majuska Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Becia66']Pośmiałam się trochę, uwielbiam koty od teraz...[/QUOTE] A takie łóżeczko jak ten chłopina chciałabyś mieć, takie poszarpane i obdrapane:razz:...my takie mamy, nie Dzika Figo:lol: Quote
Dzika_Figa Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='majuska']A takie łóżeczko jak ten chłopina chciałabyś mieć, takie poszarpane i obdrapane:razz:...my takie mamy, nie Dzika Figo:lol:[/QUOTE] i tu Cię zaskoczę - ja takiego nie mam ;-) Dziwnym (i jakże pomyślnym) zrządzeniem losu działalność destrukcyjna moich kotów skupia się głównie na drapaniu dwóch (i tak brzydkich i do wyrzucenia) foteli, zrzucaniu doniczek na podłogę (ostatnio miałam ziemię w zamrażalniku - ciekawe doświadczenie) i tłuczeniu naczyń. No, Ash jeszcze dziś rano odgryzł szurek od rolety (nie szkodzi, i tak jej nigdy nie opuszczamy a poza tym jest brzydka). Te większe i "cenniejsze" meble póki co nie doznały uszczerbku (tfu tfu tfu, odpukać) Quote
karolciasz28 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A Wasze koty sypiają z problemami??:razz::evil_lol: Quote
UBOCZE Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Niesamowity jest Poldzio...:loveu::loveu::loveu: Spojrzenie głębsze od niejednego człowieka...:lol: Quote
Andzike Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 UBOCZE napisał(a):Niesamowity jest Poldzio...:loveu::loveu::loveu: Spojrzenie głębsze od niejednego człowieka...:lol: I te boskie okrągłe oczyska :D:D:D Quote
majuska Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 no właśnie, słodki kochany niesamowity..im dłużej u nas jest ( juz jakieś półtora roku ) tym bardziej go kocham i nie wyobrażam sobie , że pewnie może niedługo go zabraknąc..ale dobra, cicho , nie myśle tak nawet...jest naprawdę kochanym staruszkiem, przydarzy mu sie siuśnąć i koopnąć w domu i czasem nawet na mnie warczy ale wszystko mu wybaczam, nie potrafię być na Poldzia zła dłużej niż 10 sekund, jest moja kochaną przylepką i nawet teraz jest obok mnie i się na mnie gapi :) Quote
rita60 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Ale jak sie gapi.......facet tak by nie potrafił:p Quote
Romka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Majusko.masz zapchaną skrzynkę,nie mogę wysłać Ci namiarów na Panią z Rzeszowa,która chce nasza Tinę... Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Wstaję rano a w domu cichutko, nikt się drze, nic czarnego mi pod nogami się nie kłębi, zszokowana zaczęłam wołać Śrubkę, a tu cisza....Rogaś jest, a jej nie ma, wszystkie szafy obleciałam, szafki kuchenne, nie ma...Pobudziłam wszystkich , czy nie wiedzą gdzie Śruba, nikt nic nie wie ( i poszli spać dalej:shake: )..No to wniosek jest jeden, musiła się jakoś wydostać z domu, tylko jak, wszystko pozamykane, przypomniałam sobie, że TZ późno wieczór był z psami na siku , więc pewnie wtedy sie wymsnęła między nogami, poszłam naspacer z psami,łazimy, szukamy, nic:shake:...wróciliśmy, psy dostały jeść, a ja poszłam szukać jeszcze na klatce...i znalazłam sierotę na samej górze leżała na parapecie za takimi kratkami i się trzęsła:-(..takie biedactwo...zupełnie nie ta Śruba demolująca , rozrabiająca , wrzeszcząca...już teraz odżyła, zjadła śniadanko, zrobiła kupkę i mizia się ze mna jak nigdy....taka bohaterka:evil_lol:. na szczęście nic się nie stało, ale ciśnienie mi skoczyło z rana :shake: Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 I wszystko wróciło do normy: Poldziu się też bardzo cieszy ze znalezienia Śrubki Quote
UBOCZE Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Śrubka już bardzo odprężona, bo korzysta z wygody łóżka zachłannie i demonstrując odstresowanie... Quote
Dzika_Figa Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Oj, nieprzyjemną miała przygodę. Biedna Śrubka. Może to ją oduczy pcha nia się gdzie nie trzeba... Nam tak kiedyś zginął Pasztet. Klatka schodowa sprawdzona z góry na dół, sąsiedzi przepytani wszyscy, plakaty na zewnątrz ( i co chwilę telefony, że czarny kot jest i bieganie na identyfikację - akurat na osiedlu dużo czarnuchów mieszka)... A potem się znalazła... na klatce schodowej! Podejrzewamy, że dzieci sąsiadki ją przygarnęły za plecami mamy a potem postanowiły się pozbyć, jak im gdzieś nalała albo podrapała któreś. Ale stresu było... Strasznie trzeba uważać z tymi kotami, jak się wchodzi i wychodzi. Ja mam obsesję, i przed kazym wyjsciem muszę sobie policzyć do trzech ; Quote
figa33 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 oho , ale grzeczna Śrubka teraz , proszę , wzór cnót !:evil_lol: też pewnie bardzo to przeżyła , a wszystko ,ze koty takie ciekawskie są .. Quote
Sonia Kangur Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Cieszę się,że sie Śrubka znalazła. Quote
UBOCZE Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Sonia Kangur napisał(a):Cieszę się,że sie Śrubka znalazła. Witamy na dogo!!!:lol::lol::lol: Quote
Dzika_Figa Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 UBOCZE napisał(a):Witamy na dogo!!!:lol::lol::lol: Ano witamy. Wczoraj Matce podstępem załozyłam konto, a dziś ją zmusiłam do inauguracji ;-) Quote
UBOCZE Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Ano witamy. Wczoraj Matce podstępem załozyłam konto, a dziś ją zmusiłam do inauguracji ;-) ... czyli rodzina na dogo powiększa się.;) Też chyba posłużę się takim podstępem wobec Ani...:loveu: Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 OOO!!! Witamy Panią Matkę serdecznie !!! Na dogo i u Poldusia :) :) Ubocze,koniecznie zrób Ani jakis taki podstęp perfidny:eviltong::evil_lol: Quote
Sonia Kangur Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Dzięki za miłe powitania,troche na siłę mnie tu wciągnięto,jakoś wolałam pozycję obserwatora-sympatyka,ale jak już się stało,to w sumie się cieszę i wszystkich witam serdecznie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.