Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='agnieszka32']Faktycznie, jest trująca, ale musiałyby zjeść jej całą tabliczkę, aby im zaszkodziła.
W przypadku Sary to z przyjemnością zjadłaby i kilka tabliczek - Miki od niedawna zaczął kosztować ciastek i innych słodyczy - wcześniej nawet na słodkości nie patrzał - może to dlatego,że nigdy nie jadł?
A jak skosztował to zasmakowało :evil_lol:

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie wyglądał na zadowolonego z filmowania :evil_lol:.

faktycznie słabiuto chodzi,a le zbudowała mnie informacja, ze to słabszy dzień.
tak wogóle powiem wam, ze bardzo dobry był to pomysł z filmikiem. choc trochę te beznadziejnie zakochane wariatki popatrzyły na swojego idola w całej okazałości :loveu:

Posted

Dzisiaj Mikuś dostał antybiotyk na kręgosłup...
Bo łapeczki odmawiają posłuszeństwa niestety... :shake:
Chodzi coraz gorzej... Czasami nawet się potrafi wywrócić... :shake:
Pani doktor powiedziała,że raczej trzeba będzie się zdecydować na usunięcie tego kła... :bigcry: ...
Ciężko też się chłopczykowi oddycha - szczególnie wieczorami spaceruje i dyszy...
Niebawem będziemy musieli się wybrać na echo serduszka...
A tymczasem kilka foteczek...





Posted

[quote name='Mija']Spokojnych Świąt Mikusiu !Może jajeczka i szyneczka będą Ci smakowały ?:Dog_run::Dog_run:
Dziękuję - szyneczka na 100%, ale jajeczek to Mikuś nie lubi :evil_lol:

Posted

Ech...Mikusiu Kochaniutki....zdrowych przede wszystkim tych świąt....Klauduś..naprawdę myslisz, że trzeba będzie męczyć Mikusia tym usuwaniem kła???Dlacego to takie konieczne???JAkos boję sie mysleć nawet o tym zabiegu..moe dlatego, że ja też mam uraz do dentysty...ale martwie się bo pisałaś kiedyś, że to jest dośc skomplilowany zabieg...a Mikusia serduszko...płuca....kurcze.....

Posted

[quote name='Michal__']A oto Miki widziany z okna :evil_lol::evil_lol::evil_lol:





"Królowiec" :diabloti::lol::evil_lol:
tren się za królewiczem ciagnie...

ech, mam nadzieję, że święta ok. podupada nam na zdrowiu chłopina. chyba faktycznie trzeba będzie pomyślec nad tym zebem..
stan zapalny na serce kiepsko wpływa, pomijając wszystko inne...
a kiedy macie w planach echo? czy do decyzji o premedykacji ekg nie wystarczy?

Posted

Przepraszam,że dopiero dzisiaj piszę,ale mam psiaka w cięzkim stanie - i dopiero teraz przy podawaniu kroplówki na momencik mogę usiąść przed kompem.
Mikuś tuż przed świętami dostał antybiotyk na kręgosłup. Więc święta bardzo spacerowo spędził. Zdecydowanie lepiej chodził.Drugi antybiotyk dostał na kła. Wieczoram sporo Mikulek dyszy - cięzko się oddycha.
Ekg miał robione dwa razy i wyszło fatalnie.
Pani dr. powiedziała,że albo serducho jest aż tak bardzo słabe,albo "coś" [czytaj 'nowotwór' :roll:] to serduszko tak zasłania, że ekg jest tak nieczytelne...
Na rtg w płucach wyszło 'coś' - napewno zmiany patologiczne, ale poza tym 'ucho serca' które jest tworem bardzo miękkim - wyszło bardzo zgrubiałe...
Jeżeli to wszystko zmiany nowotworowe to Pani dr. powiedziała,że w Mikusia przypadku moża zastosować 'lekką chemię'... :-(
Jednak mile widziane byłoby jak najprędzej zrobić echo serca.
Jak tylko stan Bobka [tego w ciężkim stanie] się ustabilizuje to zaraz pojadę z Mikusiem na echo.

Fona - Mikuś jest u mnie na tymczasie - niedaleko Pszczyny.
Potrzeba Mu przede wszystkim zdrowia... A co za tym idzie - tabletki, wizyty u lekarzy i podkłady chłonne, ponieważ sporo sika do łóżka, podkłady znikają w zastraszjącym tępie...

Sleepingbyday - taki tren Mikuś za sobą ciągnie jak wstaje z łóżka i zaraz na spacer chce iść :evil_lol:
Na tych zdjęciach ma 'tren', a niejednokrotnie wyskoczy cały przykryty np. pomarańczowym kocem i tak straszy wszystkich dookoła:evil_lol:

Posted

[quote name='sleepingbyday']o kurczę, porobiło się wszytsko na raz....
a jak bobek???
a jak wy się czujecie, dajecie radę?
Konkretnej diagnozy Bobka to nie ma...
Krew kapie z pupy i co chwilę wymioty, cały czas śpi...
Na usg jamy brzusznej wyszły jakeś [kości :???:] spore nieco poniżej przepony.
Cały czas podaję kroplówki. I czopki. Jak nie będzie lepiej to będzie otwierany...
Ale z Niego taki śmietnikarz jest... Im znajdzie coś bardziej śmierdzącego tym smaczniejsze... Jeszcze szybko to zjada,żeby czasem nikt nie zauważył,że coś pałaszuje. Albo znaleziska zakopuje i czeka, aż rasowo śmierdzieć będą...
Sarze dzisiaj sciąganęłam szwy - więc chodziaż ta już szczęśliwa kica ;)

Posted

o rany, czyli cos zeżarł. niedobrze. ja mam stresa na tym punkcie, moja zośka jest odkurzacz, zbieram sie w do kupna kagańca i walki z zośka o noszenie go - punkt wrzenia został osiągniety, ponoć było juz wtym roku skuteczne otrucie na podwórku - jutro jadę po kaganiec....

trzymam kciuki za bobka...

Posted

sleepingbyday napisał(a):
ponoć było juz wtym roku skuteczne otrucie na podwórku - jutro jadę po kaganiec....

Nie wiem,jak w Warszawie,w Przemyślu było...Ktoś przerzucił mi trutkę przez siatkę.Umarły dwa psy

  • Trzeci do dziś na lekach,uszkodzony układ oddechowy i pokarmowy...:-( Nawet na własnym podwórku zwierzaki nie są bezpieczne...:shake:
    Bobik musiał faktycznie coś zjeść,biedaczysko...:-(
    Czemu tak jest,że jak się wali,to wszystko na raz???
    Trzymajcie się,kochani...

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...