Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie co ja czytam jak każdy z Was wiele takich historii na dogomanii i ręce mi opadają wstydzę się że należe do podłej rasy ludzkiej Cieszę się Kochana ze Go zabrałaś z pod tego płotu. Martwi mnie okropnie znieczulica ludzka przecież ten biedny psiaczek leżał tam dwa lata wiecie ile to jest dni ? nocy ? miesięcy Jakiż to musiał być szok dla niego. Mam tylko nienawiść w sercu do tej pseudo rodziny która chociaz przez szacunek do zmarłego Pana mogła sie zaopiekować psem.
Ja tez mam kochanego Bazika - uratowałam go z piekła Azji - przywiozłam z Hong Kongu i wiecie jesteśmy jak nierozłączne dusze - nie wyobrażam sobie życia bez mojego Kochanego Bazolka zastawiam się też czasem co się stanie z nim jeśli mnie się coś stanie - i nagle zejdę z tego świata - ???? takie pytania powinny dręczyć wszystkich dogomaniaków - bo jesteśmy odpowiedzialni za to co oswoiliśmy i sprowadziliśmy do naszego świata.

My z Bazolkiem mamy już Tosie na tymczasie ale serece mnie boli jak pomyślę o Parysku co się z nim stanie dalej .......

Trzmam kciuki za CIEBIE PARYSKU

magda bazolek i tosia

Posted

Gdybym tylko mogła...
Parysku, :*
takie słodkie stworzenie...
przyjaciel jak zaden...
żaden człowiek nie bedzie takim przyjacielem jak czworonożny kompan...

echhh serducho się kraje :-(

Domku gdzie jesteś?...

Posted

asiuniap, napisz proszę, czy Paryska nie możnaby zdiagnozować u innego specjalisty, są w W-wie weci znani dogomaniaczkom.Trzeba spróbować.Pomogę finansowo.Cudowny psiak, tyle złego zaznał od tych :angryy:...co zajęli jego domek.Przecież mogli mu choćby porządną budę w ogrodzie postawić, jak nie chcieli mieć psa w domu.Żal mi takich potworów bez uczuć wyższych...

Posted

Przepraszam, u Parysia bez zmian. Pilnie bardzo pilnie potrzebny choć tymczas. Nie wiem ile czasu uda się jeszcze trzymać go w kilinice, jest tam już ponad miesiąc. Zaczyna ufać, cieszy się jak przychodzę, podsuwa łebek do głaskania, serce mi się kraja jak wychodzę, bo podnosi się, chce iść za mną :-(, tak jakby piszczy , może lepsze byłoby określenie muczy. Zapisałam go na wizytę u Sterny na......23 grudnia, jutro spróbuję, może w innej klinice uda się ciut wcześniej.
Jutro wklej zdjęcia.
Nie mam pojęcia jak wstawić sobie banerek :oops:

Posted

ASIUNIAP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mnie nosi już bezwiesci o parysku... :(
Musze brać pod uwagę bezpieczeństwo synka , bo z przyjemnoscią zbrała bym PARYSA do siebie na stałe :(

ASIUNIA P napisz co z PAryskiem, jak jego zdrowie co ogólnie u niego, prosze

Posted

Myślę, że Asia nie obrazi się, że odpiszę. Rozmawiałyśmy kilka dni temu przez telefon.

Sytuacja Paryska jest bardzo zła. W lecznicy nie chcą go już dłużej trzymać, nikt nawet nie wyprowadza go na spacer. Musi trzymać cały dzień albo załatwiać się koło posłanka. Próbowali chyba wymóc zabranie pieska ... zamknięciem go w klatce. Asia w piątek to odkryła i dzwoniła do mnie czy mogę go wziąć na jakiś czas bo sytuacja jest dramatyczna, ale leżę chora w łóżku i nie mam możliwości wyjść z psem. On naprawdę nie potrzebuje dużo. Podobno jest grzeczny i raczej "statyczny". Jedyny problem to niemożność chodzenia po schodach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...