Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak troszeczkę zmieniając chwilowo obiekt zainteresowań :razz:

Luis od około 30 minut jest u mnie ;)
Już po pierwszym spacerze, został namaszczony przez Ciocię Linkę kropelkami na pchły przywiezionymi przez Ciocię Weronię i Wujka Denisa, aktualnie zapewne napełnia brzuszek :eviltong:

Pozdrawiamy
Linka, Saint i Luis :razz:

Posted

Ładnie to tak kłamać panie Grzegorzu?
Nigdy nikomu nie mówiłam, że pies gryzie meble. Nie wiem skąd to wziąłeś, ale te słowa ode mnie nie wyszły. Krótko i na temat - babcia miała mi pomóc w zajmowaniu się psem. Zrezygnowała i zostałam z dwoma psami w domu. Luis nigdy mebli nie pogryzł. Potem chciałam go do budy - lepsze to niż schronisko. ale ekipa remontowa przyjechała do mnie bo mi piecyk wybuchł w ŁAZIENCE A NIE W KOTŁOWNI - a propos bzdury Twojej, że piec w kotłowni zagraża życiu - i muszę wymienić rury w łazience. Ciężko żyć w domu bez wody i z remontem, więc od wczoraj mieszkam u teściów - nie mogłam zabrać Luisa ze sobą bo nie wyrazili na to zgody. Piecyki i rury nie psują się na życzenie. Rozumiem jednak brak zrozumienia dla mnie, bo jest wielu krętaczy i jak się potem komuś coś naprawdę wali, to się uważa, że to bzdura.
Co do Twojego śmiesznego telefonu - po co miałam komuś całą historię opowiadać, co by to kogoś obchodziło? Czy pies jest u mnie 2 tyg czy tydzień i z jakiego powodu... najważniejsze były informacje o psie. I tu sama prawda była powiedziana. Pies łagodny dla dziecka, z psami raczej też by się zgodził a ze starszymi psami może nie byłoby wariacji, więc co jest nie tak? Te podchody to dziecinada, no trudno.
W każdym razie miałam nadzieję, że Luis znajdzie dom ale skoro to byleś Ty szkoda. Piszcie co chcecie ale nie miałam wyjścia z powodu remontu - samo życie pełne jest miłych i nie niespodzianek. Przykro mi, że Luis nie mógł u mnie zostać, ale dobrze, że nie trafi do schroniska.

Posted

[quote name='Isadora7']
po przepuszczeniu przez skracacz adres do grafiki wygląda tak:
http://tiny.pl/v7w3

a adres do watku z tego banerka wyglada po skróceniu tak:
tiny.pl/v7cg

Proste ja rogal prawda?


:p

Isadorko - dla kogo proste to proste:evil_lol: ja jestem pod tym względem 7 lat za murzynami:oops: naumiałam się wstawiać zdjęcia i robic jako takie allegro - na tym konczy się moja wiedza:placz:

to czy mozesz mi jakoś tak to zrobić, zebym mogła sobie i ten banerek wstawic?



a wracając do historii Luisa - czyta się to normalnie jak komediodramat:shake: szkoda tylko, ze w tym wszystkim chodzi o zycie żywego stworzenia....

Czyli w ogłoszeniach podajemy tel Sainta?

a jaki to?:oops:

Posted

UWAGA !!!!
na niejakiego pana Andrzeja z Legionowa (i jego kolegi z Warszawy) szukają asta samca do rozmnażania jego nr tel. 5.. ... 107 i tel jego kolegi 7.. ... 391.
panowie robią bardzo dobre wrażenie, wiedzą, że niekastrowanego nie dostaną więc chcą szczeniaka lub paromiesięcznego przed kastracją.


......................
dostałam zapytanie na e-maila - Saint - proszę sprawdź to w miare mozliwości:

"Znalazłam Pani aukcje na allegro i chciałabym się dowiedzieć czy ten pies akceptuje koty? Bowiem jestem zainteresowana adopcją amstaffa lub dobermana z łagodnym usposobieniem. Mam kotkę 6 letnią, którą wzięłam 4 lata temu od pewnych ludzi- kot się wychowywał z dwoma psami.Jeżeli chodzi o wszelkie wizyty przed czy po adopcyjne to nie ma problemu.
Chciałabym się dowiedzieć przede wszystkim jaki stosunek ma ten pies do kotów oraz jak znosi podróż samochodem?

Posted

Podróż samochodem znosi bez najmniejszych problemów ;)
Co do kotka..
tu pojawia się problem..
1. nie mam kota do testów :eviltong:
2. trzeba byłoby takiego kotka przedstawić Luisowi najpierw w transporterku - żeby nie okazało się, że był kot, a nagle z kota został szkielet ;)
Chyba, że macie może inny pomysł?

Ale oczywiście jak najbardziej postaram się sprawdzić reakcję Luisa zarówno na koty, jak i inne psy ;)

Pozdrawiam

Posted

z kotami zawsze jest problem...czasem jest tak, ze kot najpierw atakuje obcego psa, choć psa w domu toleruje - ja nie mam pojęcia jak to sprawdzić...obiektywnie:shake: i to samo pies - obcego kota zeżre, swojego nie ruszy...i bądź tu mądry człowieku:p

moja suka dopóki kot nie ucieka i nie prycha to kota olewa - ale jak kot prychnie to już jest be:razz: a nie daj boshe jak zwiewa - to mańka po trupach byle do celu i złapać

Posted

Szkoda , że jesteście tak daleko ... mój kotek kocha pieski i chętnie sprawdza czy pieski podzielają jego miłość :)

Chyba , że spakuje gada i wyślę ? :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
Szkoda , że jesteście tak daleko ... mój kotek kocha pieski i chętnie sprawdza czy pieski podzielają jego miłość :)

Chyba , że spakuje gada i wyślę ? :diabloti:


Chyba strasznie nie lubisz Poczty Polskiej, skoro chcesz im swojego pitbulla w wersji uroczego koteczka wysłać. :diabloti:

Saint, do kiedy Luis może u Ciebie zostać ostatecznie? Czy rozglądamy się za hotelem w dalszej kolejności? Czy już jakiś jest upatrzony?
Czy Luis jest zaszczepiony?
Gdzie i kiedy mniej więcej będzie kastrowany?

Posted

Dagula napisał(a):
Ładnie to tak kłamać panie Grzegorzu?
Nigdy nikomu nie mówiłam, że pies gryzie meble. Nie wiem skąd to wziąłeś, ale te słowa ode mnie nie wyszły. Krótko i na temat - babcia miała mi pomóc w zajmowaniu się psem. Zrezygnowała i zostałam z dwoma psami w domu. Luis nigdy mebli nie pogryzł. Potem chciałam go do budy - lepsze to niż schronisko. ale ekipa remontowa przyjechała do mnie bo mi piecyk wybuchł w ŁAZIENCE A NIE W KOTŁOWNI - a propos bzdury Twojej, że piec w kotłowni zagraża życiu - i muszę wymienić rury w łazience. Ciężko żyć w domu bez wody i z remontem, więc od wczoraj mieszkam u teściów - nie mogłam zabrać Luisa ze sobą bo nie wyrazili na to zgody. Piecyki i rury nie psują się na życzenie. Rozumiem jednak brak zrozumienia dla mnie, bo jest wielu krętaczy i jak się potem komuś coś naprawdę wali, to się uważa, że to bzdura.
Co do Twojego śmiesznego telefonu - po co miałam komuś całą historię opowiadać, co by to kogoś obchodziło? Czy pies jest u mnie 2 tyg czy tydzień i z jakiego powodu... najważniejsze były informacje o psie. I tu sama prawda była powiedziana. Pies łagodny dla dziecka, z psami raczej też by się zgodził a ze starszymi psami może nie byłoby wariacji, więc co jest nie tak? Te podchody to dziecinada, no trudno.
W każdym razie miałam nadzieję, że Luis znajdzie dom ale skoro to byleś Ty szkoda. Piszcie co chcecie ale nie miałam wyjścia z powodu remontu - samo życie pełne jest miłych i nie niespodzianek. Przykro mi, że Luis nie mógł u mnie zostać, ale dobrze, że nie trafi do schroniska.


Ty śmiesz jeszcze komuś zarzucać, że kłamie?
Żaden piec Ci nie wybuchł - nie ośmieszaj się.
Dałaś Luisowu dt??? Nie, nie moja droga- Ty mu dałaś nadzieję, a potem skrzywdziłaś najmocniej jak można. Teraz mówisz, że cieszysz się, że nie trafił do schroniska? Jeżeli zaszłaby taka okoliczność to tylko i wyłącznie przez Ciebie. Wszyscy staneliśmy na głowie, żeby naprawić to, co spartaczyłaś przez swoją nieodpowiedzialność. I jeszcze będziemy się musieli niemało namęczyć!
Więc swoje tłumaczenia i krętactwa zostaw dla siebie.
Zacznij leczyć swojego szczeniaka, bo chyba z nim też nie jest chyba wszystko w porządku.

Pies to nie jest zabawka Dagulo !
Zmień swój podpis o mediamarkcie, bo pasuje Ci on jak świni siodło.

Posted

Dagula napisał(a):
Proszę także u usunięcie postu weroni z moimi danymi osobowymi - nie wyraziłam na to zgody.


Jakie dane??? Na razie podałam imię i ulicę (trzeba ludzi ostrzec). Nie fikaj koleżanko, bo się zdziwisz.

Posted

Dagula napisał(a):
Proszę także u usunięcie postu weroni z moimi danymi osobowymi - nie wyraziłam na to zgody.


sama na wątku podawałaś swoje namiary - wiec o co chodzi? tak samo jak w allegro:razz:

Dagula napisał(a):
Proszę o pilny kontakt w razie gdyby ktoś mógł pomóc 0798785571



Vectra - spakuj Iwanka i wyślij, to się Luis zdziwi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

andzia69 napisał(a):
z kotami zawsze jest problem...czasem jest tak, ze kot najpierw atakuje obcego psa, choć psa w domu toleruje - ja nie mam pojęcia jak to sprawdzić...obiektywnie:shake: i to samo pies - obcego kota zeżre, swojego nie ruszy...i bądź tu mądry człowieku:p


Osobiście nie widzę Luisa z kotem w przyjaznych stosunkach :roll:

Posted

doddy napisał(a):

Czy Luis jest zaszczepiony?
Gdzie i kiedy mniej więcej będzie kastrowany?


Luis ma szczepienia p.wściekliznie, wirusówkom, dziś został odpchlony, przekazałam Saintowi i Lince tabletki na odrobaczenie.
Adresówkę dostał, coby się chłopak nie zgubił przypadkiem, bo pech go prześladuje.

A o kastracji trzeba pomyśleć poważnie..

Posted

Przeleciałam wątek z przerażeniem, taka osoba nie powinna mieć nic żywego poza pluskwami :angryy:
Ciekawe, czy z tą ciążą taka sama ściema, jak z wybuchem :razz:
I to w moim rodzinnym Poznaniu takie potwory mieszkają :placz:

Posted

Śledzę posty Daguli od listopada zeszłego roku, kiedy miałyśmy odmienne zdanie w kwestii aborcji(za - lub przeciw).Jestem dodomaniakiem od wielu lat - w tej chwili nieaktywnym z przyczyn losowych. Ponieważ moim odczuciem było, że Dagula jest osobą niereformowalną i psychicznie powiedzmy "kontrawersyjną", wycofałam się z dalszej dyskusji. Jej posty paru forumowiczów złożyło na karb ciąży, kiedy hormony wpływają na widzenie świata.
Proszę nie obrażajcie się na mnie, wiem, że DT brakuje - ale ja bym Daguli nie oddała na DT nawet świnki morskiej, a co dopiero mówić o psie.:shake:

Posted

Vectra - Pocztex'em go! Pocztex'em! :razz:

a tak poważniej..
Linka ma transporter, mój Wujek ma kota - jak nie sprawdzimy, to się nie dowiemy.. :razz:
W każdym bądź razie będziemy próbować :)

A skąd jest ta Pani?
Może mogłaby podjechać do mnie i od razu byśmy zrobili test z jej kotem? :eviltong:

Co do reakcji na starsze psy (nie szczeniaki bo z tymi się zgadza - przynajmniej z Dagi szczeniaczkiem się zgadzał ;)) - przez płot zaaranżowaliśmy z Linką spotkanie Luisa i i mojego Jack'a (cocker spaniel) - chwile się obwąchiwały na tyle, na ile płot pozwolił, aczkolwiek po chwili Luis warknął delikatnie, więc odpuściliśmy - ale jeszcze będziemy to sprawdzać i weryfikować ;)


Luis z początku nie miał coś apetytu na suchą karmę.. za to wołowinkę (albo wieprzowinkę? :oops:) wciągnął z wielką chęcią i chyba zaczyna się też przekonywać do suchej karmy, bo raz po raz sobie trochę chrupie ;)

Co do kastracji - można o tym pomyśleć, aczkolwiek..
1. chyba na razie trzeba byłoby go trochę podtuczyć.. bo chuderlaczek z niego :shake:
2. w chwili, gdy przez te 3 tygodnie nie znajdziemy mu domu - i będzie musiał jechać do hoteliku - potrzebna będzie kasa na hotelik - i to chyba będzie priorytet

Co myślicie? ;)

Weronika, Denis - jeszcze raz wielkie dzięki za transport psa i za tą wizytę u weta! :multi:


Pozdrawiam
Kuba

Posted

andzia69 napisał(a):
Saint - pani niestety jest aż z W-wy.... nie napalajmy się, ale lepiej miec więcej informacji w razie co;)

Co do kastracji - myślę, że jednak jak najszybciej - z prostego powodu - u siebie możesz go doglądnąc w razie gdyby cos było nie tak...a w hotelu różnie z tym bywa:cool3:

Dowiedz się proszę ile za odjajczenie biorą - dobrze? wtedy będziemy kombinować


Dajcie mi na PW namiary. Nasza Iwona z Legionowa sprawdzi gościa.

Posted

Saint - pani niestety jest aż z W-wy.... nie napalajmy się, ale lepiej miec więcej informacji w razie co;)

Co do kastracji - myślę, że jednak jak najszybciej - z prostego powodu - u siebie możesz go doglądnąc w razie gdyby cos było nie tak...a w hotelu różnie z tym bywa:cool3:

Dowiedz się proszę ile za odjajczenie biorą - dobrze? wtedy będziemy kombinować

Posted

[quote name='Saint']
Linka ma transporter, mój Wujek ma kota - jak nie sprawdzimy, to się nie dowiemy.. :razz:
W każdym bądź razie będziemy próbować :)
Co do reakcji na starsze psy (nie szczeniaki bo z tymi się zgadza - przynajmniej z Dagi szczeniaczkiem się zgadzał ;)) - przez płot zaaranżowaliśmy z Linką spotkanie Luisa i i mojego Jack'a (cocker spaniel) - chwile się obwąchiwały na tyle, na ile płot pozwolił, aczkolwiek po chwili Luis warknął delikatnie, więc odpuściliśmy - ale jeszcze będziemy to sprawdzać i weryfikować ;)
Co do kastracji - można o tym pomyśleć, aczkolwiek..
1. chyba na razie trzeba byłoby go trochę podtuczyć.. bo chuderlaczek z niego :shake:
2. w chwili, gdy przez te 3 tygodnie nie znajdziemy mu domu - i będzie musiał jechać do hoteliku - potrzebna będzie kasa na hotelik - i to chyba będzie priorytet

Co myślicie? ;)

Weronika, Denis - jeszcze raz wielkie dzięki za transport psa i za tą wizytę u weta! :multi:

Spoko Saint, nie ma za co ;)
Bardzo lubiłam Luisa w czasach naszych aktywniejszych działań w Swarzędzu, serce mi krwawiło (dosłownie) za każdym razem, kiedy widziałam jakiego ma doła siedząc w klatce.. I lubię go nadal ;)

Trochę się boję o tego kocurka, na którym chcecie sprawdzać Luisa :evil_lol: :roll:

Jeśli chodzi o psy, to byłam świadkiem, że Luis akceptuje szczeniaka bez problemu, jednak na przechodzącego obok większego psa zareagował agresywnie..

Może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zasponsorować psiakowi kastrację? Myślę, że Luis ma jeszcze czas na odjajczenie..

Luisek to bardzo grzeczny piesek, bardzo lubi jezdzić autem, na weta pobierającego zeskrobiny (wiadomo, że piesy tego nie lubią) nawet nie warknął.

Posted

Jutro będę dzwonił do lecznicy i pytał ile kosztowałaby kastracja ;)
W hoteliku o którym cały czas mówimy nic by mu nie groziło :razz: to naprawdę wspaniali i dobrzy ludzie :razz:
na druga taką akcję jaka odbywała się przez ostatnie 2 dni już byśmy sobie nie pozwolili :shake:

ale oczywiście jutro będę dzwonił i pytał - Weroniko - mogłabyś zadzwonić też do tego weta o którym dziś mówiłaś?
Zawsze moglibyśmy porównać wydatki i jeśli taka będzie decyzja - zdecydować gdzie ów zabieg miałby być robiony ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...