viverna Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 co z pieskiem? jak się czuje? gdzie teraz jest? Quote
merzet Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Wiecie co ja czytam jak każdy z Was wiele takich historii na dogomanii i ręce mi opadają wstydzę się że należe do podłej rasy ludzkiej Cieszę się Kochana ze Go zabrałaś z pod tego płotu. Martwi mnie okropnie znieczulica ludzka przecież ten biedny psiaczek leżał tam dwa lata wiecie ile to jest dni ? nocy ? miesięcy Jakiż to musiał być szok dla niego. Mam tylko nienawiść w sercu do tej pseudo rodziny która chociaz przez szacunek do zmarłego Pana mogła sie zaopiekować psem. Ja tez mam kochanego Bazika - uratowałam go z piekła Azji - przywiozłam z Hong Kongu i wiecie jesteśmy jak nierozłączne dusze - nie wyobrażam sobie życia bez mojego Kochanego Bazolka zastawiam się też czasem co się stanie z nim jeśli mnie się coś stanie - i nagle zejdę z tego świata - ???? takie pytania powinny dręczyć wszystkich dogomaniaków - bo jesteśmy odpowiedzialni za to co oswoiliśmy i sprowadziliśmy do naszego świata. My z Bazolkiem mamy już Tosie na tymczasie ale serece mnie boli jak pomyślę o Parysku co się z nim stanie dalej ....... Trzmam kciuki za CIEBIE PARYSKU magda bazolek i tosia Quote
Marcik Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Skaczemy na pierwszą! Taki piękny pies i nikt nie chce. Quote
Bella1 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Chociaż Cię podniosę śliczny chłopczyku Quote
NadziejaA Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Gdybym tylko mogła... Parysku, :* takie słodkie stworzenie... przyjaciel jak zaden... żaden człowiek nie bedzie takim przyjacielem jak czworonożny kompan... echhh serducho się kraje :-( Domku gdzie jesteś?... Quote
zachary Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 asiuniap, napisz proszę, czy Paryska nie możnaby zdiagnozować u innego specjalisty, są w W-wie weci znani dogomaniaczkom.Trzeba spróbować.Pomogę finansowo.Cudowny psiak, tyle złego zaznał od tych :angryy:...co zajęli jego domek.Przecież mogli mu choćby porządną budę w ogrodzie postawić, jak nie chcieli mieć psa w domu.Żal mi takich potworów bez uczuć wyższych... Quote
NadziejaA Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Mogli znaleźć mu inny domek a nie wyrzucić jak śmieci... Quote
zachary Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Jak się miewa Parysek??? On tak zasługuje na kochany domek, domku hop,hop! Czy już naprawdę nie ma dobrych ludzi z miejscem w sercu i domku? Quote
butterflyek Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 To ja go chociaż do podpisu wrzucę.. Moze go ktoś wypatrzy :-( Quote
zachary Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Halo,halo! Co tu tak strasznie cicho:shake:.Baaardzo chcemy wiedzieć, co ze zdrowiem Paryska, chcemy pomóc w leczeniu!!! Asiuniap, zlituj się i odezwij! Quote
asiuniap Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Przepraszam, u Parysia bez zmian. Pilnie bardzo pilnie potrzebny choć tymczas. Nie wiem ile czasu uda się jeszcze trzymać go w kilinice, jest tam już ponad miesiąc. Zaczyna ufać, cieszy się jak przychodzę, podsuwa łebek do głaskania, serce mi się kraja jak wychodzę, bo podnosi się, chce iść za mną :-(, tak jakby piszczy , może lepsze byłoby określenie muczy. Zapisałam go na wizytę u Sterny na......23 grudnia, jutro spróbuję, może w innej klinice uda się ciut wcześniej. Jutro wklej zdjęcia. Nie mam pojęcia jak wstawić sobie banerek :oops: Quote
zachary Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Asiuniap, czy udało Ci się ustalić jakiś wcześniejszy termin konsultacji Paryska ? Quote
Marcik Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Parysek ma obserwatora na moim Allegro :cool3: Quote
zachary Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Asiuniap, napisz co u Paryska, jak jego zdrowie??? Quote
NadziejaA Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 ASIUNIAP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mnie nosi już bezwiesci o parysku... :( Musze brać pod uwagę bezpieczeństwo synka , bo z przyjemnoscią zbrała bym PARYSA do siebie na stałe :( ASIUNIA P napisz co z PAryskiem, jak jego zdrowie co ogólnie u niego, prosze Quote
Marcik Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Myślę, że Asia nie obrazi się, że odpiszę. Rozmawiałyśmy kilka dni temu przez telefon. Sytuacja Paryska jest bardzo zła. W lecznicy nie chcą go już dłużej trzymać, nikt nawet nie wyprowadza go na spacer. Musi trzymać cały dzień albo załatwiać się koło posłanka. Próbowali chyba wymóc zabranie pieska ... zamknięciem go w klatce. Asia w piątek to odkryła i dzwoniła do mnie czy mogę go wziąć na jakiś czas bo sytuacja jest dramatyczna, ale leżę chora w łóżku i nie mam możliwości wyjść z psem. On naprawdę nie potrzebuje dużo. Podobno jest grzeczny i raczej "statyczny". Jedyny problem to niemożność chodzenia po schodach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.