amikat Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ktoś wczoraj znalazł na osiedlu GISZOWIEC w Katowicach na korytarzu jednego z bloków, pod rurami psiaka. Nie ruszał się chyba przyszedł umrzeć w cieple. Zadzwonili po schronisko katowickie. Przyjechał pan Waldek.... okazało sie ze psiak ma nie więcej niż 4 miesiące i składa się z ogromnych smutnych oczu i WIELKIEGO jak piłka brzucha. Zabrał go pan Waldek do auta i ruszył do nas bo kończyła się właśnie akcja w Sielsii. Kiedy podjechał do nas zobaczyłam to biedactwo . Jego widok mnie złamał...... Zadzwoniłam do lecznicy , powiedziałam ze pies jest nasz. NIE WOLNO USYPIAĆ!!!!!!!! Przyjęli do wiadomości . Kiedy pies dojechał do lecznicy, okazało się ze ma wodobrzusze. Dzisiaj od rana trwają poszukiwania przyczyny! Czy to po urazie, czy wada rozwojowa? On jest BARDZO wychudzony - taki szkielecik z piłka lekarską w miejscu brzuszka....... Siedzi w szpilatu, dostaje leki na odwodnienie. Dzisiaj zrobili punkcję. Wiadomo ze ma lambrie. Co jeszcze? Szukamy domu który go pokocha - bo jest WYJĄTKOWY. Wierzę że będzie żył!!!!!!!!!! Leczenie i diagnostyka będą kosztowne. Kto może pomóc? Daję mu imię - jest teraz nasz. Ma na imię "RUBIK" od dzisiaj. Lenka wkleja fotki. Sami oceńcie - czy można pozwolić mu umrzeć? Zmiana imienia następiła .... bój kolega maż stwierdził ze mały jest jak .... kostka rubika i dlatego TO imię ma być takie a nie inne. RUBIK i już!!!!! WIĘCEJ FOTEK NA STRONIE 10 i 11 Takie smutne oko wypatruje domku........ Popatrz na mnie !!!! "KOCHAJ MNIE, NIE WAHAJ SIE , POKOCHAJ MNIE PROWADŹ MNIE , MAM W OCZACH MGŁĘ, POPROWADź MNIE... " Quote
Klementynkaa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 RUBIK* od wczoraj jest szczęściarzem! dostał się w łapy amikat :multi: [SIZE="2"]no przechrzciły ciotki ;) Quote
HebaNova Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 ojej kolejna bidka, ledwo jedne wydane, kolejne się znajdują... Quote
ko_da1 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Otrzymując imię psiak w jakiś sposb narodził sie na nowo. Trzymam kciuki za zdrowie TORESIKA ;) Quote
jotka Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Tez trzymam kciuki, bo póki co tylko tyle można, ale roześlijcie po znajomych, żeby się zrzucili na leczenie, grosz do grosza.... a Tores nie jest jedyny na naszym utrzymaniu:shake: Quote
amikat Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Przed chwilą wróciłam z kliniki. Pochechałam bo trzeba było zawieźć jego krew na badanie albumin. Lambrie wykluczono... To nie pasożyty - w kuponiku nic nie ma. Płyn pobrany z brzuszka jest czysty , bez krwi - mówią że przesiękowy". Trochę płynu - na ile było to mozliwe upuścili. Najgorsze jest to ze mały ma bardzo dużo leukocytów - 40 000 tysięcy! W USG wątroba, nerki - są OK! To nie wada żadnego narządu. Serce OK! Tętno ma szybkie - ale przy tej wodzie to chyba normalne. Rubikon ma apetyt - i to JAKI! Pije normalnie, normalne kupy robi, siura normalnie. BAWI się! Jest żywotny. Kiedy go wczoraj widziałam nie mieł powiększonych węzłów chłonnych. Dzisiaj niestety pod dolna szczęka na szyi pojawił sie taki wielki guziol - jak jajko. To może być ropień , guz cokolwiek....... NIKT NA TERAZ NIE WIE CO MU JEST!!! Najgorsza możliwa diagnoza - to chłoniak albo białaczka. TO W ZASADZIE wyrok śmierci.... Oby nie.... oby nie..... Najlepsza to wygłodzenie - ono powoduje jak u dzieci z Etiopii wodobrzusze . Co ciekawe on jest wyłysiały , wynędzniały - ale czyściutki. MA czyste uszy, mięciutkie poduszki łapek. To będzie średni lub duży psiak. Jest raczej gładkowłosy - tylko na pleckach przy ogonku ma takie dłuższe włoski. Zanim Lenka wklei zdjęcia - ja wklejam, Była kostka rubika? A tu jest Rubik i kość!!! Quote
Ambra Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Jest pieknym psiaczkiem a do tego takim biednym, 3mam kciuki żeby wyzdrowiał! ujał mnie od 1szego wejrzenia! a tak piękności wyglada: Amikat skopiuj zdjecia chociaz 2 do 1szego postu: Spójrz w me smutne oczy i powiedz że będe żyć!:-( że mi pomożesz... jaki mam chory brzusio! kto mi to zrobił? do takiego sanu doprowadził?:placz: drepce sobie... co masz dobrego? coś dla mnie? Quote
amikat Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Ja też sie modlę.... Bóg kocha zwierzęta... ja wiem.... Quote
Ambra Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 kiedy bedzie cos wiecej wiadomo? jak długo go potrzymają w klinice? co z dt? czy wg was on nie miał dziadka lub babci dobeczka? to podpalanie te uchole yen wyraz pycholka.... czy można tak podjechac z miejsca do niego? czy jedzonko gotowane mu można czy raczej nie należy przywozić bo na suchym, specjalistycznym? Maluszku bądź dzielny!!!:-( Quote
maciaszek Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Nie... Tylko nie chłoniak, nie białaczka.... :( Quote
bandida Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Biedne brzusio :-(, mam nadzieję, że to nic poważnego, trzymam kciuki za chłopaczka. Quote
amikat Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 On je wszystko i kupy ma ładne. teraz dostaje suchego ROYALA dla szczeniaków. Można podjechać jasne. Co do DT. Na razie do momentu kiedy nie zejdzie woda i nie będziemy wiedzieli co mu jest - nie można go zabrać. Potem tymczas BARDZO POTRZEBNY!!!!!!!! To musi być miejsce gdzie będą chuchać i dmuchać na niego... On ma chyba w budowie głowy i umaszczniu coś z dobeczka - tylko te ucholki dłuższe... Ale te oczy...... Quote
halbina Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 ślczny i taki smutny... trzymam kciuki za jego zdrówko, to teraz najważniejsze! Quote
Alicja Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 cudny dobkowaty szczeniorek ....za zdrówko :kciuki: Quote
Bella1 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ja też bardzo mocno trzymam kciuki za malucha Quote
amikat Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Jeżeli będzie cień szansy - uratujemy Quote
lena_zet Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 on taki spokojniutki jest i grzeczniutki.Pięknie siada i patrzy....ech.Bardzo, bardzo bym chciała żeby jednak jego stan okazał się przejsciowy....... Quote
Guest Reyes Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Maluszku, maluszku, nie zawiedź nadziei i żyj :-) Quote
lunarmermaid Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Cudeńko znalazłaś Amikat! Taki faktycznie z lekka dobusiowaty,piękny szczeniak. Niech tylko wyzdrowieje. Nie mam wiele,ale się z nim podziele. O kurcze zaczynam już rymować,niedobrze ze mną...:shake:...Oby z Rubikiem było lepiej. Trzymamy kciuki za szczeniorka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.