Jump to content
Dogomania

BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nikt tu nikogo nie oskarża :) , tylko psa szkoda, dobrze , że to są jakieś odosobnione przypadki. Dobrze , że jakakolwiek wizyta jednak sie odbędzie.

Posted

Wizyta się odbyła. Ja nie moglam jechać, wyslałam zaufaną osobę , ta wzieła następną aby jej relacja nie była tylko jej osobistymi sugestiami.
Wiem, że była też Kana / na prośbę Lemonki./
Dziewczyny , napiszcie coś !!!

Posted

Była Kana i dwie przez Ciebie Basiu wyznaczone osoby:)

z relacji Kany: Kana nie może się zalogować na forum:roll:. Ma zdjęcia. Opinia trzech pań wypadła pozytywnie. Książeczka zdrowia suni jest prowadzona wzorowo. Są wpisane wszystkie badania, o których mowila Fioletka.

Sunia z relacji Kany wygląda b. dobrze.

więcej opowie Kana.

Posted

Wklejam raport z dzisiejszej wizyty u lemonki.

Basiu -podaję FAKTY z odbytej na Twoją prosbę wizyty:
zarówno koty jak dwa piesy są zadowolone, "doludne", zadbane.

nie mogą być głodzone, bo takie zarzuty zostały postawione , ponieważ maja ładne,ślniące, gęste futerka...( zwłaszcza Dasza..-pudliczka - super śierść) takiego efektu nie mozna uzyskać przez parę dni tuczenia - w żadnym wypadku..( Pani umówiła się ze mną w piatek , w sobotę u Niej byłam ), głaskałam , macałam obie sunie - nie są szkieletorami , młodsza ma więcej sadełka ...ale pudliczka jest starsza

zwierzaki są ufne, nie wykazuję ZADNYCH oznak lęku przred wyciągnietą szybko dłonią , gwałtownym ruchem, są swobodne, zadowolone i ZADBANE
posiadają AKTUALNE KSIAZECZKI ZDROWIA, PEŁNE BADANIA, SYSTEMATYCZNE SZCZEPIENIA, ODROBACZENIA, JEDEN LEKARZ PROWADZACY- nie ma tam hurtowych wpisów TYLKO z ostatnich dni...

kotów jest 20- prawda,ze prawie wszystkie są podrasowione, ale kązdy z defektem : sparalizowana łapka, ucięty ogon, " niedowzrost", bielmo na oku takie kocie bidy ...
-duze mieszkanie, zadbane " klimaciarskie" .
To wszystko....

Posted

Jeden wet :crazyeye: czyli ten, któremu Fioletka/Lemonka lub Nemezis i Tosia (nick z miau) nie ufała..... padły stwierdzenia, że Daszka jest chora może nawet rak....z fotek kociaki wykupione ostatnio przez Fioletkę nie są chore, nie mają bielm na oku czy innych defektów...kocie biedy....może tra kotka cornish rex....
Fioletka vel Nemezis i Tosia oferuje transport i stosuje sprawdzoną taktykę nie odbiera telefonu, nie odpowiada na e-maile i w d.... ma psa, który przez nią zostaje w schronie.

Czyli co.... białaczka, trzustka, śledziona... książeczka u weta z wklejonymi badaniami.... podejrzenie raka. Na jakiejś podstawie...wet tak sądził...czyli była robiona morfologia z biochemią i powtórka.... ???????????????

Dla mnie ten "raport" nie jest konkretny....a już stwierdzenie, że malutki syjamek i persik,cornish rex mają defekty....i są kocimi bidami to kpina i brak wiarygodności.

Persa Fioletki można było uratować, gdyby posłuchała i zrobiła mu podstawowe badania.... nie będę komentować dobierania do zarażonego stada zwierząt...kolejnych...

Posted

dorobella - proszę ostroznie z takim tonem ..mniej emocji , wiecej rozsądku..

WSZYSTKIE BADANIE BYŁY ROBIONE, BIOCHEMIA ZWłASZCZA...MOCZ RÓWNIEZ - i to nie raz jeden , (dowody zdjeciowe są ) z wpisami - niehurtowymi z ostatnich dni równiez )

Bardzo się mylisz,ze wet, nie mógł orzec,ze podejrzewa nowotwór.
U mojego ANTKA - padło stwierdzenie "nowotwór listwy mlecznej ", bez biopsji- zapisano steryd, to zawsze jest podawane przy takim orzeczeniu- orzekł to jeden z lepszych wet w Trójmiescie na szczęscie mam brata onkologa - i on mi doradzał, co dalej - rak okazał się zapaleniem sutek, laktacją...

Wśród kotów Limonki są i bidy i zdrowe kociaki , rózne - ma ich 20,stwierdzenie " kazdy z jakimś defektem " - było użyte na wyrost - powinno być : PRZEWAZNIE Z DEFEKTEM ...:razz: ,piszaca roport, nie wiedziała,ze będzie zeznawała przed komisją prokuratorską ...

"Dla mnie ten "raport" nie jest konkretny....a już stwierdzenie, że malutki syjamek i persik,cornish rex mają defekty....i są kocimi bidami to kpina i brak wiarygodności"

A dla mnie takie stwerdzenie jest efekciarskie, emocjonalne i niegrzeczne: tam jest 20 kotów a wsród nich i syjamek, i persik , i cornish i bidy - jasne..

"Fioletka vel Nemezis i Tosia oferuje transport i stosuje sprawdzoną taktykę nie odbiera telefonu, nie odpowiada na e-maile i w d.... ma psa, który przez nią zostaje w schronie."

- prośba : dyskutujmy ad rem, a nie ad personam to podstawowa zasada kazdego dialogu

A NA KONIEC - FIOLETKO/ LIMONKO.....:oops: PRZEPRASZAM wstyd mi za siebie

Posted

koss wszyscy chcieli wiedzieć jak się czuje Dasza, jak wyszły badania, jaka jest diagnoza i jakie są rokowania.

Po najgorszych podejrzeniach typu rak i inne....ja z owego raportu nie wiem jak się czuje Dasza i co jej w końcu dolega. Mój pies na dzień przed eutanazją - bo miał już przerzuty - też wyglądał okay. I patrząc na jego lśniącą sierść nie widać było wewnętrznych przerzutów....
Sama napisałaś, że u twojego Antka rak okazał się zapaleniem listwy.... a czym okazał się u Daszy.....

Adhuc sub iudice lis est...

Posted

Stan zdrowia lili jest taki jak napisałam wcześniej kontrola nic nowego się nie dowiedziała. Powtórzę jeszcze raz-za mało białych ciałek-śledziona je pożera-dlatego ma być usunięta jeśli sterydy nie pomogą. Za tydzień okaże się po kolejnych-5 już z kolei badaniach kontrolnych czy lila będzie miała usuwaną śledzionę.
PERS MA SKÓRZAKA W OKU-OPERACJA W TYM TYGODNIU, NORWESKI LESNY ZŁAMANĄ NOGĘ-OPERACJA ODROCZONA, DRUGI PERS KICHA KRWIĄ-OPERACJA JUTRO, C.R. MA ZAĆMĘ I BLIZNY PO ZAPALENIU SPOJÓWEK, NIE DO KOŃCA OTWARTĄ POWIEKĘ-OPERACJA NIEBAWEM, PCHŁY, NICIENIE, KOCI KATAR...ITD. NIC ZAKAŹNEGO OPRÓCZ KOCIEGO KATARU-IZOLATKA. JESZCZE INNY KOT ŁYSY I BRUDNY-OGOLONY BO NIE CHCIAŁO SIĘ KOMUŚ GO CZESAĆ. NA ZDJĘCIACH W ALLEGRO TEGO NIE WIDAĆ ALE KONTROLA WIDZIAŁA I SFOTOGRAFOWAŁA. MOJE DOMOWE KOTY WSZYSTKIE SA ZDROWE I JUZ DORODNE.
PANI KTÓRA ODDAŁA MI KOTA,KTÓRY SPADŁ JEJ Z 3 PIĘTRA i ZŁAMAŁ NOGĘ-NA JEDNYM ZE ZDJEC W SUPER FORMIE(W ALLEGRO NAPISANE JEST ZE SPRZEDAŁA) PROSI ABY NIE NAPASTOWAC JEJ OSZCZERSTWAMI NA MOJ TEMAT BO JUZ ZABLOKOWALA POCZTE).
DO WIADOMOŚCI GAMETY:
MAIN COON-NEMEZIS UMARŁ NA BIAŁACZKĘ-NA KTÓRĄ NIE MA LEKARSTWA.
FIOLETKA

Posted

[quote name='dorobella']koss wszyscy chcieli wiedzieć jak się czuje Dasza, jak wyszły badania, jaka jest diagnoza i jakie są rokowania.

RAZ JESZCZE:
Dasza szczeka, biega, podszczypuje koty, ma piękne futro : NIE JEST SZKIELETOREM, JEST BARDZO MIZATA,UFNA, MA APETYT - TO TEŻ i" ZASŁUGA" ENKORTONU, KTÓRY DOSTAJE .."ORGANOLEPTYCZNIE MOZNA STWIERDZIĆ, ZE ŁADNIE I ZDROWO WYGLADA "
Dowiedziałam się na co i dlaczego ten enkorton - ale powiem szczerze, nie chcę pisac , poniewaz jako filolog, a nie lekarz moge cos pomerdać ...i zaraz zostanę zaatakowana:( to rodzaj dobrego obyczaju dogo) ze kłamię, ściemniam bedę chwytana za słowa .....:oops::shake:..spróbuję jednak sformułowac wniosek;
jezeli leczenie nie pomoze, będzie miala usuwaną sledzionę , ale Limonka traktuje to jako ostateczność -boi się narkozy w podeszłym wieku suczki - czy to wyjasnienie wydaje Ci się wystarczjaco konkretne?????..wiecie co to bardzo nieprzyjemne uczucie : pisać w napieciu, iz za każde słowo mogę zostać skarcona, oskarżona, zaatakowana ,ze zacznie się dochodzenie..I ZACZYNAM ROZUMIEĆ LIMONKĘ .... ...myslę,ze i na mnie czas-opuscić ten wątek , nie wiem o co tu chodzi : to jakiś wezeł gordyjski. A na koniec raz jeszcze:
PIESY I KOTY LIMONKI ABSOLUTNIE NIE WYGLĄDAJĄ NA KRZYWDZONE...głodzone, bite

Posted

No to kamień z serca.
20 kotów :crazyeye:, podziwiam.
Ja mam 8 kotów, 2 psy i roboty po kokardkę ;). A przy takiej gromadce to i pracy i kasy potrzeba w ogromnej ilości. Podziwiam.

Posted

lemonka napisał(a):

MAIN COON-NEMEZIS UMARŁ NA BIAŁACZKĘ-NA KTÓRĄ NIE MA LEKARSTWA.
FIOLETKA


Fioletko zwątpiłam..... najpierw 11 maja Tosia, a teraz Nemezis.... i to na białaczkę :crazyeye: Białaczka kocia jest szeroko rozpowszechnioną i straszliwą chorobą zakaźną kotów, wywoływaną przez wirusa białaczki kociej (z ang. FeLV= Feline Leukemia Virus). Wirus białaczki kociej może spowodować takie choroby, jak immunosupresja (silne osłabienie odporności), anemia, zapalenie stawów i nerek, choroby układu rozrodczego i nerwowego oraz choroby nowotworowe.Zakażenie wirusem FeLV może doprowadzić do trwałego lub przejściowego zakażenia. Trwale zainfekowane koty umierają w większości wypadków w ciągu 4 miesięcy od zakażenia. Wirus FeLV rozprzestrzenia się poziomo oraz pionowo poprzez ślinę, krew, łzy, mleko samic, a także inne płyny fizjologiczne, ażeby doszło do zakażenia potrzebny jest ścisły kontakt między zwierzętami. Do zakażenia wirusem dochodzi najczęściej poprzez ślinę – podczas wspólnej pielęgnacji, lizania się, czyszczenia – dlatego jest on nazywany „wirusem miłości”. Zarażony kot wydala wirusa także z kałem, moczem, mlekiem czy łzami. W takim wypadku wspólna miska, kuweta czy nawet klatka transportowa mogą również spowodować zakażenie. Najbardziej podatne na zakażenie są koty młode. Do ich infekcji od matki dochodzi najczęściej przez macicę lub z mlekiem matki. Starsze koty mogą zarazić się, gdy żyją w większej grupie, w małym pomieszczeniu lub kiedy dojdzie między nimi do pogryzień.
Istnieją również doniesienia na temat przenoszenia się wirusa poprzez łożysko . Alternatywną drogą zakażenia stanowić mogą owady ssące, odżywiające się krwią, które mogą przenosić wirusa białaczki pomiędzy kotami, bez potrzeby bezpośredniego kontaktu między nimi.

Żeby sprawdzić czy zwierzę ma FeLV wykonuje się test ELISA, który w przypadku pozytywnego wyniku musi być powtórzony....
A ty masz tyle kotków....

Posted

Dorobella,na kotach i ich chorobach nie znam się nic a nic:shake:
Czy z tego co napisałaś post wyżej można wnioskować,że koty u fioletki mają 'szansę' zarażać się wzajemnie tym wirusem i po kolei umierać?:crazyeye::shake:

Posted

dorobella napisał(a):
fioletko zwątpiłam..... Najpierw 11 maja tosia, a teraz nemezis.... I to na białaczkę :crazyeye: Białaczka kocia jest szeroko rozpowszechnioną i straszliwą chorobą zakaźną kotów, wywoływaną przez wirusa białaczki kociej (z ang. Felv= feline leukemia virus). Wirus białaczki kociej może spowodować takie choroby, jak immunosupresja (silne osłabienie odporności), anemia, zapalenie stawów i nerek, choroby układu rozrodczego i nerwowego oraz choroby nowotworowe.zakażenie wirusem felv może doprowadzić do trwałego lub przejściowego zakażenia. Trwale zainfekowane koty umierają w większości wypadków w ciągu 4 miesięcy od zakażenia. Wirus felv rozprzestrzenia się poziomo oraz pionowo poprzez ślinę, krew, łzy, mleko samic, a także inne płyny fizjologiczne, ażeby doszło do zakażenia potrzebny jest ścisły kontakt między zwierzętami. Do zakażenia wirusem dochodzi najczęściej poprzez ślinę – podczas wspólnej pielęgnacji, lizania się, czyszczenia – dlatego jest on nazywany „wirusem miłości”. Zarażony kot wydala wirusa także z kałem, moczem, mlekiem czy łzami. W takim wypadku wspólna miska, kuweta czy nawet klatka transportowa mogą również spowodować zakażenie. Najbardziej podatne na zakażenie są koty młode. Do ich infekcji od matki dochodzi najczęściej przez macicę lub z mlekiem matki. Starsze koty mogą zarazić się, gdy żyją w większej grupie, w małym pomieszczeniu lub kiedy dojdzie między nimi do pogryzień.
Istnieją również doniesienia na temat przenoszenia się wirusa poprzez łożysko . Alternatywną drogą zakażenia stanowić mogą owady ssące, odżywiające się krwią, które mogą przenosić wirusa białaczki pomiędzy kotami, bez potrzeby bezpośredniego kontaktu między nimi.

żeby sprawdzić czy zwierzę ma felv wykonuje się test elisa, który w przypadku pozytywnego wyniku musi być powtórzony....
A ty masz tyle kotków....


Wiem o tym. Juz to przeszlam. To byla wiadomosc do Gamety ktora nieustannie probuje macic tym razem na pw i cichaczem wsrod roznych osob sugerujac ze to moja wina ze Tosia umarla. Nemezis umarł tydzień po Tosi, ktora najprawdopodobniej rowniez umarla na bialaczke-byly to bardzo zzyte koty ktore razem spaly,lizaly sie...itd. Po ich smierci pozostale 5 kotow przeszlo test i wyniki byly jednoznacznie negatywne-kontrola sfotografowala testy,ktore wygladaja jak testy ciazowe. W zwiazku z tym kotki zostały zaszczepione przeciwko bialaczce. Kazde nowe futerko na wszelki wypadek przechodzi rowniez ten test i po okresie przymusowej izolacji od domownikow jest szczepione szczepionka laczona m.in. przeciwko bialaczce oraz dwukrotnie odrobaczane i dostaje frontline.

Posted

lemonka napisał(a):
Wiem o tym. Juz to przeszlam. To byla wiadomosc do Gamety ktora nieustannie probuje macic tym razem na pw i cichaczem wsrod roznych osob sugerujac ze to moja wina ze Tosia umarla. Nemezis umarł tydzień po Tosi, ktora najprawdopodobniej rowniez umarla na bialaczke-byly to bardzo zzyte koty ktore razem spaly,lizaly sie...itd. Po ich smierci szystkie koty przeszly test i wynik byl jednoznacznie negatywny. W zwiazku z tym zostały zaszczepione przeciwko bialaczce. Kazde nowe futerko na wszelki wypadek przechodzi rowniez ten test i jest szczepione szczepionka laczona m.in. przeciwko bialaczce.

Kamień z serca,cieszę się,że kociaki są bezpieczne i ta choroba im nie grozi:smile:

Posted

Skoro padł tu mój nick to odpowniem - Lemonko, nie dodawaj sobie :) Ty jako Ty i Twoje problemy nic mnie nie obchodzisz. Obchodzi mnie dobrostan zwierząt - nic więcej. Na pw prosiłam o sprawdzenie faktów podczas wizyty u ciebie - wciąż na wątku nie są przedstawione wyniki badań pudla, na które czekam. I czekam tylko na to. Cieżko przepisać ?
Podobno dziewczyny na poadopcyjnej spisały - proszę o umieszczenie ich tu, tak jak i o zdjęcia. Taki był cel wizyty, zdaje się ?
Jeśli myślisz, że przestanę interesować się psem, któremu uratowałam życie, to bardzo się mylisz. Ja nie dobieram nowych zabawek gdy psują się stare...
A skoro wszyscy uważają, że jednak dobrze wyadoptowałam pudla, to proszę przestańcie mi pisać pw "to nigdy nie powinno mieć miejsca" i napiszcie , jak jesteście szczęśliwe i zadowolone - tu, na wątku.

Posted

GAMETO NIE DOCZEKASZ SIE. Wynikow badan tu nie zobaczysz poniewaz nie zgodzilam sie na umieszczenie ich na watku. Zdjecia pewnie beda jesli dziewczyny je wkleja.
FIOLETKA

Posted

lemonka napisał(a):
Wynikow badan tu nie zobaczysz poniewaz nie zgodzilam sie na umieszczenie ich na watku. Zdjecia pewnie beda jesli dziewczyny je wkleja.


Cóż, w takim razie chyba powinnyśmy się zobaczyć, bo bardzo jestem ich ciekawa :p Podoba mi się, że nauczyłaś się edytować swoje posty :)

Posted

Ja nie dobieram nowych zabawe, gdy psują się stare...

A MIAŁO NIE BYĆ AD PERSONAM ...TYLKO AD REM ...PRAWDA:cool1:

Podobno dziewczyny na poadopcyjnej spisały - proszę o umieszczenie ich tu, tak jak i o zdjęcia. Taki był cel wizyty, zdaje się ?

GAMETA :
wyniki widziałam , naocznie , i to w kilku wydaniach ...byłam pod wrazeniem ilości badań , chyba tylko mój Antoś ma ich tyle:roll:
przepraszam Cię Gameta ,ze CIĘ zawiodłam - myślałam,ze mam podotykać, aby sprawdzić, czy nie sa głodzone, a futro to tylko przykrywka, czy zebra im nie sterczą , poobserwować, zobaczyś reakcję na gwałtowniejsze ruchy - czy się nie boją - czy nie sa bite, sprawdzic ksiazeczki, czy maja wpisy, ale nie poczynione tylko w ostatnich dniach , tygodniach..., sprawdzić wyniki badań , poprosic o udostępnienie wszystkich,pobawić sie z piesami, kotami pobserwowac je,ich reakcję ...spedzilam u Limonki ponad 2 god. , bardzo przejeta swoją badz co bądz okropną misją ....i zobacz, nie przepisałam wyników, naiwnie myslałam,ze moje słowo wystarczy ...
(nie wiem, dlaczego nie miałabyś mi uwierzyć ...ale to juz Twoja sprawa , ja bym Tobie uwierzyła, ale cóz moze tego potrzebujesz...)
raz ostatni :
pudliczka wyglada bardzo ładnie, a zwazywszy na swój wiek swietnie , mój 8 letni Antos - jest dziaduniem przy niej , zagłodzony pies nie ma w sobie tyle energii, i tak slicznego futra ,)
Dorobella : :):)
( miło się czyta Twoje posty:lol:)
widziałam te testy kocie - fakt myślałam,ze to ciazowe :oops:, dziewczyny potografowały je, pewnie jak Kana w końcu bedzie mogła się zalogować - powkleja

Mnie martwi co innego :
dlaczego się nie ufa moim słowom , dlaczego potrzebne są dowody , inne niz to co SAMA, NAOCZNIE widziałam, dlaczego miałabym kłamać, jestem z zmowie z Limonką - i zbieramy zwierzaki , aby je potem mordować,?????? gubię się w tym wszystkim, a myslałam,ze w moim wieku juz niewiele rzeczy potrafi mnie zaskoczyć.
Mam równiez zal do siebie ,ze dałam sie ponieśc temu ....i tez bylam nieprzyjemna wobec Limonki - za co juz przeprosiłam i raz jeszcze to czynię . ..ale absamak wobec siebie pozostal ..

Posted

koss zastanawiałam się nad twoim węzłem gordyjskim i wiesz... ja wiem dlaczego tak jest.....

Z punktu widzenia analizy tekstu pod kątem literaturoznawstwa, oceniając suche fakty.... sprawa wyglądała tak. Fioletka zerwała kontakt z Tweety, serwując wcześniej informację,że z kotem nie jest dobrze (patrz strony 86,91). Nie zaprzeczyła, że zwięrzeta są chude, nawet napisała to w jednym z postów. Powiedziała dziewczynom, że wizyty poadopcyjne się odbyły, a także, że nikt wizyt poadopcyjnych jej nie proponował. Ponieważ weryfikacja jej wypowiedzi wyszła na niekorzyść, powiedzmy , że dla dobra ogółu zastosuję złagodzenie formy. Pominę kwestię chorego stada i próby wprowadzenia proteusa, który mógł skutecznie zmniejszyć pogłowie zwierzat Fioletki.
Czyli innymi słowy rzecz ujmując zaszkodziła sobie sama, bo przestaa być wiarygodna, zawiodła zaufanie i minie dużo czasu za nim się je odbuduje.
Mamy też pozytywne aspekty sytuacji.... Fioletka ponownie nawiązała kontakt z Tweety, robi footerkom test Elisa . Fioletka robi postępy. Tego typu analizy literaturoznawcze powinny być obiektywne.

Wiesz koss jestem pewna, że gdyby Fioletka oddała do nieudanej adopcji jakieś footerko ...umiała by postawić się w sytuacji....

Podamprzykłąd Bożeny Wahl, którą najzwyczajniej w świecie przerosła sytuacja... chciała dobrze, ale cenę płaciły zwierzątka.

Fioletce współczuje, pewnie sama byłabym zdenerwowana obserwacją czy nie tworzą się mięsaki poszczepienne :shake: mam nadzieję, że nie. Koci katar i małe kotki... tyle tych chorób, i koci AIDS (FIV).... :shake: i SUK...:shake:
I chora Dasza...:shake:

Fioletko czy wet zastanawiał się nad chorobami z dziedziny autoagresji ?

Posted

Koss a w którym punkcie Ci nie uwierzyłam ? Podaj cytat :roll: Chciałabym zobaczyć wyniki Daszy - wiem, że je przepisałyście, więc jaki jest problem w ich udostępnieniu - nie rozumiem :shake:
Co cię dziwi? Że chcę znać stan zwierzaka, którego wyciągnęłam zagłodzonego ze schronu? Ty byś nie chciała?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...