Jump to content
Dogomania

starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Barbisia powinna zmienić imię na Szczekulinda.
Zaczyna się przed wyjściem z mieszkania, później schody i podesty, cały czas szczekanie z pyskiem uśmiechniętym od ucha do ucha i merdającym ogonkiem.
Na TZta też szczeka chwilami, nastraszył ją kiedyś to teraz ma.
Trasy spacerowe wybiera sobie sama. Zrozumiała prawidłowość wyboru suchego chleba, bierze w pysk i przychodzi się pochwalić. Odkryła spadające z drzewa mirabelki blisko bloku, którymi się pasie aż trudno ją oderwać od konsumpcji. Przeważnie trzeba iść po nią i zapiąć smycz.
Biega parę razy dziennie, przyprawiając rowerzystów na ścieżce rowerowej o zawał, gdy przebiega galopem 2, 3 m przed niemi. Hamują widząc na łące rozpędzonego w ich kierunku psa.
Jeśli dobrze pójdzie, grozi nam przeprowadzka na wymarzony parter, gdzie do pokonania będzie 7 schodów i nowi sąsiedzi.

Posted

To super,ze szykuje sie mieszkano nizej.cała ekipa coraz starsza i i Tobie siły sie nie odnawiaja.Nie wiesz jaka to ulga,ze takich rowerzystów spotykasz,Ci koło mnie przyspieszaja denerwujac mi psy,które ledwie moge utrzymac.Nie mysli duren,ze psu sie cos stanie ale jemu tez:angryy:

Posted

Do końca października mamy się przeprowadzać. Nie nastawiam się na sąsiadów, połowa lub więcej tego osiedla to wsie podkrakowskie i z nimi trzeba grzecznie lecz z dużą pewnością siebie, wtedy robią się mali.

Posted

Josi!
Jeśli chodzi o rowerzystów to raczej uważaj na naszą maskotkę;)
Na ścieżce rowerowej nie można sobie chodzić bezkarnie,bo jak rowerzysta hamując przewróci się i dozna kontuzji,to ma prawo do odszkodowania!
Ja nie jeżdżę wcale na rowerze,ale wiem to!
Osobiście nie cierpię rowerów np.w parku,bo nie słychać takiego,a mój Krystuś wcale rowerów,ani aut się nie boi:diabloti:
Po co pies ma zostać poturbowany? Niektórzy jeżdżą jak szaleńcy:mad:

Posted

Bardzo uważam na Barbisię, Tusię i Ryfkę, zwłaszcza Tusia jest narażona przez pieszych, którzy juz trzy razy mało jej nie zdeptali. Przed rowerami bronię własnym ciałem wchodząc pierwsza w drogę ze spuszczoną głową, oczywiście widzę, czego rowerzysta nie wie.
Barbisia znów zjadła pomrowa i wymiotowała cichutko późnym wieczorem na dwa łóżka. Zmiana wszystkiego, narzut, pościeli i kocy a zapach jak nad wysypiskiem śmieci.
Zrzucałam na kupę w przedpokoju zanieczyszczenia, gdzie zastałam Frotkę na samej górze. Była 24-ta, wyrzuciłam stertę razem z zapachem na balkon. Frotki już nie kąpałam, sama się wywietrzyła.
Barbisi odbiło, nie mogła rzygać na podłogę?

Posted

[quote name='JoSi']
Barbisia znów zjadła pomrowa i wymiotowała cichutko późnym wieczorem na dwa łóżka. (...) Barbisi odbiło, nie mogła rzygać na podłogę?
A niby ślimak to czyste białko:shake: Z wysokości lepiej się rzyga, bo można głowę zniżyć poniżej łap (Marysia tak robi - wtedy dokładniej opróżnia żołądek). Pech chciał, że trafiło na łózko, może źle wycelowała...

Posted

Ostatnie zdjęcia Barbisi (5 wrzesień) są na wątku sparaliżowanej Frotki Tak jakoś wyszło.
Młoda psychicznie sunia nadrabia dalsze etapy szczeniaka, całkowicie jak małolat podskakuje i szczeka wesoło zaczynając na klatce schodowej.

Posted

Widać Josi ją głodzi:evil_lol: Pamiętam,jak w czasach studenckich byłam na winobraniu -w południe człowiek zaczyna być głodny- ja skrzętnie ukrywałam wszystkie ślimaki,przed apetytem właścicielki winnicy,która je zbierała,ale muszę przyznać,że jak trzymałam takiego delikwenta,to zaczęłam w nim widzieć mięsko!:diabloti:

Posted

Podobno pomrowy nie są zdrowe ale szukałam w internecie i nic nie znalazłam na ten temat.
Od wczoraj jest Luna - ONka do środy. Luna nie tęskni a mnie włosy się jeżą.
Barbisia naszczekała na nią, następnie nasiusiała dwa razy na dywanik, później na moje łóżko i posłanie Luny, ściereczki zostawiła nie tknięte.
Tęskniąca Luna leżała w przedpokoju a teraz rozwala się w dużym pokoju, więc Barbisia unika ściereczki na którą nagle zaczął siusiać kot Hacker. Dom wariatów.

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 6 months later...
Posted

Witajcie, to ja JoSi. Tak udało się zalogować jak widać.
Barbisia przeżyła wspólną tułaczkę, mieszkanie w jednym pokoju z psami, kotami i królikiem aż w końcu trafiliśmy wszyscy na parter w miejsce nieoczekiwanie najlepsze z możliwych na blokowisku. Nie mamy dojazdu samochodów pod klatkę schodową za to lasek lipowo-jesionowy, balkon 5m 20cm długi, ściany nie przepuszczają głosów sąsiadów już zaprzyjaźnionych.
Barbisia staje się normalną suczką chociaż trochę wracają jej lęki, nie takie jak kiedyś.
Podłoga w kuchni jest z kafelkami, na których leży szmatka do siusiania. Suczka natychmiast złapała gdzie się siusia jak już musi. Fafik dalej jest jej guru.
Tak więc zostajemy razem na dobre i na złe nie musząc chodzić na smyczy. Nosek dalej ma problemy z wydzieliną zniszczonej śluzówki, chwilami trzeba się podleczyć gdy wydzielina staje się ropna.
Teraz Barbi pierwsza szczeka słysząc nieznane dźwięki w ciągu dnia, w nocy rozumie, że cisza obowiązuje.
Mam zgłosić adopcję Barbisi do moda? Nie trzeba podpisać papierów adopcyjnych? Przyślijcie, podpisze i odeślę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...