JoSi Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Wczoraj po południu Barbi wykonała swoje biegi, zataczając wielkie okręgi dookoła nas. W ciągu półtora dnia od zabiegu wróciła do normy. Quote
Niuni&Pupi Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 JoSi napisał(a):Wczoraj popołudniu Barbi wykonała swoje biegi, zataczając wielkie okręgi dookoła nas. W ciągu półtora dnia od zabiegu wróciła do normy. Cudownie. Serce rośnie jak się czyta o tak wspaniałej formie Barbuni :loveu: Oby z niej nie opadła! Quote
JoSi Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Z polepszeniem zdrowia końca nie widać, Z noska dalej cieknie. Quote
moana Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Świetne zdjęcia :) Szczególnie ostatnie! :cool3: Wiosna w Polsce pełną gębą?! Nosek Barbi wygląda biednie, ale oczy jej się śmieją :loveu: Quote
Niuni&Pupi Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 JoSi to ostatnie zdjęcie jest cudowne:loveu: Faktycznie nochal Barbi słabo wygląda:-( ale miejmy nadzieję, zę i to minie, bo widać że dziewczynka kwitnie :loveu: Quote
halcia Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Przynajmniej kondycja i radosne oczka sa pociecha..... Quote
JoSi Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 halcia napisał(a):Przynajmniej kondycja i radosne oczka sa pociecha..... Tylko dłubanie w nosku niewielką a już myślałam, że się skończy. Wczoraj po południu Barbisia tak dokazywała na spacerze, że zakrętu nie złapała i przejechała na tyłeczku kawałek. Zupelnie jej to nie zraziło i dalej biegała. Quote
sleepingbyday Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 i to świadczy fantastycznie o jej samopoczuciu. wywalać się to najweksza radość dla niektórych psiaków. podejrzewam, że jakby miała dom całe życie, to byłaby takim pieskiem, co sie lubi pokotłować. a nosek rzeczywiście marnie wygląda. Quote
JoSi Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Marzyłam o zobaczeniu uśmiechu Barbisi i widuję parę razy dziennie. To jest naprawdę wesoła suczka. Pięknie się dzisiaj witała po naszym powrocie z długiego spaceru z Czortem Weneckim, czyli Frotką, a uśmiech miała od ucha do ucha. Nawet Malwinka się przywitała. Quote
JoSi Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Przy kontroli Tusi dr Gawor powiedział o korekcie 3-4 mm dziąsła Barbi. Wygląda na to, że się poprawia i może w końcu przetoka zarośnie całkiem. Znów biega głośno i bardzo prędko. Chwilami Barbisia podbiega na spacerze, siada koło nóg i prosi o głaskanie merdając ogonkiem z uśmiechem na pyszczku i w oczach. W domu momentami ładuje się na kolana. Quote
moana Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Barbi korzysta ze swojego szczęśliwego życia ile się da... Niech przetoka się wreszcie zrośnie... Zdrowa Barbi będzie najszczęśliwszą i najszybszą psią babką :razz: Quote
JoSi Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 [SIZE="5"][SIZE="5"]Życzymy Wszystkim dużo spokoju, dużo optymizmu mimo wszystko, dużo radości z mniejszych i większych sukcesów w ratowaniu zwierząt. Liżą: Barbi, Frotka, Malwinka, Tusia, Ryfka i Fafik Mruczą życzenia: Maurycy, Hacker, Filip i Franeczka Przytupuje Gryzelda Quote
Niuni&Pupi Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Kochana Joasiu, Zdrowych i Pogodnych Świąt dla Ciebie, Twojej rodziny i Twoich kudłatych podopiecznych :loveu: Quote
JoSi Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Barbisia staje się psem obronnym szczekając na obcego (syna) w domu. Nie naśladuje przy tym innych piesków. Quote
JoSi Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Wczoraj Barbisia była na kolejnej kontroli u dr Gawora, znowu bezpłatnej, równocześnie z Malwinką zapisaną do kardiologa. Zapytałam w końcu, czy te kontrole są dalej za darmo w ramach zabiegu a wet odpowiedział że nie, lubi Barbi, widzi jak zmienia się jej zachowanie i trzeba się liczyć z dalszymi, już płatnymi zabiegami. Porobił jej zdjęcia pyska aparatem fot., pewnie jest to ciekawy i rzadki dla specjalisty przypadek. Następna wizyta 15-tego maja po oczyszczeniu nosa rano. Chce zobaczyć ile wydzieliny zbierze się do popołudnia. Przy takim popapraniu kości, głównie ich braku, może tak być już stale i nie jest to groźne. Barbi dalej szaleje na spacerach bez smyczy, biega w szalonym tempie jak szczeniak, tarza w trawie z wyraźną radością. Najgorsze jest łapanie w pysk wszystkiego, co nadaje sie do jedzenia a jak założyć kaganiec na taki pyszczek lub trzymać uszczęśliwionego wolnością psa stale na smyczy. Teraz spacery zrobiły się podwójne. Najpierw Tusia z Malwinką - krótki spacer, później Ryfka, Barbi i Fafik - dłuższy. Frotka na wózku jeden, bardzo długi spacer, przeważnie 2 do 3 godz., z zakupami i co tam trzeba załatwić w okolicy. Wszystko się skraca gdy leje deszcz ale częstotliwość zostaje. Quote
moana Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Brawa dla p. doktora... Brawa dla Ciebie, Josi... logistyczne przedsięwzięcie wyspacerowywanie takiej sporej i specyficznej gromadki... Quote
JoSi Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Barbisię muszę uczyć teraz wszystkiego. Jest na etapie zbuntowanego szczeniaka chodzącego własnymi drogami. Dziwnie ogłucha nie reagując na wezwania, na schodach, wychodząc na spacer, szczeka i uczy się dalej wydawania normalnego dźwięku. Jest to krótkie szczeknięcie zakończone krótkim wyciem. Dalej trzeba być bardzo delikatnym i cichym, nie mieć gwałtownych reakcji bo w przeciwnym razie jest przestraszona. Tak więc razem z Fafikiem boją się TZta za głośnego i prędkiego, który nigdy wobec nich nie był brutalny ale gdy na spacerze woła do nogi to przybiegają do mnie szukając ratunku. Quote
sleepingbyday Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 [quote name='JoSi'] nic dodać, nic ująć :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.