hodować, to pokryłby sukę też wartościowym psem z uprawnieniami. A tak, to w końcu za niemałe pieniądze, możesz kupić szczeniaka, z którego nie wiedzieć co wyrośnie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ThomasPL napisał:

Matka posiada chyba rodów, szczeniaka mam odebrać na początku maja, do tego czasu się do pytam jak z rodowodem rodziców...

Posiadanie rodowodu a uprawnienia to dwie różne rzeczy. Mam dwa psy z rodowodem ale nie mają uprawnień do  bycia reproduktorem. Nie interesuje mnie rozmnażanie psów. Żeby móc rozmnażać zgodnie ze wzorem rasy dany kandydat na rodzica musi chodzić na wystawy i  uzyskiwać dobre oceny. 

Nie daj się nabrać na takie texty. Poza tym poproś o badania krwi suki (morfologia,  jonogram)   i reproduktora sprzed ciąży oraz o USG suki sprzed ciąży. 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 problemy które mi się nasuwają w pierwszej kolejności: dysplazja i husky-nie husky. Duże psy powinny mieć zbadane stawy i dokumenty z tym związane do wglądu dla klientów gdy się prowadzi hodowlę. Jest to naprawdę tragedia i inaczej tego nazwać się nie da, gdy trzeba uśpić psa, do którego się przywiązaliśmy, bo nie wstaje. Bo ma zad non-stop na podłodze i nikt i nic na to nie może poradzić. Rasowe psy również chorują, owszem, zdarza się, ale to jednak jest wykluczone ( powszechna choroba). Drugi problem to taki, że pies może daleko odbiec od oczekiwań. Bo nie jest tym psem, jakim powinien być wg wzorca również psychicznie. Prawie zajechałam bezrodowodowego " jamnika" bo to nie był już pies, który miał przodków wymagjących dużo ruchu- to była blokowa parówa na kanapę. Problemy z agresją. Wyglądał- no, wyglądał jak jamnik. Nie polecam, choć było to dawno temu (miałam 12 lat gdy go dostałam). Udało się go naprostować, ale rozczarowanie pozostało na wiele lat, dopiero niedawno wróciłam do tematu "chcę mieć psa". Kilka lat po jego długim, jamniczym życiu (18 lat miał, kawał czasu na życie z psem, który nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupuj tego psa, jeśli jeden z rodziców ma rodowód to na pewno nie zkwp tylko jakieś stowarzyszenie nic nie warte. Dodaj się na Facebooku na grupę husky fci zkwp, tam poleca Ci dobra hodowlę, psa nie wystawowego, a z prawdziwym rodowodem (zkwp fci)też możesz mieć za 1000zl. Tu masz link do grupy gdzie sprzedają szczeniaki z prawdziwym rodowodem.

https://m.facebook.com/groups/294653224609072?group_view_referrer=profile_browser

Tu grupa osób, ktore posiadaja psy tej rasy.

https://m.facebook.com/groups/661112093970360?group_view_referrer=profile_browser

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie husky mają masę problemów zdrowotnych: jaskra, dysplazja, choroba Cushinga, i coraz częściej.... padaczka... mogłabym jeszcze wymieniać. Pies, którego chcesz kupić jest kundelkiem, a człowiek który rozmnaża i sprzedaje ot tak prawdopodobnie łamie prawo (nie jest zrzeszony nigdzie). Pomyśl czy chcesz kupować kundelka z ryzykiem obciążenia tak poważnymi (i kosztownymi) chorobami, oszczedzając pozornie na samym psie... w przyszłości samo leczenie może Cię wynieść dużo, dużo więcej...

Inna sprawa że bezdomnych psów w typie rasy, miksów jest na pęczki. Husky to bardzo modna rasa, niestety jednocześnie też trudna - wyrzucone szczenięta tej rasy rownież łatwo znaleźć. Naprawdę, w obliczu takiej sytuacji NIE WSPIERAJ procederu pseudohodowli.

Wygoogluj sobie:
- Psy Północy,
- Stowarzyszenie SOS HUSKY,
- Szajka Szarego Wilka,
- Północniaki - ogólnopolska fundacja na rzecz ochrony zwierząt
- Fundacja Husky Adopcje,
- Fundacja na rzecz ochrony zwierząt "Sfora husky",
- Fundacja Skrzydlaty Pies (albo dokładniej: Adopcje Malamutów)

To to wszystko to są organizacje prozwierzęce poświęcone ratowaniu psów w typie rasy (a nawet rasowych), które są bezdomne, porzucone, zaniedbane, wyciągane ze złych warunków.
Uwaga, ciekawostka: mimo że organizacji jak widzisz jest sporo (a zazwyczaj koło jednej rasy są zaledwie jedna/dwie organizacje) to te organizacje NIE WYRABIAJĄ i nie dają rady zająć się wszystkimi husky w potrzebie. Nieraz mają wyciągane całe mioty szczeniąt... ratowane psy z pseudohodowli i nieraz muszą odmawiać pomocy jakiemuś psu... bo już nie mają pieniędzy na utrzymanie kolejnego bezdomniaka.

Co więcej, na fejsbuku istnieją z dwie-trzy grupy pomocowe na rzecz ratowania psów tej rasy... niezwiązane z ŻADNĄ z wyżej wymienioną organizacją, są to szarzy ludzie, którzy dodatkowo sami z siebie starają się pomóc psom, którym nie może pomóc już żadna z w/w organizacji.

Pomyśl. Skoro jest tak dużo organizacji, a mimo tego nadal organizacje nie są w stanie zaspokoić potrzeb (w sensie pomóc WSZYSTKIM bezdomnym przedstawicielom rasy) to nie musisz za wiele się wysilać, aby uzmysłowić sobei jaka jest skala problemu w rasie związana z pseudhodowlami. A miejsce, z którego chcesz kupić psa to PSEUDOHODOWLA i nie pomożesz temu psu. Jeżeli więc marzysz o psie tej rasy, zerknij na te wszystkie organizacje i grupy pomocowe, NAPRAWDĘ lepiej czasem poczekać na wymarzonego psa parę tygodni niż napędzać ten chory biznes. Jeżeli boisz się procedur związanych z adopcją to naprawdę tutaj możesz wybrać taką fundację, która Ci będzie odpowiadać.  Albo bezpośrednio z jakiegoś azylu, bo jestem niemal pewna że w obrębie 50km chociaż w jednym schronisku znajdziesz kilku przedstawicieli rasy... I zyskasz wtedy przyjaciela, i uratujesz mu życie.


A jeżeli nadal Cię nie przekonuje adopcja to dozbieraj do psa z hodowli. Czasem tzw. pety (psy niewystawowe) z dobrych hodowli można kupić taniej, można też koszty rozłożyć na raty... wystarczy tylko chcieć. Ale dobra hodowla to taka, która ma aktualne badania psów, psy maa udkoumentowane pochodzenie i jest w ZKwP. Dodam też, że dobrych hodowli w husky jest trochę, ale i tak patrząc na popularność rasy... dość mało. Moze z 20-25 w całej Polsce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W następnym tygodniu mam jechać po psa, miałem jechać w tym tygodniu ale właściciel chcę je oddać jak skończą ok.8 tygodni, wczoraj właściciel był z nimi u weterynarza na szczepieniu .itd i pies waży już 6kg, i przed założeniem  tego tematu wpłaciłem już zaliczkę no niby tylko 100zł ale jeszcze pomyśle na kupnem tego psa

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Jak ojciec jest psem kolegi, nie ma rodowodu ,ani papierów ,ani uprawnień  hodowlanych to jakoś tak się nasuwa, ze ktoś cię robi w jajo. 

Czyli w najlepszym razie szczeniak wyrośnie  na psa niepodobnego do husky, np będzie agresywny albo tchórzliwy, albo będzie miał krótkie łapy i wyjdzie jamniko-husky. A  w gorszym rodzice są chorzy, albo bliskospokrenieni. 

Przecież nie wiesz kto jest ojcem tego psa -tyle wiesz co ci ten ktoś opowiada. Nie wiesz czy rodzice są spokrewnieni ,np brat i siostra, ani jak naprawdę wygląda ojciec szczeniaków.

To już lepiej wziąć szczeniaka podobnego do husky z jakiejś fundacji czy schroniska,bo jest większa szansa że będzie zdrowy.

Kiedyś taka znajoma z parku chwaliła  mi się , że kupiła okazyjnie szczeniaka labradora .Rodziców widziała, i tanio była i bardzo była z siebie zadowolona. Szczeniak wyglądał dokładnie jak labrador. Po roku pies wyglądał  jak bardzo  gruby jamnik z głową labradora. Ale kupiła go okazyjnie przecież. Podobny jest do labradora nadal, ale bardziej do jamnika.Brzydki jest strasznie, i strasznie nieproporcjonalny. Ale to całkiem sympatyczny pies. I ma głos labradora -jak szczeka.

No i husky to nie tylko wygląd. To tez charakter psa. Nie wystarczy, ze szczeniak wygląda jak husky, żeby wyrósł  z niego prawdziwy husky.

A jak nie chcesz prawdziwego -to po co wspierać takich oszustów.

Matka tego twojego szczeniaka biega w zaprzęgu? Czy siedzi w kojcu na podwórku? Wykonuje jakieś polecenia?  Jak się zachowuje wobec obcych?

jesli ta suka jest tchórzliwa czy agresywna -jej szczeniak tez taki będzie 

I przede wszystkim pomyśl po co sam chcesz akurat  huskiego? tak szczerze

 planujesz długie spacery codziennie, tak po 20 km chociaż ? psie zaprzęgi?

huskie są trudne do ułożenia, i potrzebują ruchu - w sensie te 20 km dziennie byłoby akurat w tygodniu, a w weekend coś ciekawszego i intensywniejszego 

dlatego tyle jest ich w schroniskach

no i jak temperatura jest powyżej 15 stopni to te 20 km dziennie trzeba robić wcześnie rano,albo późno wieczorem -bo one nie lubią upałów, ale musza się przejść codziennie , bo inaczej po prostu demolują mieszkanie czy ogródek, kopią piękne doły

to świetne psy, ale dla kogoś kto dostosuje do nich swoje  życie 

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo \patmol, rozsądny głos w sprawie, popieram. Husky są ładne ale nie dla każdego niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I pan się więcej nie odezwał. Pewnie tak się nakręcił, że będzie miał tego szczeniaka, że już nic innego nie miało znaczenia. Szkoda. Trochę rozumiem, bo miałam podobną korbę jak brałam psa, nakręciłam się tak, że ten i żaden inny, i już teraz, zaraz już i biorę go, i nie ważne jakieśtam problemy psa. No ale to nie było żadne pseudo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, ForumKomputerowe napisał:

A czy takie ma znaczenie jaka rasa?

Jeśli chce się mieć psa, który charakteryzuje się konkretnym charakterem i ma określone predyspozycje, to jak najbardziej ma

A husky, jest akurat pod tym względem specyficzne 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, iza121 napisał:

Jeśli chce się mieć psa, który charakteryzuje się konkretnym charakterem i ma określone predyspozycje, to jak najbardziej ma

A husky, jest akurat pod tym względem specyficzne 

Jak kundel przejdzie szkolenie to też będzie mądry. W sumie dla mnie wszystkie psy są mądre

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prowokacja? 

 

Każdy pies jest tak mądry jak jest mądry jego pan. Ale też każdy pies ma inne predyspozycje, inne potrzeby, co innego daje mu radość. Rasy pozwalają łatwiej trafić w swoje upodobania, choć naprawdę nie jest to konieczne jeśli sie ma pewne doświadczenie i pogada z kim trzeba to można dobrać sobie idealnie (lub prawie idealnie) mieszańca. Zwykle psia inteligencja wykracza daleko poza "siad", "równaj" lub dla niektórych uniwersytet "podaj łapę". Ale już taka stójka przy polowaniu czy predyspozycje obronne to inna bajka i nie ma nic wspólnego z mądrością psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualnie psa już odebrałem, i na razie nie ma z nim żadnych problemów tylko nie mogę go na chwilę zostawić samego bo wyje, najczęściej sam zostaje tylko na noc by nie demolował domu jak ja śpię i by nie sikał po całym domu (on śpi na ganku no na razie za bardzo wyję by tam mógł spać więc chwilowo śpi w pokoju) nie ma rodowodu ale w 90% jest to husky (niebieskie oczy, nie potrafi szczekać , ma wilkowaty wygląd i szybko się uczy . itd)

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, ThomasPL napisał:

Aktualnie psa już odebrałem, i na razie nie ma z nim żadnych problemów tylko nie mogę go na chwilę zostawić samego bo wyje, najczęściej sam zostaje tylko na noc by nie demolował domu jak ja śpię i by nie sikał po całym domu (on śpi na ganku no na razie za bardzo wyję by tam mógł spać więc chwilowo śpi w pokoju) nie ma rodowodu ale w 90% jest to husky (niebieskie oczy, nie potrafi szczekać , ma wilkowaty wygląd i szybko się uczy . itd)

Po prostu bez sensu wsparłeś jakiegoś oszusta, który rozmnaża psy wyłącznie dla zarobku.  Przez Ciebie jego suka  będzie musiała znowu rodzić, żeby  jemu sie kasa zgadzała, chociaz żaden z niego hodowca.  Gdyby szczeniaków nie sprzedał  - pewnie odpuściłby pseudo produkcję pseudo huskich.

Widziałeś matkę? Coś potrafi?  Potrafi wykonać  jakiekolwiek polecenia? Dotykałeś jej? Przywitała się z Tobą?

Czy tylko  ma wilkowaty wygląd i wyje w kojcu ?

ile miesięcy ma szczeniak?   kolor oczu szczeniak też może się zmienić

 

Kiedyś na targu facet kupił okazyjnie szczeniaka, który miał wygląd  owczarka kaukaskiego, i Panie, jaki duży był i mądry, i wygląd miał taki wilczy , i naprawdę tanio było jak na kaukaza. I taki ciemny był, i futro miał super/tyle tylko, że  wyrósł z niego nie pies, ale niedźwiedź .

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadnych problemów? To masz więcej szczęścia od niejednych ludzi, którzy kupili psa chorego i dopłacili weterynarzowi różnicę między rasowym, a kundelkiem. Nieraz z nawiązką.  Bez umowy z hodowcą, oczywiście, bo po co. Normalnie dopłacają do telewizora, odkurzacza, żelazka  by przedłużyć gwarancje, ale umowa o kupnie jakiegoś psa? Ludzie opowiadają łzawe historie o tym jak sie biedny piesek męczy i jak oni nie mogą na to patrzeć. Przykład? Sąsiadka, z nazwiska nie wymienię.  A potem taki bezkarny rozmnażacz mógł dalej sprzedawać chore szczeniaki - w końcu nie spotkały go żadne konsekwencje (zwłaszcza finansowe). Interes kwitnie, można coraz a taniej, czego chcieć więcej? 

Moja koleżanka ma "husky" z niebieskimi oczami, nie drze mordy przesadnie, zakręcony ogon, ale wygląda jak przerośnięty terier. Na szczęście nie mieli w planie się go pozbyć, gdy przestał przypominać prawie-wilka. Metamorfoza była podobna do tej i pies też nieco podobny (Elza z bloga  Zamerdani, bardzo sympatyczna). Jako szczeniak wyglądała podobnie do owczarka niemieckiego, później już geny teriera doszły do głosu. No, ale nikt nie deklarował rasowości, brało się kundelka i zastanawiało do czego podobny i czy może odziedziczy urodę po mamie.

https://zamerdani.pl/nasze-stado/elza/

 

(mam nadzieję, za autorka bloga nie będzie mi miała za złe wklejenie linka).

To dwie historie, które dla szczeniąt nie skończyły się źle. Ktoś je pokochał, ktoś o nie dba i nie jest już ważne czy przypominają wymarzonego psa, czy nie. A ile jest takich, co się nacięli i psa pozbyli? 

Mam sukę "wariacja na temat amstafa" ze schronu. Ktoś sobie z nią nie radził, jest psem kochanym, ale postrzelonym i wymagającym dużo pracy. Ktoś ją porzucił. Łatwo przyszło, łatwo poszło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I o kiedy mogę z Husky biegać, chodzić na dłuższe spacery, bo ma dopiero 2 miesiące? I ile dla Husky to minimum dziennie np. km by go zmęczyć ?

I widziałem matke, nawet mogłem ją pogłaskać i w ogóle nie była agresywna, a komendy to nie wiem czy potrafi wykonać, a co to ma do szczeniaka ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ma do szczeniaka czy matka ma zapewnione mniej więcej godne warunki czy robi tylko za fabrykę szczeniąt. Oprócz tego szczenię przejmuje od matki wiele zachowań, zwykle strachliwa, agresywna  matka oznacza strachliwe szczenię itp. A bywają suki nie wychodzące z kojca czy kennelu- to jakie ma doświadczenia taki pies i jak reaguje na wszystko co nieznane (a nieznane jest prawie wszystko)? Strach=agresja lękowa niefajna sprawa. 

Z psem biega sie zwykle po ukończeniu przez niego roku, pomału robiąc coraz dłuższy dystans. Można z nim wcześniej sprawdzić ile da radę czy 500 m czy 1km, więcej na pewno nie. Można go wcześniej uczyć komend podczas normalnego spaceru - przyda się stop, w prawo, w lewo, idziemy, no i biegniemy (choćby chwilkę).

wg wzorca husky nie musi mieć niebieskich oczu by być rasowy http://siberian-husky-pl.manifo.com/wzorzec-husky-syberyjskiego

jest tam zresztą wiele innych wymagań i moze jakiś przeciętny Kowalski nie odróżni rasowca od kundelka, no ale to w końcu dla wielu ludzi jest najważniejsze, prawda?

ThomaPL nie wiem, naprawdę nie wiem wytłumacz mi jak przedszkolakowi: Jakim cudem nie zastanawiałeś się przed zakupem ile taki pies potrzebuje ruchu?

Czyli dlaczego akurat ta rasa. A może nie sprostasz jego wymaganiom? Ile biegasz tygodniowo, czy jeździsz na rowerze regularnie? 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...