Bjuta Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Właściciele mieli dzisiaj odebrać Dworcusia!! :) :) Mam nadzieję, że odebrali. Maciaszek to jeszcze sprawdzi. No jednak chyba dobrze zrobiłam. Quote
Bjuta Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Odebrali i bardzo się cieszyli!!! A moi staruszkowie nadal chorzy i właściwie jest coraz gorzej.. Quote
Syla Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Moi staruszkowie też niedomagają...czasem jest lepiej, czasem gorzej, a Żabcia rano telepanko zaliczyła.Pozdrawiam Twoje psiaczki Bjutko, bo zdjęcia masz cudne i nadrobiłam zaległości Quote
Monika z Katowic Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Wiele zdrowia dla Rodziców. Jeżeli to grypa, przeziębienie lub zapalenie oskrzeli (przerobiłam niedawno!) polecam sok z aloesu.:) Super-wzmacniający i jest w każdej aptece. Quote
ania > Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 gratulacje i jak najwięcej rocznic :) udają się te psitulowe siersciuchy :) Quote
Bjuta Posted April 3, 2012 Author Posted April 3, 2012 Oj tak!!! A dziś dostałam od AniCsernak fotki z zeszłego maja - cą cuuuuudne!!!! Tutaj jest cały albumik http://www.annacsernak.com/dogs/sienkowy-spacer-wiosenny/ Jak wrócę z pracy to jeszcze wrzucę takie b. śmieszne. Quote
taxelina Posted April 3, 2012 Posted April 3, 2012 Widzialam jej fotki innych psiakow, ma talent :loveu: Quote
tymuś Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 a ja tradycyjnie wpraszam się na kawkę:p a dla staruszków Twoich ślę z serca dużooooooooo zdrówka;) Quote
Bjuta Posted April 22, 2012 Author Posted April 22, 2012 Dziękuję!!! :) :) Zapraszam na kawkę nieustannie :) Zrobię sobie przerwę w wypełnianiu PITA i wrzucę parę fot. Najpierw te fajne Ani Csernak, a potem z Wielkiejnocy na Błatniej Quote
Bjuta Posted April 22, 2012 Author Posted April 22, 2012 I Błatnia :) Saba (z katowickiego schronu), Siena, Łatek, Aspen (Filipa nie wzięłam, bo on musi nabrać formy przed wędrówkami) Quote
rotek_ Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 dopiero na tych zdjęciach zdałam sobie sprawę jaki Aspen musi być duży:-o Widoki piękne, aż wam zazdroszczę Quote
Ingrid44 Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 Piekne widoki, Piekne Pancie i wspaniale psinki. :) :) :) Quote
tymuś Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 piękne zdjęcia! a dawno na Błatnym nie byłem ze dwa lata a skąd podchodziliście? Quote
Beatkaa Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 Ależ cudowne widoki :):):) Cała grupa szczęśliwa razem z psiakami :) Quote
Mysia_ Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 ale rodzinka Bjuty musi robić wrażenie na mijanych po drodze ludziach ;) Quote
Bjuta Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 Prawie takie jak się idzie ze schroniskowymi psiakami! Ale jeśli chodzi o siłę rażenia, to szczekający Aspen puszczony luzem, wystarcza za całą zgraję.... (Sprawdzamy to tylko w Zaczerczyku). Po nim zupełnie widać, że to dupa wołowa... Jadę do Berlina na tydzień. A potem praca, praca, praca... Quote
Syla Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Bjutka, pewnie wyjechała, a ja pięknymi zdjęciami się zachwycam.Na Błatniej nigdy nie byłam.Moje ulubione to Szyndzielnia, przełęcz Karkoszczonka i Równica.Wszędzie na pieszo zawsze chodziłam, ale to było już "wieki temu" Quote
Mysia_ Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 [quote name='Bjuta']Prawie takie jak się idzie ze schroniskowymi psiakami! Ale jeśli chodzi o siłę rażenia, to szczekający Aspen puszczony luzem, wystarcza za całą zgraję.... (Sprawdzamy to tylko w Zaczerczyku). Po nim zupełnie widać, że to dupa wołowa... Jadę do Berlina na tydzień. A potem praca, praca, praca...[/QUOTE] I jak tam Bjutko? ;) Nie daj się zamęczyć! Quote
Bjuta Posted June 2, 2012 Author Posted June 2, 2012 Staram się.... :) 2 tyg, temu Siena i Filip pojechali z moimi rodzicami do siostry Taty pod Łódź. Bałam się, bo tam są dwa psy, w tym owczarek niemiecki Helmut - który ma na sumieniu 2 psy i kota. Rok temu tylko Sienę puściłam z rodzicami, ale tym razem nie byłam się w stanie zająć Filipem. O Sienę się nie bałam, bo i Nuta i Heksa ustawiały Helmuta jak chciały. Sienę też Helmcio obdarzył wielkim uczuciem. A z Filipem to nie było takie pewne. Mama i tata dostali gaz na psy i przykazanie, że nie wolno im Filipa puszczać samopas po ogrodzie. No ale oczywiście od razu go puścili. W trzecim dniu Helmut się zirytował, żę Filip chce wejść pierwszy przez bramkę i naskoczył na niego, ale Filip od razu zrobił stójkę i go obrugał i Helmut się wycofał. Ułożyli sobie stosunki i było super. Potem po wyjeździe moich psów Helmut 3 dni nie jadł z tęsknoty... Natomiast w powrotnej drodze była b. niebezpieczna sytuacja. Tata się pogubił i wysiadł z auta żeby popytać w jakichś chałupach którędy jechać. Jak wracał, to Siena go zobaczyła i wyskoczyła przez okno... Oczywiście prosto pod auto, które ją lekko trąciło (tak jakby odepchnęło). Siena zapiszczała i tyle. Sama wskoczyła do auta. Pani weterynarz powiedziała, że jest zdziwiona, bo psy na ogół po wypadkach mają ogromną traumę psychiczną. Czasem nic im nie jest a leżą i umierają na poboczu z pragnienia, bo nie są wstanie psychicznie wstać. Po Sienie nic nie widać. Już minął tydzień od tego wydarzenia, więc mam nadzieję, że mogę odpuścić stres... Ale mieliśmy naprawdę gule w gardle przez parę dni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.