Jump to content
Dogomania

Siwiutki,załamany staruszek Maniuś- teraz Muniek, dostał Dom pod choinkę...


Recommended Posts

  • Replies 619
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sleepingbyday napisał(a):
a domek po niego nie podjedzie, jakby co? rozumiem, ze wizyta jutro? ale umawiajmy się na póxne popołudnie, bo ja po pracy musze wysikac sierściuchy.


ja jakos nie nadązam. gallegro jeszcze nie napisal kiedy i w ogole co i jak.

Posted

Więc tak. Wystawiłam allegro i jako kontakt podałam numer telefoniczny gallegro. Ten pan skontaktowal się z gallegro, ale do mnie na maila (jako wystawiającą aukcje) napisał swoje dane, myśląc,że rozmawia z gallegro.( zajrzalam dopiero teraz do skrzynki, wyslal maila o 17:00- raczej teraz dzwonic nie będę;))

no ale odpisalam ze jutro się z nimi skontaktujemy. NIe bardzo teraz wiem komu przesłac numer i dane. Mru, moge Tobie?:oops:

(tzn. jest jego telefon i mail) trzeba zapytac o adres jego matki ( bo to ona z tego co zrozumialam chce psa) oraz kiedy mozna ją odwiedzic.tzn. z tego co czytam, to ma byc jutro, bo TZ Tuli we wtorek może psa zawiesc. tak?

ja będę w pociągu i raczej nie będę mogla normalnie rozmawiac.

edit: dzięki Pixie za przybycie:lol:
dzięki Mru:) pw wysłałam

sorry za duze litery, ale posty skaczą a nie chcialabym, zeby ta informacja się zgubila

Posted

tu najnowsze informacje dla tej pani i pana na temat Maniusia

a więc;
"Witam Pani Małgosiu...
to tak na początek: Bond jest bardzo spokojnym psiakiem, zarówno do ludzi
jak i do innych psiaków ( z kotami nie próbowałam, ale sądze, iż jego natura
mówi sama za siebie - tak więc nie powinno być problemów)- pamiętam jak go
miałam przez chwilę u siebie w pokoju, to aż serce pękało jak patrzyłam na
niego na jego mordeczkę... jast taki smutny, że szok. Ma około 8 lat, przez
lekarza wet określony, a jego kondycja fizyczna jest ok. Jakieś dwa miesiące
temu miał chorobę skóry, ale teraz jest już zupełnie zdrowy. Oczywiście
kastrowany i zaszepiony, przeciw chorobom zakaźnym i wściekliźnie! Co jest
najsmutniejsze, jest już u nas długo, ok. 2 lata - coż chciałabym aby żadne
zwierzę u nas tyle nie spędzało pieskiego, swojego życia.
Bond był zawsze noszony u nas na rękach - dosłownie i nie umię na dziś
powiedzieć jak zachowuje się na smyczy:smile:)))
Jutro do Pani napiszę i dokładnie podam"

Pytalam Gogonek dlaczego mały byl noszony. Ale to chyba tak z milosci, bo piesiek normalnie się porusza. tzn. nie jest jakis chory czy cos.

ok. to wszystko co wiem. za 3 godziny wstaję, by się tluc pociągiem 10 godzin z walizą i psem:-?. Ale Święta to trzeba się poswięcać hihi:lol:;)

Posted

mam dane jakby coś :)
nie wiem na ile będę mogła z pracy się kontaktować, ale to najwyżej kogoś poproszę.

biedna Charly
ja musiałam wstać o 5:45 i normalnie nie kontaktuję :/

Posted

:nerwy: ale mam stresa, miałam zły sen odnośnie tego domku, ale że niby sny się tłumaczy na odwrót to wszystko powinno być ok.OBY!!! ( Matko, nie dość że Maniuś mi sie snił nie raz, to teraz jeszcze jego przyszły domek:shake: , ja sie chyba powinnam zglosic do lekarza:p)Cioteczki:loveu:, jak już się umówicie, to napiszcie co i jak, plz

Posted

Namieszało się z tymi aukcjami :roll:.
Miałem stresa, ze nie otrzymałem obiecanej wiadomości via Allegro, a okazało się, ze poszła do Charly :crazyeye:.
Najważniejsze, że wszystko się wyjaśniło i Maniuś trafi do cudownego domku.
Co prawda w ostatniej chwili wydarzyło się coś, co stawiało pod znakiem zapytania tę adopcję...
Okazało się, że państwo zostali poproszeni o przygarnięcie młodego, małego psiaka, który miał trafić do schronu. Na szczęście, jak stwierdził Pan, jego mamie zależało na adopcji psa "nieadopcyjnego", a maluch wcześniej czy później znajdzie dom. Właśnie trwają poszukiwania domku dla małego Murzynka.
Reasumując...
Domek czeka na psiaka choćby jutro rano.
Mam wszelkie potrzebne namiary, włącznie z tel. i przekażę je osobie, która podejmie się dostarczenia psiaka jutro rano. Najlepiej, gdyby nastąpiło to między 8 a 9-tą.
Jeśli ktoś chciałby sprawdzić domek jeszcze dziś, również służę tel., w celu dogadania szczegółów. Maniuś miałby zamieszkać na Górnym Mokotowie.

Maniek, pakuj manatki chłopie ;).

Posted

no to jak robimy ? Mru , Sbd ? ja dzisiaj nie widze problemu zeby wizyte przedadopcyjna zrobic
co do odebrania psa mogłabym go przejac pod warunkiem , ze bede go do domu docelowego dostarczyc zaraz po przejeciu , moge przyjsc do pracy pozniej, ale pozniej nie znaczy na 12 :cool1: , gorzej tylko z podwozka , nie wiem jak on by zniosl jazde komunikacja miejska :cool1:

Posted

Z wizyty nici , bo pani pracuje od 14 do 22 i albo musialbym byc u niej za najpozniej pol godziny albo grubo po 22 , to pierwsze odpada w przedbiegach , drugie nie ma sensu. Moge Manka przejąc i zawieźć na miejsce , adres i telefon do Pani podal mi syn , napiszcie mi tylko czy on sie nadaje do podrozy kominukacja bo jak nie to musze sie nastawic na taxi

Posted

Oj to nie dobrze:roll: wizyta ok 23 to rzeczywiście późno, ale z drugiej strony jak napisał Gallegro opcja z przekazaniem Maniulka bez wizyty, to ryzyko:roll:. A pani mieszka sama, ze nikogo nie będzie w domu wcześniej? Jak nie ma opcji przed, to koniecznie nalot poadopcyjny. Da radę???PLZ:modla: i jeszcze w umowie zaznaczyć prośbę o regularne sprawozdania o stanie Maniusia i fotki choć raz na miesiąc. Ja chyba nie dożyje tego jutra:shake:

Posted

my tu we trzy sobie poradzimy i odwiedzimy maniusiowy dom na święta :):diabloti: nie bójcie się
chyba orpha zrobiła sensownie


orpha jaka to dzielnica? :)

Posted

było pisane, ze górny mokotów - czy choc z nimi ktoś pomagał pzredstawiając wersję pesymistyczną, tzn jakie moga być problemy? czy da się z nimi dzis pogadac przez telefon? chyba mże odbierać, zwłaszcza, że jeszcze nie ma 14.00? czy ktos odpwoiedzialny za adopcję mogłby z nia porządnie pogadać? szczerze - żeby nie było niespodzianek?

a co do chodzenia na smyczy - przecież skoro maniek jutro jedzie do domu, to pierwsze, co przychodzi na myśl, to załozyć mu w schronie smycz i oblukac, co on na to...

Posted

dokładnie ul.Racławicka adres i telefon mam od syna tej pani
wiyty poadopcyjne tak jak Mru pisała nie ma problema zadnego
Czy umowe to ta osoba ktora bedzie pieska wiozla przywiezie ??
A i namiary na wiozacego potrzebuje :evil_lol:

Posted

Maniulku kochany, jutro po tych wszystkich latach smutku zapowiada się Twój wielki dzień. Oby wszystko poszło po dobrej myśli i na święta:tree1: będziesz już w swoim własnym osobistym domku:loveu:

Orpha, masz te namiary na TZ-ta Tuli? bo to on ma wieźć Maniusia

Posted

Gogonek napisał(a):

Orpha, masz te namiary na TZ-ta Tuli? bo to on ma wieźć Maniusia

juz mam :) , napisze jutro co i jak :)
bedzie mial jakas smyczke i obrozke czy mam swoja zabrac ??

Posted

Orpha:loveu: dzięki. Dzisiaj to juz w ogóle nie zasnę. Zanim go przekażesz wycałuj proszę,i wyściskaj tą kochana mordeczkę. Da redę jakąś jedną fotkę nawet komórką zrobić? Co do smyczy i obrózki to myslę, że dostanie ze schroniska, ale chyba lepiej jak weźmiesz (tak w razie W). Chyba, ze ktoś z Radomia potwierdzi Ci wszystko ze szczegółami. Ja niestety za daleko:-( 3mam kciuki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...