mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ninti radzi rodzinie Fiodora rozejrzec się na piechotę w okolicach ul. Fosy - tam są ogródki działkowe i fort i takie różne ciche miejsca a zarazem na Fosy dalej w kierunku Stegien jest pub i pachnie tam kiełbasą :) ja po 17 się wybieram z plakatami na Stegny, dopiero wpadałam do domu Quote
izzie1983 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ja nadal zaciskam kciuki i ubolewam, że nie mogę przyłączyć się do poszukiwań :roll: Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 a nie mowiłam, że Ninti pomocna jest? ona tam chodzi i chodzi i cały czas mi pisze co gdzie warto obczaić i co myśli :) dzielna! proponuje domkowi Fiodora iść w tamte okolice, niezależnie od nas - któreś z nas w końcu może go minąć o sekundy! długo jest jasno. warto się wybrać przy św Bonifacego jest sklep dla zwierząt obok spożywczy i kebab woda jest przy Barcelońskiej (to zaraz obok) ludzie tam pewnie będą (chociaż ma padać, ale to tym bardziej trzeba szukać po kątach go!), trzeba popytać Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 domku fiodorowy jak dobrze, ze jest Mru i Ninti domku chodzicie tam? Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 zbiera sie na burze :roll: ciekawe czy on się boi... am off Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Zula się znalazła! Cytat: Była na Stegnach , ul. Barcelońska. Fiodor prawdopodobnie również był tam widziany. Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 ojejku. trzymam kciuki. gorąco wierze ze on wróci. on musi. Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Domek właśnie wrócił spłakany. Ta Pani, która znalazła Zulę, widziała Fiodora 5 metrów dalej, drżącego i leżącego w trawie. Bała się go, powiedziała mi, że "miał szalone oczy". rozumiem, ze nie podeszła (załóżmy), ale czemu nigdzie nie zadzwoniła?! czemu ci ludzie nigdzie nie dzwonią?! :(:(:(:( dopiero domek Zulki nas tam skierował, ale jak mój Pavlik tam przyjechał, to już go nie było. :((( całe stegny przedreptane, oblepione, wilanów. I nic. Przemokłam, jak nigdy w życiu i jestem przerazona jak strasznie musi mu być zimno. On pobiegł w owczym pedzie z tą Zulą. Do dzisiaj najpewniej był z nią. Teraz został sam. Jestescie wspaniali. Dzięki za ogłoszenia. mam nadzieję, że może one pomoga, skoro przeczesywanie terenu nie. :( Quote
iwona213 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 bardzo mocno trzymam kciuki, zaglądałam na wątek bambaryłka jak jeszcze szukał domku, wierzę w to że się znajdzie, musi wrócic do swojego raju!!! Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 I przepraszam za skąpe relacje, ale cały czas obchodzimy tereny. :( Tak mi przykro po rozmowie z Panią, która znalazła Zulę. On tez już mógł być w domku, gdyby chociaż zadzwoniła poskarżyc sie na policję, że widziała "szalonego" psa. :( Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 kurcze Mru dzięki dzięki dzięki:-( On musi się dac znaleść. Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 alicjazar napisał(a):Boże dzwoniła babka przed chwilą z barcelońskiej i mówi, że on tam latał niedawno. A ja tam chodziłam 3 godziny i nic. :(( wracam i będę szukać do skutku.' nie mogę tam byc, ale myslę o Was caly czas. Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Boże dzwoniła babka przed chwilą z barcelońskiej i mówi, że on tam latał niedawno. A ja tam chodziłam 3 godziny i nic. :(( wracam i będę szukać do skutku. Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 co za baba jakaś super, latał? my chodziliśmy też od tej 6 do teraz - dopiero weszliśmy cali mokrzy łaziliśmy cały czas całe Stegny, wszystkie te osiedla te Capri i Barcelońskie i inne Kartaginy czy coć! i ta woda co Ninti mówiła i dalej i nic Arbuzową jechaliśmy, Anyżkową przy Forcie byliśmy, na Fosy i przy tym pubie kamień w wodę! co ona gada, że latał, czemu go nie złapała jakie szalone oczy? to zmarznięty przerażony pies! :shake: którego szuka co najmniej 5 osób z tego, co widzę... a znajduje go baba, co się boi do niego podejść biedak :placz: Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Nie, teraz dzwoniła inna babka! Nie ta od Zuli. lecę.! Quote
izzie1983 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ja tak trzymam kciuki! Mam nadzieję, że do czwartku już Fiodorek 150 razy znajdzie się w domu, ale gdyby nie to przyjedziemy z Włodkiem w czwartek wieczorem na Ursynów, potrzebujemy tylko aktualne informacje gdzie i kiedy go widziano, więc pewnie będę musiała wymienić się telefonami z Alicjązar. Bambaryłku wracaj :placz: Quote
mru Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 alicjazar napisał(a):Nie, teraz dzwoniła inna babka! Nie ta od Zuli. lecę.! o masz! oby to był on! żeby go nie przeoczyć trzeba by pół dogo na Stegny sprowadzić :(:(:(:roll: Quote
Ninti Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Przeszłam całą Dolinę Służewiecką (bo może będzie wracał tą samą trasą), oblazłam ul. Fosy, dalej Przy Grobli (ciąg dalszy potoczku, z jednej strony tyły strzeżonych osiedli, z drugiej działki, jest się gdzie schować), dalej łąki, a potem Barcelońską i okolice ze specjalnym uwzględnieniem wody, sklepów i barów. Na tyłach hurtowni mięsnej jest szklarz, pracuje tam codziennie przy otwartych drzwiach, zostawiłam do siebie (bo nie pomyślałam, żeby spisać do Was) telefon jemu i kilku napotkanym psiarzom. Myślę, że tam najważniejsze są ogłoszenia we wszystkich miejscach, gdzie ludzie regularnie bywają, bo teren jest taki, że trzeba mieć szczęście, żeby akurat psa spotkać. Miejmy nadzieję, że tym razem się uda... Chciałabym wiedzieć, gdzie on się kryje. Quote
alicjazar Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ninti napisał(a):Przeszłam całą Dolinę Służewiecką (bo może będzie wracał tą samą trasą), oblazłam ul. Fosy, dalej Przy Grobli (ciąg dalszy potoczku, z jednej strony tyły strzeżonych osiedli, z drugiej działki, jest się gdzie schować), dalej łąki, a potem Barcelońską i okolice ze specjalnym uwzględnieniem wody, sklepów i barów. Na tyłach hurtowni mięsnej jest szklarz, pracuje tam codziennie przy otwartych drzwiach, zostawiłam do siebie (bo nie pomyślałam, żeby spisać do Was) telefon jemu i kilku napotkanym psiarzom. Myślę, że tam najważniejsze są ogłoszenia we wszystkich miejscach, gdzie ludzie regularnie bywają, bo teren jest taki, że trzeba mieć szczęście, żeby akurat psa spotkać. Miejmy nadzieję, że tym razem się uda... Chciałabym wiedzieć, gdzie on się kryje. Też tam byłam. I też nic :( Teraz na stegny wzięliśmy Gacka. Nic nie wywąchał. Czuję, że chodzimy po omacku. Tyle godzin, tyle kochanych osób. I nic! Ja nie wiem jak wam się odwdzięczę jak już znajdziemy Fiodorka! Quote
clo Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 ja bede sie rozgladac na kabatach..mbo noz widelec tu zajdzie...dzis wygladalam go na kasztanowej i wzdluz rosola..kto wie moze jakas dobra dusza dala mu schronienie w ta deszczowa pogode..i tylko musi ogloszenie wypatrzec,ze psiaka ktos szuka..? Quote
togaa Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Strasznie sie martwie....Fiodorkiem, Wami.. Może jutro jak nie bedzie padać wziąśc Zuleczkę w te prawdopodobne miejsca /o ile jest w dobrym stanie./ Może go gdzieś wywącha, albo On ją ? Cały czas myślę o Was wszystkich... Quote
Charly Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 fiodorek się znajdzie. znajdzie się. znajdzie się. znajdzie sie. jest dzielnym pieskiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.