Bjuta Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Hm... czy ja mogę Filipowi, porządnemu góralskiemu powsinodze robić takie kompromitujące zdjęcia w szaliku... ??? Hm... Na razie bez. Za to z dzisiaj. :) A to mój Tata i TZ przed naszym oknem na 6 piętrze. Jak widać nie mamy firanki (nigdy nie mieliśmy), bo w szyby zaglądały nam tylko gołębie i Pan Bóg a to nie wiem nawet kiedy mi Tato zrobił - nie widziałam, że się wcinęły i że je głaskałam! :) Quote
Bjuta Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 A to stare (sprzed kilu tygodni) fotki na drugą stronę Quote
tymuś Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Bjutko zdjęcia jak zawsze piękne a zrobione z niczego szczególnie te 3 ostatnie jak widokówki! Quote
Beatkaa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 https://lh6.googleusercontent.com/-3gSve_5EGfY/Ty52wvXZ6RI/AAAAAAAAfis/VuGLfGJwk4g/s620/P2058669.JPG Filpkowi fajnie sierść unosi się na wietrze :lol: https://lh6.googleusercontent.com/-O9Ysfd3z-EA/Ty52vJkrQyI/AAAAAAAAfiI/MgQxXZDnwDI/s620/P1228662.JPG a teraz to już niestety jakiś dźwig zagląda do okien :shake: Quote
taxelina Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 https://lh4.googleusercontent.com/-oY9AFMHL30Y/TvOEO88R_pI/AAAAAAAAbP0/mcicMH5jGwk/s620/PC207455.JPG pieknie, naprawde! Quote
Bjuta Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 Dziękuję!! :) Zawiozłam dziś schroniskową Hermę do nowego domu Pani na 75 lat, pan 78. Oboje pełni wątpliwości czy mogą przyjąć siedmioletniego, pięcio kilowego psa. Opowiadają mi, że znajoma weterynarz im podesłała psa, pięknego i maleńkiego, który okazał się 20 kg. smokiem... Pokiwałam, ze zrozumieniem głową. Co za brak wyobraźni!... Wyszłam. Rozmawiam z moim TZ, co o tym sądzi, czy to ma sens, a on mi mówi: Twoja mama jest o rok starsza od tej pani i jest po zawale, po wylewie i po wygranej walce z obcym. No... A ja od nich oczekuję, że przeniosą się w połowie maja w góry jak nie wiem i do domku bez wody. Bez zmrożenia oka zostawiam im 30 kg psów, z czego 20 kg ciągnie jak jasna cholera... Raz w ciągu dnia łaskawie się pojawię, bo tak poza tym to pracuję... O matko... Ja chyba zupełnie nie mam wyobraźni.... Quote
Syla Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 To nie jest brak wyobraźni, Bjutko, po prostu, od swoich najbliższych wymagamy, żeby byli nieśmiertelni.Nie dopouszczamy myśli o śmierci.Też tak mam, w stosunku do mojego ukochanego Taty.Gdyby jednak coś się stało, w tej rodzinie, to warto mieć kontakt i takie malutkie pieski, nawet te stare, to zazwyczaj znajdują domki.Fajny ten Ich Feluś, bardzo podobny do mojej ukochanej Vikulinki. Quote
Monika z Katowic Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Będzie dobrze, Bjutko! Ci Państwo wyglądają na silnych i długowiecznych! I będą kochać Hermę, a miłość jest nie do przecenienia! Quote
Ingrid44 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Zdjecia Biutki jak zawsze ciekawe i piekne. Ciesze sie z kazdej adopcji, nawet jak nie znam pieska. Niech zyje szczesliwie u tych milych ludzi . Quote
rotek_ Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 psy wyglądają jak dwie krople wody, gdyby nie rożnica wieku między nimi można pomyśleć że to zaginione rodzeństwo:) Quote
Monika z Katowic Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 A mnie najbardziej podoba się ta fotka: https://lh4.googleusercontent.com/-hSL8kNtjIBI/Ty52wuODE2I/AAAAAAAAfio/q5E2PBSPqMU/s620/P2058672.JPG Filip ma taki zacięty wyraz pyszczka. :):):) Quote
Bjuta Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 A z Filipem coś się dzieje. Za dnia tego nie widać. Czasem nie je, ale to chyba normalne. Zwłaszcza, że żółty ser je zawsze. Natomiast w nocy - leży sobie wyluzowany koło mnie (kilka dni mieszkałam w domu rodzinnym, więc miałam okazję go obserwować) i nagle - jakby go prąd przeszywa. Zrywa się i z podkulonym ogonem galopuje przez mieszkanie. Wciska się w jakiś kąt, potem wraca cały przestraszony, wchodzi mi pod kołdrę (albo na głowę...) i muszę go mocno przytulić. Potem się wyluzowuje i za jakiś czas - powtórka. Dałam mu dwa razy środek przeciwbólowy wieczorem - ale nic się nie zmieniło. Co to może być? Psyche? Czy jednak ciało niedomaga? Quote
Monika z Katowic Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Może Filip boi się jakiś dźwięków dochodzących z budowy dworca? Chyba nocą też tam trwają prace? Quote
Bjuta Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 Tak, ale to nie to. Te dźwięki są stale od tylu miesięcy, że nie zwracamy na nie uwagi. Zresztą Filip przygłuchy... Quote
tymuś Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Bjuta napisał(a):A z Filipem coś się dzieje. Za dnia tego nie widać. Czasem nie je, ale to chyba normalne. Zwłaszcza, że żółty ser je zawsze. Natomiast w nocy - leży sobie wyluzowany koło mnie (kilka dni mieszkałam w domu rodzinnym, więc miałam okazję go obserwować) i nagle - jakby go prąd przeszywa. Zrywa się i z podkulonym ogonem galopuje przez mieszkanie. Wciska się w jakiś kąt, potem wraca cały przestraszony, wchodzi mi pod kołdrę (albo na głowę...) i muszę go mocno przytulić. Potem się wyluzowuje i za jakiś czas - powtórka. Dałam mu dwa razy środek przeciwbólowy wieczorem - ale nic się nie zmieniło. Co to może być? Psyche? Czy jednak ciało niedomaga? mi się wydaje że może coś ze sercem skoro leki przeciwbólowe nie działają jakaś arytmia lub zmiany miażdzycowe wywołujące niedotlenienia a ucieka bo pies myśli że jak ucieknie to "zostawi ból" za sobą Quote
jotpeg Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 tymuś napisał(a):mi się wydaje że może coś ze sercem skoro leki przeciwbólowe nie działają jakaś arytmia lub zmiany miażdzycowe wywołujące niedotlenienia a ucieka bo pies myśli że jak ucieknie to "zostawi ból" za sobą niestety, myślę że cos takiego; nagły ból. Quote
rotek_ Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 takie drgawki są typowe dla psów "sercowych". A Filpek czasami nie kaszle? Quote
Bjuta Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Nie. I serducho miał badane miesiąc temu i było OK. :roll: Quote
tymuś Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Bjuta napisał(a):Nie. I serducho miał badane miesiąc temu i było OK. :roll: jak to Bjutko miał badane ? ekg miał rtg serca dopplera ....... a do psa miesiąc to dużo nie chcę się upierać przy temu ale może warto przebadać go jeszcze raz z sercem nie ma żartów zaobserwuj jak po wysiłku się zachowuje mogą też to być początki zmian nowotworowych lub nerwobóle Quote
Bjuta Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Nie, takich badań nie miał. Osłuchowe tylko. Ale to nie jest serducho. On na spacerze potrafi gnać jak sarna i to długo. Myślę, że to mogą być zmiany nowotworowe. Ale łudzę się jeszcze, że to psyche mu siada. Bo to jednak dziwne, że to tylko w nocy. Na psyche kupiłam mu feromony (czekam aż przyślą) no i pojedziemy w poniedziałek do weta. W sumie niedawno miał rentgen całego brzucha i nic pani wet nie wypatrzyła. Tylko dostał coś na wątrobę (miała inny kolor niż powinna). Quote
tymuś Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 a stary to psiak? no powiem Ci że psy chyba też śnią bąbel raz przez sen wył a mit zaszczekał parę razy ale obaj spali nie przebudzili się; a zmiany nowotworowe z reguły w początkowej fazie nie bolą a później to już cały czas jest ból który konsekwentnie się nasila ,nie ma takich zrywów, choć mogą być odstępstwa, jeszcze przychodzi mi na myśl czy to nie początek zmian padaczkowych. a nowotwór bardzo szybko rozwija się u psów także miesiąc temu jeszcze mogło nic nie być:roll::shake: Quote
Bjuta Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Kilkanaście lat ma. Śnią na pewno! :) Quote
tymuś Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Bjutko a jakbyś kiedyś chciała to ja zapraszam do mnie Ciebie z tz-tem na odwiedziny do filii psitulowej-gorzyce:lol: a jak zrobią tą autostradę aż do gorzyczek to będziesz u mnie za 30-40 min ;) Quote
Bjuta Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 O fajnie!!!! Dziękuję!!! :) :) :) Quote
Ingrid44 Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Biedny Filipek, niestety nie znam sie na takich dolegliwosciach wiec nic poradzic nie umiem. Pogrzebie w jakis madrych ksiazkach to moze cos tam napisali . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.