Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marcik, czy nie możecie go przenieść do jakiejś "ludzkiej" lecznicy, aby nie musiał trzymać swoich potrzeb cały dzień, czy robić obok posłania? Przecież w takich warunkach nie ma szans dojść do zdrowia! A nie bardzo wierzę,że znajdzie się szybko dt, który zechciałby przyjąć Paryska...Asiuniap napisała mi,że na Paryska można wpłacać na rzecz Fundacji pod Psim Aniołem.Wpłacę natychmiast 2000 zł/lub więcej/,jeśli ktoś zapewni mu dobrą opiekę i dacie mi znać na pw.

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiuniap, zlituj się nad cioteczkami i daj znać o co chodzi z Paryskiem? Dlaczego lecznica chce się go pozbyć? Po co on w ogóle jest w tej lecznicy,skoro dopiero pod koniec grudnia ma mieć konsultacje w sprawie kręgosłupa? Skoro jest w lecznicy, to chyba po to, aby go leczyć, a nie męczyć? Wnioskuję o tym z wypowiedzi Marcika.Chcę koniecznie mu pomóc, ale proszę o konkretne informacje na temat psiaka! Czy na bieżąco nikt się nie interesuje Paryskiem?

Posted

Marcik, a na czym polega opieka Azylu pod Psim Aniołem nad Paryskiem ? Rozumiem,że nie ma kasy na trzymanie psa w lecznicy, więc jest w niej traktowany tak jak piszesz? Kasa może zmienić sposób traktowania psa w niej?

Posted

Niestety nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytania, może to zrobić tylko Asia. Przekazałam wszystko, co powiedziała mi przez telefon.
Odniosłam wrażenie, że to nie pieniądze są problemem a najzwyklejsza niechęć do trzymania psa bo wyprowadzanie, opieka itp a ludziom się nie chce.

Posted

Wybaczcie, nie daję rady.
Mam takie zaległości w pracy...
Codziennie jestem u Paryska. To taki kochany psiak. Miał dziś robione badania moczu i krwi. Wyszły zadowalające. Lekarze zalecają karmę dla wątrobowców, wyniki aspat są trochę podwyższone ale nie ma alarmu. Jutro idę z nim do jeszcze innego neurologa. Dziewczyna z kliniki rozmawiała z nim, lekarz chciałby go obejrzeć.
W klinice jest różnie. Ostatnio, jak pisała Marcik było gorzej, to zależy od zmiany. Dziś były bardzo miłe dziewczyny. Nawet go wykąpały.
Ja jestem z fundacji. Szukamy mu tymczasu, bo w klinice siedzi już ponad miesiąc, on potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Bardzo lgnie do człowieka. Jest bardzo łagodny, grzeczny, lubi inne psy, zresztą całe życie był razem z Maksiem, który odszedł w zeszłym tygodniu :-(.
Serce mi się kraja, jak wychodzę. Parys wtedy podnosi się, chce iść za mną, muczy po swojemu, jakby prosił, żeby go zabrać :cry: Patrzy z takim wyrzutem w swoich pięknych, mądrych oczach.
W naszym azylu nie ma miejsca, jest tak napchane,dlatego szukam mu tymczasu, nie śmiem powiedzieć, że domu stałego, na zawsze...
Jego pobyt w klinice jest bardzo kosztowny.




















Posted

Zdjęcia jego legowiska są jeszcze z okresu kiedy był w pokoju kąpielowym. Teraz jego miejsce jest zajęte przez psa, który ma kłopoty z rzepką i nie może być w klatce. Teraz Parysek jest w innym pomieszczeniu, wciśnięty między kaloryfer a szafkę z lekami. Ubłagałam, żeby nie był w klatce (bardzo źle znosił pobyt w niej, jak go zobaczyłam w klatce i otworzyłam ją, był taki zestresowany, chciał z niej szybko wyjść, wyskoczył gwałtownie i upadł na grzbiet.
Ale lada moment do tego pomieszczenia wejdą 3 psy i nie wiadomo jak będzie z nim :placz::placz::placz:

Na spacerach ludzie się nim zachwycają, ach jaki ładny, a jak widzą jak chodzi, stają i się gapią głupole.
Parys tak śmiesznie mlaska jak je :cool3:



















Posted

[quote name='zachary']Marcik, czy nie możecie go przenieść do jakiejś "ludzkiej" lecznicy, aby nie musiał trzymać swoich potrzeb cały dzień, czy robić obok posłania? Przecież w takich warunkach nie ma szans dojść do zdrowia! A nie bardzo wierzę,że znajdzie się szybko dt, który zechciałby przyjąć Paryska...Asiuniap napisała mi,że na Paryska można wpłacać na rzecz Fundacji pod Psim Aniołem.Wpłacę natychmiast 2000 zł/lub więcej/,jeśli ktoś zapewni mu dobrą opiekę i dacie mi znać na pw.

Może spróbujcie w hoteliku u P.Wandy w Przyborówku www.zwierzakiuwandy.ovh.org .Ona każdego psiaka wylleczy i zadba jak trzeba tyle tylko,że tam juest mnóstwo psiaków i trzeba będzie paryskowi szukac domu

Posted

Asiuniap, domyślam się,że jesteś bardzo zajętą osobą, ale bardzo Cię proszę :modla:zorganizuj gdzieś diagnozę Paryska pod kątem problemów z tylnymi łapami i chodzeniem.Krew,mocz owszem ważne badania, ale może można mu jeszcze pomóc w tym zakresie.I wówczas oddać np. do hoteliku czy na tymczas.Nie sądzę,aby domek tymczasowy/jeśliby się znalazł/ zechciał go diagnozować i leczyć/czy też operować/.Jeśli załatwi to Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, pokryję koszty.

Posted

Zachary, wczoraj byłam u neurologa. W zasadzie nie powiedział nic nowego, potwierdził to co mówili inni lekarze, że cud się nie zdarzy i Parys nie będzie całkiem sprawnym, swobodnie biegającym psem. Zapisał leki na zwiotczenie mięśni, chodzi o to, że jego mięśnie są za sztywne i to może utrudniać poruszanie się tylnych łap. Zalecił, podobnie jak inni, masowanie i rowerkowanie tylnych łapek, pływanie itd Ciekawe kto to będzie mu robił...Jak jestem u niego masuję go, ale to kropla w morzu.
23.12. jestem zapisana na wizytę do jednego z najlepszych chirurgów ortopedów w Warszawie. W sumie pies był diagnozowany przez, niech policzę, 3 lekarzy specjalistów, nie licząc lekarzy w klinice gdzie na razie przebywa. Może pojadę z nim do jeszcze jednego, oprócz tego z 23 grudnia, zobaczę.
Parys fatalnie znosi jazdę samochodem, kiedy musi siedzieć na tylnym siedzeniu, niestety do tej pory jeździłam z nim sama. Boi się, skacze, po prostu ma obłęd w oczach, bałam się, że coś sobie zrobi jak zleciał z fotela na podłogę.
Aha, okazało się, że w przedniej łapie ma śrut. Faaajnie. Nie ma sensu tego wyciągać, bo mu nie przeszkadza w poruszaniu.
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem będzie go utrzymywać i leczyć, jeśli znajdzie się tymczas. Chodzi tylko o to, żeby miał godne warunki do życia. Każda wpłata na Parysa mile widziana... Dług w lecznicy 1200 zł...

Posted

Kupiłam mu dziś bucik na tylną lewą łapkę. W związku z tym, że ją ciągnie za sobą, obdarł ją do krwi. Jakby wdało się zakażenie byłoby niedobrze. Fajnie wygląda w tym buciku :cool3:

Posted

Czy dobrze rozumiem,że miał robione prześwietlenie i ono wykazało śrut w przedniej łapie? Tak? A może ma jeszcze śrut w okolicach kręgosłupa i to wpływa na prawie bezwładność tylnych łapek? Asiuniap, dzięki za bucik Paryskowi, a drugiej łapce niepotrzebny?

Posted

Boże, co ten biedny,wyrzucony z własnego domku i podwórka psiak przeżył? Jakiś s....n :mad: strzelał do niego ze śrutu:-(.W sumie ... dobrze,że nie strzelał z broni o ostrych nabojach...

Posted

Asiu mogę z Tobą jeździć do niego do lecznicy i pomóc w przewożeniu jeśli zajdzie taka potrzeba. Może jeśli będzie go ktoś trzymał, głaskał to będzie spokojniejszy.

Posted

zachary napisał(a):
Czy dobrze rozumiem,że miał robione prześwietlenie i ono wykazało śrut w przedniej łapie? Tak? A może ma jeszcze śrut w okolicach kręgosłupa i to wpływa na prawie bezwładność tylnych łapek? Asiuniap, dzięki za bucik Paryskowi, a drugiej łapce niepotrzebny?


W okolicach kręgosłupa nie stwierdzono śrutu. W okolicy szyjnej jest jasna poświata, która raczej nie potwierdza wypadnięcia dysku. Poczekajmy na opinię ortopedy.
Marcik dzięki za propozycję :) Jak go głaskałam wyciągnięta do tyłu uspokajał się. Wydaje mi się, że nigdy nie jeździł samochodem.
Zachary kupiłam 2 buciki. Prawa tylka nóżka na razie nie potrzebuje bucika.

Posted

Czyli Paryskowi potrzebny jest wyjątkowy tymczasik albo lepiej-dom stały.Wyjątkowy, bo oprócz zwykłego utrzymania i traktowania psa, codziennie należałoby robić mu masaż,rowerkowanie, o wodnej rehabilitacji nie wspomnę.No i gdzie z takimi wymaganiami szukać mu w naszym kraju domku? Gdyby już w chwili obecnej otrzymał taką stymulację jak masaże itd. to może wróciłby do lepszej kondycji, a tak... Jak w lecznicy każą mu trzymać potrzeby, bo opiekunom nie chce się wyprowadzić psa, to co tu marzyć...Wiem asiuniap,że Ty się starasz, odwiedzasz,masujesz, ale Ty masz bardzo mało czasu i dużo psiaków na głowie, więc to faktycznie kropla w morzu.Zawsze jednak kropla...

Posted

Jest taka jedna -Pani Ewa,która wzięła sunię ON od Gajowej!
Ona tak właśnie tą sunię rehabilituje- ma nawet basen specjaknie do tego celu;)
To marzenie,ale dla tego psa to byłby wymarzony domek- gdyby zechciał nim być:lol:

Posted

epe napisał(a):
Jest taka jedna -Pani Ewa,która wzięła sunię ON od Gajowej!
Ona tak właśnie tą sunię rehabilituje- ma nawet basen specjaknie do tego celu;)
To marzenie,ale dla tego psa to byłby wymarzony domek- gdyby zechciał nim być:lol:


Pani Ewa nie ma basenu ale ma jakas specjaną lampe.
Ale, gdzies w okolicach Gdanska jest taki osrodek rehabilitacyjny wlasnie z basenem dla psiakow. Pamietam Ania z Gdanska oddawal tam swojego ona, ktoremu chyba tez dysk wyskoczyl, pare lat temu to bylo.

Zamiast placi moze za 'watpiwą opieke' w tej lecznicy moze umiesci go w tym osrodku-tam oddaje sie psiaki na hotelowanie jakby i cwiczenia wlasnie wodne.

Nie wiem jak ten osrodek odszukac:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...