alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ta wieczorna Pani znalazła go w trawie (koło południa). A raczej jej pies go znalazł. Był tak ukryty w trawie, że wystawał tylko kawałek łebka. Pani pomyślała, że to szczeniak i rzuciła się po kocyk. Wróciła z kocykiem, ale Fiodor przeraził się i znów pogalopował w sina dal.... Zula kręciła się z Fiodorem koło przedszkola i uratowało ją to, że lubi dzieci. Moja sąsiadka mówi, że Zulka podeszła do malucha/ów i pani znalazczyni. Fiodor ma dzieci w d.... i nie podszedł. (przepraszam za wulgaryzmy, nieskładność itp. - śpię po parę godzin, sytuacja mnie przerosła) Podobno jakieś mocno starsze panie debatowały nad śpiącym na mokrej trawie Fiedką i chciały go zabrać. Jak widzicie - same poszlaki. On może być już wszędzie. Mógł pobiec w okolice Wilanowa, Powsina albo dalej w stronę centrum. W Wilanowie i Powsinie już ze mna był, ale wątpię by umiał samemu wrócić. Fiedka nie lubi obcych. :( Można go spróbować oszukać. Jeżeli któraś z cudownych dogomaniaczek by go zobaczyła, wołajcie go proszę "FiodAr" albo "Fiedka". Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 znajdzie się na pewno... :roll: może jeszcze będą jakieś telefony, sygnały... musi się znaleźć. jesteśmy blisko. Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 przeszliśmy cały ten teren też :( wszyscy byliśmy w tych samych miejscach! przedszkole też, ale... nie było dzieci i lało jak z cebra... mógł się gdzieś schować tam faktycznie wysoka trawa, nie koszona... ale nie leżałby w deszczu patrzyliśmy pod balkonami, w ogródkach i po śmietnikach :roll: by jeden piorun w międzyczasie, którego mógł się przestraszyć bardzo :roll: ale nie musiał przecież wołaliśmy, gwizdaliśmy cholera! czyli jest jakaś szansa, że jakaś pani go zabrała hmm plakaty widziałam pod sklepami, przy blokach, w dobrych miejscach Wilanów Siekierki... mógł pobiec wszędzie ale jest szansa, że osiedle Stegny kojarzy mu się z Waszym i będzie się tam kręcił a dziś się schował, bo lało :roll: (co prawda jak przyjechaliśmy to jeszcze nie lało, ale po 20 min gdzieś zaczęło a wcześniej się zbierało więc... mógł czuć:roll:) ja nie wiem, chodziłam tam i jak głupia wierzyłam, że zaraz za rgiem będzie stał pan Bambarył sobie i czekał :shake::roll::oops: a tu nic... Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Z tymi stegnami, to jest tragedia! Kilka razy miałam złudzenie, ze widzę swoja klatkę. -_-'. Sprawdziłam dokładnie przestrzeń pod balkonami. Tata bał się nawet, ze na nas wrzątek wyleją. :P Ale on juz musiał pójść dalej. Bo nasza "ekipa" w sumie już 3 razy dzisiaj była na Stegnach. plus jeszcze Wy, kochani.... A aporopo Zuli - jest OK. Dziarsko nawarczała niedawno na mojego rodziciela. :P Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Fiodorek też będzie ok...! na pewno. założyłam jeszcze wątek na dogo na zaginionych, niech wisi też tam: http://www.dogomania.pl/forum/f96/wwa-zaginal-bambaryl-z-palucha-ursynow-dolinka-kopa-widziano-go-na-stegnach-140675/#post12507050 może masz rację z tym, że musiał pójść. nikt z nas go nie spotkał :roll: Kora pyta: Czy sprawdzane byly kliniki na Strzeleckiego? sprawdźcie! Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Dzwoniliśmy na Kulczyńskiego, rozwiesiliśmy info w kilku ursynowskich lecznicach, ale Strzelckiego nam umknęło. Jutro rano zadzwonimy. Ale przecież Fiedka ma chip. Juz by go namierzyli... Mru! Podziwiam Twoja energię i ilość akcji na minutę. Wielkie dzięki! Muszę iść spać. Tak za nim tęsknię... Tak bardzo chcę się do niego przytulić... Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 koniecznie sprawdźcie, mimo chipa :) weci czasem ciężko myśla... :eviltong: kiedyś jamniczka uciekła komuś, ten ktoś wywiesił plakat w lecznicy potem jamniczkę ktos znalazł i dał na przechowanie do tej samej kliniki ba! powiesił nawet plakat, że znalazł na tej samej tablicy ;) Quote
alicjazar Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Droga Mru, napisz proszę, że FIODOR zaginął. On reaguje na to imię. Nie mogę w pracy tu zaglądać, więc błagam o kontakt w przypadku dobrych wieści na tel. 600384424 Quote
mru Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 komu napisać? mamy paraliż systemu w pracy i wszystko mi się otwiera 20 minut o ile w ogóle (tak, wart było poświęcić godzinę, żeby wejść na dogo :P) słuchajcie, najlepiej by było gdyby ktoś podjechał na Strzeleckiego i zawiózł im plakat! ja nie mogę z pracy dzwonić. ale nawet jeśli - lepiej osobiście im psa pokazać i poprosić, żeby przekazali informację innym wetom tam pracującym. Quote
APSA Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 Fiorod był widziany wczoraj koło 20-tej w okolicach ulicy Maltańskiej. Ale jest w pracy bez netu, Paweł tam właśnie jedzie. Quote
sleepingbyday Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 to napięcie mnie przerasta. boję się i cześć. Ala, Pavlik - trzymajcie sie, znajdzie się fiodor, musi, kuźwa! Quote
mru Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 co no kurde! na Maltańskiej o 20! damn! a my tam wszyscy byliśmy! my z TZtem do 19-20 właśnie a Ala jeszcze później... :( pani Zuli napisała na zaginionych (http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=11936#11936): Dobra wiadomość jest taka, że również SITA (służby porządkowe) nie znalazły żadnego psa od dnia dzisiejszego do 20 czerwca wstecz. Fiodor żyje, musimy tylko go znaleźć! na Strzeleckiego dzis po południu mogę skoczyć i zobaczę czy wisi plakat już. Quote
mru Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 pani Zuli radz dać ogłoszenie do jakiegoś SuperExpresu - może to jest myśl? słuchajcie! jutro wychodzi PASSA --> www.passa.waw.pl to wychodzi na Ursynów/Wilanów warto... dodałam... zaginął Fiodor. Warszawa Ursynów/Stegny! - Ogłoszenia - cafeanimal.pl Quote
Ninti Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 togaa napisał(a):Strasznie sie martwie....Fiodorkiem, Wami.. Może jutro jak nie bedzie padać wziąśc Zuleczkę w te prawdopodobne miejsca /o ile jest w dobrym stanie./ Może go gdzieś wywącha, albo On ją ? Cały czas myślę o Was wszystkich... DOBRY POMYSŁ! I może nawet spuścić ją, jeśli to bezpieczne. Quote
iwona213 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 świetna zorganizowana akcja, wierze w to że napewno się znajdzie, trzymam kciuki... Quote
izzie1983 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Musi się znaleźć, już chyba pół dogo go szuka... :cool1: Znajdziemy go, nie damy się tak łatwo. Quote
Olga132 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Czy do gminy ursynów to zgłosiliście? dzielnica ursynów ma swoje przytulisko ale nie podaje adresy jedynie nr tel Kontakt: przytuliska, tel. (022) 844 80 20, 502 388 663, Wydział Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Ursynów, al. Komisji Edukacji Narodowej 61, tel. (022) 545 72 50, 545 72 53, 545 72 61 Straż Miejska Oddział Ursynów tel. 649-40-90 - zapytajcie jakie psy odłowili od niedzieli zgłoście to jeszcze w tych 3 miejscach Quote
mru Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 TZ dzwonił właśnie ze Stegien... NIC :/ przeszedł raz jeszcze te same ulice, co wczoraj... ja nie wiem, czy to nie w wiecej osób powinno się iść... tylko skąd wziąć tyle osób? my dziś na Stegny wieczorem dotrzemy dopiero. zrobiłam lepszy: Quote
Charly Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 no szkoda, że nie ma więcej chętnych do szukania. Ale to co Wy robicie jest wspaniałe. Quote
alicjazar Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Myśmy tam wszędzie dzwonili już w pon rano! :( Pojechalam autobusem na stegny i wróciłam na piechotę przez krzaki, cmentarz i potok. Zaczepiałam wszystkich, nawet panów z meliny, ale nikt nawet go nie widział. (poza stegnami) Dzwoniło kilka osób ze Stegien. Ja juz nie mogę. Widzieli go głównie w pon. Pani dozorczyni z maltańskiej obiecała pomóc. Mówiła, że jakiś pan nawet go głaskał. :shake: Muszę się chociaż na dwie godziny położyć, bo umrę. Nie mam już zupełnie sił. Może napisać w tych gazetowych ogloszeniach, że dla znalazcy nagroda??? Quote
alicjazar Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Do strazy nie bylo zadnych zgloszen psow. Do klinik tez. Jesli ruszyl dalej, to znowu bedzie lokalną sensacją i wszyscy będą go widzieć, zaczepiac, omijac itd itp, a w efekcie końcowym olewać. :( mam wrazenie, ze potrzeba byloby wojska, zeby go znalezc metoda chodzenia,nawolywania i nagabywania ludzi . :( 3 noce zarwane, sil coraz mniej, efekt zerowy. Quote
Olga132 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 myślę, że nagroda to świetny pomysł nawet jeśli dzwoniłas gdzieś w pon to myślę ze warto jutro jeszcze raz obdzwonic wszystkie miejsca ! kiedyś istniał jeszcze taki społeczny punkt o znalezionych i zaginionych zwierzetach - ale nie wiem czy jeszcze cos takiego jest- ja swoejgo psa 10 lat temu własnie w taki sposób odnalazłam ja rozwiesiłam plakacik przy stacji metra natolin- w 3 lecznicach i 3 sklepach ale wieczorem jeszcze postaram sie powiesić na słupach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.