Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Olga :kiss_2:
Kazdemy z nas chyba leży jej dobro na secu...
Ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, póki co, mam dwoje tymczasowiczów (jest przeciez od piątku Koleś, facecik 3-miesieczny do wziecia)...
A może Psi Anioł niechetnie w ogóle wydaje psy do domów tymczasowych?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam dla Dusi plakacik, może ktoś będzie mógł go wydrukować i rozwiesić w swojej okolicy? Po kliknięciu otwiera się w pełnym rozmiarze, mam też plik w Wordzie:

Posted

Chyba pospieszylam się za bardzo z pisaniem o tym-oby nie zapeszyć..:roll:Myślę jednak,że w przypadku tak wyjątkowego DT -pod zawodowa opieką dwojga wetów nawet szef Azylu by nie miał argumentów by nie wyrazić zgody na pobyt u nich Dusi.Mam taką nadzieję przynajmniej.
Za piękny plakacik -pięknie dziękujemy Koosiek .:loveu:

Posted

Pewnie najwygodniej by bylo Azylowi wydać Dusię blisko W-wy -choćby na terenie Mazowsza -aby w razie czego ,nie jezdzić zabierac psa daleko -bo to jest glowny argument Azylu. Jednak gdyby trafil się dobry dom nieco dalej od W-wy -to wtedy w razie czego ktoraś z ciotek by miala oko na dom Dusi -bo trudno spodziewać się ,żeby ludzie z Azylu czy wolont. jezdzily daleko na wizyty po adopcji Dusi .W schronie i tak jest dość dużo pracy przy psach.

Posted

Dziewczyny z Psiego Anioła czy ja mogę prosic numer telefonu bezpośredni do azylu i maila, albo do innej osoby, niż Taubi w sprawie ogłoszeń. Chciałam wysłac kolejne a do Taubiego to chyba nie ma sensu jak on teraz nieczasowy.

Posted

Słuchajcie, gdybanie na wątku, że może azyl by pozwolił, gdyby był fajny dom, że może, może... nie ma sensu, najlepiej zadzwońcie i spytajcie się Taubiego, czy zmienił zdanie. Bo na jego odpowiedź możecie czekać jeszcze długo.

Telefon w ogłoszeniach to adopcyjny azylowy, teraz ma go Taubi. Proponowałam już, żebyście napisały w tej sprawie do Bumel, ona zna Dusię, może zgodzi się, by to do niej podać kontakt w ogłoszeniach.


A teraz inna kwestia - byłam wreszcie na spacerze z Dusią :) I tak - po pierwsze, zapięcie smyczy. Zeszło mi z dwie minuty, trochę dlatego, że byłam sama, a pod ręce wpychał mi się Misiek, który siedzi z Dusią w boksie, a trochę też dlatego, że Dusia wciąż nie jest specjalnie chętna do kontaktu z człowiekiem. Wskakiwała to na budę, to za nią, ale w końcu podeszła do wyciągniętej reki i mogłam ją złapać. Na smyczy chodzi fajnie, i na luźnej, i przy nodze, nie ciągnie, nie kładzie się na ziemi, chociaż łapy ma nieco ugięte. Natomiast nie było szans, żebym podeszła do niej, gdy była na luźnej smyczy. Gdy była na krótkiej, mogłam ją pogłaskać, ale wyraźnie była przestraszona, kuliła uszy, brzuch miała prawie przy ziemi. Chyba to jest największa przeszkoda przy ew. adopcji, brak kontaktu z człowiekiem. Z drugiej strony ja jestem dla niej wciąż jednak obcą osobą. No i nie mam pojęcia, jak szybko oswoiłaby się z człowiekiem w domowych warunkach, gdzie ten kontakt nie byłby sporadyczny - jak w schronisku - ale przez całą dobę albo sporą jej część.

A tak w ogóle, to Dusia bardzo się z Miśkiem lubi, jak wracałam z którymś ze spaceru (po Duśce wyszłam z Miśkiem) to całowali się po pyskach ;)

Posted

Napisałam do bumel, ale ma pełną skrzynkę. Mnie jutro nie ma w pracy i nie mam dostępu do internetu. A Zuza pisała, że będzie robic dzisiaj najpóźniej jutro ogłoszenia. I co mam teraz zrobic?

Posted

Koosiek -cytat : Słuchajcie, gdybanie na wątku, że może azyl by pozwolił, gdyby był fajny dom, że może, może... nie ma sensu, najlepiej zadzwońcie i spytajcie się Taubiego, czy zmienił zdanie. Bo na jego odpowiedź możecie czekać jeszcze długo.

Znam już trochę życie,owszem ,ale nadal mnie dziwi taka sytuacja , iż o tym co może dziać się z tym czy innym psem-a konkretnie teraz z Dusią -ma decydować jedna osoba - jeden z pracowników Psiego Azylu ? Rozumiem ,że za psy odpowiada np. szef Azylu -ale czy o kazdym psie ma decydować akurat np. Taubi czy inny wolontariusz ? Czy on jest tam kimś ,kto decyduje o wszystkich psach -gdzie mają iść do adopcji ,czy tu czy tam i dlaczego wlasnie tam ? A gdyby taka osoba pojechala na dlugi urlop czy zagranicę -to wtedy psy siedzą i czekają np. pol roku aż ta osoba decydujaca o adopcjach czy DT psa wróci ?? Przecież te psy w Azylu nie są prywatnymi psami ludzi pracującymi czy pomagajacymi w Azylu .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...