GoskaGoska Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 koniecznie dajcie znac co z jutrem? Mocno trzymam kciuki, zeby Pan pokochal malego Quote
Tengusia Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Andzia trzymaj sie kobietko :glaszcze: umowmy sie tak ze jesli Czarujacy Czarek jutro nie pojedzie z panem do domku to ja postaram sie znalezc transport do was do Kielc i jesli uda mi sie go znalezc to podam twoj numer ok ;) no chyba ze wy znajdziecie cos pierwsze :cool3: Quote
andzia69 Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 ja na chwilkę - mam dziecko w szpitalu i nie mam głowy mysleć teraz o czymkolwiek:-( Jeśli pan zdecyduje się na psiaka - super Jesli nie - pokryję koszty hoteliku w katowicach za te dni i - szukajmy transportu do kielc Jeśli znalazłby się transport do kielc - to bardzo proszę - mały moze przyjechać do tego samego miejsca skad wyszedł - czyli z hoteliku w Kielcach - będzie tam gratis do czasu znalezienia mu nowego domu - niestety Maggie juz nie jeździ w nasze okolice:shake: moze nieskładnie piszę, ale jestem wykonczona - w razie co - mój tel. macie 604275553 Quote
halbina Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Zdrówka życzę synowi! a psiakowi - domku najlepszego! Quote
Tengusia Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 halbina napisał(a):Zdrówka życzę synowi! a psiakowi - domku najlepszego! Halbinko córce a nie synowi ;) Quote
Morgan:-) Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 I co?? Sa jakies pozytywne wieści?? W ogóle jakieś wieści?? Quote
Tengusia Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 pan z powodu pogody nie dojechal dzisiaj, ustalilysmy z Anetka ze czekamy do jutra jesli jutro dostane od niej info ze pan nie dojechal badz nie chce naszego Czarujacego Czarka to bedziemy kombinowac transport do Kielc ;) Quote
halbina Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Tengusia napisał(a):Halbinko córce a nie synowi ;):oops::oops::oops::oops::oops::oops: przepraszam, to z przemęczenia... :roll: Quote
Tengusia Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 nie dostalam zadnych informacji od Anetki ale patrzac na to ze miala zwariowany weekend w zwiazku z akcja w Silesii nie bede jej dzisiaj glowy zawracac, jutro do niej zadzwonie i zapytam czy pan przyjechal jesli nie to bedziemy szukac transportu dla Czarujacego Czarka ;) Quote
Tengusia Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 no wiec tak pan nie przyjechal ze wzgledu na snieg ktory zawital do Polski sprawiajac problemy drogowca :diabloti: ale jestem w stalym kontakcie z Aneta i poki co czekamy jeszcze troszke bo jest podobno jakas rodzina z Siemianowic (jesli nic nie przekrecilam) .... wiec choc ciezko tak siedziec i nic nie robic innego wyjscia nie ma :evil_lol: wierze w Anetke bo dziewczyna ma talent do wyszukiwania domkow dlatego jestem spokojna i czekam na jej decyzje czy mam szukac transportu do Kielc czy nie ;) Quote
maggie1971 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nie było mnie kilka dni na dogo a widzę że tu sytuacja się rozwinęła, widzę ze jest jeszcze gorzej niż myślałam:-(, nie powinnam go wtedy tam zostawiać, no ale teraz tego już nie cofnę:placz:najważniejsze że maluch już bezpieczny Quote
andzia69 Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 dziękuję dziewczyny, ze czuwacie nad małym:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
inka55 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Śliczny psiak , tylko trzeba mu dobrego domku . Quote
Tengusia Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 nie jest dobrze, maluch jest w zlym stanie chodzi tu o psychike i agresje lekowa. szczenior siedzi w kacie i warczy na wszystko i wszystkich jak Aneta (Amikat) probowala otworzyc klatke skoczyl do niej i chcial ja ugryzc nie na zarty !!! Aneta twierdzi ze to jest drugi raz kiedy ona naprawde boi sie psa !!! Aneta obiecala dzisiaj zadzwonic do p Tomka z Cieszyna aby wzial go i nieco okielznal bo na chwile obecna pies nie nadaje sie do adopcji!!! nie wiem co bedzie dalej dziewczyny naprawde, ci ludzie skutecznie mu spaprali psyche i jest to bardzo przykre bo to przeciez bardzo mlody pies :placz: mam nadzieje ze p Tomek bedzie mial miejsce i wezmie go pod swoje skrzydla inaczej u nas nie ma zadnej szansy na hotel bo pies jest agresywny i potrzebuje pozadnego szkolenia !!! zalamana jestem bezslinoscia :placz: Quote
ewelinka_m Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 trzymam mocno kciuki za małego :loveu: Quote
ab-agnieszka Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Biedny psiak, Trzymam kciuki zeby sie znalazlomiejsce w p. Tomka. Tengusia nie zalamuj sie zobaczysz ze wszystko sie jeszcze pouklada Quote
maciaszek Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jest jeszcze Psia Kraina w Gliwicach - tam babki pracują z psami i wyprowadzają je z różnych dziwnych stanów. Tylko miesiąc to 450 zł... Albo może nawet i więcej :shake:. Quote
andzia69 Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 dziewczyny...ale ja nie dam rady go utrzymywać w hotelach...nawet najlepszych:shake: w hoteliku u p. Tomka jest Ramzes - zobowiązałam się do zasilania jego konta do czasu znalezienia domku, w Kielcach...codziennie "nowa" dostawa maluchów, suk w ciąży itd, psów porzuconych pod Kielcami dla których nie mamy nic do zaoferowania:-( mamy zgłoszenie o bernardynce, suce z 10 maluchami w norze i tak co dnia... - nie dam rady pomimo szczerych chęci - poszukajcie transportu - niech wróci do Kielc - nic innego nie wymyślę - tu ma hotel gratis - pójdzie do domu właścicieli, może dojdzie do siebie wśród ludzi, którzy kochają psiaki.... Quote
andzia69 Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 prosze o pomoc w transporcie do Kielc.....:-( Quote
GoskaGoska Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 mi się nie wydaje , aby to byl agresywny pies przeciez to szczeniak - nawet nie ma wszytskich zębow - on tak moze reaguje na zamknięcie - czasami tak wlasnie psy mają ze zamknięte reagują agresją - a domu wracają do normy.Jak ma szansę wroci do Kilec do domowych warunkow to tam najlepiej się przekonają, moze psu wcale nie jest potrzebna terapia. Mam przynajmniej taką nadzieję. Quote
rufusowa Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 cioteczki ja bym nie przesądzała...szczeniak potrzebuje dt i normalnych warunkow...kilku tygodni zeby zobaczył ze ma miske, posłanie i opieke... nie dziwie sie ze tak reaguje...całe jego zycie to ciągła walka o pozywienie i zainteresowanie bo skoro nie karmili to na spacery tez pewnie nie chodzili..pies musiał sie nauczyc otwierac drzwi :shake: Niektore psy (np. shar-peje) mają tak, ze w zamknięciu, kiedy ich psia godność została zbrukana, właściciel porzucił itp. tez zachowują sie bardzo zle a potem w normalnym domu oddają swoje serce właścicielowi...bądzmy dobrej mysli....zeby tylko dt sie znalazł :modla: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.