Vectra Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 agaci-x napisał(a):Broń boshe żebym się reklamowała ale jak Luis trafi do nas to bedziecie sobie mogli nawet z nim na skype pogadać :cool3: Prócz Luisa , czeka moc bullowatych :cool3: równie pięknych , kochanych , potrzebniejszych .... więc w razie cos pamiętaj o tych innych :loveu: Mam skype , to pogadam :cool3: :evil_lol: Quote
jolek68 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Saint napisał(a): A teraz szybko co u Luisa: Już na dobre się zadomowił i czuje się jak u siebie :loveu: Na spacerach grzeczny, bez żadnych problemów - jutro wyjdzie na dłuższej - około 5 metrowej 'smyczy' którą zaraz mu zrobię (linka poliuretanowa o średnicy 8mm i karabińczyk z odpowiednim zabezpieczeniem) - zawsze choć trochę wolności spacerowej i możliwości poniuchania więcej - do tej pory wychodził na około 2 metrowej smyczy mojego psa ;) Co kochają amstaffy? Gryzienie.. więc jak dorwał się do drewnianego kołka to tak mu się zabawka spodobała, że całego zmasakrował :loveu: kochane psisko! :loveu: Jutro jeśli pogoda dopisze postaram się zrobić Luisowi jakieś zdjęcia :) Pozdrawiam nawet nie wiesz jak miło czytać to co o Luisie piszesz ;) Cieszę się że go zabraliście(tak można to powiedzieć) i piesio będzie miał nowy dobry domek....:lol: Quote
Ra_dunia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Agaci-x - fajnie, że chcesz dać dom Luiskowi :) Uważam, że trzeba sprawdzić wszystkie potencjalne domy - tak jak już dziewczyny pisały, psiaków w typie astów szukających kochających właścicieli jest baaardzo dużo. Co do wyjazdów za granicę - to chyba nie ma znaczenia czy pies rasowy czy tylko w typie. Quote
kasiaNDM Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Może dla bezpieczeństwa Luiska podpiszcie w umowie, że np. Kastracja się odbędzie do końca lutego w nowym domku ;) Moi drodzy jeśli macie tak dużo fajnych domków to ja chętnie coś prześwietle dla Romcia :) http://www.dogomania.pl/forum/f28/romeo-amstaff-potrzebna-pomoc-finansowa-123071/ ps-Proszę kogoś o pomoc przy banerku ;) Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Może dla bezpieczeństwa Luiska podpiszcie w umowie, że np. Kastracja się odbędzie do końca lutego w nowym domku szczerze mówiąc też o tym myślałam. Jeśli dom będzie sprawdzony - będzie wiadomo, że pies nie trafił do 'rozmnażalni'. Ostrożności nigdy dość - jak najbardziej rozumiem, ale pies ostatnie 2-3 lata spędził w schronisku jedząc kasze, na przemian z makaronem i suchym chlebem, a co za tym idzie.. nie oszukujmy się - nie jest w najlepszej kondycji. Jakie byłoby ryzyko zabiegu, dajmy na to w przyszłym tygodniu, musiałby ocenić już sam weterynarz.. (żeby za chwile nie okazało się że pies nie wybudzi się z narkozy) Po miesiącu, czy jakimś innym okresie czasu można byłoby sprawdzić raz jeszcze, czy nowy właściciel faktycznie wywiązał się z umowy, a jeśli nie - wyciagnąć odpowiednie konsekwencje ;) od.. taka moja drobna, niezobowiązująca sugestia, alczkolwiek wyczuwam pod tym względem dość napiętą atmosfere :roll: Powiedzcie mi.. jak to jest teraz w kwestii formalnej? Po odebraniu psa przez PiSdZ jest on ich "własnością", sprawują jedynie nad nim opieke patrolując co dalej się z nim dzieje, czy jak to wygląda od tej strony? :roll: Quote
agaci-x Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 [quote name='kasiaNDM']Może dla bezpieczeństwa Luiska podpiszcie w umowie, że np. Kastracja się odbędzie do końca lutego w nowym domku ;) Jeżeli chodzi o kastrację to wiadomo że w umowie adopcyjnej deklaruje się że taki zabieg piesek będzie miał wykonany. Myślę ,że w moim domu zlalazł by swoje miejsce. Szkoda mi Luisa. Sledząc jego historię widzę że jest prowadzany z miejsca na miejsce :( Ciągle ktoś inny się nim zajmuje a na 100% nie jest to dla niego komfortowa sytuacja. Mam pytanko: czy wiadomo jakiego rodzaju jest ten grzybek. Bo widzę że ma dość duże bruzdy na nochalku. Czy była postawiona już jakaś diagnoza?? Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Piesek miał robione badania.. bodajrze dzisiaj Weronia miała odebrać wyniki;) Quote
Weronia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Linka napisał(a):Piesek miał robione badania.. bodajrze dzisiaj Weronia miała odebrać wyniki;) Ogarnę się tylko, posprzątam (psy mi sie czymś struły i haftują dalej niż widzą :/ ) i lecę do weta uregulować rachunek, po wyniki i pewnie dostanę jakąś maść czy coś. Od razu po powrocie napiszę. Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Napisz nam może na PW gdzie mieszkasz, czy ewentualnie jak będzemy mogli odeberać tą maść ;) Quote
jolek68 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Linka podzielam twoją opinię, Luiska trzeba troszkę podtuczyć by nabrał sił ;) Skoro jest domek i można łatwo go sprawdzić(potem też łatwa kontrola) to warto się zastanowić czy nie zakończyć tułaczki Luisa z zaznaczeniem w umowie o terminie kastracji Quote
Alicja Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 skoro jest domek chętny i już wizyta mogłaby być umówiona to po co chłopakowi mieszać w głowie i kombinować z zagranicą , gdzie jeśli nawet można w niektórych landach mieć psa w typie to dochodzą do tego kolosalne opłaty za ubezpieczenie psa ...a nie każdy o tym wie ;/ Quote
Saint Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ponieważ póki co jest to jedynie dom potencjalny - i o tym nie należy zapominać. I będziemy rozpatrywać każdy dom i rozważać wszelkie 'zgłoszenia' na adopcję Luisa. Ubezpieczenie psa, jego rejestracja, opieka weterynaryjna etc. etc. to są koszta, które ponieść będą musieli nowi właściciele, a jeśli wiedzą o takich sprawach i nadal są chętni - nie widzę najmniejszego powodu dla którego nie mieliby być brani pod uwagę. Chyba, że jest jakiś problem, a ja go nie widzę, to proszę bardzo mi tu o nim napisać i wtedy zweryfikuje swoje stanowisko. Póki co to wybieramy się z Luisem na spacer ;) Pozdrawiam Saint Quote
agaga21 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Saint napisał(a): Póki co to wybieramy się z Luisem na spacer ;) Pozdrawiam Saint weź aparat ;) Quote
Saint Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Oczywiście ;) Jeszcze na szybko kilka zdań po spotkaniu Luiska z pieskiem sąsiadów: Siostra wyprowadzając go dzisiaj na spacer, wracając już ze spaceru, już przed podwórkiem spotkała sąsiada z ich kilku/ może już nawet kilkunastoletnią suczką - mały kundelek. Suczka była bez smyczy (tak to sąsiad z nią wychodzi..) i podbiegła do Luisa.. Obwąchali się, nie było żadnej agresji, ale też i wielkich zabaw - Luis raczej neutralnie podszedł do psinki ;) Na przebiegającego przed nimi kota podczas spaceru również nie zareagował ;) W każdym bądź razie - będzie to jeszcze sprawdzane ;) Pozdrawiam Quote
agaci-x Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Jeżeli chodzi o opiekę weterynaryjną i rejestrację pieska to nie ma żadnego problemu. A jeśli chodzi o ubezpieczenie np. w PZU to też nie byłoby problemu ale z tego co sie orientuję psa ubezpieczyć można tylko wtedy gdy uzyska zaświedczenie od weta że jest całkiem zdrowy. A zanim Luisek dojdzie do zdrowia to troszke czasu minie. Quote
agaci-x Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 A o jakie kwestie prawne się rozchodzi bo teraz to już zgłupiałam :-o Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Mamy kogoś z okolic Żagania, kto mógłby pokusić się o wizyte przedadopcyjną? ;) niestety dalej nie mam pojęcia jak to wygląda z Luisem w kwestiach prawnych i kto oficjalnie mógłby przeprowadzić taką wizytę? Quote
Weronia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 [quote name='Linka']Mamy kogoś z okolic Żagania, kto mógłby pokusić się o wizyte przedadopcyjną? ;) niestety dalej nie mam pojęcia jak to wygląda z Luisem w kwestiach prawnych i kto oficjalnie mógłby przeprowadzić taką wizytę? To bardzo ważne !!! Czy jest ktoś z dogo, kto mogłby odwiedzić agaci-x w Żaganiu..???? [SIZE=2]No ja sądzę, że kazdy może.. ktoś zaufany. A o czym konkretnie myślisz?? P.S. Jeszcze sie nie wygrzebałam, ale już się zbieram do weta po te wyniki ;) Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ano pytałam chwile wcześniej jak to wygląda teraz z Luisem w kwestiach prawnych.. ;) Powiedzcie mi.. jak to jest teraz w kwestii formalnej? Po odebraniu psa przez PiSdZ jest on ich "własnością", sprawują jedynie nad nim opieke patrolując co dalej się z nim dzieje, czy jak to wygląda od tej strony? :roll: ewentualna umowa adopcyjna będzie podpisywana z Saintem - z uwagi na to, że aktualnie u niego przebywa pies, czy z PiSdZ? ;) Quote
Saint Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Wróciliśmy ;) Zaraz będą fotki ;) Odnośnie tego, do kogo aktualnie piesek 'prawnie należy': Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. (Dz. U. z dnia 23 września 1997 r.) 7.3 W przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Wychodzi chyba na to, że póki co, prawnie pies jest 'niczyj'? Bądź, z racji tego, że to Pogotowie i Straż dla Zwierząt dokonały interwencji - na tą chwilę piesek jest prawnie ich? Szczerze to pojęcia nie mam :razz: Pozdrawiam Saint Quote
Linka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 tą chwilę piesek jest prawnie ich? Szczerze to pojęcia nie mam to też dlatego pytam :eviltong::roll: Quote
Saint Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 A zatem fotki Luisa z dzisiejszego spaceru: ----- Wiem, że jakość pozostawia wiele do życzenia - aczkolwiek jakie mieliśmy warunki pogodowe (plus to, że było już ciemno na zewnątrz) chyba widać :) W najbliższym czasie postaram się porobić Luisowi więcej zdjęć i oczywiście tu wrzucę :) Luis musiał cały park obniuchać.. wzdłuż i wszerz.. niech będzie błogosławiony ten, kto wymyślił buty z gore-tex'em :lol: Pozdrawiam Quote
rufusowa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 tak czy inaczej miło go widzieć :cool3: chociaz ten grzyb....ehh..szpeci przystojniaka Quote
Alicja Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 [quote name='agaci-x']Jeżeli chodzi o opiekę weterynaryjną i rejestrację pieska to nie ma żadnego problemu. A jeśli chodzi o ubezpieczenie np. w PZU to też nie byłoby problemu ale z tego co sie orientuję psa ubezpieczyć można tylko wtedy gdy uzyska zaświedczenie od weta że jest całkiem zdrowy. A zanim Luisek dojdzie do zdrowia to troszke czasu minie. co do ubezpieczenia to tutaj szło o domek w Niemczech , tam to jest obowiązek i to bardzo kosztowny Quote
Saint Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Kolejny etap sprawdzania reakcji Luisa na inne psiaki za nami ;) Póki co nadal przez płot - miałem mojego spaniela na rękach i dałem im się obwąchać.. i takiej reakcji Luisa chyba nikt się nie spodziewał.. Luigi (jak go pieszczotliwie nazywam :eviltong:) zaczął wesoło merdać ogonem i był bardzo zainteresowany spotkaniem! Nie było żadnej agresji z jego strony! Wręcz przeciwnie - ogonek latał mu na wszystkie strony i języczek raz po raz wysuwał się przez płot, aby spenetrować nos Jack'a :eviltong: Po paru chwilach 'eksperyment' został przerwany - mój spaniel coś się zniecierpliwił i albo nie spodobało mu się to, że jest u mnie na rękach, albo poirytował się językowymi zabawami Luisa i zaczął powarkiwać - aczkolwiek nawet w tym momencie Luis nie odpowiedział agresją - ani na moment nie przestał machać ogonkiem ;) Zatem jutro, bądź w czwartek przejdziemy do testów bez ogrodzenia ;) Pozdrawiam Saint Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.