Jump to content
Dogomania
trzcinka111

Bezdomny pies

Recommended Posts

W pierwszym swoim poście trzcinka111 napisała:

"Wiem że może za dużo proszę lub moja prośba jest nie do zrealizowania ale może ktoś mógłby mu pomóc, przygarnąć go..."

 I tu rodzi mi się pytanie do trzcinki111 : jak wyobrażasz sobie logistycznie realną pomoc temu psu?. Przygarnąć?, okey ale wcześniej?....Trzcinka111 wie, że nie ma w tej wsi poza nią a raczej jej rodziną ( ona pracuje za granicą) nikogo, kogo bezdomny pies interesuje, to jeśli oferujemy i zaangażowanie finansowe i zabranie psa do dt, to psiolubny dom trzcinki111 mógłby na miejscu logistycznie pomóc w złapaniu i przytrzymaniu psa?. Myślę, choćby o takiej sytuacji,że przez dwa, trzy dni z rzędu, ktoś z trzcinkowej rodziny udałby się w okolice sklepu w godzinach porannych, z żarełkiem  i zorientowałby się czy pies zyje, przychodzi?....bo jechać na próżno paręset kilometrów?....to chyba marnotrawstwo czasu i pieniędzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są fotki. Widać umaszczenie, ogonek podkulony, łapka w górze...Piękny piesio albo piesia?...Ewidentnie potrzebuje pomocy, bo łapka może być już uschnięta albo usychająca, bo nieużywana. Trzcinka111, rozumiem,że nic więcej nie napiszesz?...

Share this post


Link to post
Share on other sites

RudyKas, po psa musi jechać ktoś fachowy, sprawny i mający czas, aby na niego czekać....Trzcinka111 i jej tamtejsza rodzina nie mogą pomóc w złapaniu i przytrzymaniu psa, bo inaczej napisałaby,że oni są w stanie cośkolwiek zrobić. Ogromne poświęcenie musi ktoś wykazać....Jest ktoś taki?.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówiłam, ja jestem w stanie najwcześniej w niedzielę podjechać i to tylko po ustaleniu że mam transport.   muszę wciąć od trzcinki adres miejsc w pobliżu których przebywa. 

 

Zastanawiam się także nad Jamorem, ale on sam nie może jechać, musi być chyba z nim ktoś na miejscu. 

Trzcinka, wielkie dzięki za zdjęcia psiaka. Dużo to ułatwi. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W razie czego ktoś chetny na zrzucenie się na Jamora i potem dalsze leczenie/opiekę nad psiną? Ja deklaruje że mogę opłacać DT/hotelik jeśli braknie gotówki. Przez cały czas trwania na swoje nazwisko. Ale będzie potrzeba jeszcze na karme no i leczenie. a po stanie psiaka...tanio NIE będzie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy jest możliwość opłacenia Jamora.Podejrzewam,że to będzie spora kwota za złapanie psa i dojazd jeszcze.Pisze się tu o Hoteliku,a czy jest Hotelik załatwiony? Najpierw była mowa o złapaniu psa i umieszczeniu go w Schronisku.Sądziłam,że TOZ z Suwałk się zajmie psem i umieści go w Schronisku ale nie pomógł.Podejrzewam,że są to małolaty,wolontariuszki i nie radzą sobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcia nie wskazują na to, ze jest drastycznie wychudzony, tak jak sie o tym pisało wczesniej, wręcz konający z głodu. Jak kilka tygodni temu chciałąm Jamora ściągnac na Podlasie ( 50 km za Białystok ) to koszt wyszedł około 800zł bez podatku VAT. Jeśli z podatkiem to dodatkowa kasa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, nie oceniam po zdjęciach - psy różnie wyglądają. przy różnej szacie. Ewidentnie jednak ma kłopoty z łapą.

 

A co do schroniska, zdaje się że całą akcja była po to, żeby psiak nie trafił do schronu bo takie sie tam usypia. Może sie mylę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 2.03.2016o12:10, RudyKas napisał:

No to co robimy? Dalej nie mamy nikogo, kto by mieszkał gdzieś bliżej niż 300 km? Trzeba tam jechać i go zgarnąć, nie ma dwóch zdań.

Zgarnąć i co dalej,gdzie go umieścić.Czy jest jakiś DT,Hotelik zarezerwowany? Wszyscy piszą o złapaniu psiaka ale nikt nie myśli co z nim dalej zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomogę.

Madie - dogadałas się z Trzcinką,wiesz,dokad jechać?Jaka to miejscowośc I który sklep?

Myślę,że bez próby "normalnego' złapania psa - opcja z Jamorem jest zbyteczna.Poza tym - z Warki do Suwałk...to jak z Bytomia na Alaskę...

A psina moze sama podejdzie.kto wie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam mniej więcej lokalizacje. Odemnie z Warszawy też jakos superblisko nie bedzie, ale trzeba sprobowac. Bardzo sie pochorowalam od wczoraj ale jeśli ogarne transport to powinna dać rade.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mniej więcej? dla mnie ta enigmatyczność jest przedziwna...to troche jakby "no...gdzies w polach" :)

Ale skoro masz nadzieję zlokalizować biedaka,to ok.

Zdrowia Ci życzę,Madie,pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 8.02.2016o13:08, agat21 napisał:

Czy są jakieś sensowne hoteliki w okolicy? Sensowne pod względem opieki, ale i kosztów?

Czy pies ma jakieś miejsca, których się trzyma, gdzie można go namierzyć? Czy jest płochliwy czy da do siebie podejść? 

Ja mogę z kimś pojechać i spróbować go złapać, ale nie mogę jechać w ciemno 300 km. 

agat21 proponowała pomoc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...