Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

Posted

Jeśli nie sprawdzimy - nie dowiemy się ;)
Ale zanim do tego dojdzie wszystko dokładnie zaplanujemy, żeby żadne stworzenie nie ucierpiało :eviltong:

Luis jest wspaniałym psem.. a jak dacie mu kawałek mięsa - pokocha Was całym sercem :evil_lol: :loveu: :lol:

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piesek nie prezentuje się rewelacyjnie jak po pobycie w DT :angryy:



i ta osoba ma czelność jeszcze się tu odzywać :mad:




Vectra to może na tej pani wypróbować Ivanka ;) pitkot krzywdy se nie da zrobić :diabloti:

Posted

Saint napisał(a):
Jutro będę dzwonił do lecznicy i pytał ile kosztowałaby kastracja

ale oczywiście jutro będę dzwonił i pytał - Weroniko - mogłabyś zadzwonić też do tego weta o którym dziś mówiłaś?
Zawsze moglibyśmy porównać wydatki i jeśli taka będzie decyzja - zdecydować gdzie ów zabieg miałby być robiony ;)


Spoko, jak będzie temat kastracji, to postaram się załatwić taniej ;)

Posted

andzia69 napisał(a):

Weronia - czy wet pobrał zeskrobinę z tego pyszczydła? bo na uszach to nie wiem czy to strupki po pogryzieniu/rozdrapaniu czy też to co na pyszczku?


Andziu, pobrał i z pyszczydła i z uszu. Na uszach to nie strupy po pogryzieniu..
On na bank ma grzyba, jak go znam 1,5 roku, to zawsze miał widoczne zmiany w tych okolicach.

Posted

na razie to z domkiem w W-wie poczekajmy...przede wszystkim na test na kota no i czy pani się odezwie jeszcze;)

Weronia - czy wet pobrał zeskrobinę z tego pyszczydła? bo na uszach to nie wiem czy to strupki po pogryzieniu/rozdrapaniu czy też to co na pyszczku?

ja czekam na koszty kastracji;)

Posted

Tu zamieszczony był filmik z Luisem w roli głównej.

YouTube - Luis pilnie szuka domu

Ale 20.01.2009 r. wieczorem, zadzwoniła "Dagula" czy jak jej tam i poinformowała ze nie życzy sobie aby ujawniać treść rozmowy bo... nie wyrażała zgody na nagrywanie i publikację. W związku z tym szanując jej oświadczenie - usuwam film z jej wypowiedzią.

grzegorz bielawski

Posted

sory dziewczyny że nie zaglądałam, ale brak czasu itd
Weronia może dziewczyna chciała "zaistnieć" na dogo, "o to ja ta wielka, przygarnęłam Luisa, ja superdogomanka", a że potem dla piesia kopa w d...ę to szczegół :angryy:
Też mam małe dziecko i nasz husky nie jeden raz wywalił synka, ale to nie powód by won. Pies poczuł swobodę i chce się bawić, wg mnie to bardzo dobrze i powinna ta "superdogomanka" to przewidzieć :shake:
Mam prośbę, kupcie dziewczynie pluszaka i jej wyślijcie, taki nie sprawi kłopotu, no chyba że się ubrudzi ;)

Posted

Wiecie, który fragment w całej tej farsie najbardziej mnie przeraził? Ten oto:
[quote name='Dagula']A poza tym - biorąc psa ze schroniska NIGDY nie wiadomo jak się zachowa. Piszecie tak, jakbyście tego niewiedziały. To ryzyko. Jak się zabiera psa ze schroniska, gdzie miał być uśpiony to chce się dobrze i liczy się na to, że z psem będzie wszystko ok. Pewnie, mam pozwolić, żeby wiecznie psy przewracały moje małe dziecko, które wpada na twarde meble - pięknie. A może dziecka mam się pozbyć? Już bez przesady. Miał być u babci, ale pozciągał jej ze stołu parę rzeczy jak wyszła z kuchni, ale nie da się jej nic wytłumaczyć, że da się to opanować i się skończyło, poza tym wypuszcza go tylko na ogródek, bo nie wie jak panować nad psem podczas spaceru i też przestało się jej to podobać. Nic nie poradzę.
Jak ktokolwiek na dogomani, kto śmie nazywać się miłośnikiem psów, może wypisywać coś takiego? I wypisuje to jeszcze jako usprawiedliwienie swojego postępowania:angryy:
To całą naszą pracę, całe uświadamianie, że pies to nie zabawka, że nie można go ot tak wziąć na chwilę ze schroniska a jak się nie spodoba to oddać, to to wszystko, o co walczy tutaj tyle osób, można sobie w d... wsadzić.
Jak będziecie znać koszty kastracji - dajcie znać. Opłacę zabieg. Choć tyle zrobię dla Luisa.

Posted

nie komentując całej sytuacji postaram sie skupić na psie

jest piękny...zaniedbany i zagubiony ale piękny! takie psy są poszukiwane i mam nadzieje, ze znajdzie dom szybciej niż myślimy...i ten dom będzie już na zawsze

Posted

malawaszka napisał(a):
a co to za durny tytuł wątku? :shake:


yyy :cool3: to mój tytuł :eviltong:
Dwa wątki zostały połączone, wszystko się pomieszało (mój i Daguli)
Tytuł brzmiał: Luis, przez lata w schronie- wyszedł na moment- teraz znów schron, potem igła..
Ale chyba był zbyt długi i obcięło:/

Posted

Ra_dunia napisał(a):

To całą naszą pracę, całe uświadamianie, że pies to nie zabawka, że nie można go ot tak wziąć na chwilę ze schroniska a jak się nie spodoba to oddać, to to wszystko, o co walczy tutaj tyle osób, można sobie w d... wsadzić.
Jak będziecie znać koszty kastracji - dajcie znać. Opłacę zabieg. Choć tyle zrobię dla Luisa.


OO i znalazł się sponsor - Radunia :loveu:
Poczekamy na Sainta i pogadamy jakby to zrobić z tą kastracją..

Posted

[quote name='Alicja']Dokładnie ...Weroniu , moderator moze to zmienić i bedziesz miała kontrolę nad wątkiem

No można i tak zrobić. Wtedy powklejam zdjęcia, filmik itd..
A kto się orientuje, do którego moda pisać? Czy może wszystko jedno?

edit: napisałam do Laluny :)

Posted

Pisz do dog masterki ;)

Co do kastracji:
Cena - 100zł + cena kołnierza - aczkolwiek kołnierz załatwimy ;)

Po 10-14 dniach zdjęcie szwów, przez pierwszych kilka dni pies musi być w suchym i ciepłym pomieszczeniu ;)

Moim zdaniem z kastracją póki co powinniśmy się wstrzymać, gdyż mimo, iż bardzo bym chciał - nie będę mógł umieścić go po zabiegu w mieszkaniu.. ;)
A o ile jego aktualne lokum jest teraz dla niego zapewne lepsze od warunków schroniskowych i z tego, co widzę dobrze mu tutaj - myślę, że mogą to nie być wystarczające warunki dla pieska po takim zabiegu..
Do tego trzeba doliczyć słabą kondycję fizyczną Luisa - chudzinka z niego, plus można podejrzewać pewnie niedobory mnóstwa witamin i mikroelementów - ale pracujemy nad tym ;)


Grzegorzu - świetny filmik! :)

Pozdrawiam
Saint

Posted

Ano po takim czasie mieszkania w schronisku można spodziwać się sporej anemii..

Dzwoniłam do Pani z hoteliku.. naświetliłam jej całą sprawe, powiedziałam że póki co nie jest potrzeby, bo wygospodarowaliśmy mu kawałek miejsca u nas, aczkolwiek jeśli nie uda nam się znaleźć mu domu - na pewno odezwe sie do niej za te trzy tygodnie..
Nie ma żadnego problemu, miejsce będzie na wszelki wypadek czekało ;)

Posted

dzisiaj rozmawiałam z panią z W-wy zainteresowaną Luiskiem - tu potrzeba sprawdzić reakcję na kota - kot był wychowywany z psami i pani nie chciałaby kociny stracić

druga zainteresowana pani -miasto Żagań...ma fretkę:p więc nie wiem jak to sprawdzić - można na króliku. Fretka jest w klatce i byłby puszczana w zamkniętym pokoju, wiec jest mniejsze ryzyko.

generalnie - dalej upieram się przy kastracji...jak chcecie wyda psa w ciągu 3 tyg. nie kastrując go?:cool3:

i proszę o info:
- jaki do ludzi (obcych)
- czy faktycznie umie zachowywać czystosć w mieszkaniu
- czy do innych psów tylko powarkuje czy chce bardzo pokazać jaki to nie on?

to ważne...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...