majuska Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Wstaliśmy kurczę skoro świt i czekamy......A Polduś dodatkowo bidak o pustym żołądeczku musi czekać , bo idziemy robić badania krwi. Trzymajcie kciuki podwójnie: za domek i za dobre wyniki. Quote
majuska Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 No i d--a, chyba jednak przestraszyli sie opieki nad Leo, bo zrezygnowali, zachęciłam jedynie do adopcji jakieś innej bidy orzechowskiej, zobaczymy... Ja ogólnie myslałm o tym , żeby otwarcie ogłosić Leopolda jako starszego psa z padaczką i wymagajacego szczególnej opieki, żeby uniknąć takich budzących nadzieje sytuacji, jak ma znaleźć dom , to znajdzie. Co Wy na to? Quote
SZPiLKA23 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Popieram- nie ma co ukrywać z moze to ruszy za serce? Quote
majuska Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Poldzio idzie dziś na " tymczas ";) do Beci ( do niedzieli ) więc na pewno Was tu będzie ciocia Becia zasypywać fotkami i nowinkami o dziadku :razz: Mam nadzieję, że jej nie ucieknie:eviltong: Quote
albiemu Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Popieram- nie ma co ukrywać z moze to ruszy za serce? uważam jak Szpilka, zawsze należy pisać jak najwięcej o psach, zawsze zgodnie z tym jak jest, trzymam kciuki za przystojniaka! Quote
Miśka84 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Zgadzam się z przedmówczyniami:p Pisać jak jest! Quote
figa33 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 jak tam beciu66 , nowy, słodki tymczasik?:cool3: Quote
Becia66 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 kochana, stareńka bida.....:shake: Poldzio chodził przez kilka godzin po ogrodzie, chodzil, chodził, chodził bez wytchnienia zataczając sie niekiedy, aż w końcu padł na trawie i usnął snem kamiennym. Wystraszyłam się trochę ale sprawdzilam że oddycha :eviltong: i dałam mu święty spokój bo położył sie w miejscu zacienionym ale jeszcze nagrzanym. Potem padać zaczęło więc wbrew woli Poldzia zaciągnęłam go do domu. Dostał leki w szyneczce, wsunął potem michę z wielkim apetytem i znowu spi. Nie wiem czy go wydzierac jeszcze na zawnątrz czy juz zostawić do rana bo cały czas pada. W odwiedzinki przyszła moja mama i stwierdziła że Poldzio taki zadbany, wypielęgnowany, wychuchany....co potwierdzam oczywiście i na prawdę majuska zrobiłaś wielką robotę....:buzi: Oczywiście zostałam przez majuskę poinformowana jakie leki kiedy podać, przywiozła nawet jedzonko dla Poldzia bo sprawdzone......:eviltong:....i wiesz co majuska ? mówiłaś że Poldzio taki autystyczny i zyje w swoim świecie, a on co rusz chodził pod bramkę gdzie wychodziłaś i czekał na ciebie......:roll: Własnie wycałowałam go po główce....takiej mięciutkiej, kochanej...stareńkiej..... Quote
Neczka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Dziadziu Poldziu jest bardzo wpatrzony w Majuskę i ciągle za nią chodzi, więc nic dziwnego, że na nią czeka ;) Quote
figa33 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 dla niego to jak Raj byc u Majuski , bo tym wszystkim co przeszedł....... Quote
majuska Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 A wiecie co, ja se tu siedzę pod połoninkami, a że te moje głupki ( syn z mężem ) wzięli laptopa:roll: to zaglądam do Poldzia, no i łezka mi się zakręciła...mam nadzieję Beciu , że wyrabiasz z całą trójeczką. Bardzo dziękuję za opiekę nad Poldziem, posyłam mu mizianko. A żebym się czasem nie nudziła z jednym psem, to przyczepiła się do nas taka czarna suczka z niebieskimi oczami i mam 2 psy znowu( cały czas liczę, że ona jednak czyjaś jest :roll:) jak wrócę to wkleję Wam fotkę, bo jest naprawdę cudna.... Quote
Becia66 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 wiecie jestem troche wystrachana bo Poldzio jak został wypuszczony na ogród o 6.30 to chodzi do tej pory.....:crazyeye:....dosłownie !!!... Nawet na sekunde sie nie położył, zaciagnęłam go na sile do domu na legowisko ale on z powrotem pod drzwi.....i tak już chodzi 6 godzin bez chwili wytchnienia / z krótką przerwą na posiłek który zresztą tez zjadł na zewnątrz./ I zadziwia mnie to, że zamiast być zmęczony to on chodzi dużo pewniej i szybciej niż wczoraj. Nie mówiąc że pychol uśmiechnięty. Boję się żeby sie nie przeforsował, ma porozkładane chodniczki w kilku miejscach na ogrodzie ale je totalnie olewa.... Quote
Miśka84 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Może szuka Majuski:roll: albo tak bardzo podoba mu się Beciowy ogród:cool3: Quote
Becia66 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 ewidentnie szuka majuski.......:shake:...ciągle chodzi do bramki i wypatruje..... Quote
Becia66 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Teraz śpi w domu bo deszcz leje ale zanim sie ułożył zrobił ze sto kółek w pokoju syna.....kładłam, głaskałam, przytulałam - a on jak Wańka-Wstańka....:shake:....zdezorientowany i widać tęskni bardzo..... Quote
epe Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Majuska! I co Ty na to? Trafił Ci się Romeo:lol: Tęskni i wiernie czeka- coś mi się wydaje,że Leoś wybrał już sobie "kobietę swego życia" i swoje miejsce na ziemi na ostatnie lata:loveu: Quote
Neczka Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Kobieta jego życia żałuje chyba jedynie, że nie ma domku z ogrodem dla Dziadzia Poldzia... ;) Quote
epe Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 No to może "mała" zbiórka na dom?:evil_lol: Ale byłoby miejsce na DT! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.