Jump to content
Dogomania

shnooreck

Members
  • Content Count

    165
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

About shnooreck

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No nie wiem czy to faktycznie tak źle wygląda. 10 godzin x2 dni plus 3x dni wolnego, tak? Czyli mały pies i kuweta. Osobiście nie widzę w tym nic strasznego, że pies ma możliwość korzystania z kuwety. Dla niego to żadna ujma na honorze. Za to nie podoba mi się taki trochę brak określenia - ile czasu właściwie zajmuje praca- raz , że 10 12h za chwilę że 10 h tylko 5 min i już w domu....Maraton ma sie do 2 km rekreacyjnie jak robot kuchenny do terminatora. W dodatku na samej górze jest bardzo długi, przyklejony wątek o wyborze rasy. Widzę tu możliwy brak konsekwencji i określenia priorytetów- ru
  2. Nie spodziewałąbym sie też spokoju po terierze zanim nie skonczy 10 lat ;P Yorki wyjątkowo dobrze radzą sobie z ludźmi ustawiając ich wg swojego uznania. W dodatku terier to pełny łańcuch łowiecki, kotka, nawet swojego, chętnie pogoni (nawet jeśli z nim jest w przyjacielkich stosunkach i sobie nawzajem wylizują pyski).
  3. Jak najmniejszy pies to nie znaczy najmniejszy kłopot :) Małe psy mogą również nie nabyć w Twoim domu dobrych doswiadczeń z dziećmi bo będą każde nieostrożne zachowanie się dziecka mocniej odczuwać i reagowac potem zębami. Moim zdaniem malutki, delikatny i do tego długowłosy psiak to nie jest najlepszy pomysł. Widziałąbym tu coś bardziej pancernego jak staffik, labek czy bokser. Zarówno dziecko jak i pies lepiej zniesie nadepnięcie na łapę, popchnięcie, skakanie itp. gdy zwierzak nie będzie miniaturowy. W domu z dziećmi warto (ba, powinno to być obowiązkowe moim zdaniem...) zapoznanie się z s
  4. I jeszcze wychodzenie jednocześnie z dzieckiem i z psem: https://bialyjack.pl/5-historii-i-dziecko-na-spacerze-to-zle-polaczenie/ Czyli-nie mówię, ze zawsze i że akurat w przypadku konkretnej osoby się nie uda- ale jednak nie zawsze się da, warto przemyśleć niezależnie od wieku dziecka. Może być nawet starsze dziecko, które jest tak absorbujące, że na psa zwyczajnie nie starczy cierpliwości. Bieganie z psem -temat mi bardzo bliski. osobiscie polecam jednak mierzyć w dół, a nie w górę tzn. nawet mały wypierdek pobiegnie godzinę (czy każdy z przyjemnością-inna kwest
  5. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkich to dotyczy, że na początku pies wymaga więcej uwagi niż gdy się ustatkuje, ale "mam czas bo jest Covid" mnie nie przekonuje. Poniżej zamieszczam tekst, który mnie osobiście poruszył. https://pl-pl.facebook.com/groups/816989155041055/ PANDEMICZNE SZCZENIĘTA. Zakładamy, że nie wiecie Państwo co oznacza to pojęcie. Nic w tym dziwnego, gdyż jeszcze do niedawna nikt o nim nie słyszał. Pojawiło się w środowisku hodowców psów wraz z początkiem izolacji większości społeczeństwa w
  6. Psia fryzjerka z ochotą podjęłąby się groomingu, więc może być stwór do tego. Hodowczyni, z którą rozmawiałam mówiałą, że w warunkach "bezwystawowych" - a takie planuję- można raz trymować, a raz maszynką oblecieć i efekt powinien być znośny. Prawda li to? Temat szczekania przemyslalam i mi wyszło, że żaden z psów u nas nie był uczony stróżowania (więc w ogrodzie/na balkonie zawsze spokój, przy każdym psie jaki był, a było ich razem z tymi co teraz są 5 sztuk) a i odgłosy nie są jakieś zachęcające- ot spokojna osada. To jednak nie klatka schodowa w bloku, tu mniej się dzieje, psy wymęczone t
  7. Hmmm nie jestem jakimś super specem, ale albo sie tu coś zmieszało (lab/golden + terrier) albo nie uznane przez FCI. Mnie najbardziej kojarzy sie z https://www.psy.pl/rasa/curly-coated-retriever/ - flaty, z tej samej grupy- rodzą się czasem beżowe i są wówczas niehodowlane.
  8. Wszyscy, którym psie życia nie jest obojetne. Zwłaszcza osoby, które mogłyby dać dom tymczasowy będą na wagę złota. Pomożecie? To tylko przykładowe linki, mozna rozszerzyć "ofertę" jak ktoś ma jakieś dobre źródło. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/ratujemy-psy-ze-schroniska-w-radysach https://www.facebook.com/Fundacja-dla-Szczeniąt-Judyta-304551119750449/
  9. Cóż nie wystarczy po prostu wyjść z psem bez smyczy, do tego trzeba szkolenia i raczej stoickiego charakteru samego psa. Bez smyczy może wyjsć na spacer kazdy debil,co zresztą potwierdza się w przykładach :) . Grupa o której mowa- czyli ogarnięci, jest niewielka, nie wszyscy bezsmyczowcy też chodzą codziennie Marszałkowską :) Podsumowując- trudne, żmudne, często niemozliwe.... Mnie strategia "nie zwracam na niego uwagi" BARDZO pomogła, jeśli nie ma na horyzoncie sarny ("polowanie"- zwykle bez rezulatu oczywiście- na polne myszy/żaby, kopanie dziury już moze być) to moje psy trzymaja sie mni
  10. I żeby nie wyszło, ze mam coś do mieszkańców bloków, przeciwnie. Gdybym była hodowcą nie miałabym oporu sprzedać psa do bloku. Zreszta mieszkałam kiedys, na studiach i jedyny przerazający przypadek to zatuczony haszczak, ledwo poruszający łapami. W bloku ludzie chcą mieć psa, bo chcą psa, w domkach psy się ma =maja je wszyscy, czyli również przypadkowi ludzie.
  11. O dziękuję za głos w dyskusji. Takie psy istnieją, mało ich, bardzo mało, ale SOM. Nie wiem jak podejść do "teraz", ale na pewno wiele osób nie miałoby psa gdyby nie pseudohodowle, ten wrzód na pupie psiego świata. Rodowodowego by nie kupili, bo za drogo, kundla nie ma po co brać, ale "rasowego" już tak - tanio, a poszpanować można. I niestety bardzo upowszechnił się wraz z powszechną budową domków jednorodzinnych statystyczny obraz rodziny, rodzice, dwoje dzieci, kotek, piesek, domek ze spadzistym daszkiem. Do bloku by ci ludzie psa nie wzięli, bo się męczy, ale do ogródka wsa
  12. A tak wracjąc do wątku jak w praktyce wychodzi trymowanie (koszty, czas, częstotliwość...)? I jak wtedy wygląda biała podłoga w domu z czarnym psem?
  13. " A w razie czego w ostateczności -to ona stawia sierść na sztorc, wysuwa zęby, marszczy nos - i taka pokazówka wystarcza nawet na duże psy. Najprościej jest ją zasłonić -jeśli atakujący pies jest luzem, ale czasem jestem za daleko. i widać wtedy jak ona myśli najpierw, potem stawia sierść na irokeza, jakby się przebierała w inny kostium -wygląda wtedy jak wściekły pies z plakatów, a potem, jak już jest efekt, pies odgoniony, znowu się przebiera w swój zwykły strój, uśmiech na pysku-zadziałało ; zadowolona jest z siebie bardzo" Gratuluję jej doskonałej komunikacji wen
  14. No to u mnie nie ma takich wynalazków, jak sie pojedzie wcześnie rano albo poźno wieczorem zwykle daje radę bez problemu. Taka sytuacja z podbiegaczem zdarzyła mi sie jak pojechałam zaraz po pracy, czyli w godzinach szczytu. Nie ma raczej zbyt wielkich kolejek, można mieć czasem pecha i dłużej poczekać, nie sądzę, zeby opłacało sie usprawniać system, nie ma aż tylu pacjentów. Choć sam pomysł dobry, osobne strefy- ja żeby mieć spokój wolałabym siedzieć w kociej, w końcu kotki to fajni kumple. znowu nielegalnie i znowu pod górkę :) A i koty niekoniecznie musiałyby być zachwycone towarzystwem.
  15. Hehe pamiętam jak szliśmy koło stadniny pierwszy raz (to nie jest nasza stała trasa, takie z braku laku) i zobaczyły konia :) Oczy wielkie jak 5 zł :) Generalnie inne zwierzątka im niezbyt przeszkadzają, jak nie ucieka w siną dal tylko sobie stoi i patrzy to one podziwią sie jakie to teraz, panie, na świecie dziwolągi i juz. Wyjątek- plastikowy żubr co się patrzy spode łba. Zawsze obszczekany, ale też nie tak często oglądany. Ale inne psy to inna bajka, niestety. Przez płot pozwalam wąchać, potem już wiem który przyjaciel, który wróg i czyj. Bez tego nie miałyby w ogóle kontaktu ze swoim gatun
×
×
  • Create New...