Jump to content
Dogomania

Wystąpienie obywatelskie w Sejmie - inicjatywa Pełnomocnika d/s Ochrony Zwierząt


Recommended Posts

Posted

ARKA napisał(a):
Cena szczepienia to 10-15 zl, zadna to moim zdaniem atrakcja.Wysoki podatek od posiadanego psa i znizka np.50% dla kastrowanych. Zadnych znizek czy zwolnien z oplaty dla rolnikow-oni chyba nie placa jak maja do dwoch psow.Nizszy podatek dla rencistow,emerytow plus tania kastracja?:roll:

To wszystko zależy od gminy. Wysokość podatq jest regulowana przez wójta, burmistrza albo prezydenta.
Ze szczepieniami psów na wsi to jest dopiero porażka. Byłem świadkiem wielkiego zdziwienia lekarza, gdy właścicielka psa zażądała zmiany igły po poprzednim psie szczepionym w akcji szczepienia psów na wściekliznę na jednej z kaszubskich wsi.

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No więc mój pomysł z kartą miotu krytykujecie,a ja uważam że jest dobry.No chyba ,że się już całkiem gubię na tym forum .To jednak nie pseudohodowle dostarczają psów do schronisk ale zwykli rolnicy i chłopopochodni mieszkańcy miast.Pseudohodowca na pewno wolałby wykupić kartę miotu on coś zarabia chłop nie.Pieniądze na sterylki będą potrzebne może ktoś powie skąd?Nikt nie będzie biegał od domu do domu i sprawdzał czy pies się może rozmnażać ,a nie szczepionych psów przeciw wściekliźnie to i w miastach jest całe mnóstwo.Nikt nie szczepi dorosłych kobiet przeciw różyczce są szczepione dziewczynki w wieku 13 lat bo są pod kontrolą państwa tzn chodzą do szkoły szczepi się też małe dzieci na parę chorób.Według mnie najprościej zacząć od maluchów karta miotu,szczepienia i czipy.Co do psów i kotów dorosłych to tylko uświadamianie ,namawianie ,a najlepiej zabieg darmowy.Chłop gotów aby nie płacić podatku nie tylko wyżucić sukę do lasu ale i psu jajka obciąć na żywca.Z drugiej strony to ta wyrzucona suczka trafi do schroniska gdzie już z urzędu będzie poddana sterylizacji.Skąd za parę lat chłop weźmie kolejnego i kolejnego psa by go niewdzięcznie potraktować?A skąd taki nadmiar psów w schroniskach.Ludzie na wsiach też stają się bardziej świadomi wiem co mówię bo wielu znam i koty już zaczynają sterylizować.Nie chca już tak chętnie zabijać wolą dać do schroniska.Darmowe sterylki to rozwiązanie.Ale tylko zachęty a nie nakazy.Zawsze podkreślam,że to moje i tylko moje zdanie ktoś ma prawo z nim się nie zgodzić ale niech przynajmniej rozważ y za i przeciwi poda mi do rozważenia też jakiś swój pomysł.

Posted

Qti napisał(a):
To wszystko zależy od gminy. Wysokość podatq jest regulowana przez wójta, burmistrza albo prezydenta.
Wysokosc podatku nie. Oplaty. Dlatego chcemy, zeby to zalezalo od odgornych przepisow, a nie widzimisie lokalnej wladzy, yo. Nie piszmy w kontekscie proponowanych zmian tego, jak jest dzis, bo mozna w ten sposob kazdy postulat rozlozyc na lopatki.

Posted

Gminy są różne i bogate i biedne takie które mają swoje schroniska i takie co nie mają i tylko jakieś ustawy ogólne coś zmienią .Widzimisię jakiegoś np wójta może doprowadzić do poprawy lub pogorszenia sytuacji.Wybory są co parę lat i sytuacja tylko co parę lat ma szanse na zmiany .Odgórna ustawa jest na lata obecna istnieje od 1997 roku i na jej podstawie jakieś decyzje są jednak podejmowane.

Posted

Przepraszam.
Jestem za tym, żeby było to regulowane ogólnie, przez ustawę.
Myślę jednak, że żeby zlikwidować pseudo hodowle psów bez tzw. papierów należałoby zmniejszyć opłatę zarówno dla sterylizowanych suk jak i kastrowanych psów ale i dla hodowców zarejestrowanych w Związkach Kynologicznych.
Tych hodowców również powinno objąć się kontrolą - jakie kiedyś, jeszcze w połowie lat 90-tych były - komisje hodowlane przychodziły do domq, żeby sprawdzić warunki kojca, kondycję matki i ocenić szczenięta.

Posted

shin napisał(a):
nia nie sa az takie drogie, zeby obnizka ceny do kogos przemowila za kastracja. W ogole jakies upowszechnienie kastracji na wsiach by sie przydalo - no ale przeciez vet nie bedzie jezdzil z przenosnym szpitalem na pace...

W Poznaniu działa taka fundacja "Zwierzęta i my".Oni swoje akcje sterylkowe przeprowadzaja w ten sposób,że najpierw szukają wetów chętnych do współpracy przy użyciu techniki popularnie zwanej hakową,potem nawiązują kontakty z poszczególnymi gminami w celu uzyskania współfinansowania. Na końcu dość mocno oplakatowywuja dana gmine i na określone terminy podstawiaja samochód do przewozu zwierząt z opiekunami do wetow....

Opcje jeżdżącego gabinetu sterylkowego tez rozważali ale koszta zbyt duże,zwłaszcza weta i kierowcy...

Posted

shin napisał(a):
Na wewnetrznych sprawach ZK sie nie znam, ale zdawalo mi sie, ze dalej tak jest? :crazyeye: No bo jak nie... to na jakiej podstawie jest wydawana karta miotu, jak nikt szczeniat nie oglada nawet? :crazyeye:


Niby jedzie się ze szczeniakiem na tatuaż i jednocześnie robi się przegląd ale wydaje mi się, że wizyta komisji, która składała się z 3 osób była wiarygodniejsza niż jak jest teraz gdy jedzie się do osoby, która często nie jest wetem a tylko np. asystentem sędziego.
Pomijam fakt układów, układzików itd.

Co do ras nie uznanych przez FCI - śmiem twierdzić, że są to miksery. Sam mam psa rasy nie tak dawno uznanej. I gdyby CTR nie był uznany miałbym po prostu qndla, co wcale by mi nie przeszkadzał, bo kocham go za to jaki jest a nie za to jakiej jest rasy.

Posted

[quote name='Qti']Przepraszam.
Jestem za tym, żeby było to regulowane ogólnie, przez ustawę.
Myślę jednak, że żeby zlikwidować pseudo hodowle psów bez tzw. papierów należałoby zmniejszyć opłatę zarówno dla sterylizowanych suk jak i kastrowanych psów ale i dla hodowców zarejestrowanych w Związkach Kynologicznych.Od razu jakakolwiek tego typu ustawe zaskarza hodowcy z PKPR, ZDONu czy innych, gdzie sa zrzeszani hodowcy np. ras nieuznawanych przez FCI, jezeli bedzie zmniejszala podatek tylko w ZKwP, a jesli bedzie tak ogolnie o zwiazkach, to zaraz nam sie namnozy ich, ze sie nie polapiemy...

Tych hodowców również powinno objąć się kontrolą - jakie kiedyś, jeszcze w połowie lat 90-tych były - komisje hodowlane przychodziły do domq, żeby sprawdzić warunki kojca, kondycję matki i ocenić szczenięta.
Na wewnetrznych sprawach ZK sie nie znam, ale zdawalo mi sie, ze dalej tak jest? :crazyeye: No bo jak nie... to na jakiej podstawie jest wydawana karta miotu, jak nikt szczeniat nie oglada nawet? :crazyeye:

gagata - pomysl fajny, ale w gminie miejskiej... nie bardzo widze takie rozwiazanie na wsi - tam plakaty nie dadza wiele, a przewoz calej masy psow do jakiegos miejskiego veta... no tez nie bardzo to widze.

Posted

Właśnie wszędzie tylko pieniądze .Dlatego najpierw trzeba je zdobyć potem się brać za sterylizację.Pierwsze sterylizować zwierzęta które są pod kontrolą (schroniska)ludzi zachęcać nie zmuszać.Opłaty tez nie zatwierdzone przez gminy ,a odgórnie.Raczej nie wysokie i bez zwolnień bo jeden pies przy domu nie płaci się każdy pies powinien być opodatkowany .Natomiast wprowadzić zwolnienia dla kastratów.Przy szczepieniach na wściekliznę wprowadzać czipy każdy pies dorosły choćby raz zaszczepiony na wściekliznę byłby zaczipowany.Rejestr musiałby być ogólnopolski bo miejscowy to o d... roztrzaskać.Psa by ktoś wywiózł do innej miejscowości i szukaj wiatru w polu.

Posted

Qti napisał(a):
Myślę jednak, że żeby zlikwidować pseudo hodowle psów bez tzw. papierów należałoby zmniejszyć opłatę zarówno dla sterylizowanych suk jak i kastrowanych psów ale i dla hodowców zarejestrowanych w Związkach Kynologicznych.
Tych hodowców również powinno objąć się kontrolą - jakie kiedyś, jeszcze w połowie lat 90-tych były - komisje hodowlane przychodziły do domq, żeby sprawdzić warunki kojca, kondycję matki i ocenić szczenięta.

Sprawa kontroli to juz sprawa jednak zwiazku. Kto mialby inny kontrolwac te hodowle? A jesli chodzi o zmniejszenie oplat dla hodowcow zwiazkowych jestem przeciw. Moze ktos uzna ze chce miec hodowle kundelkow jego sprawa.:roll: Niech te hodowle tez zaczna byc: jakosc a nie ilosc.

Posted

Zgadzam się z arką związki też zaczynały od kundli wystarczy spojrzeć na pierwsze uznane przez związek onki a każdy z ówczesnych powiedziałby ,że to kundel.Jakoś chowu się liczy nawet kundelków.A pieniądze aby coś zmienić są potrzebne i skupmy się na tym

Posted

To tak jak z dysqsją o liście niebezpiecznych ras.
Psy zarejestrowane w ZK znajdują sie na niej - bo są przedstawicielami ras zarejestrowanych przez FCI a qndle, choć bez papierów spełniające warunki rasy pozwolenia już nie wymagają.
Więc tak czy inaczej hodowca, który szanuje prawo, należy do Związq zawsze musi być w qper bity.
Paranoja.

Posted

Jeszcze jedno wiadomość dla wszystkich członków ZKwP do tego związku może należeć każdy nawet ten ,który nie ma psa albo ma kundelka.Związek jest otwarty dla każdego.Związek nie uznaje tymczasem niektórych ras np DON-ów, białych yorków nie uznawał też do niedawna np moskiewskich toyów białych szwajcarskich owczarków.Ideałem byłoby aby i hodowca kundelków był zrzeszony w związku i podlegał pod jego prawa i obowiązki ocena psa ocena miotu.To moje marzenie ale zostanie chyba tylko marzeniem.

Posted

michal_sm napisał(a):
Jeszcze jedno wiadomość dla wszystkich członków ZKwP do tego związku może należeć każdy nawet ten ,który nie ma psa albo ma kundelka.Związek jest otwarty dla każdego.Związek nie uznaje tymczasem niektórych ras np DON-ów, białych yorków nie uznawał też do niedawna np moskiewskich toyów białych szwajcarskich owczarków.Ideałem byłoby aby i hodowca kundelków był zrzeszony w związku i podlegał pod jego prawa i obowiązki ocena psa ocena miotu.To moje marzenie ale zostanie chyba tylko marzeniem.

To może dokładnie do tego należałoby doprowadzić?
Przecież ZK ma podział na X grup. Sądzę, że istniałaby możliwość stworzenia grupy XI - o wdzięcznej nazwie "Inne i kochane".
Może czas wpuścić świeże powietrze w zatęchłe mury Zarządu Głównego?
Lecz w tym mogą pomóc hodowcy zrzeszeni w tym związq.
Michal_sm masz we mnie sojusznika :multi:

Posted

ARKA napisał(a):
Aaa i jeszcze jedno jest taki jakis drugi zwiazek. Co to mnozy psy jak leci i daje tez swoje metryki i tatuuje.:roll:
Pewnie chodzi ci o Polski Klub Psa Rasowego, czy cos. Nie spotkalem sie nigdy z nimi, ale podobno maja wzorce dosc... rozne od FCI.

Posted

Qti napisał(a):
To może dokładnie do tego należałoby doprowadzić?
Przecież ZK ma podział na X grup. Sądzę, że istniałaby możliwość stworzenia grupy XI - o wdzięcznej nazwie "Inne i kochane".
Może czas wpuścić świeże powietrze w zatęchłe mury Zarządu Głównego?
Lecz w tym mogą pomóc hodowcy zrzeszeni w tym związq.
Michal_sm masz we mnie sojusznika :multi:

Dziękuję za poparcie dlatego jestem przeciwnikiem piętnowania każdego kto dba o swoje psy i je rozmnaża dla ludzi takich jak on fajnych ludzi którzy też swojego nierasowca kochają.JAKOŚĆ to się liczy .niestety o wyglądzie rasy też decydują ludzie potem się rodzą psy które ledwo żyją to się znów zmienia wzorzec.Jakaś maść jest według wzorca zła i taki pies już jest niehodowlany sa rasy gdzie kolor jest sprzężony z np głuchotą i tam to jest słuszne ale u innych coś takiego nie występuje a jedynie widzimisię .Metrykę jakiś czas temu dostawało tylko 6 jeśli ktoś takiego psa kupił rozmnożył czy on jest nie rasowy?Być może byłby kiedyś championem i miałby już wielkie zasługi dla rasy .Jest rasowe też jego potomstwo.Niech związek stworzy taką grupę niech wszyscy miłośnicy psów mają jednakowe prawa i obowiązki.Ten kto kocha psy jest hodowca ten który robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy i nawet nie zapewnia psom podstawowych warunków utrzymania jest pseudohodowcą.Czy należy do związku czy też nie.Zawsze podkreślam ,że to jedynie moje zdanie i ktoś wcale się z nim zgadzać nie musi.

Posted

michal_sm napisał(a):
Dziękuję za poparcie dlatego jestem przeciwnikiem piętnowania każdego kto dba o swoje psy i je rozmnaża dla ludzi takich jak on fajnych ludzi którzy też swojego nierasowca kochają.JAKOŚĆ to się liczy .niestety o wyglądzie rasy też decydują ludzie potem się rodzą psy które ledwo żyją to się znów zmienia wzorzec.Jakaś maść jest według wzorca zła i taki pies już jest niehodowlany sa rasy gdzie kolor jest sprzężony z np głuchotą i tam to jest słuszne ale u innych coś takiego nie występuje a jedynie widzimisię .Metrykę jakiś czas temu dostawało tylko 6 jeśli ktoś takiego psa kupił rozmnożył czy on jest nie rasowy?Być może byłby kiedyś championem i miałby już wielkie zasługi dla rasy .Jest rasowe też jego potomstwo.Niech związek stworzy taką grupę niech wszyscy miłośnicy psów mają jednakowe prawa i obowiązki.Ten kto kocha psy jest hodowca ten który robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy i nawet nie zapewnia psom podstawowych warunków utrzymania jest pseudohodowcą.Czy należy do związku czy też nie.Zawsze podkreślam ,że to jedynie moje zdanie i ktoś wcale się z nim zgadzać nie musi.

Ja się z Tobą zgadzam.
Ogólnie, wszystkie psy powinny być zarejestrowane, powinna być kontrola urodzeń. Może należałoby nie koniecznie do ZW ale np. do powiatowych lekarzy wet.? Może to oni powinni tworzyć i kontrolować bazę danych wszystkich psów? Pies jak człowiek powinien mieć coś na kształt PESELu?

Co do tych 6ciu sztuk co dostawały papiery - to lata 80te XX wieq. Mało sztuk z tych roczników jeszcze żyje. Od prawie 20 lat wszystkie szczenięta urodzone w miocie dostają papiery, nawet z wadą, dlatego, że rodzice byli papierowi. Dopiero na wystawach sędziowie - jedna klika nomen omen - decydują czy dana sztuka nadaje się do dalszego rozrodu.
U suk jest to o ile się nie mylę 3 oceny dobre, w tym jedna na międzynarodówce albo klubie a u psa 3 oceny bardzo dobre, z takim samym układem rangi wystaw.

Posted

michal_sm, koncepcja fajna, ale ZK jest czlonkiem FCI i nie moga sobie stworzyc dodatkowej grupy, gdzie beda psy nieuznawane przez FCI.

Qti - u suk 3x bardzo dobra, u psa 3x doskonala ;)

Co do rejestracji - wlasnie o to chodzi w chipowaniu. P. Mrzewinska dalej to rozwinela i z prawnikami napisali i wyslali propozycje ustawy, gdzie [o ile mnie pamiec nie myli] jest ZAKAZ sprzedazy szczeniat bez czipow - a skoro trzeba zaczipowac, to dane ida do centralnej bazy, ze jest miot, a jest miot = jest podatek :diabloti:

Posted

shin napisał(a):
Co do rejestracji - wlasnie o to chodzi w chipowaniu. P. Mrzewinska dalej to rozwinela i z prawnikami napisali i wyslali propozycje ustawy, gdzie [o ile mnie pamiec nie myli] jest ZAKAZ sprzedazy szczeniat bez czipow - a skoro trzeba zaczipowac, to dane ida do centralnej bazy, ze jest miot, a jest miot = jest podatek :diabloti:


cwane :diabloti:

Posted

Dlatego pisałem ,że to moje marzenie i tym marzeniem pozostaje.Wiem o ocenach i o związku wszystko i o podatkach interesują mnie psy mam do nich oko pewnie byłbym dobrym sędzią bo na wystawach moje werdykty raczej pokrywały się z tymi sędziowskimi.Nie mam na to czasu aby być sędzią .Rozumiem ,że związek nie może takiej grupy stworzyć.Może powinna powstać instytucja nadrzędna zrzeszająca wszystkie związki wszystkich psiarzy? Wiem to też jedynie marzenie.Realnie czipowane szczeniaki to też z moich przemyśleń dobry pomysł czipowanie dorosłych przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie też jest dobrym rozwiązaniem.NIE dla wymuszania na kimkolwiek czegokolwiek TAK dla zachęcania oraz opłaty od psa bo będą pieniądze na słuszne działania.

Posted

michal_sm napisał(a):
Realnie czipowane szczeniaki to też z moich przemyśleń dobry pomysł czipowanie dorosłych przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie też jest dobrym rozwiązaniem.NIE dla wymuszania na kimkolwiek czegokolwiek TAK dla zachęcania oraz opłaty od psa bo będą pieniądze na słuszne działania.

Tylko te opłaty też z umiarem. Są ludzie, którzy hajsik mają ale są i staruszki, których jedynym przyjacielem jest taki psiak. Myślę, że gdyby kraj był sensowny, gdyby ktoś sensowny zabrał się za tę sprawę i np. powstałaby propozycja żeby ten 1% podatq można by przekazać nie tylko na instytucje użyteczności publicznej ale na taki projekt, to z czasem - 5, góra 10 lat ktoś zarządzający z sensem takim projektem święciłby sukcesy a nasze marzenia stałyby się rzeczywistością i sprawa psów wyglądałaby tak jak wygląda w innych krajach UE.

Posted

shin napisał(a):
.

Qti - u suk 3x bardzo dobra, u psa 3x doskonala ;)



Chylę czoła:fadein:
Sprawdziłem na stronie, rzeczywiście przepisy się zmieniły. Mój błąd.

Posted

Qti napisał(a):
Tylko te opłaty też z umiarem. Są ludzie, którzy hajsik mają ale są i staruszki, których jedynym przyjacielem jest taki psiak. Myślę, że gdyby kraj był sensowny, gdyby ktoś sensowny zabrał się za tę sprawę i np. powstałaby propozycja żeby ten 1% podatq można by przekazać nie tylko na instytucje użyteczności publicznej ale na taki projekt, to z czasem - 5, góra 10 lat ktoś zarządzający z sensem takim projektem święciłby sukcesy a nasze marzenia stałyby się rzeczywistością i sprawa psów wyglądałaby tak jak wygląda w innych krajach UE.

Przecież wcześniej też pisałem ,że nie mają to być kwoty wygórowane nawet niech będą symboliczne np 10 zł w skali kraju to pokaźna sumka i od wszystkich psów,a zwolnienie jedynie dla kastratów.Nie chcę obciążać biednych ludzi chcę tylko pomóc biednym zwierzakom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...