malagos Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Olga :kiss_2: Kazdemy z nas chyba leży jej dobro na secu... Ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, póki co, mam dwoje tymczasowiczów (jest przeciez od piątku Koleś, facecik 3-miesieczny do wziecia)... A może Psi Anioł niechetnie w ogóle wydaje psy do domów tymczasowych? Quote
koosiek Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Zrobiłam dla Dusi plakacik, może ktoś będzie mógł go wydrukować i rozwiesić w swojej okolicy? Po kliknięciu otwiera się w pełnym rozmiarze, mam też plik w Wordzie: Quote
Olga7 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Chyba pospieszylam się za bardzo z pisaniem o tym-oby nie zapeszyć..:roll:Myślę jednak,że w przypadku tak wyjątkowego DT -pod zawodowa opieką dwojga wetów nawet szef Azylu by nie miał argumentów by nie wyrazić zgody na pobyt u nich Dusi.Mam taką nadzieję przynajmniej. Za piękny plakacik -pięknie dziękujemy Koosiek .:loveu: Quote
Akrum Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Śliczny plakacik :) Dusia, ja mam nadzieję, że jednak w te wakacje już będziesz chociażby w dt :) Quote
pom-pon Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 cioteczki kochane może pomożecie małej bardzo chorej Lilce, która walczy z przebrzydłym wirusem.... http://www.dogomania.pl/threads/186329-Podrzucona-psia-rodzinka-Lilka-walczy-o-%C5%BCycie-!!-pomocy! Quote
AgusiaP Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Super plakacik naprawdę. Tylko tu mogą pomóc tylko dziewczyny z Warszawy... Dziewczynki pomóżcie proszę ;) Quote
AgusiaP Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Dziewczynki pilnie potrzebny DT dla malutkiej suni na krowim łańcuchu. Pomóżcie... http://www.dogomania.pl/threads/1872...-ogłoszeniach. Quote
sunnivaa Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 super ten plakacik, ale chyba na sląsku nie ma sensu go wieszac, bo zbyt daleko(co myslicie?)...Pozostane na może ogłoszeniach Quote
AgusiaP Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Daleko daleko a i tak Dusi tu do nas nawet gdyby znalazł się jakiś domek nie wydzadzą... Quote
Akrum Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 a może skoro Dusia już się tak mniej ludzi boi, to jakby zgłosił się domek spoza Wawki, to też by wydali?? Quote
Olga7 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Pewnie najwygodniej by bylo Azylowi wydać Dusię blisko W-wy -choćby na terenie Mazowsza -aby w razie czego ,nie jezdzić zabierac psa daleko -bo to jest glowny argument Azylu. Jednak gdyby trafil się dobry dom nieco dalej od W-wy -to wtedy w razie czego ktoraś z ciotek by miala oko na dom Dusi -bo trudno spodziewać się ,żeby ludzie z Azylu czy wolont. jezdzily daleko na wizyty po adopcji Dusi .W schronie i tak jest dość dużo pracy przy psach. Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 tylko gdzie szukać tych domków, skoro na ogłoszenia nie odpowiadają?? Quote
AgusiaP Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Dziewczyny z Psiego Anioła czy ja mogę prosic numer telefonu bezpośredni do azylu i maila, albo do innej osoby, niż Taubi w sprawie ogłoszeń. Chciałam wysłac kolejne a do Taubiego to chyba nie ma sensu jak on teraz nieczasowy. Quote
koosiek Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Słuchajcie, gdybanie na wątku, że może azyl by pozwolił, gdyby był fajny dom, że może, może... nie ma sensu, najlepiej zadzwońcie i spytajcie się Taubiego, czy zmienił zdanie. Bo na jego odpowiedź możecie czekać jeszcze długo. Telefon w ogłoszeniach to adopcyjny azylowy, teraz ma go Taubi. Proponowałam już, żebyście napisały w tej sprawie do Bumel, ona zna Dusię, może zgodzi się, by to do niej podać kontakt w ogłoszeniach. A teraz inna kwestia - byłam wreszcie na spacerze z Dusią :) I tak - po pierwsze, zapięcie smyczy. Zeszło mi z dwie minuty, trochę dlatego, że byłam sama, a pod ręce wpychał mi się Misiek, który siedzi z Dusią w boksie, a trochę też dlatego, że Dusia wciąż nie jest specjalnie chętna do kontaktu z człowiekiem. Wskakiwała to na budę, to za nią, ale w końcu podeszła do wyciągniętej reki i mogłam ją złapać. Na smyczy chodzi fajnie, i na luźnej, i przy nodze, nie ciągnie, nie kładzie się na ziemi, chociaż łapy ma nieco ugięte. Natomiast nie było szans, żebym podeszła do niej, gdy była na luźnej smyczy. Gdy była na krótkiej, mogłam ją pogłaskać, ale wyraźnie była przestraszona, kuliła uszy, brzuch miała prawie przy ziemi. Chyba to jest największa przeszkoda przy ew. adopcji, brak kontaktu z człowiekiem. Z drugiej strony ja jestem dla niej wciąż jednak obcą osobą. No i nie mam pojęcia, jak szybko oswoiłaby się z człowiekiem w domowych warunkach, gdzie ten kontakt nie byłby sporadyczny - jak w schronisku - ale przez całą dobę albo sporą jej część. A tak w ogóle, to Dusia bardzo się z Miśkiem lubi, jak wracałam z którymś ze spaceru (po Duśce wyszłam z Miśkiem) to całowali się po pyskach ;) Quote
AgusiaP Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Napisałam do bumel, ale ma pełną skrzynkę. Mnie jutro nie ma w pracy i nie mam dostępu do internetu. A Zuza pisała, że będzie robic dzisiaj najpóźniej jutro ogłoszenia. I co mam teraz zrobic? Quote
koosiek Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 A czy Zuza nie może zrobić ogłoszeń w innym terminie? Quote
AgusiaP Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Wiesz co chyba tak. Pisała tylko, że dzisiaj i jutro ma czas :lol: Dlatego chciałam wysłac wiadomośc do bumel. Quote
AgusiaP Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Dzięki koosiek za PW. Masz zapchaną skrzynkę....;) Spróbuję jednak wysłac ponownie wiadomośc w czwartek.Teraz muszę uciekac paaaa:lol: Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 faktycznie, zapchaną ma skrzynkę. szkoda, że nie ma podanego maila w swoim profilu, to jest jednak ułatwienie... Quote
koosiek Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Podałam AgusiP wątek, na którym jest i mail i telefon Bumel ;) Quote
Olga7 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Koosiek -cytat : Słuchajcie, gdybanie na wątku, że może azyl by pozwolił, gdyby był fajny dom, że może, może... nie ma sensu, najlepiej zadzwońcie i spytajcie się Taubiego, czy zmienił zdanie. Bo na jego odpowiedź możecie czekać jeszcze długo. Znam już trochę życie,owszem ,ale nadal mnie dziwi taka sytuacja , iż o tym co może dziać się z tym czy innym psem-a konkretnie teraz z Dusią -ma decydować jedna osoba - jeden z pracowników Psiego Azylu ? Rozumiem ,że za psy odpowiada np. szef Azylu -ale czy o kazdym psie ma decydować akurat np. Taubi czy inny wolontariusz ? Czy on jest tam kimś ,kto decyduje o wszystkich psach -gdzie mają iść do adopcji ,czy tu czy tam i dlaczego wlasnie tam ? A gdyby taka osoba pojechala na dlugi urlop czy zagranicę -to wtedy psy siedzą i czekają np. pol roku aż ta osoba decydujaca o adopcjach czy DT psa wróci ?? Przecież te psy w Azylu nie są prywatnymi psami ludzi pracującymi czy pomagajacymi w Azylu . Quote
Akrum Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Dusia, niestety pozostaje mi tylko przyjść na wątek i podnieść cię do góry... :( Quote
AgusiaP Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Dzisiaj bumel ma skrzynke pustą. To czekamy czy bumel się zgodzi....;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.