Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ninti radzi rodzinie Fiodora rozejrzec się na piechotę w okolicach ul. Fosy - tam są ogródki działkowe i fort i takie różne ciche miejsca
a zarazem na Fosy dalej w kierunku Stegien jest pub i pachnie tam kiełbasą :)

ja po 17 się wybieram z plakatami na Stegny, dopiero wpadałam do domu

Posted

a nie mowiłam, że Ninti pomocna jest?

ona tam chodzi i chodzi i cały czas mi pisze co gdzie warto obczaić i co myśli :) dzielna!

proponuje domkowi Fiodora iść w tamte okolice, niezależnie od nas - któreś z nas w końcu może go minąć o sekundy!
długo jest jasno. warto się wybrać

przy św Bonifacego jest sklep dla zwierząt
obok spożywczy i kebab

woda jest przy Barcelońskiej (to zaraz obok) ludzie tam pewnie będą (chociaż ma padać, ale to tym bardziej trzeba szukać po kątach go!), trzeba popytać

Posted

Domek właśnie wrócił spłakany. Ta Pani, która znalazła Zulę, widziała Fiodora 5 metrów dalej, drżącego i leżącego w trawie. Bała się go, powiedziała mi, że "miał szalone oczy". rozumiem, ze nie podeszła (załóżmy), ale czemu nigdzie nie zadzwoniła?! czemu ci ludzie nigdzie nie dzwonią?! :(:(:(:( dopiero domek Zulki nas tam skierował, ale jak mój Pavlik tam przyjechał, to już go nie było. :((( całe stegny przedreptane, oblepione, wilanów. I nic. Przemokłam, jak nigdy w życiu i jestem przerazona jak strasznie musi mu być zimno.

On pobiegł w owczym pedzie z tą Zulą. Do dzisiaj najpewniej był z nią. Teraz został sam.

Jestescie wspaniali. Dzięki za ogłoszenia. mam nadzieję, że może one pomoga, skoro przeczesywanie terenu nie. :(

Posted

I przepraszam za skąpe relacje, ale cały czas obchodzimy tereny. :( Tak mi przykro po rozmowie z Panią, która znalazła Zulę. On tez już mógł być w domku, gdyby chociaż zadzwoniła poskarżyc sie na policję, że widziała "szalonego" psa. :(

Posted

alicjazar napisał(a):
Boże dzwoniła babka przed chwilą z barcelońskiej i mówi, że on tam latał niedawno. A ja tam chodziłam 3 godziny i nic. :(( wracam i będę szukać do skutku.
'


nie mogę tam byc, ale myslę o Was caly czas.

Posted

co za baba jakaś
super, latał? my chodziliśmy też od tej 6 do teraz - dopiero weszliśmy cali mokrzy

łaziliśmy cały czas

całe Stegny, wszystkie te osiedla te Capri i Barcelońskie i inne Kartaginy czy coć!
i ta woda co Ninti mówiła i dalej
i nic

Arbuzową jechaliśmy, Anyżkową
przy Forcie byliśmy, na Fosy i przy tym pubie

kamień w wodę!

co ona gada, że latał, czemu go nie złapała
jakie szalone oczy? to zmarznięty przerażony pies! :shake:

którego szuka co najmniej 5 osób z tego, co widzę...

a znajduje go baba, co się boi do niego podejść

biedak :placz:

Posted

Ja tak trzymam kciuki! Mam nadzieję, że do czwartku już Fiodorek 150 razy znajdzie się w domu, ale gdyby nie to przyjedziemy z Włodkiem w czwartek wieczorem na Ursynów, potrzebujemy tylko aktualne informacje gdzie i kiedy go widziano, więc pewnie będę musiała wymienić się telefonami z Alicjązar.

Bambaryłku wracaj :placz:

Posted

alicjazar napisał(a):
Nie, teraz dzwoniła inna babka! Nie ta od Zuli. lecę.!


o masz! oby to był on!

żeby go nie przeoczyć trzeba by pół dogo na Stegny sprowadzić :(:(:(:roll:

Posted

Przeszłam całą Dolinę Służewiecką (bo może będzie wracał tą samą trasą), oblazłam ul. Fosy, dalej Przy Grobli (ciąg dalszy potoczku, z jednej strony tyły strzeżonych osiedli, z drugiej działki, jest się gdzie schować), dalej łąki, a potem Barcelońską i okolice ze specjalnym uwzględnieniem wody, sklepów i barów. Na tyłach hurtowni mięsnej jest szklarz, pracuje tam codziennie przy otwartych drzwiach, zostawiłam do siebie (bo nie pomyślałam, żeby spisać do Was) telefon jemu i kilku napotkanym psiarzom.
Myślę, że tam najważniejsze są ogłoszenia we wszystkich miejscach, gdzie ludzie regularnie bywają, bo teren jest taki, że trzeba mieć szczęście, żeby akurat psa spotkać.
Miejmy nadzieję, że tym razem się uda...
Chciałabym wiedzieć, gdzie on się kryje.

Posted

Ninti napisał(a):
Przeszłam całą Dolinę Służewiecką (bo może będzie wracał tą samą trasą), oblazłam ul. Fosy, dalej Przy Grobli (ciąg dalszy potoczku, z jednej strony tyły strzeżonych osiedli, z drugiej działki, jest się gdzie schować), dalej łąki, a potem Barcelońską i okolice ze specjalnym uwzględnieniem wody, sklepów i barów. Na tyłach hurtowni mięsnej jest szklarz, pracuje tam codziennie przy otwartych drzwiach, zostawiłam do siebie (bo nie pomyślałam, żeby spisać do Was) telefon jemu i kilku napotkanym psiarzom.
Myślę, że tam najważniejsze są ogłoszenia we wszystkich miejscach, gdzie ludzie regularnie bywają, bo teren jest taki, że trzeba mieć szczęście, żeby akurat psa spotkać.
Miejmy nadzieję, że tym razem się uda...
Chciałabym wiedzieć, gdzie on się kryje.


Też tam byłam. I też nic :( Teraz na stegny wzięliśmy Gacka. Nic nie wywąchał. Czuję, że chodzimy po omacku. Tyle godzin, tyle kochanych osób. I nic! Ja nie wiem jak wam się odwdzięczę jak już znajdziemy Fiodorka!

Posted

ja bede sie rozgladac na kabatach..mbo noz widelec tu zajdzie...dzis wygladalam go na kasztanowej i wzdluz rosola..kto wie moze jakas dobra dusza dala mu schronienie w ta deszczowa pogode..i tylko musi ogloszenie wypatrzec,ze psiaka ktos szuka..?

Posted

Strasznie sie martwie....Fiodorkiem, Wami..

Może jutro jak nie bedzie padać wziąśc Zuleczkę w te prawdopodobne miejsca /o ile jest w dobrym stanie./
Może go gdzieś wywącha, albo On ją ?
Cały czas myślę o Was wszystkich...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...