gonia66 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 kLAUDUS...co jest???Chyba nie odcięło Cię od neta..??My tu niecierpliwie oczekujemy informacji...dobrych informacji...tak już bym chciala wiedzieć, ze te plucka sa ok...no..pisz..plissssssssssssss:p Quote
Klaudus__ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Wyniki są złe. Wiedziałam,że tak będzie - czułam,że jadę jak na ogłoszenie wyroku... Takie niestety już to życie poje**ne jest i nic na to nie zaradzimy. Mam nadzieję,że Mikuś będzie się cieszył wiosną i życiem jak najdłużej... Ta bezsilność dobija... Załamuje... Quote
sleepingbyday Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 dziewczyny - trudno. no trudno i już, mozna było się spodziewac. nie smućmy się. miki jest dziadkiem, który lekko nie miał, ale dostał dar od losu (czytaj: Klaudus) i te ostatnie miesiące jego zycia sa fantastyczne. wystarczy na niego popatrzeć - to szczęśliwy pies. więc nie płaczmy. popłaczemy z tęsknoty i żalu, jak królewicz umrze. a na razie, dopóki nie cierpi, niech żyje w jak największej radości, wygrzewa się na słonku, cieszy się z wiosny. i my też. ten cały czas jest jemu (i nam) darowany, powinnismy z niego ciągnąć jak najwięcej pozytywnych emocji. mam nadzieję, ze nie pisze pokretnie tego, co chcę powiedzieć :roll:. Quote
_bubu_ Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Ja myślę , że mimo tej choroby i starości Miki przeżywa teraz najszczęśliwszy okres w swoim życiu i ja też się tym cieszę. Quote
Klaudus__ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 A ja natomiast nie potrafię się cieszyć... Z Mikim bardzo się związałam emocjonalnie. Może to dlatego,że trafił do mnie na końcu swojej drogi... Większość moich psów już pewnie nie pamięta co je w życiu spotkało, a Mikiemu codziennie o przeszłości przypomina stan zdrowia... Nie potrafię patrzeć na Niego bez emocjii... Jest mi strasznie ciężko... Quote
peate Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 i cóż tu można dodać :roll: Klaudusku :glaszcze: Mikulinku :buzi: Quote
Klaudus__ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Pomimo wszystko będziemy walczyć ze wszystkich sił i cieszyć się każdym dniem... Quote
peate Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 i tak trzymajcie :thumbs: bardzo dobre podejście Quote
sleepingbyday Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 skakać ze szczęścia nie da się w tej sytuacji, to fakt i nie o to mi chodzi. klaudus, trzymajcie się jak się tylko da. Quote
Klaudus__ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 A tymczasem tego Pana ja pilnuję [zarówno w dzień jak i w nocy...] A ja dzisiaj tak odpoczywam... Jest słoneczko to się grzeję... Quote
Wet-siostra Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Klaudus,kochana!:loveu: Przed Tobą bardzo trudna misja...:oops: Pomóc Mikusiowi radośnie przeżyć ostatnie dni i godnie odejść za TM...:oops: Trzymaj się mocno!!! Mikusiu,a Ty walcz-jak najdłużej!!! Quote
gonia66 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ..............wyniki złe???Co to oznacza???Jest nowotwór w plucach???Jeśli tak- to co dalej??Jakie rokowania...???:-( Quote
Mija Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 A bioenergoterapeuta nie pomógł by ???:lookarou: Klaudia i Michał ...trzymajcie się...:calus: Quote
Michal__ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Wczorajszy spacerek w Cygańskim Lesie I powrot do domku... Quote
Wet-siostra Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Mikusiu,słoneczko już wysoko,wygrzewaj swoje kostki! Quote
Klaudus__ Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Dzisiaj Mikuś od samego rana kica po polku. Pogoda dopisuje więc chłopak radośnie spaceruje po trawce. Ma dzisiaj bardzo trudne zadanie... Dzisiaj to Mikuś musi pilnować Sarusi... Sarusia od kilku dni bardzo źle się czuła, pojechaliśmy do lekarza i okazało się,że ma ropomacicze... Jednak macica i wyniki badań były już tak straszne,że natychmiast została zabrana na stół operacyjny... Lekarze obawiali się tej operacjii, ponieważ Sara ma już ponad 14 lat... Jednak godzinnej operacji usłyszeliśmy,że wszystko poszło dobrze... Miki dzielnie odstąpił Sarusi swoje łóżeczko na polku... Bo Sara tam zaraz wskoczyła jak przyjechaliśmy... Normalnie mam w domu szpital... Quote
Michal__ Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Nabliższe 3 dni pokażą czy wszystko z Sarusią wporządku... Quote
togaa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Ale akcja!!!! Nie zazdroszczę emocji....! Zycze Saruni zdrówka i Mikusiowi oczywiście tez....! Quote
Ajula Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Mikusiu jak dobrze, że dotrwałes do wiosny i słońca i jak dobrze, że mieszkasz u takich kochających ludzi... zdrówka dla Sary :loveu: Quote
gonia66 Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 JA to już nie wiem nawet co pisać..:razz:Klauduś..nie mogę wyjść z podziwu dla Was...to co robicie dla tych psow...to..nie ma na to słow....nie ma po prostu...opłaciło się Mikusiowi tyle lat czekać na Ciebie...szkoda tylko, że aż tyle musiał przejść w międzyczasie...ale jestem pewna na 100% że Mikuś nigdy i nigdzie nie był taki szczęśliwy jak u Ciebie...:roll: Quote
Niuni&Pupi Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 W takim razie DUUUUUUUUUUŻO zdrówka dla Mikiego i jego cudnej towarzyszki. :iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.