Jump to content
Dogomania

oddam pieska 2lata berneńczyk


Recommended Posts

Dzisiejsze. Jest strasznie gorąco, Max chyba ma słabą kondycję, bo trochę pobiegał, napił się i położył. Szybko się męczy. Ale mam nadzieję, że się wyrobi. :-)

Znów znalazł jakiegoś kamola i nie dał sobie odebrać. Przy okazji wyrył trochę trawy, bo wyrywał zębami. W końcu odwróciłam jego uwagę i mu zabrałam. Nie wiem co on w nich widzi. :-) Wtedy dopiero szczeka.

 

IMGP6292.jpg

 

IMGP6299a.jpg

IMGP6307a.jpg

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pięęęękny.... dobrze, że trafił w troskliwe ręce.

 

Ale proszę, nie strzyż go, nie pomoże mu to w ochłodzeniu... Ja jedynie trochę podcięłabym futro, zwłaszcza na ogonie, ale to można zrobić samemu degażówkami ;)

A co ze stawami? Miał robiony rtg?

Link to comment
Share on other sites

O czym wy mówicie?? Jakie chłodzenie? Pies w końcu odżył. Sami założcie sobie szalik w temp. 28 stopni.  Przestał tak ziać i się ślinić. Pod szyją to był tak zbity podszerstek, że trudno było przyciąć. Poza tym przy tych zmianach na skórze nie może się to wszystko parzyć, no i nie widać czy coś się poprawia czy nie. Teraz można mu wszystko na bieżąco wyczesywać i sprawdzać. To nie jest wystawowy pies, że musi męczyć się w upały z takim futrem. Zdrowie najważniejsze, a wet zalecił strzyżenie, bo słońce dobrze wpływa na skórę grzybiczną. Zresztą widać, że lepiej mu się funkcjonuje. Akurat do zimy odrośnie.

Pies nie chłodzi się sierścią, tylko zianiem. Dlatego też nie wolno zakładać kagańców, które uniemożliwiają otworzenie pyska w upały.

Rtg nie ma sensu, skoro gołym okiem  widać przeprosty i to jak biega. Ma dostawać preparaty na stawy. Jeśli będzie gorzej, co mam nadzieję odwlecze się w czasie, bo nie chodzi po schodach - wtedy operacja. Ale oby jak najdłużej obyło się bez tego, bo to niczego nie gwarantuje, a w obecnym stanie może jeszcze zaszkodzić. Niestety... Taka rasa, a ludzie jeszcze zaszkodzili rozmnażaniem bez ładu i składu..

Za jakiś czas możemy ewentualnie zrobić prześwietlenie bioder i kręgosłupa, ale na razie nie ma co tego ruszać, żeby nie pogorszyć, póki pies funkcjonuje normalnie.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli psiak ma chorą skórę to tak, może to mu pomóc, tylko jest jedno ale: pies szybciej się schładza, ale i nagrzewa. Psów o sierści jak bern nie powinno się strzyc, bo ich futro dobrze chroni przed przegrzaniem - oczywiście mowa tu o psów z dobrą kondycją sierści i skóry. Golenie może przynieść chwilową ulgę, ale pamiętaj o tym, by nie wystawiałać go na słońce, bo teraz jest bardziej narażony na udar.
 



I komentarz do filmiku:

"Golenie, strzyżenie czy czesanie? Jak ulżyć berneńczykowi w upały?
Zobacz: http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=105&t=10901

Są cztery główne metody, dzięki którym organizm psa się schładza. Czy krótkie strzyżenie albo golenie pomaga w utrzymaniu optymalnej temperatury ciała? Może wystarczy dobre wyczesanie sierści? Przekonaj się!

Pies musi się pozbywać ciepła, które powstaje przy większości procesów życiowych, szczególnie podczas wysiłku. Gdy temperatura otoczenia jest wysoka chłodzenie musi być skuteczniejsze. Cztery główne sposoby, jakie psi organizm wykorzystuje do ochładzania się, to: promieniowanie, konwekcja, przewodzenie i parowanie.


█ Promieniowanie

Ciepło jest emitowane do otoczenia przez skórę. Efektywność zależy od różnicy temperatur ciała i otoczenia. Gdy na zewnątrz jest chłodno, straty ciepła są duże, gdy cieplej – mniejsze.
Ogolona skóra dzięki dużej powierzchni będzie polepszać chłodzenie. Jednak tylko pod warunkiem, że na zewnątrz jest chłodno. W przypadku gdy temperatura powietrza jest wysoka strata ciepła nie następuje. Przeciwnie, przy dużym upale goła skóra będzie się silnie nagrzewać.
(Dobry przykład intensywnego promieniowania widzimy, gdy wejdziemy latem do działu mrożonek.)


█ Konwekcja

Powietrze przepływające tuż przy skórze powoduje zmianę temperatury: może ochładzać lub ogrzewać – zależnie od swej temperatury. Szybki przepływ zimnego powietrza schładza psa. Duża powierzchnia ogolonej skóry może poprawić chłodzenie, ale tylko wtedy gdy przepływające powietrze jest znacząco chłodniejsze od ciała oraz przepływ powietrza jest stały. W przeciwnym razie goła skóra powoduje dodatkowe ogrzewanie się organizmu.
Konwekcję wykorzystujemy chłodząc siebie i psy popularnymi wentylatorami czy robiąc w domu przeciąg.


█ Przewodzenie

Pies ochładza się dzięki bezpośredniemu kontaktowi skóry z powierzchnią chłodniejszą od ciała. Goła skóra albo krótka sierść ułatwiają i przyspieszają ochładzanie. Jednak kontakt z powierzchnią o większej temperaturze prowadzi do szybkiego ogrzania ciała. By chłodzenie było efektywne pies musi pozostawać na powierzchni o stałej niskiej temperaturze.
Proces przewodzenia jest wykorzystywany w matach chłodzących dla psów. Psy ochładzają się wykorzystując przewodzenie, gdy kładą się w świeżo wykopanych w ogródku dołach.


█ Parowanie

Najefektywniejszy sposób termoregulacji u psa. Pies wdycha suche, chłodne powietrze. Woda zwilżająca powierzchnię błon śluzowych języka, jamy ustnej, krtani i płuc paruje uwalniając ciepło, które jest wydychane razem z – teraz już wilgotnym – powietrzem.
Skracanie czy golenie sierści nie ma żadnego wpływu na ten proces ponieważ u psa parowanie nie zachodzi samoczynnie na powierzchni skóry. Pies w zasadzie się nie poci. Nieliczne gruczoły potowe znajdują się u niego wyłącznie między opuszkami palców.


█ Wnioski

▌Golenie albo strzyżenie sierści nie wpływa korzystnie na zwiększenie efektywności chłodzenia organizmu. Żeby było skuteczne wymagałoby spełnienia dodatkowych warunków: dla promieniowania stałej dużej różnicy temperatur; dla konwekcji stałego przepływu zimnego powietrza; dla przewodzenia stałego kontaktu z zimną powierzchnią.

▌Skóra ogolonego albo krótko ostrzyżonego psa zmienia się w dobry przewodnik ciepła. Szybko się ochładza, ale ponieważ nic nie zatrzymuje niskiej temperatury również szybko się ogrzewa.


█ Jak bezpiecznie chłodzić?

Najlepszym rozwiązaniem jest utrzymywanie sierści w dobrym stanie - czystej i starannie wyczesanej.

Dobrym pomysłem jest zapewnienie psu możliwości kąpieli. Woda ochładza psa (wykorzystując przewodzenie) podczas kąpieli i po niej (parowanie). Warunkiem jest dobry stan sierści – w przeciwnym razie może dojść do odparzeń czy powstania hotspotów.


█ Dlaczego nie warto golić i krótko strzyc berneńczyka?

Żaden z tych zabiegów nie poprawia zdolności do ochładzania organizmu.
W dodatku golenie lub strzyżenie pozbawia berneńczyka największej zalety dwuwarstwowej sierści: izolacji termicznej.
Wbrew potocznej opinii psy z dwuwarstwową sierścią są w lepszej sytuacji niż te „krótkowłose”. Włos okrywowy odbija promienie słoneczne i zapobiega przedostawaniu się do skóry ogrzanego powietrza. Podszerstek skutecznie izoluje skórę od otoczenia chroniąc ją przed nagrzewaniem.
By dwuwarstwowa sierść dobrze spełniała swoją role musi być utrzymywana w dobrym stanie: porządnie wyczesana i czysta.
Wilk żyjący w naszym klimacie (a z którym pies domowy miał wspólnego przodka) ma także dwuwarstwową sierść.

Golenie lub krótkie strzyżenie berneńczyka niesie też ze sobą pewne niebezpieczeństwa:
■ zwiększa ryzyko udaru cieplnego zaburzając procesy termoregulacyjne
■ naraża na poparzenie słoneczne
■ ogolona sierść może źle odrastać: np. kępami
■ psy o nadmiernie skracanej sierści intensywniej ją gubią (włosy są krótsze i trudniej zauważalne, co daje złudzenie braku lnienia)
■ nadmierne skracanie sierści (czyli skrócenie włosa okrywowego do długości podszerstka) zwiększa ryzyko pojawiania się hot spotów i innych chorób skóry"

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Tak naprawdę wyznacznikiem dla mnie jest samopoczucie psa, a nie teoria powielana w necie. Widzę, że psu jest lżej. Jak niby miał się schłodzić, kiedy nawet od chłodnej ziemi miał grubą warstwę podszerstka? Kładł się na kafelkach, ale nic mu to nie dawało, dalej ział z gorąca. Teraz w końcu przestało mu lecieć z pyska. Zresztą w charakterystyce rasy jest wyraźnie napisane, że rasa pochodzi z gór i źle znosi upały. Psu jest lżej. I tyle. Do dyspozycji ma cały teren, krzaki, drzewa, może chodzić gdzie chce, więc jeśli ma jakiś instynkt, to przecież sam się schowa. A w domu nie jest mu już tak gorąco jak przedtem. Nasz poprzedni pies w upały leżał właśnie w krzakach, na gołej ziemi, w której jeszcze dołek sobie robił. Od strony drogi mam północ, więc tam jest cień prawie cały dzień.

Po obcięciu widać jego sylwetkę. Tylne nogi nie mają kątowania, kręgosłup jest wykrzywiony do góry. Z tyłu ma za krótkie ścięgna, więc cały czas chodzi jak na palcach, dlatego często drżą mu nogi. Ofiara pseudohodowców...

Ale z tymi alergiami to coś jest na rzeczy. Byłam dzisiaj z Maxem na szczepieniu i z kotem, bo drapał uszy. I co? W uszach ma malesezję czy jak to się tam nazywa. Kot ma jakieś 13-14 lat, nigdy alergikiem nie był, a to podobno z alergii... Coś czuję, że te suche karmy to prosta droga do alergii...

IMGP6311a.jpg

IMGP6312a.jpg

 

IMGP6322.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ja już nie wiem na co on jest uczulony. Muszę się ograniczyć chyba do jednego mięsa, bez ryżu, żadnego drobiu. Miał jeść eukanubę dermatosis, ale w ogóle tego nie chciał ruszyć. Najgorsze, że nie mam kontroli nad tym, czy ktoś nie da mu czegoś przez płot. Bo cała dieta o kant, jak jakiś idiota postanowi nakarmić go kanapką. Chyba zamontuję kamerę i napiszę, że karmienie psa oznacza, że delikwent zapłaci rachunki u weta.

Aha. Dla wyjaśnienia - to nie jest pies z rodowodem. Dlatego pisałam o pseudohodowcach. Rozmnożyli nie wiadomo co, nie wiadomo z jakimi chorobami i biedak męczy się z alergiami od szczeniaka. A te nogi to tragedia. On wygląda jakby na beczce stał cały czas.

Co do alergii... W książeczce wet napisał, że jest uczulony na drób i wieprzowinę i polecił puszki "Dolina Noteci". Zakupiłam. Ale jak pies zwrócił po raz drugi, to przyjrzałam się z czym właściwie jest coś o nazwie "królik z żurawiną". Otóż najwięcej tam jest... wieprzowiny (chyba 22%). I 3% jajek. Królik to jakieś 15%, ale ile z tego to mięso to nie wiadomo... To samo w puszkach z pstrągiem... Teraz dostaje wołowinę, królika, cielęcinę i indyka. Ale zastanawiam się czy może mieć też uczulenie na wołowinę? Z indyka mogę zrezygnować. Ale samą wołowiną nie mogę karmić, bo z kolei na to będzie uczulony.

Link to comment
Share on other sites

I jeszcze coś o sierści, gdzie poczytałam o alergiach: " U nas akurat uczulenie jest zdiagnozowane już dawno temu.
Natomiast ono osłabia skórę - na której żyje sobie beztrosko malassezja. Jak się robią dobre warunki a skóra osłabiona to grzyb hula... Ostatnio znowu zaczął się wysyp hot-spotów - ostre ropne zapalenie skóry rozwijające się w ciągu paru godzin (gnicie skóry) u psów z grubym podszerstkiem...
". Wolę tego nie doświadczać... Tym bardziej, że był leczony na grzyba, malessezję i skóra ciągle jest w kiepskim stanie.

Link to comment
Share on other sites

Miał robione badanie krwi. Wyniki sprzed Barfa z 4.08.2017 - wklejam.

A to dzisiejsze zdjęcia. :-)

Męczy się, bo do tej pory mieszkał w bloku, teraz biega cały dzień po dworze, musi trochę czasu upłynąć zanim wyrobi sobie kondycję. Nie mam porównania za bardzo z innymi psami, bo mieliśmy setera, a ten po wielu kilometrach i krótkim odpoczynku - mógł biegać dalej. :-)

 

badanie krwi.jpg

IMGP6514.jpg

IMGP6520.jpg.a389e763bf7ad0a7afd8eb97e637c661.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dnia 18.08.2017 o 23:55, IlonaS napisał:

To może spróbować jakąś karmę bezzbożową z jagnięciną - dla alergików, np Tate of the Wild Sierra Mountain. W składzie zamiast zbóż ma ziemniaki. 

Ma za dużo składników, w tym jajka. Jeśli jest uczulony na kury, to pewnie i na jajka. Wolę nie ryzykować. Zaczynamy od samej jagnięciny, byćmoże wołowina też go uczula. Muszę mu dawać jak naprostsze jedzenie, żeby wyłapać jego alergie.

Link to comment
Share on other sites

Max właśnie leży do góry kołami na podłodze... :-)

Ale był niegrzeczny, kopie mi w jaśminach i to głęboko. Nie wiem czego on tam szuka. Ale doskonale wie, że gniewam się o to. Wczoraj zasypałam dziurę, a dzisiaj znów. I ta niewinna mina "jaaaa? jestem niewinny!". ;-p Położyłam tam drewnianą paletę, może to go powstrzyma. Na drugim zdjęciu widać gdzie, bo stoi tam już kamień i wiaderko, ale jakoś specjalnie to go nie zniechęciło. :-) Kopał z takim zapałem, że miałam ziemię na elewacji.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Wyznacz mu inne miejsce do kopania i tam pochowaj smakołyki i zabawki. Przerzuci się na wyznaczoną strefę, a jaśminy będą bezpieczne ;)

Co do alergii, bezzbożowa karma bez drobiu powinna załatwić sprawę, tak jak ktoś wyżej polecił. Tylko trzeba wczytać się skład, by nic nie było z kurczakiem, bo czasem niby nie ma kurczaka, a w składzie pojawia się tłuszcz drobiowy...

Jak się męczy to faktycznie chociaż osłuchałabym serce - tak dla świętego spokoju. Teraz nie ma upałów, więc nie wierzę, że to przez pogodę, ewentualnie stawiałabym na kiepską jakościowo sierść (po wykluczeniu kwestii zdrowotnych). Bo dla mnie to, co opisują hodowcy i weterynarze nt sierści na podstawie wieloletnich obserwacji nie jest teorią... ;)

Link to comment
Share on other sites

On ma się oduczyć kopania, a nie przekopywać w innym miejscu. Na szczęście dzisiaj nic nowego się nie pojawiło. Przeszkody zadziałały. W żadnym razie nie wracamy do karm przemysłowych. Nie ma takiej opcji. Poza tym pisałam, że w tej karmie wyżej są jajka. W innej pewnie coś innego i tak można bawić się całe życie psa i do niczego nie dojść. Jedyną skuteczną metodą jest jeden składnik, obserwacja i wprowadzenie kolejnego. Żadna karma tak nie ma. Jak piszą "tłuszcz zwierzęcy", to może być wszystko.

Tak źle nie jest. Nie drapie się jakoś często i śpi spokojnie. Jak na życie bez sterydów i antybiotyków, to jest nieźle. Ciekawi mnie tylko to, dlaczego przedwczoraj plamy zbladły, wczoraj były bardziej czerwone, a dzisiaj znów zbladły i jakby krosty się zmniejszyły. A przecież dostaje to samo cały czas. Chyba, że ma uczulenie na maliny? Bo dostawał po kilka. Albo na olej z łososia? Na razie odstawiamy i będą algi.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Dnia 17.08.2017 o 10:06, Edzina napisał:

....W książeczce wet napisał, że jest uczulony na drób i wieprzowinę i polecił puszki "Dolina Noteci". Zakupiłam. Ale jak pies zwrócił po raz drugi, to przyjrzałam się z czym właściwie jest coś o nazwie "królik z żurawiną". Otóż najwięcej tam jest... wieprzowiny (chyba 22%). I 3% jajek. Królik to jakieś 15%, ale ile z tego to mięso to nie wiadomo... To samo w puszkach z pstrągiem... Teraz dostaje wołowinę, królika, cielęcinę i indyka. Ale zastanawiam się czy może mieć też uczulenie na wołowinę? Z indyka mogę zrezygnować. Ale samą wołowiną nie mogę karmić, bo z kolei na to będzie uczulony.

Dolina Noteci ma również puszki jednoskładnikowe z jagnięciną lub kaczką - może takie wet miał na myśli. Moja Tina jest uczulona na kurczaka - z Doliny Noteci najbardziej służy jej kaczka (sama lub z dynią).

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...