Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

andzia69 napisał(a):
Zobaczymy co dziewczyny napiszą po wizycie...
Dzwoniła do mnie kako80, ze spaceru ze szczylkiem. Dziewczyny są załamane, a pies kompletnie niewychowany i niezadbany. Nie ma nawet żadnych szczepień! Jest niezsocjalizowany, w zasadzie niczego nie nauczony. Boi się wychodzić na dwór, nie umie chodzić na smyczy.
Na pytanie czy państwo mogliby go zatrzymać jeszcze tydzień, a my w tym czasie spróbujemy dom znaleźć zapadła głucha, wymowna cisza.
Najlepiej byłoby go zabrać stamtąd od razu!
Ja nie wiem czego Ci ludzie się spodziewali? :angryy: :angryy: Że on sam się wszystkiego nauczy? Debile...
Tak, czy inaczej dziewczyny dzwoniły do mnie z pytaniem czy nie wzięłabym go nakilka dni na tymczas. Niestety musiałam odmówić. Przede wszystkim dlatego, że jestem dość mono chora i nie dam rady się zajmować szczylkiem :shake:.
Dałam im telefon do Gisic87, przekazałam też propozycję BoUnTy.

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem, zmoknieta i przerazona tym co widzialam ...

poza tym co juz maciaszek wam przekazala ja ze swojej strony powiem ze poprostu nie mialysmy serca go tam zostawic, wdalysmy sie w rozmowe z sasiadkami ktore potwierdzily ze pies lata samopas po placu (szczeniak :-o) ze ci ludzie ktorzy opiekowali sie psem mieli wiele innych oddajac je po kilku dniach, tygodniach do schroniska, byly tez tam koty. szczeniak zaniedbany, wychudzony, no i taki zly bo gryzie :angryy:

moje wrazenie ludzie wzieli psa i kompletnie nic nie robili zeby go wychowac jego spacery to jego wedrowki samotne po podworku, nie wierze ze chodzili gdzies dalej bo szczenior byl przerazony jak zaczelysmy oddalac sie od domu, za gryzienie dostawal klapsy, jak dziewczyna stwierdzila ze ze slabego klapsa sobie nic nie robil wiec jak biedny musial dostawac wole niewiedziec :placz: gryzie dziecko, gryzie ludzi i wogole jest zly - taka byla opinia pan znajdujacych sie w domu, na pytanie czy staraly sie cos zrobic, kupic ksiazke chociaz na temat wychowania psa pani odrzekla ze ksiazke miala ale metody nie skutkowaly i pies dalej robil co chcial.

z mojego punktu widzenia normalny rozbrykany szczenior, kompletnie nie wychowany nie wie co mu wolno a co nie, dla niego to skakanie i gryzienie to nic zlego, merda ogonem, usmiecha sie na mordzie nie ma swiadomosci ze robi cos zle. potrzebny jest mu dom tymczasowy ktory okielzna go i nauczy podstowowych zasad wychowania. mysle ze w chwili obecnej danie go do adopcji bedzie duzym bledem chyba ze dom bedzie naprawde rozsadny i bedzie mial duze doswiadczenie zeby okielznac tego malego lobuza.

pies w tej chwili jest w lecznicy gdzie zostanie zaszczepiony i odrobaczony (koszty bedzie trzeba zwrocic dziewczyna z fundacji !!!!) jutro psiak trafi do hotelu przy schronisku w katowicach (za hotel rowniez trzeba zaplacic!!!!), ma tam miejsce na tydzien i recze wam ze ten tydzien to duzo za malo zeby zadzialac w jakimkolwiek kierunku. tu duze prosba w strone dziewczyn z Kielc o pomoc i decyzje, ja nie chce psem obarczac fundacje SOS one maja wystarczajaco duzo psiakow juz pod opieka, ja sama biore na hotel bialego amstaffa z katowickiego schroniska i nie jestem w stanie pomoc przy tym szczeniorze, wiec albo szybko znajdziemy mu lokum w DT albo psiak trafi do naszego schronu bo ja innej opcji przykro mi ale nie widze :placz:

jestem strasznie roztrzesiona tym wszystkim, ja nie nadaje sie do takich akcji :shake:

Posted

Posiadacie dane personalne tych ludzi - wiecie komu zwierzątka więcej nie dawać. Proponuję na odbiór umówić się z z PANEM DZIELNICOWYM - aby miał ich "skłonności" na uwadze. Takie działania są dla ludzi dyscyplinujące. Uświadomią sobie, że są " na celowniku". Dobrze mieć ze sobą kogoś z TOZ-u. Tacy pseudo-opiekunowie produkują urazy - a kto ma je prostować?
P.S. Ręka podniesiona na psa świadczy o przemocy. Klapsy na szczeniaku potwierdzone przez sąsiadów : to już znęcanie. WIEM, ŻE TO TRUDNE DZIAŁANIA. KTOŚ JEDNAK MUSI TO ZROBIĆ. POWODZENIA!!!

Posted

zapomnialam jeszcze napisac ze jak zabieralismy psiaki to na twarzy domownikow nie bylo cienia emocji tak jakby oddawali nam niepotrzebny mebel :shake: nawet sie z nim nie pozegnali nic poprostu nic :shake:

pies wabi sie Czarek ;)

z dobrych wiesci napisala do mnie Anetka (Amikat) ze moze bedzie domek dla malucha ale to tylko moze ;)




a ja utwierdzilam sie w przekonaniu ze nie nadaje sie do takich interwencji, teraz jak emocje opadly dochodze do wniosku ze trzeba bylo to inaczej rozegrac ze bylam zbyt uprzejma :shake: trza bylo babe TOZem nastraszyc ...

bylo, minelo ...

naszczescie psiak juz bezpieczny :multi: pewnie bedzie biedak cala noc piszczal glupol jeden wystraszony nie rozumie ze to dla jego dobra ;)

Posted

eh..
wszystko juz tengusia napisala.
z mojej strony tyle, ze czuje sie okropnie bo bylam tam przed adopcja i zostalam oszukana..
owszem nie podobaly mi sie warunki mieszkaniowe dla duzego psa, co mowilam szczerze, ale nie mialam obiektywnych podstaw zeby powiedziec, ze psa nie powinni dostac..pani mowila mi w wywiadzie, ze ich poprzedni pies zyl 13 lat, byl jamnikowaty i umarl 2 tygodnie przed nasza wtedy rozmowa. mowilam Pani, ze szczeniak bedzie gryzl, niszczyl, ze trzeba bedzie go dobrze karmic i szczepic! i wszystko bylo na tak..
a teraz co?
g...nie zrobili nic z tego co mowili, ze beda robic..
zaniedbali psa..
na nasze pytanie czy pies umie chodzic na smyczy:
tak, tylko strasznie ciagnie..
na ich haslo ze duzo sika, pytanie nasze czy byli u weterynarza?
odp: NIE, nigdy,
pyt: szczepienie? NIE..
dobil mnie tekst, ze pies sobie drzwi sam otwiera i biega samopas przy glownej ulicy..szczeniak..

przy nas dostal surowa kosc oblepiona resztkami miesa..to pewnie bylo jego stale jedzienie..pochlonal jakby nie jadl od dawna.

przedtem sasiadki zwiedzione piskami malego wyszly i poopowiadaly nam pare ciekawych rzeczy o tych ludziech..mowily ze pies nie jest agresywny, tylko glodny..i ze jest wypuszczany jak przychodzi pani koty dokarmiac i ze on wszystko wyjadal..

tez mysle, ze trzeba bylo je postraszyc, cos powiedziec...mnie calkiem zatkalo, tengusia zasugerowala, zeby juz wiecej nie brali psow, ale obawiam sie ze to tylko kwestia czasu..

najbardziej mi sie "podobalo" gdy tengusia kurtuazyjnie podziekowala i uslyszala "nie ma za co"...

zastanawiam sie Tengusiu, czy jednak nie zabrac go na dni psa?
trzeba go traktowac jak kazdego innego szczeniaka, ktory nie ma pojecia o podsawach zycia z czlowiekiem.
nie ma tam agresji, tylko chec zabawy, pies zmeczyl by sie spcerem i zabawa i bylby inny, takie jest moje zdanie.

Posted

a ja uważam że z postraszeniem tych osób nic straconego ...
nie wiem czy ktoś zna naszą sprawę z Qdłaczkem adoptowanym do Świętochłowic ... pies po wypuszczeniu - wyrzuceniu zaginął ...przez nas znaleziony ... i własciciele już go nie dostali .... próbowali nam robić na złość adoptując podstępem kolejnego psa z dogo ....postraszeni psa oddali ...postraszyłyśmy policją , TOZem ... potem było kilka rozmów telefonicznych ... wystraszyli się wizyty policji :razz::razz:...więc pod jakimś pretekstem można tam zajrzeć

Posted

sorki, ze tak późno...miałam dzisiaj straszny dzień:-( moje dziecko potrącił samochód, jest w szpitaku...ale muszę coś napisać - szczeniaka to nie obchodzi...

a wiec tak na szybko - jeśli Maggie jechałaby do Ostrowca moze mogłaby psiaka zabrac do Kielc? - to jedna z opcji jeśli byłby transport

jeśli myślicie, że na tych dniach psa miałby szansę - można spróbowac...

jeśli byłby ten domek, o którym Tengusia pisze - to jeszcze lepiej...

uważam, ze tych ludzi należy umieścić na czarnej liscie - żeby już żadnego psa nie wzieli, a w schronie pewnie sie nie da czegos takiego zrobic...

Kako - nie mozesz sobie nic wyrzucać - tak jak rozmawiałyśmy - to, że ktos nie jest zamożny nie moze przesądzać o tym czy psa nie dostanie czy nie- zostałyśmy oszukani - to źli ludzie:shake:

maggie i ja po rozmowie w dniu transportu miałyśmy obiekcje...no ale myslałyśmy, ze moze ta pani tak ma...nie okazuje emocji...ale to nie było to...


dziekuję wam za wszystko...dziś juz nic więcej nie wymyslę - jutro w zależnosci od rozwoju wypadków w szpitalu będę lub nie na dogo - ale pod telefonem będę w razie co, więc gdyby cos - dzwoncie

Posted

Andziu, niech Twoje dziecię szybko wraca do zdrowia!

Dziewczyny, nie miejcie do siebie pretensji (wiem, łatwo się mówi...). I tak zrobiłyście dużo. A postraszyć ludzi zawsze jeszcze można.

Posted

czyli dobrze rozumiem , ze on jest juz odebrany . Cholera jasna z tymi ludzmi :angryy: wezną pieska , ktory byl puchową kulką a pozniej porosnie to juz mozna oddac , ile one teraz ma??
hm moze jego jak prawie sznaucera mozna oglaszac, bo taki brodacz

Posted

piesek jest po szczepieniach na wirusowki i jest odrobaczony i odpchlony.
odwiozlam placzacego psiaka do hotelu schroniskowego. dostal jesc ale i tak plakal jak wychodzilam..straszne.
pies moze tam byc MAKSYMALNIE DO KONCA MIESIACA!!!
nie placilam za nic, nie wiem jak amikat umowila sie z czogala,
trzeba bedzie pewnie zwrocic amikat koszty!
trzeba myslec co dalej z psem, czasu nie jest duzo!

Posted

nie dalo mu sie zrobic fotek bo histeryzowal..bardzo nam przykro.
ile ma miesiecy dokladnie to pytanie do dziewczyn z kielc.
nie jest agresywny, warczy jak kots stanie przy jego misce, fakt ale jest to skutkiem glodzenia.
jak bedzie mial zarcia pod dostatkiem przestanie bronic miski.

Posted

wiec tak ...

jutro Anetka (Amikat) jedzie do kawalera z karma i panem ktory byc moze wezmie go do siebie :cool3: ale to narazie tylko byc moze wiec mocno kciuki trzymac zeby brodacz Czarek przypadl mu do gustu, pan ma domek z ogrodkiem i pies wiekszosc czasu latal by sobie po ogrodku wiec poprostu idealnie dla naszego lobuziaka :loveu:

co do rozliczenia, mysle ze dziewczyny z Kielc nie pozostana bierne i jako ze adopcja wyszla od nich pomoga pokryc koszty u weta i hotelowe ;) jakie to koszty bede wiedziec jak psiak juz hotel opusci wtedy Aneta (Amikat) da mi znac ile pieniazkow trzeba zwrocic. Doba w hotelu przy schronisku to niecale 10zl wiec nie jest to duzo w porownaniu z innymi hotelami. Moze ktos moglby jakis bazarek wystawic dla Czarujacego Czarka :loveu:

dziewczyny przypominam tez ze psiak ma hotel tylko do konca miesiaca i jesli jutro pan go nie wezmie trzeba dzialac szybko, jesli jest mozliwosc zabrania go do Kielc do jakiegos hoteliku to prosze dzialajcie bo inaczej jego los stanie pod znakiem zapytania. dziewczyny z fundacji SOS maja wiele psow pod swoja opieka i nie wiem czy beda wstanie przejac opieke nad szczeniorem i czy wyraza taka chec ... dlatego teraz pileczka jest po stronie dziewczyn z Kielc do was nalezy decyzja, my tu wiele wiecej nie zrobimy, on z pewnoscia powinien trafic na DT albo DS hotel dla takiego mlodziutkiego psa jest naprawde niewskazany ale napewno lepszy niz schron :shake: trzeba dzialac i to szybko bo zal tego psa strasznie, biedny siedzi w klatce i placze a powinien siedziec przy czlowieku :placz:

Andzia wiem ze ty bylas zaangazowana w ta adopcje jako ze znamy sie juz troszke prosze cie pokombinujcie jakis tymczas dla niego bo u nas lipa totalna :shake:, moze ty bedziesz miec wiecej szczescia ;) jutro bede na Dniach Psa i porozmawiam z dziewczynami czy nie zwolnil sie jakis DT ale watpie bo gdyby tak bylo to napewno dalyby nam znac.

No i nie zapominajmy ze psiak jest mlody i nie wychowany trzeba mu poswiecic duzo czasu, zainteresowania i tresury by nadrobic te kilka miesiecy samowolki. On naprawde jest kochanym psem, NIE JEST AGRESYWNY jest raczej dzieckiem ktore wychowywane bezstresowo mysli ze wszystko moze :shake:

jesli mlody jutro nie pojedzie do domku to ja pojade do niego w poniedzialek albo wtorek wezme go na spacer i sprobuje zrobic jakies lepsze zdjecia ale przy takiej pogodzie to bedzie ciezko ... ale postaram sie ;) tyle moge dac od siebie, od przyszlego tygodnia na hotel trafi amstaff ktorym postanowilam sie zajac i znalezc mu dom nie dam rady kombinowac z dwoma psami a wiecie jak ciezko idzie zbiorka kasy na hotele :shake: dlatego prosze pomozcie potrzeba nam konkretnego dzialania !!!

nie chcialabym zeby ten mlodziak trafil do schroniska :placz:

Posted

Wplaty na Czarujacego Czarka mozna robic na konto fundacji z dopiskiem "darowizna dla szczeniaka Czarka"

Konto bankowe: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001

FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT”
41-303 Dąbrowa Górnicza
ul. Kasprzaka 62 m21


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...