JoSi Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Nadrabiam podziękowania, przepraszam za spóźnienie: Halina H. Jarosław............................................100 zł Halcia dla Barbi.................................................... 50 zł Moana.................................................................50 zł Agnieszka P. na Barbi i Malwinkę, Bielsko-Biała...........200 zł Jeśli udało mi się kogoś pominąć, bardzo przepraszam i proszę o PW. Gubienie papierów i siebie w nich to moja specjalność. Zrozumcie brak czasu, zawirowania w czasie chorób mieszkańców tego domu, liczenie misek oraz dopasowanie leków do kolorów tych misek. Czasami samo zwierzątko nie chce współpracować, zabierając czas przeznaczony na inne czynności. Wczoraj Franeczka ukryła się przed pójściem na kroplówkę tak skutecznie, że szukałam jej przez trzy godziny. Przeszukałam całe mieszkanie z zewnątrz, później na czworakach w kątach z latarką a znalazłam w szafce z garami, za którymi się wcisnęła. Doszłam z nią do wet w trakcie operacji, trzeba było czekać, wracałam w pośpiechu, żeby natychmiast wyprowadzić dwa psy małe, wrócić i wyjść z trzema większymi uciekając przed burzą. Pół dnia stracone, wyżyłam się na sprzątaniu klatki Gryzeldy bo i tak lało do wieczora. Denerwuję się wyciekami z nosa Barbisi, które zalepiają nozdrza. Skąd to świństwo się bierze sami weci nie wiedzą, tak jak i nie znają przyczyny ubytków kości. Mam tylko nadzieję, ze to nie dalszy ciąg psucia się kości. Boją się jednak wyrwać po prostu złamany kieł, by dodatkowo nie uszkodźić jeszcze żuchwy. No i co z guzami na listwach mlecznych? Przy badaniu Malwinki dowiedziałam się, jakie są skutki pozostawienia. Zawsze takie same, guz zaczyna wyciekać, przechodzi w stan zapalny i już nic nie można zrobić. Sama Barbi przeżywa raz wzloty, raz upadki. Wczoraj były upadki, burze, deszcz, nerwowy Fafik z głową pod poduszkami a jak on się boi to i suczka jest niepewna. Jednak witała mnie po powrocie z Franką, szczekając i skacząc z radością a Franka zarobiła na imię przez "c" zmiast "k". Quote
sleepingbyday Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 czyli musimy się (a raczej weci) zastanowić jednak nad usunięciem guzów barbi? zosia przeszła wczoraj w stan galarety - burza, a nawet silny deszcz to niestety dla niej koszmar, bidulka. Quote
JoSi Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Wczoraj zaczęła się cieczka Barbisi. Trochę wcześnie, ostatnią i pierwszą u mnie miała 28 grudnia. Czekam do 14-tej na decyzję dr Gawora o zabiegu w środę. Fatalnie, może umknąć okazja na mniejszą opłatę czyli stażysta biorący udział w pokazie robionym przez lekarza, co i tak nie było pewne. Jak jeszcze Malwinka dostanie przed czwartkiem to chyba się zastrzelę. Quote
sleepingbyday Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 przepraszam za oftopa (ale chyba nieszczerze) z ostatniej chwili. przeczytajcie zalinkowany post - bardzo potrzebuje pomocy - w imieniu Ali, która sama, bez żadnej sensownej pomocy, prowadzi przytulisko. ukradłysmy od chłopa terierkę, która ma totalnego pecha życiowego. w końcu adopcja - po miesiącach hoteliku i różnych historii z chętnymi domkami. adopcja okazała się pseudohodowcą!!! sunia odebrana cudem (schowali ją), z 6 szczeniakami, zakleszczona, wychudzona, ogromnie przerażona i z tego strachu agresywna. przeżyła koszmar.... taka przyjacielska, kochana sunia -obraz nędzy i rozpaczy... potrzebujemy pomocy. dla Ali, dla suni... tytuł jeszcze nie zmieniony..... FOKSTERIERKA GŁADKOWŁOSA młoda sunia POJECHAŁA DO DOMU!!!! Quote
JoSi Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 SBD, nie przepraszaj, ogłaszaj wszędzie gdzie się da... to takie smutne i częste. Reszta moich spostrzeżeń nadaje się na same bany. Barbi jednak będzie miała zabieg w środę. Taka jest decyzja weta. Parę dni temu byłam nieco wytrącona z równowagi zapisując Malwinkę na zabieg. Wracałam z ostatniego spaceru już tylko z trzema psami, dwie sunie były wcześniej. Na klatce schodowej zgasło światło, zrobił się półmrok, w który doskonale wkomponowała się Barbisia. Weszłam do mieszkania zamykając drzwi za Fafikiem, przyzwyczajona do jego wchodzenia na końcu. Jeszcze butów nie zdążyłam zdjąć gdy usłyszałam za drzwiami cienkie szczeknięcie. Otworzyłam drzwi i wpadła ucieszona Barbisia, skakała, witała jak po długiej rozłące. Bardzo ją chwaliłam za sygnalizowanie takie prędkie, wygłaskałam i wyściskałam. Na drugi dzień szczekała schodząc od samych drzwi mieszkania przez wszystkie piętra, w drodze powrotnej to samo. Pewnie zrozumiała moją reakcję jako akceptowanie szczekania poza mieszkaniem. Po jednym dniu odzwyczaiłam mądrą sunie od okazywania uczuć w miejscach publicznych. Spokojnie, prośbą i lekkim pociąganiem za smycz. Quote
halcia Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Mała madrala,ciągle główkuje:lol:I dalej biedna,bo ciagle coś.... Quote
SZPiLKA23 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/forum/f99/hiper-super-mega-bazarek-prawie-wszystkomajacy-do-14-06-2009-a-138974/index2.html#post12380494 Quote
Becia66 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Agnieszka P. na Barbi i Malwinkę, Bielsko-Biała...........200 zł To wpłata od Pani która adoptowała naszą orzechowską Perełkę i pomogła w adopcji Sikorki. Pytała jak może pomóc naszym psiakom więc podałam linki do wątków Barbie i Malwinki i stąd ta wpłata. Pani Agnieszko choć zalogowana na dogo Pani nie jest -ale wiem że zagląda Pani czasem na ten wątek więc chcę bardzo, bardzo podziękować w imieniu 2 schorowanych staruszek orzechowskich o których zdrowie i życie tak dzielnie walczy niezastąpiona Asia. Jeszcze raz bardzo dziekujemy za wsparcie.:Rose: Quote
JoSi Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Pani Agnieszko, bardzo dziękuję, to bardzo dużo. Ucieszył mnie mniejszy wyciek z noska Barbisi to zaczęło się na antypodach. Mało jak poprzednio i tak samo nie sprząta po sobie. Chodzi biedna na smyczy, zwraca uwagę na psy nastawiając uszka a kawalerów jeszcze nie obchodzi. Trudno sie dziwić, co chwilę leje deszcz. Quote
Becia66 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 JoSi jutro ci przeleję 100 zł / 60zł z mojego bazarku + 40 ode mnie/ i będziemy mysleć jak fundusze dalej zdobyć......:roll: Quote
JoSi Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Bardzo dziękuję Beciu. Dalej nie wiem jaka będzie ostateczna opłata za zabieg Barbi. Barbisia kicha na spacerach, przez chwilę wisi jej glut z nosa, nie zlizuje tylko wyciera nos w trawę. Nie chce zrobić koo... na smyczy, mam nadzieję na zbieranie w mieszkaniu, gdzieś musi. Ryfka zaczęła sprzątać z podłogi nieliczne kropelki wyciekające dalej skąpo. Jesteśmy umówione z Olą na jutrzejszy wyjazd do Arki o godz. 11.30. Za chwilę wychodzę z Franeczką na kroplówkę, jeszcze tylko ryż i kasza jęczmienna skończą gotowanie. Zbierają się chmury burzowe. Quote
halcia Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Pamiętajcie o fakturkach dla stowarzyszenia"Nadzieja",bo to chyba aktualne? Quote
JoSi Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 halcia napisał(a):Pamiętajcie o fakturkach dla stowarzyszenia"Nadzieja",bo to chyba aktualne? W tej chwili nie aktualne. Zabieg będzie kosztował mniej, same leki, na które znajdzie się pokrycie od Was. Mam telefonować ok. 15-tej do kliniki wet. i dowiedzieć się, czy można odebrać Barbi. Jeśli listwy mleczne da się usunąć, wtedy zgłoszę się do Fundacji. Chyba rozsądnie, prawda? Czekamy, przygotowuję ostatnie przed jutrem jedzenie dla Malwinki i oczywiście reszta psów też musi dostać razem. Zawiozła nas Ola, odbierze brat. Quote
Becia66 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Barbisiu kochana trzymamy kciuki za ciebie i za wytrwałość JoSi też oczywiście.....:thumbs: Quote
JoSi Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Tym razem Barbisia jest słabsza. Najpierw, już w mieszkaniu, poszła do miski z wodą i długo piła. Po chwili zastałam ją leżącą z zamkniętymi oczami opartą pyszczkiem o miskę. Wrażenie było takie, że sprawdzałam czy żyje. Ona tylko głęboko spała. Nie chciała wyjść na ostatni spacer i oczywiście została w mieszkaniu. Zabieg kosztował 210 zł zamiast 1000. Agata Z-F...............................................57.12 zł Małgorzata O..........................................400 zł Bardzo dziękuję, może przyda się na następne zabiegi o których jeszcze nic nie wiem. Teraz musi być przerwa najmniej sześciotygodniowa. Jak ja tą sunię zamęczam !!! Quote
sleepingbyday Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 ufff, ulga! już po wszystkim i spokój. barbi prosze od nas porozpieszczać, w rekonwalescencji po takiej operacji trzeba być rozpieszczanym. Quote
JoSi Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Barbi dostała rozwolnienia na czczo więc niewielkiego. Szkoda, że na ściereczki a nie podłogę. Mam jej dać ryż z mięsem kurzym i marchewką. Właśnie się ogrzewa wyjęte z lodówki. Była na spacerze, pierwszy raz siusiała na schodach później jeszcze kilka razy. Bardzo się mnie boi, w ogóle jest skołowana. Oczywiście wygłaszczę ją za wszystkie czasy, w porywach już to robię. Wróciłam z Arki po zostawieniu Malwinki. W domu Sodoma i Gomora, chyba zaproszę MPO na czwarte piętro. Nie mam czasu wyrzucać śmieci. Życie jest brutalne. Quote
Becia66 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 [quote name='JoSi'] Agata Z-F...............................................57.12 zł Małgorzata O..........................................400 zł Bardzo dziękuję, może przyda się na następne zabiegi o których jeszcze nic nie wiem JoSi ode mnie tez już wpłata powinna być / 100zł /. Sprawdz bo jak nie to bedę reklamować.....:roll: Quote
JoSi Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Beciu, wczoraj jeszcze nie było, może później doszło, np. po 12-tej. Dziękuję Ci bardzo. Barbisi przeszła biegunka po jedzeniu. Dalej jest słaba i jak zwykle wszystko wybacza. Już się przestała bać, psy dalej w ogóle się nią nie interesują nawet z bliska. To jest wyjątkowo kochana sunia. Quote
Becia66 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Dobrej nocy życzę całemu Barbisiowemu domkowi.....:sleep: Quote
JoSi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Czy darczyńcy zgadzają się na wysłanie pieniędzy psom w Orzechowcach? Jeśli tak, to podajcie mi na PW adres z nr konta. To dopiero po 19-tym czerwca gdy będę na wizycie w Arce z Frotką na badaniach i zapłaceniu zaległości. Jeszcze nie wiem jak będę w stanie dojechać do Arki, dzisiaj bym nie mogła. Barbisia dalej jest słaba lub z powodu cieczki jakaś nieswoja, chodzenia tylko na smyczy, przerażenia po długim zabiegu. Nie chcę jej dalszych operacji, ktore nie ratują życia a mogą je skrócić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.