Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Narazie powiedziałam babci, że schronisko jest w weekendy nieczynne. Do poniedziałku przepękamy. Pisałam Ci e-maila , że babcia już nie daje rady z astem i musimy szukać innego domu. Zrobię wszystko aby nie oddawać go - ale będzie musiał mieszkać w budzie, której narazie nie mam. Tam sobie może czekać na DS ale nie mam budy więc może namówisz babkę na Luiska - lepszego psa nie będzie miała. Narazie raz zamykam jednego psa w pokoju, raz drugiego, ale tak nie może być bo Buddy wiecznie drapie drzwi i piszczy jak jego kolej przychodzi i w ogóle co to za rozwiązanie. Gdyby nie Buddy - mój głupawy jeszcze szczeniak pewnie Luis zostałby u nas na stałe, ale i tak dobrze, że chociaż na to zimno go wzięłam z tego strasznego schroniska. Ogólnie jego zachowanie naprawdę idealne, problem nie tkwi w Luisie tylko w moim drugim psie także Luis bez zarzutów. Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 A poza tym - biorąc psa ze schroniska NIGDY nie wiadomo jak się zachowa. Piszecie tak, jakbyście tego niewiedziały. To ryzyko. Jak się zabiera psa ze schroniska, gdzie miał być uśpiony to chce się dobrze i liczy się na to, że z psem będzie wszystko ok. Pewnie, mam pozwolić, żeby wiecznie psy przewracały moje małe dziecko, które wpada na twarde meble - pięknie. A może dziecka mam się pozbyć? Już bez przesady. Miał być u babci, ale pozciągał jej ze stołu parę rzeczy jak wyszła z kuchni, ale nie da się jej nic wytłumaczyć, że da się to opanować i się skończyło, poza tym wypuszcza go tylko na ogródek, bo nie wie jak panować nad psem podczas spaceru i też przestało się jej to podobać. Nic nie poradzę. Dzięki OGROMNE za pomoc z budą, bo w takim razie już domu dla niego będę na spokojnie szukała. W budzie może mieszkać ile chce. JESTEM WAM BAAAARDZO WDZIĘCZNA DZIEWCZYNY!!! LUISEK PRZEDEWSZYSTKIM :multi:DZIĘKI ZA POMOC I OKAZANE SERDUCHO Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 [quote name='Maupa4']A ja nie rozumiem jak chce się pomóc temu psu zakładając trzy wątki. Trzy wątki - w każdym inne informacje i inne osoby "kibicujące" ... Ktoś ma zamiar to jakoś kontrolowac ? Przypominam o Regulaminie: jeden temat=jeden wątek. Wątki zostały scalone. Masz rację sorry, ale już nie wiedziałam co robić, nikt nie czytał tegych tematów. Już jest ok. Quote
Linka Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 A poza tym - biorąc psa ze schroniska NIGDY nie wiadomo jak się zachowa. Piszecie tak, jakbyście tego niewiedziały. To ryzyko. Jak się zabiera psa ze schroniska, gdzie miał być uśpiony to chce się dobrze i liczy się na to, że z psem będzie wszystko ok. Nie widze specjalnie związku.. sama wybrałaś psa, choć proponowaliśmy Ci innego.. zdecydowałaś się dokładnie na niego, dokładnie wiedziąc jaka jest sytuacja - że miał być uśpiony, że jest w schronie PONAD DWA LATA i nie wiadomo jak to podziałało na jego psychike, że może być agresywny w stosusnku do innych psów (do dzieci też), że jest chory!. Nikt niczego przed Tobą nie ukrywał, bo byłoby to absolutnie bezsensowne. Sama poszłaś żeby wywalczyć go i przekonać 'władze' schroniska, że jesteś osobą odpowiedzialną i można Ci zaufać powierzając pod opieke takiego psa.. tymczasem.. pies nie jest agresywny ani do innych zwierząt, ani do dzieci, jest OAZĄ SPOKOJU (bo sama tak o nim piszesz), na spacerach zachowuje się poprawnie.. To Ty go brałaś, a nie babcia.. To Ty miałaś się nim zająć i doprowadzić 'do porządku' pod względem zdrowotnym i behawioralnym. Nie miało być problemu ze względu na Twoje wieloletnie doświadczenie z psami typu bull.. i co? pies wylądował u babci, która nie podziela Twojego zamiłowania do zwierząt i ma zostać oddany? może warto było przedyskutować to z nią ZANIM zdecydowałaś się na psa? Quote
Weronia Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Sorry, ale tego co ta Panna pisze.. to chyba nawet nie skomentuję :crazyeye: Dagula.. 1 moja rada - zmień podpis. Quote
andzia69 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Weronia - prosiłam Grzegorza o pomoc choc w znalezieniu budy - wiem, ze inna pomoc nie wchodzi w grę z racji bullowatych z pseudo, które są na stanie PiSdZ - podałam mu nr Daguli...wiecej na razie nie mogę zrobic a co do całej sytuacji - nie będę komentować, bo sie to nie nadaje na forum:angryy: acha - gdyby w razie co sie nie dało moze zapytacie o jakis dt płatny, hotel, cokolwiek - ten pies nie może wrócić do schronu! Quote
Saint Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Rozmawiałem z Dagmarą, z tego co ustaliliśmy chyba jeszcze dziś pojedzie po tą budę: BUDA DLA PSA NOWA! (529988064) - Aukcje internetowe Allegro tak przynajmniej zrozumiałem ;) Pozdrawiam Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Chwileczkę, bo wdarło się nieporozumienie. Stąd brak zrozumienia mojej sytuacji. Linka, rozmawiałam na początku z Saintim i od razu mówiłam, że chcę dać DT a nie stały dom, Tobie też to mówiłam. Z góry powiedziałam, że 2 tyg mogę poświęcić się dla psa w potrzebie i mieliśmy mu szukać miejsca jak u mnie czas się skończy. Ale już i tak się poświęcę i będzie sobie u mnie mógł mieszkać dłużej bo jest buda. Nie jest tak, że wzięłam psa na stałe a teraz chcę go oddać. Nie przekręcajcie. Pieniążki na budę już są - dzięki za pomoc. Zanim znajdą się na moim koncie minie troszkę czasu, więc pożyczę sianko od koleżanki, która ma duże autko i po budę pojedziemy, ale dodzwoniłam się do niej, że nie dziś, raczej jutro. Także już wszystko ok. Pies będzie spał w ciepłej piwnicy, w dzień na dworku w budzie i po 2, 3 godzinki w domu jak córa będzie odwiedzała dziadków lub teściów. Nigdy z nikim się nie umawiałam na DS. Linka jak jechałyśmy po psa, powiedziałam,że narazie nie szukamy domu dla psa bo babcia zrobi podejście i może na stałe u niej zostanie, ale jednak zrezygnowała i nagle nie miałam co zrobić z psiakiem. Wybaczcie, ale nie mogłam pozwolić jak moje dziecko jest wiecznie popychane na twarde meble i płacze z bólu. Nie przypuszczałam, że Staffik, który na codzień przesypia pół dnia przy innym psie tak się rozrusza, że cały dzień może skakać po Luisie, który stara się spać. Ale mamy już rozwiązanie, bardzo dziękuję Lince, Saintowi i Chita - duża buźka. Teraz na spokojnie mogę szukać domku na stałe dla Luiska. Opcja schronisko idzie w zapomnienie :multi: Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Neczka napisał(a):No co za ***** ! :angryy: Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takiego tłumaczenia. Weroniś, wiesz, że będzie ciężko, jak było z Rudym... TTB mają tego pecha...:shake: Jak znajdę chwilę, biorę się za ogłoszenia Dlatego, że niedługo rodzę zgodziłam się na jakieś 2 tyg u mnie, nie brałam psa jako do DS. Nie wzięłabym tej opcji nawet pod uwagę ze względu na maleństwo. Wiem, że można, bo mam znajomych którzy mają 2 asty i maleństwo, ale kwestja podejścia. Jednak już sprawa rozwiązana, nie będę pisać tego samego w kółko.;) Quote
Linka Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 o dwóch tygodniach mówiłaś na samym początku.. zdecydowaliśmy że pojedziemy w piątek do schroniska i zobaczymy.. na miejscu stwierdziłaś że nie będzie najmniejszego problemu.. w razie czego szczeniaka oddasz do babci a sama zajmiesz sie astem dopóki nie znajdziemy mu nowego domu.. w poniedziałek, gdy jechałyśmy już po konkretnego psa na samym początku powiedziałaś mi, że nie będziemy póki co szukać mu nowego domu, bo prawdopodobnie pies zostanie u was na stałe.. jak sie domyślam nie dowiedziałaś się że jesteś w ciąży wczoraj, (nota bene tak jak ja) i wiedziałaś z czym się to wiąze.. Jeszcze przedwczoraj pisząc mi maila twierdziłaś, że Luis może u was zostać do kwietnia, bo w kwietniu rodzisz i dopiero wtedy zacznie się problem.. maila zakończyłaś stwierdzeniem Narazie jest na allegro, jak ktoś go weźmie to dobrze a jak nie to też przeżyję ;o) wczoraj okazało się, że pies w trybie natychmiastowym ma trafić do schroniska.. mam nadzieję, że uda się załatwić na razie chociaż budę, ale przepraszam.. NIE ROZUMIEM TEJ SYTUACJI. Gdybyś od początku do końca powiedziała WPROST ze w gre wchodza dwa tygodnie, nie pozwolilibysmy Ci wziąć Luisa. Mamy psa z chorą łapą, który miał potencjalne osoby chętne na adopcje. Były pieniądze na weta, leczenie, transport.. dwa tygodnie by starczyły. A tak.. wszyscy skakali z radości że do Luisa nareszcie uśmiechnelo sie szczeście.. Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Wiesz, racja zawsze jest po dwóch stronach a nie po jednej. Tak jak napisałaś, jak jechałyśmy po Luisa powiedziałam, że może zostanie u babci na stałe, nie u nas. Babcia zrezygnowała - tego nie mogłam przewidzieć bo obiecała, że pies będzie mógł u niej być, ale zdanie zmieniła. Tak się często dzieje, że pies brany ze schroniska wraca do niego, bo nie wszystko się zawsze do końca przemyśli. Taki pies to ryzyko dla każdego. Ja (pamiętasz jaka byłam pewna) wiedziałam, że w razie gdy psy się nie zgodzą ze sobą lub będzie inny problem mogłam Luisa dać babci. I tym się kierowałam, ale co miałam zrobić skoro babcia się wycofała? Kompletnie mnie tym przybiła. I jakie miałam wyjście? Wiesz jak chciałam pomóc. Wydawało mi się, że przemyślałam wszystko, ale nie wzięłam pod uwagę tego, że babcia kategorycznie się wycofa i tak powstała cała ta sytuacja. Gdyby nie babcia nie brałabym Luiska, ani żadnego innego bo gdyby psy się nie zgodziły musiałabym oddać psa. Bez sensu bym jeździła w te i wewte. Jeszcze Ciebie bym musiała prosić a tak jest jak jest, buda przyjedzie w poniedziałek, bo facet ma busa i mi ją podwiezie, do tego czasu Luisek będzie jeszcze u babci. To jest samo życie, nie będzie nigdy tak pięknie jak byśmy sobie tego życzyli, ale jak się coś dobrze kończy to właśnie to jest najważniejsze. Każdy uczy się na błędach, kto ich nie popełnia. W sumie mój błąd polega na oparciu w babci, która stwierdziła, że jednak psa nie przetrzyma. Ale tego nawet ja się nie spodziewałam. A babka z Opola się odezwała? W poniedziałek przyjedzie do mnie znajomy i go obejrzy, może go weźmie... Quote
chita Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 trafilam na watek dzieki Weroni i powiem tak: gdzies mam wszytskie ciocie,sasiadki,wujki i babcie bo to niestety TYLKO ludzie ale jesli pies jest w dt to chyba nie powinno byc wogole mowy o powrocie do schronu bo to jakas paranoja jest!!! Ciesze sie ze sie to jakos wyprostowalo stosunkowo szybko.... [quote name='Dagula'] W poniedziałek przyjedzie do mnie znajomy i go obejrzy, może go weźmie... Najpierw to my obejrzymy znajomego i zobaczymy czy sie nadaje:evil_lol:Buda tez ma byc w poniedzialek...jakby sie chlopakowi poszczescilo (astki to psy do domku:diabloti:) wiec jesli Luisek nie potrzebowalby budki to moze jakiemus okolicznemu schronisku sie przyda (swarzedz??) bo zakladam ze Dagula z malenstwem nie bedzie w stanie dawac na jakis czas Dt...jesli kogos moja sugestia obrazila to przepraszam:oops: Quote
Dagula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Ależ oczywiście ;o) Juz o tym rozmawiałam z Saintem, zbierałam na budę dla Luiska i jeśli pies trafi do domu, to buda trafi do schroniska ;) Nie będę trzymała budy, która jest potrzebna gdzieś indziej ;) Quote
doddy Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Niestety żebym nie wiem jak stawała na głowie nie damy rady wziąć Luiska. Mam nadzieję, że dogomaniakom uda mu się pomóc. Co do Daguli, to pozostawię to bez komentarza. Oby jak najmniej takich DT... Quote
Saint Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 No to po DT. Pogotowie i Straż dla Zwierząt pół godziny temu zabrała psa do siebie. Priorytetem w tej chwili jest DT, bądź DS dla Luisa! I to priorytetem absolutnie najwyższej wagi! W chwili, gdy pies trafi do schroniska - nie będzie już dla niego szansy.. :-( Quote
chita Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 [quote name='Saint']No to po DT. Pogotowie i Straż dla Zwierząt pół godziny temu zabrała psa do siebie. Priorytetem w tej chwili jest DT, bądź DS dla Luisa! I to priorytetem absolutnie najwyższej wagi! W chwili, gdy pies trafi do schroniska - nie będzie już dla niego szansy.. :-( Czyli nie ma go juz u Daguli:crazyeye:przyznam ze juz nic kompletnie nie rozumiem. Co z pieniedzmi na bude wysylac czy nie?? Quote
andzia69 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 chita napisał(a): Czyli nie ma go juz u Daguli:crazyeye:przyznam ze juz nic kompletnie nie rozumiem. Co z pieniedzmi na bude wysylac czy nie?? raczej chyba nie...skupmy się na ogłaszaniu na maxa tego psa:-( Dagula - mam prosbę, nie bierz już nigdy żadnego psa na dt...chyba, ze do tego dorośniesz:shake: a sytuacji z zabraniem psa od ciebie w ostatnim momencie przed zawiezieniem go dzisiaj do schronu nie skomentuję:angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
Saint Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 chita napisał(a): Czyli nie ma go juz u Daguli:crazyeye:przyznam ze juz nic kompletnie nie rozumiem. Co z pieniedzmi na bude wysylac czy nie?? Żadnych pieniędzy nie wysyłaj, bo psa u Dagi już nie ma ;) Quote
chita Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 dobra w szczegoly nie wnikam bo po co sie denerwowac...moze na poczatek ktos moglby baner zeby wiecej dogomaniaczek tu sciagnac?jezeli bedzie platne dt to wplace te 40zl na utrzymanie psiaka,postaram sie zrobic kilka ogloszen prosze tylko o numer jaki moge wpisac do ogloszen... Quote
andzia69 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Chita - Luis pojechał do Trzcianki - nie jest to dobre rozwiązanie z racji tego, ze tam jest już kilka astów i ciężko będzie je rozdzielać, ale innej opcji na szybko nie było - potrzeba dużej ilości ogłoszen - inny, SPRAWDZONY dt potrzebny albo ds:-( Weronia jak wejdzie to może poda namiary na ogłoszenia Quote
Saint Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Póki co pies będzie u Grzegorza - ale z wiadomych względów o których Andzia pisała psina nie może tam zostać na długo. Weronika wie o tym co udało nam (mi i Lince) się zdziałać i jak tylko będzie mogła zapewne tutaj wszystko napisze o tym, co robimy dalej ;) Powiem tylko tyle.. Gdyby nie Grzegorz i Weronika oraz Andzia (bo to Ty chyba początkowo Grzegorzowi całą sytuację opisałaś?) to pies już siedziałby w schronie.. Weronika to chyba potrafi się teleportować, że tak szybko dojechała do Daguli :eviltong: 10 minut później byłoby już za późno.. DZIĘKUJEMY !! Quote
Weronia Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 UWAGA !!! Poznań, ul. Browarna, nick na dogo: Dagula, Pani Dagmara!! Nigdy, przenigdy nie dawajcie tej osobie psa na dt czy ds !! Jest nieodpowiedzialna, kłamie, kręci - nie nadaje się na osobę, której można wyadoptować jakiekolwiek zwierzę !! Dagula piec Ci wybuchł?? A nie wyglądał tak jakby się zepsuł:angryy: Kafelki zmieniasz? Czy może dziecko nie akceptuje psa?? Przez tę osobę, amstaff o imieniu Luis o mały włos nie trafił do schroniska !!! Dagulo: Pies jest jak Mediamarkt: nie dla idiotów. :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Quote
chita Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 a ja dzis o godz. 13 otrzymalam maila z numerem konta i z informacja ze Liusek wkoncu bezpiecznu....:mad: Weroniko czy moge do ogloszen podac Twoj numer tel? Quote
Vectra Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Dagula napisał(a): Nie przypuszczałam, że Staffik, który na codzień przesypia pół dnia przy innym psie tak się rozrusza, że cały dzień może skakać po Luisie, który stara się spać. Trzeba było poczytać wątki na staffikowym ... te w których są psy i szczeniak staffika :p Jeśli liczyłaś , że szczeniak sbt i drugi ttb będą spać , to strasznie się pomyliłaś. Trzeba pytać , jak się nie jest w temacie , wtedy nie ma nieporozumień. To nie jest takie proste , mieć dwa lub więcej psów , szczególnie jeśli idzie o TTB w tym młode psy ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.