Od-Nowa Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 no właśnie... co wtedy :placz::placz::placz: zaglądam co jakiś czas na wątek bo nie mogę się skupić na pracy chociaż mam nawał... myślałam,że więcej osób zaglądnie, pomoże a tu cisza totalna... około 20 tej zadzwonię do tej Pani która być może w niedziele będzie jechała pociągiem. ale to i tak nic nie daje bo nie ma nikogo kto przechowa Bere w niedziele... czy ktoś może poświęcić trochę czasu i napisać do osób z Krakowa?? Quote
fridaoo Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Liryka - dzwoń do Majaa - Andzia podała ci nr telefonu Majki na pocztę (bo nie moze sie dodzwonic) -Maja właśnie wraca z Zakopanego, bedzie w którymś Media Markt - umów sie to zabierze Berę Quote
ewelinka_m Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Liryka, to może mama by chciała innego psiaka, u nas jest ich pod dostatkiem :razz: Quote
liryka Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Majaa zabierze dzis Bercie, a ja rycze jak glupoia. Moja mama niedawno tragicznie stracila psiaka - bardzo sie boi, ze moglaby Bery nie dopilnowac i staloby sie cos zlego. Nie moge jej zmusic. Quote
fridaoo Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Liryka - to wszystko tylko dla jej dobra było- jeśli uważasz, ze buda w zakładzie pracy, gdzie w każdym momencie ktoś może jej zrobic krzywdę, zawołac schron, moze wpaśc pod samochód (zakład pracy jest przy ulicy, gdzie Erka wpadła pod samochód) jest lepszym wyjściem dla niej - no to może faktycznie nie ma sensu pracować nad nią.... Bazarek na psiaki Erki: http://www.dogomania.pl/forum/f99/swiateczne-naklejki-na-szyby-zamiast-sztucznego-sniegu-na-psy-erki-126968/ Quote
betel Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 http://www.allegro.pl/item506148643_bera_szuka_domku_z_ogrodem.html - ogłoszenie na allegro , aktualizowane. Liryka ma rację, Bera nie może trafic do kojca ani do schroniska , to by była tragedia i na to Erka na pewno by się na to nie zgodziła, w takim przypadku wolałaby ją raczej uśpić!!! Trzeba szukać domu z ogródkiem , chwilowo może trochę pobyć z Dingusiem , tylko , co będzie , gdy Dingo pojedzie na tymczas??? Ona tam z nim pojechać nie może. Quote
shirrrapeira Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Poprosze o numer konta, na jakie mam wplacic pieniazki z bazarku na psiaki Erki. Quote
betel Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 shirrrapeira napisał(a):Poprosze o numer konta, na jakie mam wplacic pieniazki z bazarku na psiaki Erki. Przesłałam Ci na PM nr konta Andzi -ona jest kasjerem i ksiegową zarazem;) Quote
Od-Nowa Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 erka mówiła,że w zakładzie nie ma nawet stróża dziś. Nie wiadomo czy dziewczynom uda się dostać do kojca.......... :placz::placz::placz: Quote
shirrrapeira Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Juz przelalam pieniazki na konto. Pewnie beda jutro, albo w poniedzialek. Quote
fridaoo Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Bera wraca...powiem wam, ze nie słyszałam jeszcze tak przeraźliwie płaczącego non stop psa.....ona płacze...za kimś....bo w tamtą stronę jechała spokojnie:-( no i nie wiem co z nią na miejscu zrobic...ale to w sumie Andzi zmartwienie... Quote
Od-Nowa Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 pobyła z człowiekiem i znowu won.... a telefonu nawet pół w jej sprawie nie było... Quote
betel Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Fatalnie, ona już pewnie przyzwyczaiła się do wygody i stałej obecności człowieka. Nie chciałabym, żeby stała jej się krzywda. To taka fajna choć mocno rozrabiajaca psina i już nie najmłodsza. Potrzebuje domu tym bardziej,że i Dingo miał iść na tymczas.:placz: Quote
betel Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Andzia ma urwanie głowy i kupę swoich problemów - robi, co może...a właściwie więcej niż może. Quote
beka Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 wpaciłam 50 zł na konto pani księgowej ;) a czemu to Andzia ma bana??? Quote
Od-Nowa Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 czy dziewczyny już dotarły? udało się Bere umieścić w kojcu? Quote
Majaa Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Od-Nowa napisał(a):czy dziewczyny już dotarły? Masz na myśli mnie i Berę ? :cool3: Jeśli tak to DOTARŁYŚMY Już po 22 przekazałam Berę Andzi69 fridaoo napisał(a):Bera wraca...powiem wam, ze nie słyszałam jeszcze tak przeraźliwie płaczącego non stop psa.....ona płacze...za kimś....bo w tamtą stronę jechała spokojnie:-( Ja też ...... W pewnym momencie płakałam razem z nią. Tak koszmarnie tęskniła za liryką! Najgorszy był moment, kiedy rozjeżdżaliśmy się! Lirykę widziała cały czas w samochodzie obok. Specjalnie zafundowałam Berze rundkę z nawracaniem, bo tak ... koszmarnie płakała, wyła, szczekała za liryką, zwłaszcza, kiedy widziała samochód ..... Uspokoiła się dopiero po kilkudziesięciu kilometrach, kiedy załapała, że może mi zawisnąć na ramieniu z tylnego siedzenia i .... być głaskana, a bardziej klepana, od czasu do czasu po morduchnie ! Nie znałam całej historii Bery, kiedy ją odbierałam, niestety :( Wszystko zadziało się tak szybko .... miałam wrócić w niedzielę z Zakopanego, a Andzia zadzwoniła do mnie kiedy właśnie wjechałam na obwodnicę Krakowa ... nie było czasu na pogaduchy :( Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że Liryko, przy całej sympatii dla Ciebie i może to nie Twoja wina, przykro mi to pisać, ale biorąc Berę na tymczas, skrzywdziłaś Berę jeszcze bardziej, niż była dotychczas skrzywdzona!!!!! Wiecznie wożę psy z ulicy, z tymczasów, z tysiąca różnych miejsc - NIGDY!!!!! PRZENIGDY!!!!! nie spotkałam psa, który tak strasznie płakał za opiekunem tymczasowym (i to raptem kilkudniowym, jak się zorientowałam) Powinnaś była widzieć, jak Bera wyła, kiedy staliście na pasie obok! Byłaś zapłakana - rozumiem, ale czemu odwróciłaś głowę? Mogłaś ją próbować uciszyć wówczas, choćby gestem. Ten pies wyraźnie na to czekał ! Ale znów rozumiem, jeśli masz mało doświadczenia Spróbuj poznać psychikę psa! Na marginesie! Z całą odpowiedzialnością stwierdzam (po przeczytaniu informacji zamieszczonych na wątku), że Bera nie ma ran pyszczora wskazujących na pokaleczenia z powodu bardzo aktywnego gryzienia metalu w jakiejkolwiek formie w ciągu ostatnich kilku, a nawet kilkunastu dni. No chyba, że zjadła kabel sieciowy - tam też jest metal, ale po takich "dewastacjach" krew nie tryska ! Chyba, że Bera jest terminatorem ! Dzwoniłam niedawno do Andzi69, u której Bera teraz jest. Obejrzała sukę w lepszym świetle niż ja i do tego w chwili oglądania znała jej historię a ja nie i także twierdzi, że nie ma suka żadnych obrażeń, za wyjątkiem lekkiego otarcia na przedniej łapie Quote
Od-Nowa Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 tak Maaju, miałam na myśli Was ;) dowiedziałam się od Eruane,że sunia na razie u Anity. Anita wiem,że na słowa nie czekasz bo one nic nie przynoszą ale.... :glaszcze: jesteś nieoceniona...:iloveyou: Maaja dziekuję Ci za wieści bo bym nie zasnęła na pewno!! i za transport też :loveu: bo nie wiem co by z nią było.... teraz trzeba szukac rozwiazań najlepszych dla sunieczki!! Quote
Majaa Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Od-Nowa']tak Maaju, miałam na myśli Was ;) dowiedziałam się od Eruane,że sunia na razie u Anity. Anita wiem,że na słowa nie czekasz bo one nic nie przynoszą ale.... :glaszcze: jesteś nieoceniona...:iloveyou: Maaja dziekuję Ci za wieści bo bym nie zasnęła na pewno!! i za transport też :loveu: bo nie wiem co by z nią było.... teraz trzeba szukac Nie dziękuj, bo nie masz za co! Dla mnie to norma i fajnie było znaleźć się we właściwym miejscu i w jak najbardziej właściwym czasie ! Bardziej martwi mnie dalszy los suni! :placz: Quote
Rudzia-Bianca Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Czyli Bera znowu bez domu ;( Nie mogę pomóc, naprawdę , nie mam jak :( Quote
fridaoo Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Majaa'] Na marginesie! Z całą odpowiedzialnością stwierdzam (po przeczytaniu informacji zamieszczonych na wątku), że Bera nie ma ran pyszczora wskazujących na pokaleczenia z powodu bardzo aktywnego gryzienia metalu w jakiejkolwiek formie w ciągu ostatnich kilku, a nawet kilkunastu dni. No chyba, że zjadła kabel sieciowy - tam też jest metal, ale po takich "dewastacjach" krew nie tryska ! Chyba, że Bera jest terminatorem ! Dzwoniłam niedawno do Andzi69, u której Bera teraz jest. Obejrzała sukę w lepszym świetle niż ja i do tego w chwili oglądania znała jej historię a ja nie i także twierdzi, że nie ma suka żadnych obrażeń, za wyjątkiem lekkiego otarcia na przedniej łapie a więc tak - obejrzana przy dziennym swietle - suka nie ma żadnych ran, strupów - oprócz srebrno - szarego nalotu? na kłach i czerwonawych kropek w lekko startych 4 przednich dolnych ząbkach (zaschnięta krew??) nic więcej nie widać.... pierwsza próba pozostawienia suki w nowym miejscu samej(pomimo, ze jest pies) - zaczęła szczekać po 2-3 minutach druga próba - znowu szczekanie połaczone z drapaniem w drzwi, powrót - klap w tyłek i powiedziana nagana bynajmniej nie anielskim głosem, wyjście ponowne.....cisza....5 min...10 min...15 min - powrót - suka wychodzi się przywitac z pokoju:crazyeye: i to byłoby na tyle z obserwacji parogodzinnej..... w sumie to chyba zostanie u Andzi do poniedziałku....i dopiero do budy:placz: jak trafi do budy...to Dingus nie pojedzie na dt - ona jest za mała, żeby ja tam samą zostawiać.... terminator:diabloti: wstyd mi,ze tle narobiłam zamieszania:roll: Quote
Rudzia-Bianca Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Podniosę , może do poniedziałku zdarzy się cud i ktoś Berę wypatrzy i nie będzie musiała wracac do budy :placz: Quote
Dorothy Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 ma wrocic do budy na terenie firmy? razem z Dingusiem ma tam byc? dobrze rozumiem? Quote
BasiaD Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Ojej, szkoda takiej uśmiechniętej malizny do budy! Nich się ktoś ulituje pliss... Quote
Od-Nowa Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 bardzo groźny predator-terminator :diabloti::loveu: tylko broń boże nie karć jej jak wracasz po chwili! powrót - klap w tyłek i powiedziana nagana bynajmniej nie anielskim głosem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.