michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Dlaczego tych ofiar ma być zbyt wiele.Wcale nie twierdzę,że podatek nie może być podnoszony ale w schroniskach nie ma już gdzie ich upchać.Nie wiem czy ktoś dlatego,że jest biedny ma nie mieć psa.Lepiej początkowo podatek niższy ,a za parę lat podnieść.Na usypianie psów też się zgadzam sam niedawno chorego na raka psa uśpiłem nie jest to ani okrutne ani bolesne.Cierpi trochę właściciel ale psy w schroniskach nawet nie mają właściciela i jeśli go nigdy mieć by nie dało rady to to jest lepszym wyjściem.Czy sterylki od początku będą darmowe? Raczej nie tym bardziej ludziska będą rozmnażać aby im sie zwróciło.No chyba ,że sterylka będzie darmowa.W co jednak wątpię bo twierdzę ,że nawet nieduży podatek ale ściągalny poszedłby w pierwszej kolejności na schroniskowe psy.Tam zauważyłem też sprzedaż psa,kota w miejscu zamieszkania.No dobre ale czy pan by obcego człowieka wpuścił do mieszkania?Może ktoś kto sprzedaje rottweilery ale nie chihuahua czy yorki.Słyszałem,że złodzieje najpierw przyszli niby obejrzeć pieska a potem (były to yorki) pod nieobecność właścicielki ukradli wszystkie.Albo hodowca komuś odmówi sprzedaży to bandyta gotów zrobić cos strasznegoaby się zemścić znając adres i nawet część mieszkania ma pole do popisu.Ja bym nawet sprzdając zapałki nikogo do domu nie wpuścił.Wiem o co chodzi o to by tych zwierzątek nie męczyć.Może zamiast tego np ograniczona liczba psów np 3-4 na specjalnie wyznaczonych targowiskach z weterynarzem z zadaszeniem i wodą.Bo na razie to handlarze nawet po 20 zsztuk upychają w jednej klatce.Po prostu sprzedaż w mieszkaniu jest kontrowersyjna .Podsumowując podatki niskie na początek dla schronisk potem podnosimy i bezpłatne sterylki dla chętnych.Zwolnienie z podatku dla tych ,którzy zrobia to na włsny koszt. Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']Tam zauważyłem też sprzedaż psa,kota w miejscu zamieszkania.No dobre ale czy pan by obcego człowieka wpuścił do mieszkania?Yyy... jak mam hodowle, to to jest normalne, ze nabywca chce zobaczyc w jakich warunkach szczenieta sie wychowywaly, dla mnie w tym nie ma nic dziwnego. 'Moi' hodowcy mnie z cala rodzina zapraszali wielokrotnie zeby zobaczyc jak maluchy sie rozwijaja. Przeciez nie robi nikt inspekcji calego domu, ale pokoj gdzie jest kojec maluchow, gdzie mieszka ich matka - no to jest obowiazkowe do zobaczenia. Jak ktos chce kupic psa przez internet czy z katalogu, to jest dziwny co najmniej, zeby nie powiedziec dosadniej. Może ktoś kto sprzedaje rottweilery ale nie chihuahua czy yorki.Słyszałem,że złodzieje najpierw przyszli niby obejrzeć pieska a potem (były to yorki) pod nieobecność właścicielki ukradli wszystkie.Albo hodowca komuś odmówi sprzedaży to bandyta gotów zrobić cos strasznegoaby się zemścić znając adres i nawet część mieszkania ma pole do popisu....czyli przez jakies jednostkowe dziwne przypadki hodowca ma mi odmowic wpuszczenia do domu i obejrzenia warunkow, w jakich wychowywal sie moj potencjalny pies? Przepraszam, ale to co napisales jest dla mnie jakims kosmosem totalnym. W zyciu bym nie wzial psa kupionego przez drzwi, czy na bazarze. Sterylki bezplatne dla chetnych, ale zwolnienie z podatku tylko dla tych, ktorzy zrobili to na wlasny koszt? Jak dla mnie to zbyt skomplikuje sprawe, niepotrzebnie zreszta. Serio - czy to az taki niesamowity problem odkladac co miesiac te 15zl, zeby zaplacic podatek, albo wykastrowac? Nawet biedny moglby sobie pozwolic na takie 'szalenstwo', skoro i tak na rasowego musi odkladac x czasu kase. Powiesz, ze schroniskowy za darmo lub prawie darmo - fajnie, ale jesli ktos bierze psa, to bierze go z calym dobrodziejstwem. Jak nie moze odlozyc tych 15zl, to co bedzie, kiedy pies zachoruje? Jak dla mnie nie jest to zaden argument. Quote
michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Jest kryzys ludzie oszczędzaja na czy mogą.Przepraszam ale choroba to co innego i na to można mieć odłożone ,a tak to czemu każdy ma kochać nie własnego ,a cudze bezpańskie psy i na nie dawać pieniądze on by wolał swojemu coś kupić ?Są tacy nawet na wystawach ,którzy nie są obiktywni i znienawidzą Ciebie i twojego psa za to ,że lepiej wypadliście.Argument o jedzeniu i chorobie mi i wielu nie przemawia do wyobraźni .Może jestem bardziej wrażliwy i żal mi tych wszystkich porzuconych nieszczęśników.Ja i tak będę obstawać przy ściągalnym ale niskim przynajmniej na poczatek podatku.Ludzi sie przyzwyczaja pies stanie się nie tak łatwy w dostępie może zaczniemy więcej zarabiać i wtedy podatek można podnieść ,a nawet ustanowić niższy dla kastratów na razie dla kastratów nie dla pozostałych rozsądny.Bo jak taki będzie tok myślenia to czemu od razu nie 1000 zł albo i 2000 szczeniak z rodowodem tyle kosztuje po prostu nie będziemy robić championatu tylko damy na sterylki bo to już 10 lub 20 tych zabiegów.Ja się nie zgadzam.No i jeśli komuś się zdarzy incydentalna sytuacja przy sprzedaży psów to winę poniesie jej pomysłodawca.Ja też staram sie ufać ludziom ale przy znikomej ilości psów w przyszłości proponuję je sprzedawać pod komisariatem.Co z tego ,że pies ma tatuaż czy czipa zostanie wywieziony i ciężko go będzie odzyskać ,a nawet jak to się uda to nie wiadomo w jakim stanie fizycznym i psychicznym.Kto zagwarantuje,że Tobie się to nie przytrafi.Idea świetna ale konsekwencje czasem mogą być tragiczne.No ale to znowu tylko moje zdanie oparte na obserwacjach i tysiącach rozmów z ludżmi.JEST KRYZYS A KRYZYS MOŻE DOPROWADZIĆ DO PATOLOGII.Prawo zostanie ustanowione oby nie było lamentów,że znowu złe ,bo i teraz nie jest najgorsze tylko nieprzestrzegane.Stwórzmy prawo ,które przez większość będzie akceptowane . Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']Jest kryzys ludzie oszczędzaja na czy mogą.Przepraszam ale choroba to co innego i na to można mieć odłożone ,a tak to czemu każdy ma kochać nie własnego ,a cudze bezpańskie psy i na nie dawać pieniądze on by wolał swojemu coś kupić ? ...w sumie nie rozumiem o co ci chodzi. Btw, prosze - pisz uzywajac akapitow, bo taki blok tekstu jest trudny w odbiorze. Ja i tak będę obstawać przy ściągalnym ale niskim przynajmniej na poczatek podatku.Wyzszy tez bylby sciagalny, pod warunkiem chipowania. Ludzi sie przyzwyczaja pies stanie się nie tak łatwy w dostępieTy naprawde myslisz, ze kilka, kilkanascie zlotych podatku nagle 'uniedostepni' psy, i jeszcze zacheci do kastracji...? Bo jak taki będzie tok myślenia to czemu od razu nie 1000 zł albo i 2000Tu ciachne, bo reszty po prostu nie czaje. 1k czy 2k podatku jest kwota za wysoka. Nigdzie na swiecie nie masz podatku za psa wiekszego niz pensja minimalna, albo prawie mu rownemu. Nie widzisz roznicy miedzy odlozeniem calej jednej pensji w roku, a odlozeniem 15zl miesiecznie? No i jeśli komuś się zdarzy incydentalna sytuacja przy sprzedaży psów to winę poniesie jej pomysłodawca.Ja też staram sie ufać ludziom ale przy znikomej ilości psów w przyszłości proponuję je sprzedawać pod komisariatem.Co z tego ,że pies ma tatuaż czy czipa zostanie wywieziony i ciężko go będzie odzyskać ,a nawet jak to się uda to nie wiadomo w jakim stanie fizycznym i psychicznym.Kto zagwarantuje,że Tobie się to nie przytrafi.Ej, pies nie bedzie dobrem luksusowym typu bentley, a dobrem luksusowym typu dobrej klasy nowy samochod. Rozumiesz? Stwórzmy prawo ,które przez większość będzie akceptowane .ZADNE, powtarzam, ZADNE dodatkowe oplaty nie beda akceptowane przez wiekszosc - zwlaszcza, jezeli ta wiekszosc nie widzi potrzeby ich istnienia, a podatek od posiadania psa wiekszosc uznaje za bzdure. Quote
kahoona Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Wklejam na wątek fragment listu, który niejaki Grzegorz Lindenberg wysłał do około 40 organizacji. Szczególnie wymowne jest to na czerwono. Zdyskredytować urząd Pełnomocnika tylko dlatego, że ambicja zbyt wybujała a osobowość konfliktowa. Straszne. Zresztą przeczytajcie sami - czy takiemu człowiekowi może chodzić o zwierzęta? Część adresatów już wyraziła swoje oburzenie. Mam tylko nadzieję, że taka zaciekłość w walce o stołek nie zaszkodzi naszemu projektowi. Dnia 2-04-2009 o godz. 22:54 Grzegorz Lindenberg napisał(a): Drodzy Koalicjanci, Przesyłam Wam list, który dzisiaj dostałem, bo powinniście wiedzieć, co się dzieje i się do tego ustosunkować. O spotkaniu w Kancelarii Prez. dowiedziałem się po spotkaniu, od Czarka Wyszyńskiego. Po spotkaniu też nie zostałem poinformowany o jego odbyciu. Na spotkanie z niewielkimi wyjątkami zostały zaproszone osoby, które w Koalicji albo nie były, albo z niej wystąpiły. O powołaniu grupy do opracowania nowej ustawy też niczego nie wiedziałem. Ponieważ Karina od początku do Koalicji należała - i do dzisiaj Biuro Lobbingu z Koalicji nie wystąpiło - więc jest znakomicie zorientowana w stanie prac nad ustawą. To, że całkowicie ignoruje dotychczasowe prace Koalicji raczej wskazuje na względy ambicjonalne w podjętych przez nią działaniach a nie chęć działania merytorycznego. Moje stanowisko jest takie: nie bardzo wierzę, że ta inicjatywa odniesie sukces, chociażby dlatego, że pochodzić ma z Kancelarii Prezydenta. Jesli PO jest oporna w uchwaleniu ustawy, którą zajmuje się od początku jej posłanka, to tym bardziej nie będzie się zajmować projektem ustawy przygotowanym przez Prezydenta. Być może wtedy PO wyciągnie własny (Koalicji) projekt i powie "o, tutaj mamy lepszy". Zobaczymy. Nie chce mi się nawet komentować, Koalicja niczego nie zdziałała, większość jej członków nigdy nie była na żadnym spotkaniu. Kurczę, czy nie można pracować społecznie w imię wyższych celów? Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 michal, jakby Ci tu... nie było kryzysu a i tak były i są patologie, więc już - brzydko mówiąc - po ptakach. ludzie tak czy siak będą porzucać zwierzęta, dopóki zwierzęta nie staną się towarem luksusowym* :cool1: zgadzam się z shinem (kurde, ja się wszędzie z nim zgadzam, matko :evil_lol:) że jak opłata od psa ma spowodować, że Kowalski psa wyrzuci, to niech go odda i nigdy więcej nie bierze żadnego psa pod swój dach. Polaków można przekonać chyba tylko kasą z ich własnych kieszonek, gdy wszystko inne zawodzi :shake: *dziwnie się czuję mówiąc "towar" o żywych istotach, ale nie wiem jak to ująć inaczej :roll: Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='evl'](kurde, ja się wszędzie z nim zgadzam, matko :evil_lol:)Ty, moze ty chora jestes, a ja jestem twoim jakims alter-ego? :evil_lol: Dr evl and mister shin? :evil_lol: jak opłata od psa ma spowodować, że Kowalski psa wyrzuci, to niech go odda i nigdy więcej nie bierze żadnego psa pod swój dach. Polaków można przekonać chyba tylko kasą z ich własnych kieszonek, gdy wszystko inne zawodzi :shake:O to mi wlasnie chodzi, tylko jakos wyslowic sie nie moge. kahoona - wiec... co w koncu sie dzieje? Bo ja juz sie zagubilem... tyle jest organizacji, a kazdy ma wlasny jakis pomysl i zamiast zebrac to do kupy, to miedzy soba sie podgryzaja... Quote
michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Ja jeżdżę 12 letnim rupieciem i nie wiem czy na nowy będzie mnie stać.Nie wiem czemu jeśli bym musiał jeździć autobusem mam być pozbawiony towarzystwa psa.Pies kosztuje 1000- 2000zł samochód 30-40 tysięcy.Albo Ty jesteś milionerem albo to ja i większość Polaków jesteśmy nędzarzami.Ja ze swoim psem jechałem na wystawę pociągiem i zdobyła złoto i nie wiem czemu muszę być bogaczem żeby mieć psa.Niestety zbyt duże podatki mnie i moich znajomych zrujnują .Albo dziecko albo pies albo zrezygnować ze wszystkiego .Czemu każesz ludziom wybierać czemu aż taką masę psów chcesz wysłać za tęczowy most?Mam już stare psy chce by dożyły u mnie do końca (jedynie nieuleczalne choroby miały przyspieszyć decyzję o uśpieniu), a tak to przecież 14 letniej staruszki nie będę sterylizował po co ją męczyć ,a na duży podatek też nie będzie mnie stać.Co w tej sytuacji bo do schroniska nie oddam innym ludziom też tak starego psa bym nie dał Sory ja zarabiam 1000 zł na sobie oszczędzam nie na psach zbyt wysokie podatki mnie zarżną.Pomagam też bezdomnym, Tacy jak Ty milionerzy będziecie winni śmierci ogromnej liczby psów.Wypowiadam się w swoim i nie tylko imieniu.Daj mi miliard w środę i miliard w sobotę ,a osobiście oddam 99% tej kwoty aby pomóc psom. Quote
kahoona Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 shin napisał(a): kahoona - wiec... co w koncu sie dzieje? Bo ja juz sie zagubilem... tyle jest organizacji, a kazdy ma wlasny jakis pomysl i zamiast zebrac to do kupy, to miedzy soba sie podgryzaja... wiesz co, nie wiem więcej niż to, że zaledwie ta dziewczyna (Karina) zaczęła pracować jako państwowy urzędnik, a już się komuś nie podoba, boję się że te dogomaniakowe zwyczaje przeniosą się dalej i całe środowisko będzie postrzegane jak banda oszołomów przyznaję, jestem z tym Panem w konflikcie od jakiegoś czasu, ale po co się czepnął Kariny? czy dyskredytowanie jedynego do tej pory takiego urzędu posłuży zwierzętom? szczególnie, że Karina to nie działaczka komputerowa, a osoba, która przez lata podejmowała najbardziej drastyczne interwencje, stojąc po kolana w goownach Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 michal, nikt tu nie mówi o dzikich tysiącach podatku, opłaty, czy jak tam to nazwać... chodzi o to, żeby takiemu ciemniakowi jednemu z drugim dotarło do małego móżdżka, że zamiast sukę łańcuchową rozmnażać, bardziej opłaca mu się wysterylizować np. Quote
michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Jednak 200 zł to już dla mnie są dzikie tysiące( mam kilka psów w tym część starych).Ja mogę się zgodzić góra 50 zł ale kto ze mną się będzie liczył?I z tysiącami takich jak ja ?50 zł to i tak sporo ale moje staruchy bezstresowo dożyją końca swoich dni. Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 michal_sm napisał(a):Jednak 200 zł to już dla mnie są dzikie tysiące( mam kilka psów w tym część starych).Ja mogę się zgodzić góra 50 zł ale kto ze mną się będzie liczył?I z tysiącami takich jak ja ?50 zł to i tak sporo ale moje staruchy bezstresowo dożyją końca swoich dni. ale to chodziło o 200zł rocznie, przynajmniej ja tak zrozumiałam. prawo nie działa wstecz, więc staruszki pewnie byłyby pod 'ochroną' ale przecież bardziej opłaca się wykastrować raz i mieć spokój niż bulić co roku? Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']Ja jeżdżę 12 letnim rupieciem i nie wiem czy na nowy będzie mnie stać.Nie wiem czemu jeśli bym musiał jeździć autobusem mam być pozbawiony towarzystwa psa.Pies kosztuje 1000- 2000zł samochód 30-40 tysięcy.Albo Ty jesteś milionerem albo to ja i większość Polaków jesteśmy nędzarzami.Ja ze swoim psem jechałem na wystawę pociągiem i zdobyła złoto i nie wiem czemu muszę być bogaczem żeby mieć psa.Moje porownanie ominelo cie szerokim lukiem, jak widze... moze zrozumiesz tak: pies nie ma byc jak butelka 30-letniego francuskiego wina [czyli nie podatek 1-2k], ale nie moze byc tez jak tani jabol. Rozumiesz teraz? Jeszcze jedno porownanie: wydatek na samochod nie jest wydatkiem jednorazowym. Musisz woz pozniej tankowac [karmic], naprawiac [choroby ], co jakis czas podbijac, ze jest sprawny [szczepienia], i placic OC [podatek]. Nie kazdy moze sobie pozwolic na samochod, a juz zdecydowanie nie kazdy jezdzi nowym mercem S-klasy. Poza 'karma' najdrozsze w samochodzie [nie liczmy tu 'chorob'] jest OC - mozna plakac, ale chcesz jezdzic, musisz zaplacic. Nie ma przymusu posiadania samochodu, nie ma przymusu posiadania psa. Pies powinien byc na tyle drogi w utrzymaniu, zeby przecietny Kowalski sie trzy razy zastanowil, zanim go wezmie. Niestety zbyt duże podatki mnie i moich znajomych zrujnują .Albo dziecko albo pies albo zrezygnować ze wszystkiego .Czemu każesz ludziom wybierać czemu aż taką masę psów chcesz wysłać za tęczowy most?Mam już stare psy chce by dożyły u mnie do końca (jedynie nieuleczalne choroby miały przyspieszyć decyzję o uśpieniu), a tak to przecież 14 letniej staruszki nie będę sterylizował po co ją męczyć ,a na duży podatek też nie będzie mnie stać.Naprawde nie stac cie na odlozenie kilkunastu zlotych miesiecznie? ja zarabiam 1000 zł na sobie oszczędzam nie na psachAle na internet stac? :razz: Poszukaj, czy nie masz mimo wszystko jakiegos zbednego wydatku, zeby raz w miesiacu pare zlotych odlozyc. Popatrz, czy nie mozna zaoszczedzic na pradzie, albo na wodzie. A moze taka sama dobra gatunkowo karma dla psow jest taniej, albo w promocji? Tacy jak Ty milionerzy będziecie winni śmierci ogromnej liczby psów.Ale ze mnie milioner, ze 140zl stypendium :roll: Wypowiadam się w swoim i nie tylko imieniu.Daj mi miliard w środę i miliard w sobotę ,a osobiście oddam 99% tej kwoty aby pomóc psom.I nawet te dwa miliardy by nie wystarczyly, zeby poprawic psi los, jezeli pies bedzie bezwartosciowym smieciem dostepnym na kazdym bazarze za jedna wodke. Quote
michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 W takim wypadku przepraszam muszę zrezygnować z internetu Tobie też proponuję to zrobić mam też dwóch synów takich jak Ty oni mają stypendium ja funduję internet ,papu ,pranko i inne ich potrzeby.Oni i ja mamy prawo się wypowiedzieć .Jeśli moje przemyślenia są nieistotne.To powiem róbta co chceta.Mam parę dzisiąt lat do czynienia z psami i ich właścicielami wiem co mogło by przejść ,a co wzbudzi ogromną falę protestu.Ale skoro Wy wiecie lepiej to wybaczcie,że ośmielam sie mieć internet i wam d zawracam. Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']W takim wypadku przepraszam muszę zrezygnować z internetu Tobie też proponuję to zrobić mam też dwóch synów takich jak Ty oni mają stypendium ja funduję internet ,papu ,pranko i inne ich potrzeby.Oni i ja mamy prawo się wypowiedzieć .Jeśli moje przemyślenia są nieistotne.To powiem róbta co chceta.Mam parę dzisiąt lat do czynienia z psami i ich właścicielami wiem co mogło by przejść ,a co wzbudzi ogromną falę protestu.Ale skoro Wy wiecie lepiej to wybaczcie,że ośmielam sie mieć internet i wam d zawracam. michal, przejdzie czy nie przejdzie - trzeba zmienić nastawienie ludzi. gdy ludzie wreszcie zaczną być ODPOWIEDZIALNI za swoje zwierzęta, bo to nie meble, tylko żywe, myślące, czujące istoty - wszystko przejdzie. zresztą, nasze postulaty nie są z kosmosu, to propozycje realnej zmiany sytuacji zwierząt domowych w Polsce. dlaczego na Zachodzie wszystkie te "rzeczy" są normalne, tylko u nas jak zwykle muszą być problemy? :roll: i nie ma co się obrażać ;) Quote
niceravik Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='kahoona'] czy nie można pracować społecznie w imię wyższych celów? Partyjne wojenki na górze, a zwierzakom wiatr w oczy i beznadzieja. :shake: To jest obrzydliwość. I nie poradzisz nic bracie mój gdy na tronie siedzi... Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']W takim wypadku przepraszam muszę zrezygnować z internetu Tobie też proponuję to zrobić mam też dwóch synów takich jak Ty oni mają stypendium ja funduję internet ,papu ,pranko i inne ich potrzeby.Interpunkcja. Blagam. Serio bedzie latwiej zrozumiec o co ci chodzi. Oni i ja mamy prawo się wypowiedzieć .Jeśli moje przemyślenia są nieistotne.Um... ok, a teraz reszta tego zdania? A powazniej - nikt nie mowi, ze sa nieistotne. Pare twoich pomyslow mi sie podoba, ale podatek za psa w wysokosci nawet 50zl to smiesznie niska sprawa. Zeby kastracja sie zwrocila szaremu Kowalskiemu, musi to widziec od razu. Jak takie zabiegi beda za 50zl, to prosze bardzo... i nie czarujmy sie, nawet przy sciagalnosci 100% cala ta kasa, ba, polowa tej kasy nie pojdzie na darmowe sterylki. Darmowych sterylek dla kazdego chetnego nie bedzie nigdy, i dlatego konieczne jest zachecenie wlascicieli, zeby sami sie do vetow zglaszali. Mam parę dzisiąt lat do czynienia z psami i ich właścicielami wiem co mogło by przejść ,a co wzbudzi ogromną falę protestu.Ale skoro Wy wiecie lepiej to wybaczcie,że ośmielam sie mieć internet i wam d zawracam.Po pierwsze - nie wywalajmy kryterium wieku, bo to bez sensu. Po drugie - jesli kwestia internetu jest az tak kontrowersyjna, to wstaw sobie tam telewizje satelitarna, albo jakies czasopismo, czy kilka goracych kapieli w wannie, zamiast prysznicow. Internet rzucilem jako przyklad. Po trzecie - jakby bylo tak, jak chce wiekszosc Polakow, to by zlikwidowano wszystkie mozliwe oplaty i Polska by zbankrutowala w dwa dni. Myslisz, ze ja tak chetnie bede wywalal do panstwowej kasy jakies pieniadze? Nikt nie chce sie kasy pozbywac. Ale w naszych warunkach ograniczenie [REALNE ograniczenie] dostepnosci psow jest koniecznoscia, inaczej nigdy sie sytuacja nie poprawi. Pies czuje, a traktowany jest zdecydowanie za czesto jako alarm przeciwwlamaniowy, maskotka, czy cos, co ma budzic postrach i podbudowac wlascicielowi ego, o gorszych przypadkach nawet nie wspomne. Trzeba to zmienic, a najszybciej do ludzi trafia argument pieniezny. Quote
michal_sm Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Nie wytykam nikomu wieku młodość jest piękna i pełna nadziei.Ja już sporo przeżyłem i wiem,że większość społeczeństwa podatki płaci.Ale jakby miało płacić zbyt wysokie byłby bunt.Za interpunkcję przepraszam .To myśli zbyt szybko płyną.Naprawdę nie chcę by tłumy do tej pory w miarę szczęśliwych zwierząt zalały schroniska.Rozsądny podatek będzie płacony zbyt wysoki omijany.Mnie też do tych kombinujących będziecie przy tak wysokich opłatach musieli zaliczyć.Czy nie szkoda?Jak ktoś kto do tej pory nie płacił nic zgodzi się zapłacić tak wiele?Państwo ze swej strony nie da NIC.Więc lepiej niski podatek i karty miotu (pseudohodowla mniej opłacalna).A wiejski kundelki będą mieć choć parę groszy bo to one głównie zasilaja schroniska.Lepszy rydz jak nic.Niestety idę już spać mam jednak obowiązki już mama i tata nie utrzymują mnie sam mam dzieci i kilka psów.Szkoda ,że nie jestem młody i nie mam tak wiele czasu jak wy bo mógłbym więcej zdziałać..Może dojdziemy do kompromisu ja z 10 zł podniosłem dość sporo ale to górna granica ,a staruszków kastrować nie będę bo nie widzę takiej potrzeby one swoim potomstwem już schronisk nie zapełnią .Ja nie należę do złośliwych ale mam pytanie jak shin utrzymujesz hodowlę za 140 zł stypendium? Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ale shin nie ma hodowli :) hodowla psów rasowych, prawdziwa, dobra hodowla to drogie hobby i, wbrew powszechnym mniemaniom, nie zarabia się na niej kokosów, a jeśli hodowca trochę oszczędza, wychodzi na zero, często jednak dopłaca do interesu ;) Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ARKA napisał(a):;) hmmm, az trudno uwierzyc ze az tylu pasjonatow jest;) Ilu jest hodowcow w Polsce tak apropos, ktos wie? hmm, napisałam "prawdziwych, dobrych hodowli". coś nie tak? ;) Quote
evel Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 moja odpowiedź na post ARKI jest na poprzedniej stronie, bo zrobiła "hop!" :roll: Quote
ARKA Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 evl napisał(a):ale shin nie ma hodowli :) hodowla psów rasowych, prawdziwa, dobra hodowla to drogie hobby i, wbrew powszechnym mniemaniom, nie zarabia się na niej kokosów, a jeśli hodowca trochę oszczędza, wychodzi na zero, często jednak dopłaca do interesu ;) ;) hmmm, az trudno uwierzyc ze az tylu pasjonatow jest;) Ilu jest hodowcow w Polsce tak apropos, ktos wie? Quote
znikam Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 wiedziałam że prędzej czy później ktoś wyjmie kryterium wieku... jasne że wszystkiego nie zmienimy od razu ale pies jak na razie jest wart tyle co jedno piwo (najwyżej) i podatek ani 10 ani 50 zł tego nie zmieni. chodzi o to, żeby to właśnie był majątek - żeby opłacało się kastrowac i przyczyniać do zmniejszenia populacji! a nie żeby wiejska łańcuchowa suka rodziła nadal rodziła co cieczkę - bo urodzi 8 szczeniąt, za oddanie 2 najładniejszych koledzy postawią po piwie, a resztę się utopi/zakopie/podrzuci pod schroniskiem/zostawi w lesie (niepotrzebne skreślić). a podatek 10 zł się zwróci... OCZYWIŚCIE MAM NA MYŚLI WYSOKI PODATEK DLA PŁODNYCH I ZWOLNIENIE/OBNIŻENIE GO DLA KASTROWANYCH I STERYLIZOWANYCH. Quote
shin Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='michal_sm']Ja już sporo przeżyłem i wiem,że większość społeczeństwa podatki płaci.Nie podatek od psa. Dlaczego zlikwidowano podatek? Wlasnie dlatego - sciagalnosc byla tak mala, ze proba egzekwowania zaplaty wychodzila drozej, niz przychody z podatku. Ale jakby miało płacić zbyt wysokie byłby bunt.Wiem - ale bylby to bunt w momencie, kiedy ten podatek jest 'obowiazkowy' [nie bic mnie, to skrot myslowy]. Tutaj bylaby mozliwosc zwolnienia/nizszej stawki [w postaci kastracji], nie mowiac o tym, ze posiadanie psa nie jest nakazane. Rozsądny podatek będzie płacony zbyt wysoki omijany.Mnie też do tych kombinujących będziecie przy tak wysokich opłatach musieli zaliczyć.A czy jesli nie byloby to tak z dnia na dzien [a raczej z roku na rok], tylko podatek taki bylby stopniowo coraz wyzszy, az do tej kwoty 200zl, czyli np. najpierw 50, pozniej 100, 150? To juz rozlozenie tego na trzy lata, mozna bardziej na spokojnie planowac i oszczedzic pieniadze. Cos takiego bardziej by ci pasowalo? Więc lepiej niski podatek i karty miotu (pseudohodowla mniej opłacalna).A wiejski kundelki będą mieć choć parę groszy bo to one głównie zasilaja schroniska.Wytlumacz dokladnie o co chodzi z tymi kartami miotu, bo poprzedni twoj post na ten temat gdzies mi sie zagubil. Ja nie należę do złośliwych ale mam pytanie jak shin utrzymujesz hodowlę za 140 zł stypendium?Ja nie mam hodowli. Mam jednego psa, ktorego rozmnazac nie mam najmniejszego zamiaru. Na wystawie bylismy, ale za namowa hodowcy bardziej niz z naszej inicjatywy. Bylo fajnie, mozemy sobie czasem na wystawe podjechac, ale nie mam ochoty hodowac. Niby repa bysmy mogli zrobic, ale nie widze takiej potrzeby. Nie uwazam, zeby moj psiak byl az tak wybitny, no i nie byl kupowany pod katem hodowli. Gdyby akurat w tamtym miocie trafil sie psiak niewystawowy, to bysmy niewystawowego brali. Quote
michal_sm Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 shin napisał(a):Yyy... jak mam hodowle, to to jest normalne, ze nabywca chce zobaczyc w jakich warunkach szczenieta sie wychowywaly, dla mnie w tym nie ma nic dziwnego. 'Moi' hodowcy mnie z cala rodzina zapraszali wielokrotnie zeby zobaczyc jak maluchy sie rozwijaja. Przeciez nie robi nikt inspekcji calego domu, ale pokoj gdzie jest kojec maluchow, gdzie mieszka ich matka - no to jest obowiazkowe do zobaczenia. Jak ktos chce kupic psa przez internet czy z katalogu, to jest dziwny co najmniej, zeby nie powiedziec dosadniej. ...czyli przez jakies jednostkowe dziwne przypadki hodowca ma mi odmowic wpuszczenia do domu i obejrzenia warunkow, w jakich wychowywal sie moj potencjalny pies? Przepraszam, ale to co napisales jest dla mnie jakims kosmosem totalnym. W zyciu bym nie wzial psa kupionego przez drzwi, czy na bazarze. Sterylki bezplatne dla chetnych, ale zwolnienie z podatku tylko dla tych, ktorzy zrobili to na wlasny koszt? Jak dla mnie to zbyt skomplikuje sprawe, niepotrzebnie zreszta. Serio - czy to az taki niesamowity problem odkladac co miesiac te 15zl, zeby zaplacic podatek, albo wykastrowac? Nawet biedny moglby sobie pozwolic na takie 'szalenstwo', skoro i tak na rasowego musi odkladac x czasu kase. Powiesz, ze schroniskowy za darmo lub prawie darmo - fajnie, ale jesli ktos bierze psa, to bierze go z calym dobrodziejstwem. Jak nie moze odlozyc tych 15zl, to co bedzie, kiedy pies zachoruje? Jak dla mnie nie jest to zaden argument. No to się pytam czy shin ma hodowlę bo twierdzi ,że ma.Ja piszę o faktach jakie są o tym co jest realne .Wiek no wypłynie niestety, jest takie powiedzenie.Gdyby młody wiedział,żeby stary mógł .Młodość jest piękna i pełna nadzeii ale proszę was zważajcie na tych,którzy coś wiedzą coś przeżyli .Jesteście prężni młodzi ale kiedyś będziecie starzy i doświadczeni trochę inaczej spojrzycie na świat.Co do kart miotu to chodzi o to,że będzie wolno sprzedawać legalnie szczeniaki tylko z wykupiona kartą ktoś kto będzie to chciał robić będzie wolał wykupić taką kartę,(zapewniam,że to zrobią aby nie mieć problemów)Też nie jakaś zawrotna kwota też może na początku tak nawet 50 zł wiem mało ale tak jak w twojej propozycji zacząć od kwot mniejszych i stopniowo co roku podwyższać o np 10% aż do ustalonej kwoty końcowej .Zlikwidować natomiast podatek od zwierząt hodowlanych rodowodowych i zastąpić ją kartą miotu.Prawo powinno być dla wszystkich jednakowe.Na razie tylko hodowle rodowodowe płacą (zresztą też grosze).Dam sobie palec uciąć,że tych pieniędzy uzbiera się ładna sumka.A chłop i tak to będzie miał w d.....Pseudohodowca ,który ma zwierzęta wyglądające jak rasowe będzie wolał mieć taki dokument.Zacznijmy ze wszystkim od kwot niewielkich podnoszonych stopniowo.Jeśli ktoś zacznie płacić to raczej płacić będzie.Nie bądźcie okrutnikami ,żeby ktoś wam nie zarzucił złego losu lub śmierci zbyt dużej liczby zwierząt.Mienicie się obrońcami zwierząt i ponoć ta zmiana ustawy jest w ich interesie.Ktoś wam zarzuci hipokryzję,a ja się z przykrością będę z nim musiał zgodzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.