Jump to content
Dogomania

HEKSA warta całego nieba. FILIP chwat i najmilsza SIENKA.


Recommended Posts

Posted

Właściciele mieli dzisiaj odebrać Dworcusia!! :) :) Mam nadzieję, że odebrali. Maciaszek to jeszcze sprawdzi. No jednak chyba dobrze zrobiłam.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moi staruszkowie też niedomagają...czasem jest lepiej, czasem gorzej, a Żabcia rano telepanko zaliczyła.Pozdrawiam Twoje psiaczki Bjutko, bo zdjęcia masz cudne i nadrobiłam zaległości

  • 3 weeks later...
Posted

Dziękuję!!! :) :) Zapraszam na kawkę nieustannie :)

Zrobię sobie przerwę w wypełnianiu PITA i wrzucę parę fot. Najpierw te fajne Ani Csernak, a potem z Wielkiejnocy na Błatniej

















Posted

Prawie takie jak się idzie ze schroniskowymi psiakami! Ale jeśli chodzi o siłę rażenia, to szczekający Aspen puszczony luzem, wystarcza za całą zgraję.... (Sprawdzamy to tylko w Zaczerczyku). Po nim zupełnie widać, że to dupa wołowa...
Jadę do Berlina na tydzień. A potem praca, praca, praca...

Posted

Bjutka, pewnie wyjechała, a ja pięknymi zdjęciami się zachwycam.Na Błatniej nigdy nie byłam.Moje ulubione to Szyndzielnia, przełęcz Karkoszczonka i Równica.Wszędzie na pieszo zawsze chodziłam, ale to było już "wieki temu"

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Bjuta']Prawie takie jak się idzie ze schroniskowymi psiakami! Ale jeśli chodzi o siłę rażenia, to szczekający Aspen puszczony luzem, wystarcza za całą zgraję.... (Sprawdzamy to tylko w Zaczerczyku). Po nim zupełnie widać, że to dupa wołowa...
Jadę do Berlina na tydzień. A potem praca, praca, praca...[/QUOTE]

I jak tam Bjutko? ;) Nie daj się zamęczyć!

  • 4 weeks later...
Posted

Staram się.... :)


2 tyg, temu Siena i Filip pojechali z moimi rodzicami do siostry Taty pod Łódź. Bałam się, bo tam są dwa psy, w tym owczarek niemiecki Helmut - który ma na sumieniu 2 psy i kota. Rok temu tylko Sienę puściłam z rodzicami, ale tym razem nie byłam się w stanie zająć Filipem. O Sienę się nie bałam, bo i Nuta i Heksa ustawiały Helmuta jak chciały. Sienę też Helmcio obdarzył wielkim uczuciem. A z Filipem to nie było takie pewne. Mama i tata dostali gaz na psy i przykazanie, że nie wolno im Filipa puszczać samopas po ogrodzie. No ale oczywiście od razu go puścili. W trzecim dniu Helmut się zirytował, żę Filip chce wejść pierwszy przez bramkę i naskoczył na niego, ale Filip od razu zrobił stójkę i go obrugał i Helmut się wycofał. Ułożyli sobie stosunki i było super. Potem po wyjeździe moich psów Helmut 3 dni nie jadł z tęsknoty...
Natomiast w powrotnej drodze była b. niebezpieczna sytuacja. Tata się pogubił i wysiadł z auta żeby popytać w jakichś chałupach którędy jechać. Jak wracał, to Siena go zobaczyła i wyskoczyła przez okno... Oczywiście prosto pod auto, które ją lekko trąciło (tak jakby odepchnęło). Siena zapiszczała i tyle. Sama wskoczyła do auta. Pani weterynarz powiedziała, że jest zdziwiona, bo psy na ogół po wypadkach mają ogromną traumę psychiczną. Czasem nic im nie jest a leżą i umierają na poboczu z pragnienia, bo nie są wstanie psychicznie wstać. Po Sienie nic nie widać. Już minął tydzień od tego wydarzenia, więc mam nadzieję, że mogę odpuścić stres... Ale mieliśmy naprawdę gule w gardle przez parę dni...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...