Florentynka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Sonia Kangur napisał(a):Szczególnie uszy jak mniemam O, cześć! Terror robi swoje, jak widzę... Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 To ja zaproszę do obejrzenia naszego nowego albumiku: Kocykowe przypadki http://picasaweb.google.com/112816677289324950388/KocykowePrzypadki?authkey=Gv1sRgCMOTtoqp-JLOmQE# Quote
figa33 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 fajne zdjęcia ! można powiedzieć z cyklu raz na wozie raz pod wozem , to znaczy raz na kocyku raz obok w zależności czy Śrubka bardzo potrzebuje na nim sobie poleżeć:evil_lol: Quote
Florentynka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Bardzo ładny albumik. Biedny Poldek, ciągle mu ten kocyk okupują i zwijają w trąbę. Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 No starszne to były czasy...kocyka już nie ma ;) Wrócił nasz stary dobry dywan sznurkowy, on tak łatwo nie daje się "zdemolować" :) Wreszcie może się Poldziu powysypiać za wszystkie czasy, pełen luzik :) i co wy na to? Quote
figa33 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 tak jest , koniec z kocykowym stresem :cool3: Quote
Florentynka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Nie wyobrażam sobie moich zwierzy i dywanu...Natychmiast wtarły by w niego błoto, puściły pawia, poszły jeść na dywanie wyjątkowo tłusty i ociekający gnat z rosołu. Już nie wspomnę o tym, że podarłyby dywan na strzępy. Kiedyś w przypływie naiwności nabyłam maleńki dywanik łazienkowy, żeby nie wyłazić z wanny na płytki. York póki żył tylko patrzył, żeby się do łazienki wedrzeć i nalać na dywanik. Dywanik został schowany. Kiedy zabrakło yorka dywanik chwilowo wrócił do łask, ale na krótko. Kicia uznała, że to świetny drapak i zajęła się nim tak intensywnie, że podarła na strzępy. Quote
Becia66 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Sonia Kangur napisał(a):troche na siłę mnie tu wciągnięto,jakoś wolałam pozycję obserwatora-sympatyka,ale jak już się stało,to w sumie się cieszę i wszystkich witam serdecznie Witamy Panią Matkę z wielkim szacunkiem i serdecznie pozdrawiamy......:hand: Mamy nadzieję że to nie będzie wielki przymus i nieprzyjemność tylko miłe i owocne w przypadki spędzanie czasu wśród równie zakręconych. Quote
Andzike Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Witamy serdecznie Panią Matkę :) Dywanikowe zdjęcia Poldusia - rewelacja - ja mam w całym domu panele i tylko dwa male dywaniku w pokoju i w sypialni - obydwa chowam jak przychodzą "nowe" psy, bo Nelka jest jedynym psem, który na dywanik w pokoju nie nalał... Pozostałe chyba uważają, że to jakiś rodzaj inicjacji - na dywanik należy nalać i tyle. Dywanik nie raz byl prany, ale psom to nie przeszkadza ;) Quote
majuska Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 dywanik musiałam swego czasu zwinąć ( a z taka pieczołowitościa go wybierałam, biegałam po sklepach, szukałam...:placz:) gdyz Poldziu regularnie mi go zasrywał, nigdzie indziej tylko na dywanik, no i czyść sobie potem taki dywan sznurkowy....odkąd przystopował z koopskami zastanawiałam się czy nie przywrócić dywaniku, w końcu walki o kocyk przesądziły sprawę :) Dywan wrócił :) Quote
Dzika_Figa Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Poldziu tylko nie zasraj tego dywanika bo się nam Majuska załamie! Quote
Becia66 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Poldziu tylko nie zasraj tego dywanika bo się nam Majuska załamie! dobrze że majuska do sraki odpowiedni kolor dobrała... Quote
majuska Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 kocyk był zdecydowanie za jasny:diabloti: Quote
Dzika_Figa Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Becia66 napisał(a):dobrze że majuska do sraki odpowiedni kolor dobrała... Ty to jednak jesteś mistrzynią żmijowatości... Quote
majuska Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Mieliśmy wczoraj gości, bezapelacyjnie wielką gwiazdą imprezy była Śruba, chyba nie było rąk których nie wykorzystałaby na mizianie i "chamską zabawę ", ale Poldziu też urzędował do późna i dziś mój dziadzio spał aż do 9 w pełnym słońcu:multi: az sie przestraszyłam czy mu co nie jest jak to zobaczyłam:roll:..ale zdrów jak ryba, były biegi i radosne skoki na spacerku :) Piękna dziś pogoda u nas, trzeba będzie im jakąś dłuższą wycieczkę dziś zafundować :) Quote
Florentynka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Ponieważ na wątku Nelsona dopatrzyłam się zrzędzenia, ze nikt nie zagląda do Poldzia to zaglądam, jednocześnie strzelając focha, bo u Łucji to już nikt nie bywa....:eviltong: Już wiem, co ma Poldek wspólnego ze Skutkiem - te idealnie okrągłe oczka w ciemnych oprawkach. Quote
Dzika_Figa Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Florentynka napisał(a): Już wiem, co ma Poldek wspólnego ze Skutkiem - te idealnie okrągłe oczka w ciemnych oprawkach. Dopiero teraz to zauwazyłaś??? Quote
majuska Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Justynka dziś do nas przyjeżdża zaszczepić całe stado, pójdę z torbami:shake: Quote
Florentynka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 majuska napisał(a):Justynka dziś do nas przyjeżdża zaszczepić całe stado, pójdę z torbami:shake: Nie masz zniżki za hurt? Quote
majuska Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 mam, ale i tak pójdę z torbami..wogóle mam dziś straszny dzień pod względem finansów :( ( nieprzewidzianych ) Quote
Dzika_Figa Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Na pewno ma, ale cóż z tego... Majuska, pocieszę Cię: w pieprzonym Niu Jorku jak chcesz odrobaczyć swoje zwierza, to musisz umówić wizytę i zapłacić po 70 dolców za oględziny. I dopiero wtedy możesz kupić tabletki. Fajnie, co? I wcale tego nie piszę, żeby pzypomnieć Aśce, że obiecała mi wysłać robale... Quote
Florentynka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Na pewno ma, ale cóż z tego... Majuska, pocieszę Cię: w pieprzonym Niu Jorku jak chcesz odrobaczyć swoje zwierza, to musisz umówić wizytę i zapłacić po 70 dolców za oględziny. I dopiero wtedy możesz kupić tabletki. Fajnie, co? I wcale tego nie piszę, żeby pzypomnieć Aśce, że obiecała mi wysłać robale... Pamiętam o Twoich robalach, psiakrew!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.