Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Becia66']Pośmiałam się trochę, uwielbiam koty od teraz...[/QUOTE]

A takie łóżeczko jak ten chłopina chciałabyś mieć, takie poszarpane i obdrapane:razz:...my takie mamy, nie Dzika Figo:lol:

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='majuska']A takie łóżeczko jak ten chłopina chciałabyś mieć, takie poszarpane i obdrapane:razz:...my takie mamy, nie Dzika Figo:lol:[/QUOTE]

i tu Cię zaskoczę - ja takiego nie mam ;-)
Dziwnym (i jakże pomyślnym) zrządzeniem losu działalność destrukcyjna moich kotów skupia się głównie na drapaniu dwóch (i tak brzydkich i do wyrzucenia) foteli, zrzucaniu doniczek na podłogę (ostatnio miałam ziemię w zamrażalniku - ciekawe doświadczenie) i tłuczeniu naczyń. No, Ash jeszcze dziś rano odgryzł szurek od rolety (nie szkodzi, i tak jej nigdy nie opuszczamy a poza tym jest brzydka). Te większe i "cenniejsze" meble póki co nie doznały uszczerbku (tfu tfu tfu, odpukać)

Posted

no właśnie, słodki kochany niesamowity..im dłużej u nas jest ( juz jakieś półtora roku ) tym bardziej go kocham i nie wyobrażam sobie , że pewnie może niedługo go zabraknąc..ale dobra, cicho , nie myśle tak nawet...jest naprawdę kochanym staruszkiem, przydarzy mu sie siuśnąć i koopnąć w domu i czasem nawet na mnie warczy ale wszystko mu wybaczam, nie potrafię być na Poldzia zła dłużej niż 10 sekund, jest moja kochaną przylepką i nawet teraz jest obok mnie i się na mnie gapi :)

Posted

Wstaję rano a w domu cichutko, nikt się drze, nic czarnego mi pod nogami się nie kłębi, zszokowana zaczęłam wołać Śrubkę, a tu cisza....Rogaś jest, a jej nie ma, wszystkie szafy obleciałam, szafki kuchenne, nie ma...Pobudziłam wszystkich , czy nie wiedzą gdzie Śruba, nikt nic nie wie ( i poszli spać dalej:shake: )..No to wniosek jest jeden, musiła się jakoś wydostać z domu, tylko jak, wszystko pozamykane, przypomniałam sobie, że TZ późno wieczór był z psami na siku , więc pewnie wtedy sie wymsnęła między nogami, poszłam naspacer z psami,łazimy, szukamy, nic:shake:...wróciliśmy, psy dostały jeść, a ja poszłam szukać jeszcze na klatce...i znalazłam sierotę na samej górze leżała na parapecie za takimi kratkami i się trzęsła:-(..takie biedactwo...zupełnie nie ta Śruba demolująca , rozrabiająca , wrzeszcząca...już teraz odżyła, zjadła śniadanko, zrobiła kupkę i mizia się ze mna jak nigdy....taka bohaterka:evil_lol:.
na szczęście nic się nie stało, ale ciśnienie mi skoczyło z rana :shake:

Posted

Oj, nieprzyjemną miała przygodę. Biedna Śrubka. Może to ją oduczy pcha nia się gdzie nie trzeba...

Nam tak kiedyś zginął Pasztet. Klatka schodowa sprawdzona z góry na dół, sąsiedzi przepytani wszyscy, plakaty na zewnątrz ( i co chwilę telefony, że czarny kot jest i bieganie na identyfikację - akurat na osiedlu dużo czarnuchów mieszka)... A potem się znalazła... na klatce schodowej! Podejrzewamy, że dzieci sąsiadki ją przygarnęły za plecami mamy a potem postanowiły się pozbyć, jak im gdzieś nalała albo podrapała któreś. Ale stresu było... Strasznie trzeba uważać z tymi kotami, jak się wchodzi i wychodzi. Ja mam obsesję, i przed kazym wyjsciem muszę sobie policzyć do trzech ;

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Ano witamy.
Wczoraj Matce podstępem załozyłam konto, a dziś ją zmusiłam do inauguracji ;-)


... czyli rodzina na dogo powiększa się.;)

Też chyba posłużę się takim podstępem wobec Ani...:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...